dns
-
Postów
508 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Odpowiedzi opublikowane przez dns
-
-
przejde moze do tematu płyty:
tak sobie dumałem i doszedlem do wniosku ze na gołego ecs k7s5A, bez zadnego moda, z oryginalnym biosem, to lepiej zapodac proca 2400+ na rdzeniu t-bred badz thorton niz bartona 2500+.
ten pierwszy bedzie chodzil na nominalnym taktowaniu czyli 2Ghz a drugi z racji obnizenia szyny FSB bedzie ciagnal na 1,46GHz czyli tak jak 1700+. No......należy jeszcze dodać pare procent wydajności ze wzg. na wiekszy cache..... ale to i tak konfiguracja z 2400+ bedzie szybsza.....tak mi sie przynajmniej wydaje...
czy dobrze rozumuje......moze ktos ma jakies doswiadczenie na tym polu i testowal wydajnosc tej plyty przy uzyciu tych 2ch kolckow?? przypominam o defaultowej plycie nie tweakowanej w zaden sposob..
-
dosyc babulenia...........dawac fakty........
-
i sie chyba nie doczekamy......
-
geez.....czas sie obudzic kolego....... jeszcze nie pokapowales ze skoro wszyscy na ciebie jada to jednak cos z twoja wiedza jest nie tak??? czy to takie trudne??
BTW plytka jest spoczko i tak jak napisal forest k.z. chodzi na niej wszystko...sam mam zapodane sporo sprzetu i jest gites
no i ma dziury wokol socketu...!!! a wiadomo co to oznacza
P.S. co sadzicie o nowym produkcie ecs nu2400-a....plyta bez wodotryskow.....ale ciekawe jak chodzi...ktos cos wie??
-
ha........rzeczywiscie......do linka wkradł sie chochlik drukarski...:wink:
obie wersje sa poprawione
zapraszam do sluchania
-
u mnie wyglada to tak........ plus strzałki a'la reed :wink:


łącze 2Mbps
-
no wlasnie ja jakos sie nie moge dokopac do innych o podobnym klimacie......:?
-
tez sluchalem tego ....... ale tam tak raczej wszytko na jedno kopyto...i dobrego house'u tam nie uswiadczylem.....
moze o zlych godzinach sluchalem.......
fajne jest jeszcze music one.. i proton ale to nie to samo co mth
-
podajcie wasze ulubione stacje radia internetowego, zwlaszcza w klimacie house
poszukuje jakis ciekawych klimatow do sluchania
zapodam jako pierwszy:
-
oczywiście ze Americas Army........;)
-
mitubishi colt '93 1.6 16V 113km 900kg 0-100~9s
moje vmax to 190km/h przy 5500rpm (pas sie skonczyl :?)
aktualny stan licznika ~270tys km
-
na moje to jak postawisz firewalla i odpalisz kaze to fwall sie zappyta czy chcesz umozliwic dostep tegoz programu do netu
zapodajesz "nie" i juz.....
przechodzilem przez wiele firewalli przewaznie jest tak samo..
jest to tzw tryb uczenia sie firewalla
-
a mnie sie podobal.....tylko troche dluzyzny w pierwszych i koncowych 20 minutach......a tak to wypas.... :!:
-
a mnie przy ładowaniu z tej obrotowej klamki do tych myszy stalker sie powiesil.......ale generalnie grafa ok...sadze ze pelna wersja bedzie duzo lepsza.......
-
forum gazety wyborczej......
-
to macie jeszcze to....... :lol: :lol: :lol: :wink:
Carramba !!! Przecież mogłem tego nie robić... Mogłem tego - do nagłej krwi -
wcale nie oglądać. Ale obejrzałem. O 20.40 jak durna krowa na rzeź
prowadzona przed telewizor przylazłem i do oglądania TVN-u desperacko
i na własną odpowiedzialność zasiadłem. I aż do napisów pomimo konwulsji
i ślinotoku nadmiernego bohatersko dotrwałem. Tylko co tu teraz panie -
<span style="color:red;">[ciach!]</span>a - robić, żeby po tej traumie do równowagi jako takiej dojść. Ruina -
panie - z człowieka po tych kilkudziesięciu minutach zotała. Wargi
spierzchnięte,włos zmierzwiony i spojrzenie spode łba. Co robić... Zaraz,
zaraz... Może najpierw łeb pod zimną wodę. To raz. A co dalej ? Blanta na
rozluźnienie nie spalę. Raz, że nie mam, a dwa to chyba od razu kogoś bym
zabił, gdyby mi pod rekę podszedł. Nie ma rady, czym prędzej do klawiatury
dymam i se coś skrobnę, bo inaczej wylew niechybny...
No to tak - jak się program zaczął, to uwierzyć w to nie mogłem. Przecież to
się już skończyło. No na własne oczy przecież widziałem jak w tamtym
tygodniu ta zębiasta, z tą taką bombą niezidentyfikowaną na głowie cała ze
szczęścia osmarkana pierścionek Kur Eliminatorowi w zachwycie wydarła...
I poszli potem w cholerę tacy szczęśliwi, w te luksusy opływać i te karnety
trzyletnie darmowe do solarium w przyśpieszonym tempie wykorzystywać... A tu
patrzę ci dzisiaj, a pod taką remizą pomarańczową Bartez Occovity stoi
i nietęgą ma facjatę. Przyglądam się lepiej, a koleś ma wyraźnie kostnicę na
twarzy wyrysowaną. Myślę se co jest... I zaraz skumałem o co chodzi, bo
kamerka zza Barteza pleców pokazała jak do remizy zwarty pododdział kokoszek
dziarsko popierdala. No to Bartez trup - pomyślałem. Tym bardziej, że
Krzysiek Banaszyk - spryciarz jeden - od razu, żeby się później nie musieć
na cmentarz przebierać, w czarną marynarę wskoczył i pierwszy wywiad
z Gogusiem zapodaje. No to kolo ściemnia, że bywał tu i tam i takie
sratytaty bezpłciowe, jak zawsze. Tymczasem 25 niosek w atmosferze
absolutnej powagi i krańcowego napięcia do remizy wpłynęło. Drób odświętnie
od<span style="color:red;">[ciach!]</span>lony usadowił się na grzędach, które pierwotnie oddzielone od siebie
były, ale później - na formalny wniosek kurki z takim czarnym szalikiem na
głowie (pewnie ją zawiało) - złączone zostały. A na stołach smakołyków
i delicji bez liku. A to proso pierwszego gatunku, a to żyto późnym latem
z pól mazowieckich zebrane, chleb suchy oczywiście, no i ambrozja niemalże,
czyli bułka taka za 3,50 sztuka, trzy dni wcześniej w mleku namoczona. No
i kurki choć wyraźnie w<span style="color:red;">[ciach!]</span>ione, to się oprzeć takiemu wypasowi nie mogły
i takie obrażone jeszcze, takie chmurne i bojowo nastawione i w ogóle
takie "ę", "ą", ale dziobać w końcu zaczęły, bo - <span style="color:red;">[ciach!]</span>a - za darmo było. Jak
się tak lepiej przyjrzałem, to dostrzegłem, że podział wśród kokoszek
wyraźny nastąpił na trzy grupy. Ja bym wyróżnił tak : Kwoki Z Losem
Pogodzone, Kwoki Mścicielki i Kwoki Które Się Moralnymi Zwyciężczyniami
Czuły. Ale pomimo tego wyraźnego podziału wszystkie łączyła jedna rzecz -
jedna by drugą widelcem natychmiast zajebała, gdyby się tylko kamerzysta na
trzy sekundy odwrócił. I dlatego Krzysiek Banaszyk tam się cały czas kręcił
pod pozorem bycia gospodarzem programu, żeby w razie czego pierwszej pomocy
udzielić i aorty rozszarpane do czasu przyjazdu profesjonalnej pomocy
medycznej przytrzymać. Ale to dygresja taka tylko... Całe towarzystwo
wreszcie - ze zgrzytaniem zębów wprawdzie - ale rozmowy salonowe zaczyna
z cicha prowadzić. Wyfioczony Apsztyfikant siedzi sztywno jakby grabie
chwilę wcześniej w<span style="color:red;">[ciach!]</span>lił. Widać, że coś jest nie tak... No i po chwili
się rypło, że Plastuś podczas sporządzania protokołu sędziowskiego w RPA
wszystko popierdzielił. Złoty medal przyznał białej kurze, choć według niego
czarna kura lepsza była i na grzędę lepiej mu pasowała. Ale tak to jest jak
się potrójne solarium zwykło brać zamiast pojedynczego, to później mózg się
lasuje i jak gluta pod czaszką pływa, sprawności umysłowej ni <span style="color:red;">[ciach!]</span>a nie
zapewniając. I stąd ta brzemienna w skutki pomyłka. A kury tymczasem coraz
bardziej rozgrzewać się zaczęły. I Wyglansowanego dziobać zaczynają - gdzie
był, co robił, gdzie chodził, co myślał, czemu nic nie mówi, czemu listów do
nich nie pisał i w ten deseń. A Cavalerr potem ociekał i tylko na krześle
w stronę ściany delikatnie podjeżdżał, żeby możliwość wbicia noża stołowego
pod łopatkę definitywnie wyeliminować. I wtedy znienacka cios okrutny -
<span style="color:red;">[ciach!]</span>a - spadł na Mistrza Make Up'u. Oto kwoka biała, co tydzień temu złoto
olimpijskie wywalczyła w wiadomo jakiej konkurencji, pierścionek zaręczynowy
Cavalerrowi przy wszystkich oddała. I cisza. Bartez blady, serce nie pompuje
krwi. Ale wyżył bidula jakoś. Cała scena wzbudziła radość wielką takiej
kurki anorektyczno-zasadniczej co trzeci plac i brąz zarazem wyhaczyła
w zawodach. Ona to żal wielki musiała mieć do Wymuskanego, bo ten odstrzelił
ją wcześniej za o<span style="color:red;">[ciach!]</span>l, że czosnku w spożywczym nie kupił, choć był do
obiadu absolutnie niezbędny. <span style="color:red;">[ciach!]</span>owo szło Burtowi w pierwszej części
spotkania i nawet miał lekkie kłopoty techniczne, bo mu się komputer
pokładowy zawiesił i na wszystkie pytania odpowiadał : "ja dużo jeździłem,
dużo zwiedzałem i w Egipcie byłem". A któraś kura na to : "A poza tym, co
u Ciebie słychać ?" A Occovity :; " No ja dużo jeździłem, zwiedzałem
i w Egipcie byłem". I tak przez pół godziny, aż się kwoki nie na żarty
wpieniły i znów się jatka straszna zaczynała... Ale wtedy indywidualne
występy rozpoczęła taka trochę nietypowa kwoka. Nietypowa, bo blachę miała
na stałe w brodzie zainstalowaną - nie wiem - chyba w charakterze haka
holowniczego czy coś w tym stylu. No i ta kurka z tym żelastwem na twarzy
podskakiwać strasznie zaczęła i wyglądało na to, że se z taką czarną kwoką
w kręconych włosach w<span style="color:red;">[ciach!]</span>l brutalny przy kamerach spuszczą. Ale - thank
God - w porę Chris Banaszyk wkroczył i dla rozluźnienia zaproponował całemu
drobiowi zajebistą i full wypasiona zabawę - wybory na najbardziej perfidną
sukę całego programu. I patrz pan ciekawostka taka... Pierwsze miejsce
zajęła ta co złoty medal w krainie apartheidu od Mr. Wymoczka dostała.
Co jest - w mordę - dzisiaj te sportsmenki jakoś formy równej zbyt długo
utrzymać nie potrafią. Ale wracając... Tak se w tych kwasach kwoki jeszcze
trochę posiedziały, parę solówek słownych się odbyło, aż wreszcie meeting
w remizie ku końcowi chylić się zaczął, ale nastroju prosektoryjnego nie
udało się już poprawić. Jeszcze tylko pokazali, że Zdechlak z czarną kurą -
tą co drugie miejsce zajęła - teraz kręci. Ale ona sama nie wie co o tym
myśleć, a biorąc pod uwagę, że on też nigdy nic nie wiedział co o wszystkim
ma myśleć, to wygląda na to, że se długo nie pochodzą. No chyba, że
nowy program będzie i się czarna kura znowu zakwalifikuje, a Bartez się
tym razem nie pomyli... Ale ja już tego nie będę chyba oglądał, bo o życie
trzeba dbać...
P.S Taka pani redaktor naczelna jednego z pism, która jako ekspert się
wypowiadała serdecznie mnie - <span style="color:red;">[ciach!]</span>a - rozbawiła. Otóż zapodała ona do
kamery, że według niej ten kawaler "to taki prawdziwy mężczyzna jest,
przystojny taki, inteligentny i że takich wielu w tym kraju nie ma i że to
rodzynek taki tutaj jest". Pani Redaktor... Ja to widzę tak : Pani za długo
w redakcji siedzi w oparach lepszych fajek, kawy czarnej na kolegiach pani
za dużo wali, niech pani też wezwie kogoś z informatyków, żeby sprawdził czy
pani monitor za dużo promieniowania jakiegoś <span style="color:red;">[ciach!]</span>owego nie rzuca. Ale w
jednym ma pani rację - z tym rodzynkiem - to by się zgadzało. I błagam
jeszcze na koniec - WIĘCEJ ŚWIATŁA !!!
-
no to zbieraj zbieraj.......;)
-
poszukaj w komisach.......czasami daja rekojmie......a nawet mozna niezle sprzety wyhaczyc....np amplituner z dolby prologic i dts byl juz za 700 zeta....takze ja bym oblookal komisy
no i na plus jest to ze mozesz sobie go posluchac, pomacac..itp.
-
nie wiadomo w jakich okolicznosciach sprzet padl...jezeli koles cos grzebal z kablami to pewnie padla koncowka......ale jest nadzieja.....bo przewaznie sa zabezpieczenia np. bezpieczniki, takze w najlepszym razie koszt naprawy by wyniosl pare zlotych za topiki, a jezeli to jest wieksza awaria to moze trzeba wymienic elementy koncowki mocy np, w tym modelu to sa chyba tranzystory i to lepiej dla ciebie bo jak by byla hybryda to wiekszy koszt,
nie wiadomo jednak czy to jest ten typ awarii, tak z ze zdjecia to ciezko cos poradzic...
sprzet ogolnie fajny,........
-
to czym teraz jezdzisz??????
-
aaaaaaahahhahaaa......dobre.......nawet sie nie obejzysz.....a tu nima......takie akcje szczegolnie czesto sie zdarzaly przy relase'u nowej wersji
-
ciekawe ile pochadza.........mam niemile wspomnienia z sylwestra.....jak kiedys pozyczylem kolumny to wrocily do mnie z przepalonymi gwizdkami i srednimi.....same basy zostaly...
i tu uwaga.....!!!! jezeli bedziesz gral to nie dawaj sprzetu a przynajmniej tego czegos co steruje krzywa charastyki brzmienia ...szczegolnie w zakresie tonow wysokich...(korektory equalizery i cale to badziewie...lacznie z procesorami), koles zapodal na kompie na + 10dB na soprany i przywalil poziom i glosniki poszly sie...........przejsc.....
tak samo mialem z subem ......wszystko ustawilem jak trzeba .. pod sylwestra...sub zasilany z osobnej koncowki mocy, pojechalem sie tylkko przebrac do chaty , wracam a tam glosnika juz nie ma, pozniej po ogledzinach w domy po dwoch dniach od dnia zgonu okazalo sie ze ktos przylozyl tak mocno ze az uzwojenie wylecialo z kosza i wszystkie druty sie poplataly.....chialem go przewinac ale stracilem cierpliwosc, dodam ze to byla konstrukcja band pass wiec dosc odporna na przeciazenia mechaniczne, ale jak ktos sie uprze to zawsze dopnie swego.......
pozdrawiam ..
-
to ze sa duze to mozna powiedziec ze na szczescie ........chyba ze jakis push - pull z tego zmontowac
nie wyobrazam sobie tego czegos w mniejszej obudowie...
na zadnym zdjeciu nie widac tyłu zestawu.....nie wiadomo jakie sa terminale i jaka konfiguracje obsluguja...
-
moj rekord viperem to okolo 6.3.....ale mi go zajebali.....teraz drugim sprzetem chociaz mam 1800 Hp czasy okolo 7.3...trzeba pozmieniac przelozenia......no i lepiej jednak chodzi na supercharger

Topic śmiechu
w Ośla łączka
Opublikowano