Cavemanpg
-
Postów
80 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Odpowiedzi opublikowane przez Cavemanpg
-
-
Wątpię by ktoś miał taką wagę naturalnie. raczej chodziło mnie o to, że przy wzroście 180 cm zarówno waga 60 jak i 90 kg może być normalną w zależności od budowy ciała i predyspozycji genetycznych. Znam takie osoby. Jedna i druga bez ćwiczenia i obaj są szczupli. Ta osoba co mniej waży nigdy nie będzie atletyczna więc po co ma się zarzynać na siłowni i jakąś masakryczną dietą, jak i tak nie przyniesie to efektu. Lepiej pójść na basen albo na rower. Na pewno jest to zdrowsze.
Sam mam 22 lata 185 cm, Waże 95 kg(powinienem 87-88) i tak od 3 lat stale. Nie jestem szczupły mimo, że całe wakacje na rowerze śmigam, przemieszczam się na piechotę, chyba że dystans jest większy niż 40 min. Po prostu lubię gotować i pewien złocisty napój. I tak jest mi pisane najwidoczniej. Żadnych problemów ze zdrowiem nie mam.
160 i waży 140kg ?? - raczej nie zdarzy się ktos z taką wagą "naturalną"
-
Ja to niektórych nie rozumiem. Przeciez waga zależy też od genów, budowy ciała, grubości gnatów itd. Po cholerę zarzynac się wyczerpującym treningiem, jesli to niektórym i tak nic nie da. Jeśli masz 180 cm i ważysz 60 kg to widocznie jest to najlepsza waga dla ciebie, a każda usilna zmiana(tym bardziej szprycowanie się chemią) moze tylko zaszkodzić.
-
Przekątna na pewno nie będzie 17 cali tylko prawdopodobnie ok 16.
Samsungi mają dobre kineskopy, ale są robione na kiepskiej elektronice i dlatego przy dużym obciążeniu lubią się psuć.
LG często maja skopaną geometrię.
Za tą cenę to chyba lepiej używaną 19 kupić.
P.S. Niedawno był prawie identyczny tema t założony.
-
I co z tego ?
Jak mieszkałem w akademiku to koleś testował 4 kolumny po 1KW. I co z tego?
Jak czytam niektóre posty w tym wątku to mam wrażenie, że niektórych przydałoby się potraktować tak jak Paweł Gawła w pewnej bajce Aleksandra Fredry. Poza tym po cholerę puszczać bardzo głośno muzykę, skoro wiekszość głośników/kolumn, im gra głośniej tym gra gorzej :mur: .
A tu link dla nieznających (sic) tej bajki.
-
Witam mam maly dylemat. Nie wiem za bardzo jakie fakultety wybrac wiadomo ze cos z kompami ALE no wlasnie ALE. Jak sadzicie czy jezeli przykladowo bede chcial pojsc na Elektronike i Telekomunikaje to czy musze wybierac dodatkowo fak z informatyki (bo Fiza i Matma nieodwolywalnie) jak sadzicie? I jeszcze mam male pytanko: czy jak np. wezme Informatyke na El. i Tel. to ona mi sie do czegos przyda??
Zastanawiam sie rowniez nad Informatyka na studiach. Jak myslicie co lepiej ORT: ORT: ORT: ORT: ORT: <span style='color: red;'>ORT: wziasc</span>, co jest bardziej przyszlosciowe??
Matma i fiza na bank. Informa to zależy
Nie patrz na to co jest przyszłościowe, tylko na to co ci się podoba bo sie będziesz męczył na studiach. Jeśli średnio lubisz programowanie i nie masz cierpliwości siedziec przy kompie móżdżąc nad jakimś algorytmem to sobie odpuść informę. Na ele i tele też jest programowanie, ale nie wiedząc nawet nic na ten temat spokojnie powinienes dac sobie radę.
Ogólnie jak chcesz iść na jeden z ww kierunków na polibudzie to ucz się Fizyki i Matematyki, bo te studia naprawdę nie należą prostych. Na uczelniach technicznych duzo trudniej jest się utrzymac, niż na nie się dostać.
-
Dysk 120 GB (de facto 114) na 14GB(system) i 100GB(reszta). Nie jestem chomikiem więc ponad połowa miejsca i tak jest wolna :D.
Wcześniej miałem 80GB podzielone na 3 partycje to ciągle coś z jednej na drugą przewalałem.
Podział dysku (moim zdaniem) w niewielkim stopniu wpływa na szybkosć działania kompa, jeśli się nie wykonuje jakiś skomplikowanych operacji na danych.
Windę mam juz pół roku bez reinstalowania, odpala się w mniej niż minutę, żaden program się nie muli. Dlatego uważam że tworzenie jakiś wymyślnych podziałów nie jest warte zachodu.
BTW. Takie tematy były juz na forum poruszane(niekoniecznie w tym dziale), więc następnym razem jakiś moderator może się zjadowić jak założysz temat nie uzywając szukajki.
-
Polskiego nie uczyłem sie prawie wcale i nie przeczytałem części lektur (te które mnie nie zaciekawiły). na pisemnej mieliśmy coś takiego jak temat 4b. (pytania odnośnie tekstu + krótka praca max. 4 strony komentująca tekst) i wyszło z tego 3. Z ustnej dodstaliśmy od nauczyciela jakies 150 zestawów pytań i powtórzyłem te najtrudniejsze(dla mnie) - efekt 4.
Ustny niemiecki to była prezentacja własnego tematu o narciarstwie klasycznym (była u mnie taka mozliwość) no i 5 dostałem, ale byłem w klasie językowej.
Z matmy pisemnej regularnie przez rok katowałem zbiór zadań z zadaniami z lat poprzednich i dostałem 5 przez błąd przy przepisywaniu :mur:.
Ustna fizyka na 5 zdawana w czasie meczu Polska - Korea na MŚ, ale tu od roku znalismy pytania i była tylko kwestia tego na które się trafi :rolleyes: .
A tak wogóle stara matura nie jest trudna i jak się miało 3 lub 4 z danego przedmiotu to nie powinno być problemu ze zdaniem.
A steresować się nie ma czym bo tak naprawdę "NIe matura lecz chęć szczera..." :twisted:
-
To 50 wydaje się całkiem prawdopodobne - to jest mniej więcej liczba standardowych "szablonowych" tematów, a takie są na maturze. Także nikt tutaj nic nowego nie napisze, żaden który się pojawi nie powinien być zaskoczeniem. Z obrazkami powinno być podobnie. No chyba, że mieliście d**pę wołową a nie nauczyciela, to z wami tego nie przerobił.
-
Obadwa bardzo średnie. Moi rodzice mają LG i ma problemy z geometrią (jak wiele kineskopowych LG), za to Samsungi (szczególnie te najtańsze) są robione na kijowych elementach elektronicznych - intensywnie eksploatowane lubią sie psuć.
Za ta cenę (<500zł) to mozna używaną 19" lub takowegoż leżaka na trinitronie lub Diamondtronie kupić. A to będzie duzo lepszy monitor.
-
Za 800 zł to chyba nie. Mi wyszło ok 1000-1100 bez monitora w tanim sklepie (w przybliżeniu Mobo 150zł, proc 200zł,256 RAM 100zł, HDD(80GB) 230zł,CD-RW 80zł, grafa (150-250zł),buda+zasilacz 150zł, mycha+klawiatura 30zł)
Czy za 1000 zł warto?
moją zdanią nie. Posiadając takiego kompa po 2-óch miesiącach będzie kombinował by go ulepszyć :D. Po czym wyda w sumie więcej kasy, a tak dołoży trochę i będzie miał nowego nieśmiganego kompa. A jak nie ma mozliwości dokoptowania kasy to kupujac części moze kupic cos ciekawszego.
-
Jeśli ma zwiekszyć to i tak maksymalna przepustowosc DSL wynosi 2 Mbit/s. Więcej po prostu w tej technologii (PCM) nie da się usyskać z tego co wiem.
A zwiekszyć mogą, bo już w sierpniu lub wrześniu 2004 cos takiego miało miejsce - ale wynikało to z tego, że cena łącza DSL dla poszczególnych przepustowości jest odgónie ustalona bodajże i musieli sie do tego dostosować.
-
Może jakiś nie dokształcony jestem ale badania naukowe dowodzą, że im wyższa częst. odświeżania tym obraz ładniejszy, a im mniejsza jest ta częstotliwość, tym oczka mniej zmniejszone. Dlatego też LCD są takie relaksujące ale czegoś im brakuje...
Tak mawiał mój wykładowca na uczelni z przedmiotu informatyki, o stopniu doktora i nazwisku Gwiazda a imieniu Tomasz
To ciekawa teoria :blink: . Ja przy 60 Hz wysiadam po minucie, przy 100 moge sie gapić bardzo długo.
Obraz w LCD jest odświeżany w inny sposób, a obraz statyczny mają lepszy :D.
W dziale o monitorach jest kilka dyskusji na temat odświeżania.
-
Na stronie MKS informacja, że to ściema, dodana jest 3 lata temu :mur:
-
Troche powagi :mur:
Na moje 1gbps (gigabit na sekundę, jeśli dobrze rozumiem) to 125 MB/s.
Wątpię by to "śmieszne" pieniądze gdziekolwiek kosztowało, pomijając to, że i tak cywilny uzytkownik takiego czegoś nie wykorzysta, to oferta tak dla kilkuset osób na mój gust. Takiej prędkości to żaden pecetowy dysk nie przerobi. Prawdopodobnie chodzi o podłączenie do jakiejś wiekszej sieci 1gbps, a nie o pojedynczą ofertę.
A tak swoją droga nie wiem dlaczego TP nazywa neo i DSL łączem szerokopasmowym, skoro w ujeciu telekomunikacyjnym (a moze się mylę), łącza do 2Mbit/s oparte o bramke PCM są łączami wąskopasmowymi. Szerokie pasmo to zupełnie inna bajka i technologia.
-
1. Wywaliłeś kupę kasy na zasilacz, który tak na prawdę nie jest ci potrzebny - chyba że masz bardzo dużo dysków. Markowe 300W za ok 100 zł by ci spokojnie wystarczyło.
2. Jak ci się wiesza tylko w grach to logicznym by było zacząć poszukiwać problemu w karcie graficznej.
3. Napięcia mierzone programami czasami bywaja zgodne z prawdą.
-
-
To nie jest mentalnośc ludzi z naszego kraju tylko tak sie dzieje na całym świecie(poza tym nie musisz się wydzierać).:mur:
W tej chwili mało kto produkuje dobre i trwałe produkty, a jak juz to robi to ich ceny są odpowiednie do jakości(są drogie). Produkuje sie szajs by sie po roku rozleciał i klient kupił kolejny szajs - to się napędzanie koniunktury nazywa (jak się myle to mnie poprawcie). A na zachodzie ludzie mają wiecej kasy to moga trochę mniejsze barachło kupować - ale tam wystarczy powiedzieć, ze coś jest niezdrowe lub niemodne i juz wiara hurtem do sklepu idzie. U nas ludzie są mniej zamozni więc kupią nowe jak im się zepsuje. Proste i logiczne.
PS Wszystkim polecam tekst pt "Jak jeść lody" autorstwa Umberto Eco - to się dowiecie, że sytuacja nie jest ani nowa, ani typowo polska :D
-
Też czytałem ten artykuł. I napisane jest w nim, że celem US są osoby sprzedające często i drogo np. firmy sprzedające sprzęt komputerowy. I chodzi o to, że nie płacą one podatku od sprzedanego towaru, a powinny. Myślę, ze normalnych uzytkowników raczej nie będą ścigać, a sprzęt wystawiany w duzych ilościach moze się stać po prostu droższy
-
Ehh...
Trwałość butów sie zmniejsza, bo nikomu się nie opłaca produkować wytrzymałych.
Poza tym to ile but wytrzyma w bardzo dużym stopniu zależy od sposobu chodzenia i budowy samej osoby (waga, wysokośc podbicia). Jak się kupi buty niedopasowane do siebie, to się rozwalą w trymiga.
Ja np mam przykład prawą stopę pół numeru mniejszą (nic niezwykłego), dodatkowo już dwa razy była skręcona. W zwiazku z tym prawy but zawsze mam w dużo gorzym stanie. Obecnie naprawiałem buty trekkingowe za 4 stówy bo podeszwa Vibram (niby super) była uprzejma po 2.5 roku tak popękać, że woda przez nią podsiąkała.
A kupując buty patrzę na:
- czy but jest wygodny
- czy jest dopasowany do budowy mojej stopy
- to czy podeszwa jes przyszyta czy przyklejona (pierwsza opcja zdecydowanie rzadsza ale dużo wytrzymalsza)
- ilość elementów z których się składa - im mniej tym lepiej
- wygląd - im prostszy tym lepiej :D
A i nie kupuję butów znanych firm (Nike, Puma etc.) po normalnej cenie tylko w wyprzedażach bo wtedy się nie płaci za metkę tylko za produkt :D
-
W tym przypadku najlepiej chyba będzie pojeździc po sklepach i znaleźć coś samemu, bo oferta na pewno będzie dużo większa niż w necie.
-
Właściciel budynku nieźle dostanie po kieszeni :D
-
A moje zdanie jest takie.
Z myszkami jak ze wszystkim - im bardzej udziwnione, tym większe prawdopodobieństwo niedoróbek, uszkodzeń itp.
W końcu trudniej jest uszkodzić zwyczajny młotek niż młot pneumatyczny :D
Swoją drogą używam od roku najprostszej myszki optycznej, i prawie najprostszej klawiatury (4 dodatkowe przyciski) Logitecha właśnie. Podkładkę mam zwyczajną "szmacianą" za 5zł i narazie nie widzę śladów zużycia, ani nie miałem z nimi żadnego problemu. Dbanie o wymienione urządzenia sprowadza się do nic z nimi nie robienia :D
-
-
Chronologicznie
1. Amiga 600
2. 486 DX 40 MHz
3. 486 DX4 100 MHz
4. AMD AMx586 133 MHz - straszny wynalazek
5. Dureń 800
6. P200 MMX
7. Xp 2100+
Dwa ostatnie na "wyłączność"

Psie [ciach!] (kupy)
w Ośla łączka
Opublikowano
Ale ja na przykład czasem idąc do parku w centrum miasta chciałbym sobie na trawniku sie położyć celem odpoczynku na przykład. W normalnym kraju nie jest to nic dziwnego. U nas tego nie zrobisz bo trawniki są zasrane przez psy.