Niby topik jest o głosnikach, ale dam to tutaj, bo to za mało na nowy temat.
Ostatnio koledze wpadł w łapy staruteńki wzmak Marantz 1060 z demobilu ( rok produkcji 1975, cena w roku produkcji 230$). Najniższy model.
Od razu popędziłem do niego z odpowiednim "wyposażeniem" ;)
Moja "recka" z testow tego rupiecia z audio.lukar.net.
"Na bieżąco miałem możliwość porównania Marantza z 4 letnim amplitunerem kina domowego Technicsa SA-DX540, kolumny Jamo Studio 180(nie śmiać się), źródło - SBLive i jakiś cedek no name, kable - miedziane. Zestaw co najwyżej budżetowy...
Zestaw płyt testowych - standardowy ( Amused To Death , Kind Of Blue. itd. )
Katowałem oba wzmaki dobre 6 godzin, i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że 30 letni Marantz z najniższej półki zmasakrował Technicsa, zrobił z niego miazgę. O ile poprzednio cały zestaw grał fatalnie, basisko tłukło niemiłosiernie po uszach, zagłuszając wszystkie dźwięki, wysokich w ogóle nie było, średnica 2 metry z tyłu, scena - zbita w kupę dźwiękowa pulpa - to z Marantzem - to co się stało... cały czas jestem pod wrażeniem.
Nagle zaczęlo być słychać wokale, instrumenty akustyczne brzmiały prawie jak prawdziwe, bas , który poprzednio rozlewał się na wszystkie strony , teraz jest idealnie kontrolowany, ale wciąż głęboki i sprężysty. Jamo z Technicsem grały w sposób wymuszony, teraz okazało się że są muzykalne, pojawiły się talerze, dźwięk jest cudownie selektywny.
I o ile Marantz w porównaniu z Technicsem nie brzmi czyściej, bardziej dynamicznie, nie podaje więcej szczegółow, to jego ogromna muzykalność sprawia że w końcu można po prostu słuchać muzyki z przyjemnością.
W taki oto sposób z cichego poplecznika vintage stanę się chyba gorliwym fanatykiem :) . To się po prostu opłaca... jeżeli wzmacniacz wart na rynku wtórnym 200-300 złotych może zmiażdżyć odłegły o tyle "skoków technologicznych" 4letni amplituner, który jako nowy kosztował 1000 złotych... to się po prostu opłaca.
Jeżeli pomyślę o ile nauka posunęła się do przodu, telefony komórkowe, internet, komputery wygrywają z ludźmi w szachy, normalny człowiek nie jest już w stanie zrozumieć nowoczesnej fizyki... a 30 letni, 5 krotnie tańszy marantz z najniższej półki deklasuje 'modern' amplituner, nawet biorąc pod uwagę zrozumiałą różnicę między amplitunerem kina domowego a wzmacniaczem stereo. 30 lat w technice to przepaść, ale jak widać branży audio to nie zawsze dotyczy... Dużo te odsluchy dają do myślenia o kierunku rozwoju branży przez ostatnie lata :(