Skocz do zawartości

SzaryUżytkownik

Użytkownik
  • Postów

    1
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez SzaryUżytkownik

  1. Pozwólcie mi włączyć się w dyskusję z pytaniem: Jaki sposób widzicie na uruchomienie instalacji linuxa, skoro o ile mi wiadomo w najtańszych Slimbookach K&M Explore, podobnie jak Kiano, nie da się uruchomić innego dysku "bootowania", niż systemowy z fabrycznym Windowsem. Interesowałem się tym modelem na poważnie, używam od lat Ubuntu, znam też trochę rodzinę "piesków" tj.  systemów pochodnych od PuppyLinux, więc albo instalujemy z  LiveCD (Ubuntu i inne linuksy) albo z pamięci zewnętrzej, jak Pendrive lub SD (specjalnośc zwłaszcza linuksów Puppy), albo z internetu (niektóre dystrybucje, nie próbowałem - wyższa szkoła jazdy). ALE TRZEBA WEJŚĆ W BIOS I USTAWIĆ KOLEJNOŚĆ BOOT DEVICE PRIORITY.   ....A TEN MODEL NA TO NIE POZWALA. Problem konsultowałem w dwóch sklepach z polskim "producentem" włącznie (konsultanci tego ostatniego nie wiedzieli nawet czy i jak można BIOS uruchomić.  K&M wg niektórych źródeł w internecie jest głównie importerem, "Producent" to etykieta, odnosząca się zapewne do praw dystrybucji... Nieważne. Wracając do wątku: ) Ja nie pojadłem wszystkich rozumów, jestem zainteresowany tematem jako Linuksiarz. Z góry dziękuję za podpowiedzi i sugestie.

    Moja Odpowiedź  dla   barder90

    Jeśli w ogóle uda się instalacja na tym modelu, warto zainteresować się Lubuntu (=Lightweight ubuntu z LXDE). System ma bogate repozytoria programów i aplikacji, pozwalających normalnie funkcjonować we współczesnym świecie, zaś aranżacją optyczną i stylem obsługi  przypomina Windowsy 95, 98, XP - przyjemny dla wszystkich, którzy dobrze wspominają nieskomplikowane okna i panele  z funkcjami. Wg opini obiegowych podobno pracuje energooszczędnie, to dobry sygnał, znaczy tyle, że jego prosta konstrukcja oraz minimalistyczna (choć schludna) grafika nie męczy procesora, a sprzedawcy przyznają,  że najtańsze slimbooki mają rzekomo mało wytrzymałe podzespoły. Linuksy generalnie (a tym bardziej te lżejsze) rzeczywiście oszczędzają komputery. Mam laptop Emachines, czyli z niskiej półki, który używam b. intensywnie już 9 lat, i chyba zgodnie z prawem fizyki zużył się w nim po 5 latach tylko akumulator, reszta działa w 100% jak w nowym. A zaznał tylko Ubuntu, nigdy Windowsa. pozdrawiam forum.

     

×
×
  • Dodaj nową pozycję...