Witam szanownych forumowiczów.
Problem jest taki, wracam sobie z urlopu, włączam komputer, a tu po kilkunastu minutach pracy następuje freeze... No cóż - widać się jeszcze nie rozgrzał, ale i to mnie zaniepokoiło ponieważ od początku "występowania" tejże płyty komputer był stabilny jak skała. No to zresetowałem łobuza - tym razem zdążyłem się tylko zalogować i włączyć przeglądarkę - tym razem monitor zgasł.
Więc tak - wszystko podociskałem, odpaliłem - wszystko OK, wentyle się kręcą, a obrazu brak. No karta graficzna jak nic... Jako, że nie dysponuję innymi kartami PCI Express podłączyłem awaryjnie starego GF2MX na AGP - bez zmian, wszystko się kręci - obrazu brak. Kolejnym podejrzanym stał się monitor - "niestety" podłączony do laptopa generuje bardzo poprawny obraz.
Nic nie wskazuje na kondensatory, zasilacz też nie cuchnie - nie mam pojęcia co robić dalej, nie mam też w tej chwili pojęcia czy uda mi się pożyczyć od kogoś płytę pod 939 i pci-ex żeby sprawdzić poszczególne podzespoły (może ktoś jest z Radomia i może poratować na dzień?). Komputer nie kręcony o konfigu: płyta jak w temacie, x2 3800+, palit 7900gs 256MB, 1GB (1x512, 2x256).
Ogólnie - POMOCY. Dzięki z góry (i z dołu).
ps. czytałem wszelkie faq, w tym topik o "niewłączaniu się monitora".