Witam wszystkich, kiedyś miałem tu konto ale chyba mi usunięto bo zbyt długo się nie logowałem...
W tym temacie opiszę krótko moją przygodę z wodnym chłodzeniem kompa.
Prawdę mówiąc nie wiem czy komuś będzie się chciało to czytać, ale zapraszam do dyskusji.
Od samego początku podstawowym założeniem mojego chłodzenia było wykonanie jak nawięcej elementów samemu, bo moim zdaniem markowe podzespoły każdy może kupić i to żadna radość ani sensacja. Za to zbudować samodzielnie mało kto potrafi i to daje prawdziwą satysfakcję.
Na początku nie bardzo wiedziałem co i jak, wpadłem na pomysł żeby wygiąć w harmonijkę rurkę miedzianą i przylutować ją do miedzianej podstawy. Jak pomyślalem tak zrobiłem. Wyszło ładne, steampunkowe i myślę, że nawet mogłoby działać, ale miałem za słabą pompkę (jakaś za 15zł) i ten pomysł porzuciłem.
Po paru dniach postanowiłem zrobić blok na CPU, który bardziej przypominałby seryjne konstrukcje. Miałem pod ręką akurat blachę alu, radiator i pleksi. Trochę wiercenia, szlifowania itp i oto efekt (oszczędzę wam fotki z prac).
Kupiłem też sensowną pompkę - Aquael Circulator 1000l/h, która oczywiście wymagała przerobienia. Kupiłem mosiężne korki na 1/2", nagwintowałem i wkręciłem w nie zwykłe króćce na 1/4".
potrzebowałem też zbiornik, więc zrobiłem z pleksi:
tak wygląda zamontowany w obudowie
poszedłem za ciosem i zrobiłem blok na NB
zaopatrzyłem się w lepszą chłodnicę (czyt. wyciągnąłem z jakiegoś wraku na złomowisku) i złożyłem cały układ.
Wszystko elegancko działało, ale... wydajność jednak była kiepska. po 10 minutach orthosa dobijało do 60 stopni.. aha, chłodzenie siedziało na msi 870-c45, athlon II x4 640 bez OC. Jednak w porównaniu do mojego poprzedniego coolera od Arctic Cooling temperatury i tak znacząco spadły.
Burdel w obudowie, wiem... zapewniam że nie dało się tego lepiej ułożyć. Ta obudowa była do kitu, do tego doszły przewody od regulatora prędkości wentylatorów który zrobiłem przy okazji, jak również od sterownika podświetlenia zbiornika (3 poziomy jasności sterowane jednym przyciskiem)
W związku z wydajnością postanowiłem zrobić kolejny blok, tym razem z miedzi. Długo to nie potrwało a efekt taki:
oraz poniklowany
do tego top z aluminium i wszystko zamontowane
temperatury spadły drastycznie, w idle aż do temperatury pokojowej.
Tutaj póki co kończy się ta historia, ale nie na długo, bo ta obudowa mnie strasznie denerwowała, cała konstrukcja była bardzo niepraktyczna. W związku z tym podjąłem nowy projekt na bazie obudowy Chieftec BA, postaram się wam go opisać na tym forum, ale już w dziale modyfikacje :)
dzięki za przeczytanie, jeśli ktoś wytrwał, i ciekaw jestem co sądzicie o moim projekcie.