Skocz do zawartości

sithh

Stały użytkownik
  • Postów

    440
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez sithh

  1. Wafelki "Mulatek" :) Ostatnio jadlem, ale tylko opakowanie bylo takie same. A jak juz jestem przy wafelkach, to cholernie brakuje mi śmietankowych, ale takich przwdziwie śmietankowych, sprzedawanych na wagę i pakowanych to dużej brzydkiej papierowej torby :)

     

    Bezy - rowniez prawdziwe - bo to co teraz sprzedają woła o pomstę do nieba !

     

    I było takie coś jeszcze co w sklepie tytułowano " blokiem" - takie szare, słodkie z kawałkami wafelkow w srodku (w magazynach chybe cięte z metra ;) )

  2. Po co tworzyć kolejne distro robiące burdel i które umrze w ciągu kilku m-cy, bo twórcy zabraknie zapału/brak bedzie userów?

    I co by miało w sobie, czego nie ma debian z zainstalowanym xfce?

     

    No ja rozumiem, że fajnie przy piwku/ lemoniadzie przed kolegami/kolezankami pochwalić sie, że jest się 'tfurca" linuxa.- bo chyba o to chodzi.

     

    Zobacz ile jest dystrybucji linuxa, zobacz ile jest aktywnie rozwijanych a ile leży odłogiem, bo ... bo cośtam.

     

    Pomysł wg mnie poroniony

  3. Idąc Twoim tokiem myślenia to cała religia chrzescijańska to jakaś baja, w którą wierzą miliony na planecie Ziemia.

    Otóż to! Jest jeszcze wieele innych bajek ;)

     

    nabijając kiesy tym (..)

    Hm.. ;)

     

    (..)którzy wszystko zainicjowali...

    kosmici?

     

    pieniądze to zguba ludzkości

    Kiedys tłukli sie o muszelki, teraz o papierki ;)

     

    Tak w ogóle, to teoria fajna, ale wolę jednak Muminki ;)

  4. Gdzie kończy się logika, zaczyna się... polska rzeczywistość.

    Nie tag dawno obiło mi sie o oczy jak jakaś "mądra" (to był chyba jakis polityk więc asekuracyjnie wsadziłem w cudzysłów) głowa chwaliła się, że naszym "towarem na export" jest właśnie dzika przyroda.

    :mur:

  5. wyczytane w wikipedii

     

    Skutki zaniku pola magnetycznego

     

     

    Zanik pola magnetycznego dopuści do atmosfery cząstki zjonizowane wiatru słonecznego, atmosfera znacznie zmieni swe właściwości w rozchodzeniu się w niej fal radiowych, stanie się silnie zależna od burz słonecznych, zakłóceniu ulegnie działanie wielu urządzeń łączności.

     

    Według niektórych opinii czasowe zaniknięcie pola magnetycznego w czasie zmiany polaryzacji biegunów może spowodować znaczny wzrost w ilości bardzo szkodliwego promieniowania kosmicznego docierającego na powierzchnię Ziemi. Nie ma jednak żadnych nieodpartych naukowych dowodów na to, że odwrócenie pola magnetycznego miało by prowadzić do jakiejkolwiek katastrofy ekologicznej czy wymierania organizmów żywych. Zarówno homo erectus jak i jego przodkowie przeżyli wiele podobnych katastrof

    Czyli na dobrą sprawę nie wiedomo tego. Można sobie jedynie gdybać :)

  6. W 1006 roku n.e. uważano, że na niebie pojawiła się nagle "nowa gwiazda". Przez kilka dni była jaśniejsza niż planeta Wenus.

     

    Supernowa z 1006 roku, skatalogowana jako SN 1006 była prawdopodobnie najjaśniejszą zaobserwowaną supernową.

     

    Teraz wiemy, że SN 1006 bynajmniej nie zwiastowała narodzin nowej gwiazdy, lecz przeciwnie śmierć starej gwiazdy usytuowanej 7 tys. lat świetlnych od Ziemi. Prawdopodobnie masywny biały karzeł wydzierał materię swojej orbitującej towarzyszce. Kiedy przekroczył granicę masy krytycznej (zwaną granicą Chandrasekhara) eksplodował.

    O w morde! Co nie? :D

    I Ziemia jeszcze jest, i słonko, i mama i tata - jak spiewano w pewnej piosence :)

     

    Reszta w skrócie TU

  7. apo5 A ja z tego co wiem to nie będzie zadnego wybuchu w centrum Drogi Mlecznej (pozdrów ciocię), tylko zderzy się ona z galaktyką i M31 w gwiazdozbiorze Andromedy i jest/ będzie to zjawisko jak najbardziej normalne i nas niedotyczące.

     

    Jeżeli masz jakieś wiarygodne linki (nie do stron założonych przez samozwanczego syna córki wnuczki Nostradamusa, czy innej wróżki) to sie nim podziel, bo może rzeczywiście o czymś nie wiem.

     

    Ogólnie to śmieszą mnie pseudonaukowe teorie wyssane z palca to tak do misico ;)

     

    No ale żeby nie było OT, to jeśli chodzi o klimat, to i owszem zmienia się, ale i tutaj wg mnie człowiek az tak dużo nie zawinił. Ale np. z tego co wiem to trochę nabruździliśmy sobie gospodarką wodną. Wody słodkiej nadającej sie do picia jest z deczka mało .

  8. To tak jak teoria ze w kazdej chwili w centrum naszej galaktyki moze dojsc do wybuchu (magnetyczny?) którego nie przezyje żaden organizm w jej obrębie i w pewnej odleglości po za nią. Tyle tylko że "kosmiczna chwila" to moze być wiele wiele miliardów lat, no ale wiecie, trzeba byc gotowym na wszystko :)

    Tylko, że do centrum galaktyki jest daleko (jak mawiał moj kolega - o k..wa mać i jeszcze kawałek) więc jakieś tam groźne dla nas wybuchy magnetycznohiperbombiczne, sponsorowane, bądź nie, przez kosmitów można pomiędzy Brzechwę i Tuwima włożyć :)

     

    A tak poza tym naturalne jest że coś tam sobie ciągle wybucha i dzięki temu cos innego może sobie powstać (coś jak poranna toaleta niedźwiedzia - wszystkie robaczki się radują).

     

     

    Tak z pewnym przeraźeniem czytałem info o srodku ziemii, bo pierwsze co, to rzucił mi się obraz hamerykańskiego plejboja, który to postanowił sobie jądrem pokręcic. :)

     

    Ogólnie , to weselą mnie informacje o kataklizmach mających zakończyc nasz żywot :)

  9. http://www.zporr.gov.pl/

     

    Działanie 2.5 bodajże, ale głowy nie dam.

    Biznesplan to jedno, jeszcze potrzebny jest poprawnie wypełniony wniosek i trochę innych dokumentów no i wkład własny. tak było w moim przypadku.

    To tyle jeśli chodzi o dofinansowanie z funduszy UE (w sumie to UE + państwo polskie).

     

    Oczywiście są szkolenia (prowadzone nie zawsze przez kompetentne osoby), konsultacje, itd, ale i tak bez księgowego się nie obejdzie.

     

    Nie mówię, że się nie da. Trzeba miec w cholerę samozaparcia i anielskiej cierpliwości. Mi tego zabrakło. No i nie mogłem znieść widoku tłustej, tępej baby (sponsorowanej przez UE oczywiście), która wykuła broszurkę na pamięć i w kółko, jak zdarta płyta powtarzała to samo, dając mi przy okaji odczuć, ze jest niezwykle zajęta, a ja jej w tej zajętości przeszkadzam <_<

     

    No ale próbuj! :)

     

    Chyba kaskę można też wyciągnąć z Urzędu Pracy.

  10. O matko! Bierz gentoo (albo Slackware) i nie marudź ;)

     

    Slackware fajny jest, wszystko logicznie poukładane(łatwa konfiguracja w razie "w "nie przekopujesz się przez gigabajty śmiecia wszelakiego), no ale trzeba wiedzieć czego sie chce - chodzi o instalację programów i zależności.

     

    Z gentoo jako takim nie miałem styczności, ale uzywam czegoś co do gentoo zostało zapożyczone z FreeBSD - drzewa portów. Jak ktos jest leniwy (jak ja), a chce mieć wpływ na to co sie instaluje i jak się instaluje to jest to rozwiązanie idealne ;) ( rzut okiem na porty FreeBSD )

     

    A jeśli chodzi o rozkład partycji to ja mam taki:

    Filesystem	 Size	Used   Avail Capacity  Mounted on/dev/ad0s1a	542M	 91M	407M	18%	/devfs		  1.0K	1.0K	  0B   100%	/dev/dev/ad0s1f	 51G	 50G	1.0G	98%	/home/dev/ad0s1d	4.7G	3.5G	871M	80%	/usr/dev/ad0s1e	290M	150M	117M	56%	/var/dev/ad0s5	 6.9G	2.9G	4.1G	41%	/mnt/fat

    Resztę znajdziesz w google ;)

×
×
  • Dodaj nową pozycję...