Witam
Wczoraj podczas sładania mojego nowego zestawu (i5 2500k + asrock P6 Pro3 b3) powyginałem nóżki gniazda procesora. Nie wiem jak to jest w ogóle możliwe, gdyż całą procedurę wykonałem zgodnie z instrukcją(trójkąt na procesorze w lewym dolnym rogu).Gdy kompm nie chiał wystartować (bład płyty głównej "d6") po wyciągnięciu procka z gniazda byłem w szoku.Kilkanaście wygiętych nóżek, jak to jest możliwe ?.Dodam ,że nie jestem jakims laikiem w tej dziedzinie, poskładałem sobie w życiu nie jeden zestaw , a teraz czuję się jak jakis noob :? Pytanie zasadnicze czy jest mozliwość wymiany gniazda na płycie głównej i czy duże jest prawdopodobieństwo uszkodzenia procesora ?.
W załączniku zostawiam zdjecie, niestety kiepskiej jakości , gdyz nie miałem pod reka apratu, ale mysle ,że mniej więcej widac o co chodzi. zgóry dziekuje za info