Mianowicie dużo piszecie tutaj o podkręcaniu procesorów, na jakich płytach to robicie, pamięciach, zasilaczach chłodzeniach itp...
Ja osobiście mam Bartona 2500+ epoxa 8rda+ zasilacz 300W L&C chłodzenie na procku to speezy(2400 obr bez regulacji) za 45zł nie wiem jak to sie nawet pisze ;)
I chodzi mi to wszystko na magistrali 200 czyli procek 3200+ (2200MHz) temperatura 46-48 st
w stresie 53-55 st
Wszystko działa stabilnie, robiłem nie jedne testy 3D Mark, CPU MARK i zero problemów, zwisów, resetów czy wyłączeń kompa. Może trafiłem na specyficzny sprzęt, ale nie wydaje mi się... Dodam tylko że zasilacz wymieniam na 400W Mercurego bo zamierzam kupić dysk drugi i może już nie pociągnąć...
Powstaje tutaj pytanie o sens wkładania dużych pieniędzy (bo nikt mi nie powie ze małych) na markowe wentylatory, zasilacze, pasty srebrne i tego typu gadżety...
Aha... fakt powodem zmian może być hałas ale ja naprawde nie mam odkurzacza takiego jak np prescott'y :D
Oczywiście nie chciałem tutaj w jakiś sposób się wychylać bo nie jestem profes. overclockerem ;) ale chciałem się podzielić swoimi spostrzeżeniami.
Pozdrawiam