Jump to content

TearfulRhino

Użytkownik
  • Content Count

    11
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1 Neutralna

About TearfulRhino

  • Rank
    Newbie
  1. Dzięki za odpowiedź, przyjrzę się temu bliżej. Czyli jak mniemam jedyne rozwiązanie to wymiana wentylatora / chłodzenia? Innej opcji nie ma?
  2. Od kilku dni mam problem z moją kartą graficzną. Jest to Gigabyte GTX 970 w wersji Mini-ITX. Przez 2 lata chodziła bez najmniejszych problemów, ale od paru dni zauważyłem, że w trakcie gry coś strasznie brzęczy. Doszedłem do wniosku, że to wina wentylatora (w trakcie gry przyspiesza i pojawia się brzęczenie). I faktycznie tak jest - zainstalowałem MSI Afterburner i jak samemu podciągnę prędkość wentylatora do 60%, to od razu pojawia się to brzęczenie. Dźwięk brzęczenia: https://clyp.it/qh51todo# Na YouTube znalazłem też ten filmik, gdzie ktoś z identycznym modelem karty ma dokładnie ten sam problem. Jest to w 100% to samo brzęczenie. Niestety 10 lipca skończyła mi się gwarancja, więc pech goni pecha. Jakiś pomysł, co można z tym zrobić? Czy jest to w ogóle groźne dla samej karty, czy można z tym żyć? Póki co niestety nie mam funduszy na zakup innej karty, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że jedyny opłacalny upgrade to GTX 1070, którego cena jest jak dla mnie masakryczna. Można to jakoś samemu naprawić? Jest to kwestia samego wentylatora czy może jest to jakiś luźny element w środku? Jak mniemam samego wentylatorka nie da się wymienić, jak już, to trzeba całe chłodzenie zmienić na niestandardowe?
  3. Wiem, że to być może głupia rada, ale... wygląda mi po prostu na to, że po ukończonej instalacji z jakiegoś powodu zmienia Ci się w BIOSie kolejność urządzeń do bootowania i po prostu komputer startuje z nośnika z Instalatorem Windows (płyty DVD lub pendrive). Próbowałeś po prostu wyjąć pendrive lub płytę z instalką Windowsa? Wtedy nie powinien wyświetlić się instalator. Jeśli już, to ewentualnie powinien pojawić się inny błąd. Możesz też wejść do BIOSu i sprawdzić kolejność bootowania urządzeń - upewnij się, że dysk, na którym instalujesz Windowsa jest ustawiony jako pierwszy.
  4. Rozwiązałeś problem, czy nadal testujesz bez karty dźwiękowej Asusa? Problem nadal występuje, czy już przestał? Niekoniecznie musi to być problem z twoją kartą dźwiękową. Zauważyłem na twoich zrzutach ekranu, że przede wszystkim źródłem problemu jest sterownik nvlddmkm.sys - to jest plik od sterownika karty graficznej NVIDIA. Wiem, że podświetla Ci się to razem z cmudaxp.sys, ale mogą one po prostu ze sobą wchodzić w konflikt. Spróbuj wyczyścić sterowniki NVIDII programem typu Display Driver Uninstaller w trybie awaryjnym i zainstaluj nowe stery na czysto. Możesz też przeinstalować sterowniki do ASUSa, ale to już chyba robiłeś. Ewentualnie konflikt może występować na linii karta graficzna - karta dźwiękowa. Może sterownik dźwiękowy od NVIDII (ten od portów HDMI) ma jakiś konflikt z ASUSem? Wejdź do Menedżera urządzeń i spróbuj całkowicie wyłączyć urządzenie NVIDIA High Definition Audio. To odpowiada tylko za przerzucanie dźwięku np. do monitora z głośnikami, podłączonego przez HDMI. Jeśli masz Xonara, to obstawiam, że korzystasz ze zwykłych głośników lub słuchawek :) Oprócz tego możesz też sprawdzić, czy twoja karta graficzna się nie przegrzewa, ewentualnie możesz obniżyć nieco taktowanie zegarów na GPU i pamięci. Mi osobiście bardziej to wygląda na problem właśnie z tym sterownikiem nvlddmkm.sys od NVIDII niż z Xonarem. W Googlu jak wpiszesz nazwę tego sterownika, to pojawia się mnóstwo problemów odnośnie wysypywania się sterownika ekranu i BSOD z tym plikiem właśnie. Tu masz też zbiór informacji odnośnie diagnostyki tego problemu: http://www.download.net.pl/jak-rozwiazac-blad-nvlddmkmsys-i-niebieski-ekran-smierci/n/8367/ Może coś z tego Ci pomoże, powodzenia :)
  5. Hej, Od jakiegoś czasu jestem posiadaczem Gigabyte GTX 970 OC w wersji Mini-ITX (obudowę mam jednak normalną, po prostu za dobrymi opiniami skusiłem się na GTX 970, ale średnio było z kasą, więc każda złotówka się liczyła, a ta była akurat najtańsza). Mam jednak trochę problemów z kartą, w sumie nic takiego, co by sprawiało, że nie mogę korzystać z komputera, ale jednak są to rzeczy, które nie dają mi spokoju. Mój cały zestaw jest dość budżetowy jeśli chodzi o konkretne marki i rozwiązania (nie nastawiam się na OC, więc zazwyczaj biorę najprostsze modele). Procesor: i5-4440 z oryginalnym chłodzeniem Płyta główna: MSI B85M-P33 RAM: Kingston Hyper-X 8GB (2x4GB DDR3 1600) Karta graficzna: Gigabyte GTX 970 OC Mini-ITX Pierwsza sprawa: spadki FPS. Mam spadki nawet w starszych grach, w zależności od tego, w jakie miejsce spojrzę. Mówię tu także o grach pokroju Fallout: New Vegas, nawet przy obniżeniu ustawień graficznych. Wejdę np. do jakiegoś budynku, stanę w kącie i mam 60 FPS. Obrócę się jednak 1cm w lewo lub w prawo i zazwyczaj znajdzie się miejsce, gdzie błyskawicznie FPS spada do 40-45. Uruchomiłem MSI Afterburner na drugim monitorze i zauważyłem, że w takich momentach spada mi użycie GPU do 80-88%, a rośnie użycie CPU. Identyczna sytuacja w nowszej grze - Dragon Age: Inkwizycja. Biegając "po terenie" czy w intrze nie ma problemu i utrzymuje FPS w okolicach 55-60 FPS, ale jak już doszedłem do Wioski Redcliffe, gdzie było troszkę więcej ludzi, to FPS mi zaczął spadać nawet do 38. Identyczną sytuację miałem za dawnych czasów, gdy do Phenoma II X2 550 BE dokupiłem grafę GTX 660 - w Far Cry 3 był ten sam efekt i okazało się, że był to bottleneck przez procesor. Wymiana na obecnego i5-4440 wyeliminowała ten problem. Czyżby ten procesor był już za słaby na GTX 970? Druga sprawa: wywalanie z gier i wysypujący się sterownik ekranu. Znalazłem już porady na naszym forum, żeby ewentualnie obniżyć taktowanie lub wyłączyć Chrome, więc spróbuję je zastosować. Mówiąc szczerzę ufam, że to przeglądarka Chrome, bo faktycznie błąd o sterowniku ekranu wyświetlał mi się wtedy, gdy miałem w tle odpaloną przeglądarkę. No ale ogólnie tak - zdarzyło mi się już kilka razy podczas gry w Dragon Age, że wysypał mi sterownik ekranu, więc wspominam, że taki problem się pojawia. Nie zawsze jednak jest komunikat o sterowniku - np. ostatnio Wiedźmin 3 wywalił mi na Pulpit tak po prostu, bez żadnego komunikatu (może ktoś umie rozczytać info z crashloga Wiedźmina? jeśli tak, to tu jego treść: http://pastebin.com/PeZcHKbH). To samo z Dragon Age: Inkwizycja - wczoraj wieczorem na multiplayerze samo z siebie wywaliło mnie do Pulpitu bez jakiegokolwiek błędu. Trzecia sprawa: niski wynik (chyba niski?) w 3DMarku na Fire Strike'u 1.1. Uzyskałem "tylko" 8480 punktów. Oto link: http://www.3dmark.com/3dm/8270357. Wydaje mi się, że to mało - inni na tej samej konfiguracji mają powyżej 9500, a znajomy na i7-3770k i GTX 780 / 16GB RAMu wyciągnął ponad 9700 punktów bez jakiegokolwiek OC. Rozumiem, że i7 to lepsze procesory, ale z drugiej strony zawsze mówiło się, że nie ma sensu do nich dopłacać na potrzeby gier. A GTX 970 miał być z kolei mocniejszą kartą niż GTX 780, więc spodziewałem się, że będę mieć zbliżony do niego wynik, ale 1200 punktów różnicy to jednak spora liczba. Wiem, że to niby tylko benchmarki, ale wydają się idealnie odzwierciedlać różnicę między naszymi komputerami - on takich problemów i spadków FPS w ogóle nie posiada. Co jeszcze? Hmmm... ogólnie ciężko znaleźć grę, która chodziłaby w 60 klatkach na sekundę bez zadyszki. Zazwyczaj odczuwam spadki i jestem niezbyt zadowolony z zakupu, ale może zbyt wiele się spodziewałem (wcześniej miałem GTX 660 i FPS był mniejsze ale równy, nie skakał aż tak bardzo). Gram w 1080p, mam Windowsa 10. Aktualny sterownik NVIDII u mnie zainstalowany: 353.62, ale identyczna sytuacja była na poprzednich wersjach. Zastanawiam się, czy może to wina Windowsa 10? No chyba, że takie działanie to normalka na takim sprzęcie jak mój i właśnie w ten sposób przejawia się oszczędzanie po 50-100 zł na każdej części...
  6. No tak właśnie myślałem, że się na tym skończy, ale wolałem się jeszcze tu upewnić, bo zawsze dobre rady mile widziane;) GTX 970 dominuje najwyraźniej. Te używane R9 290 widziałem od miesięcy na Allegro, niby jest gwarancja na pół roku, ale... dziwi mnie to trochę. Bo nie są to używki od zwykłych userów - to są masowe aukcje, czasem, owszem, tylko po 2 sztuki, ale czasem aż po 20. W pudełkach niby są, jakaś gwara niby jest, no ale nie pochodzi to ze zwykłego komputera gracza raczej. Więc w sumie może faktycznie, jak to ujął zaodrze244, przywożone koparkami nie wiadomo skąd ;) Jeśli chodzi o zakup nowej R9 290, to chyba już w takim wypadku wolę dołożyć do GTX 970, bo różnica jest nieduża przy nówkach. Co innego, jak mówimy o różnicy ok. 400-500 zł jak w przypadku używanego Radeona ma to miejsce, ale w przypadku nówki to Radeon kosztuje ok. 1250 zł, a GTX 970 od Palita już jest za 1350 zł. 100 zł to nie jest aż taki majątek, a jeszcze w sumie nie wiem, czy mój zasilacz tego Radka by wytrzymał. Jakby padł i musiałbym kupić nowy, to koszt by przewyższył 970, co już totalnie się nie opłaca. Dzięki za sugestie :)
  7. Hej, Od paru miesięcy mam już zagwozdkę, którą odkładam na później, ale powoli przychodzi czas podjąć jakieś decyzje. Mam GTX 660 obecnie i Wiedźmin 3 sprowadził mnie do 30 FPS, wiec pora coś z tym zrobić. Oczywiście chcę zaoszczędzić jak tylko się da :P Widziałem używane Radeony R9 290 na Allegro w cenach ok. 900-920 zł. W przypadku GTX'a 970 tak dobrze nie ma, raczej rynek używek jest niezbyt duży, bo karta wciąż bardzo dobra, mało kto zmienia, a jak już, to niewiele mniej kosztuje, więc nawet nie ma co się łaszczyć na tych parę zł. Więc różnica cenowa przy zakupie jest dość duża - Radeon używany za ok. 900 zł, GTX 970 nowy, więc ok. 1400 zł. Jest jeszcze trzecia opcja - GTX 770, który teraz nowy kosztuje mniej więcej tyle, co ten Radeon używany. Mój cały zestaw: CPU: i5-4440 GPU: GTX 660 2GB RAM: 2x4GB Płyta główna: MSI B85M-P33 Zasilacz: BeQuiet PurePower L7-530W Do tego są podpięte 3 dyski HDD Co do zasilacza - widziałem, że ostatnio chyba wyszły jakieś nowe wersje tych zasilaczy. L8? Czy coś z 80plus? Mój chyba taki nie jest, ja mam tego starszego, w białym opakowaniu był. Z tego, co się doczytałem, to na linii 12V1 i 12V2 ma łącznie 420W. Kupiłbym Radeona używanego, tylko nie wiem, czy mój zasilacz to uciągnie. Już kiedyś stary Radeon HD 4890 rozwalił mi jeden zasilacz (wtedy kupiłem właśnie obecnego), a wiem, że również te modele R9 290 mają apetyt na energię. No i teraz pytanie do was, szanowni państwo - kupić używanego R9 290? Da radę na tym zasilaczu? Duża różnica w poborze prądu i wysokości rachunków będzie? Nie wybuchnie? :D Czy lepiej dozbierać i dołożyć do GTX 970, który raczej bez problemu sobie z tym poradzi pod kątem poboru energii? Nie będę ukrywał, przerażają mnie trochę te ceny GTX'a :/ Trochę sprzęt nie na moją kieszeń, ale też czytałem, że nie bardzo jest sens wymieniać na coś innego. Jak się ma GTX 770 do 970 i R9 290? Jest kolosalna różnica? Opłaca się na niego wymieniać GTX 660?
  8. OK, w sumie racja, kupowanie dziś X4 965 bez jakiegokolwiek podkręcania to marnowanie potencjału, a na tej płycie nie ma co ryzykować, bo jeszcze się to źle skończy. Póki co zostawię tak, jak jest i będę odkładać na i5. Trochę w sumie szkoda, że i5 obecnie mają aż taką przewagę - Intel stał się poniekąd "jedynym słusznym wyborem". Dzięki za odpowiedzi :)
  9. No właśnie, teraz kwestia jest taka, jak duży wzrost poboru prądu będzie po podkręceniu X6. Zawsze można zrobić nieco mniejsze OC, żeby przekroczyć 3 GHZ. Ale wtedy chyba lepszym wyborem będzie stockowy X4 965 3.4 GHz? Kurde, ciężko dokonać wyboru :)
  10. Dobre pytanie, ale niestety nie znam na nie odpowiedzi. Niemniej jednak chyba jakimś cudem tak właśnie jest - zarówno opisy tych procesorów w sklepach internetowych jak i tabelka z listą wspieranych procesorów odnośnie mojej płyty wskazują, że X6 jest 95W, a X4 125W.
  11. Hej, Może zacznę od podania obecnej konfiguracji: Procesor: AMD Phenom II X2 550 BE @3.4 Ghz (300 MHz podkręcony, w sumie tak symbolicznie lol) Chłodzenie procesora: Arctic Cooling Freezer XTREME Rev.2 Płyta główna: Gigabyte GA-M720-US3 RAM: 2x2GB Kingston DDR2 Karta graficzna: Gigabyte GTX 660 OC 2GB Zasilacz: BeQuiet BQT-L7 530W Jak widać, mój procesor znacznie odstaje od karty graficznej. Kartę kupiłem kilka dni temu, gdyż za jakiś czas (z naciskiem na później niż wcześniej) miałem zamiar przesiąść się na platformę i5. Niestety, obecnie odnoszę wrażenie, że bottleneck przez procesor w niektórych grach jest tak duży, że FPS potrafi spaść niżej, niż przy poprzedniej konfiguracji z Radeonem HD 4890 1GB. Jestem w związku z tym zmuszony wymienić procesor szybciej, niż to planowałem pierwotnie. Absolutnie odpada i5 - nie stać mnie w tej chwili na niego i nie będzie mnie raczej stać ani za miesiąc, ani za dwa. Wymiana taka wiąże się również z kupnem nowej płyty głównej oraz pamięci RAM, przy najniższym wariancie i5 3350-P jest to całkowity koszt ok. 1050 zł. W grę wchodzą obecnie dwa procesory: Phenom II X4 965 BE oraz Phenom II X6 1045T. I tu się zaczynają moje wątpliwości. Moja płyta główna jest raczej z niższej półki i wiem, że miała problemy z odpaleniem pierwszych "rewizji" X4 965, które pracowały na wyższym TPD (140W). Z nowszym Phenomem X4 965 125W niby daje sobie radę, ale domyślam się, że w takim razie jest to na granicy szczytu jej możliwości (tabela wspieranych procesorów GA-M720-US3). Z kolei Phenom II X6 1045T ma TPD 95W, więc to jednak nieco mniej, ale za to ma słabsze taktowanie (no ale skoro ma mniejszy pobór prądu, a ja mam dobre chłodzenie, to mógłbym go trochę podkręcić i mieć 6 rdzeni zamiast 4). W związku z tym krótko. Co lepiej kupić: 1. Phenom II X4 965 BE 125W 3.4 GHZ bez podkręcania, żeby nie katować płyty i zasilacza dodatkowym poborem prądu czy 2. Phenom II X6 1045T 95W i podkręcić do tych 3.4 GHZ, żeby zrównał się z powyższym, a miał jednocześnie sześć rdzeni i niższy od X4 pobór prądu?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.