Skocz do zawartości

zoniiic

Użytkownik
  • Postów

    2
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez zoniiic

  1. Hej, dzięki za odpowiedź! Pisałem na różnych forach i redditach i to pierwsza odpowiedź w tym temacie ;)

    Parę dni temu zrobiłem reinstall Win10 i rozwiązał parę innych mnie borykających problemów (co mnie nie dziwi), ale włączyłem kompa dosłownie 10min temu po przerwie 17h i właśnie karty nie wykryło znów, więc to zostaje do rozwiązania.

    Próbowałem robić upgrade BIOSu narzędziem ASRocka z poziomu Windy, ale bez skutku. Kolejna próba to upgrade z poziomu BIOSu.

    Godzinę temu, helios128 napisał:

    a) wyjmij i odepnij od koma wszystko co się da , karta muzyczna, pendrive, dodatkowe akcesoria, drukarka. Zostaw tylko płytę główną , ram , procesor i kartę wifi. Sprawdź co się będzie działo teraz.

    Na to nie wpadłem - spróbuję to w najbliższych dniach.

    Godzinę temu, helios128 napisał:

    b) Sprawdź czy są jakieś logi dotyczące karty lub sterownika w konsoli zarządzania komputerem. W uruchom compmgmt.msc, przejdź do "podgląd zdarzeń". I popatrz w "Aplikacja" oraz "Ustawienia" i "System". Czy są tam jakieś logi z czerwoną ikonką lub żółtą?

    Właśnie sprawdziłem. Fakt, parę logów krytycznych jest, ale nic związanego z adapterem WiFi - głównie kernel i jakieś wewnętrzne rzeczy systemowe.

    Godzinę temu, helios128 napisał:

    Tak w woli ścisłości - Czy on nic nie pokazuje czy pokazuje jakiś błąd karty (jakaś ikonka o braku karty ?)

    Kompletnie się nie pokazuje. Pokazuje się dopiero po rozwinięciu elementów ukrytych, czyli komponentów, które były zainstalowane w komputerze kiedyś, ale teraz ich w tym komputerze nie ma (pomimo, że karta fizycznie jest dalej wpięta).

    Godzinę temu, helios128 napisał:

    d) czy masz inny kom do którego możesz tą kartę wsadzić w celu przetestowania czy na innym kompie będzie to samo ?

    Ciężki temat, raczej brak.

  2. Hej,

    Krótka historia: Od zawsze w stacjonarnym PC korzystałem z karty WiFi TP-Link WN722N (dosyć pospolitej) i leciałem po 2.4GHz. Po przeprowadzce się okazało, że w bloku jest tylko jeden dostawca internetu, UPC, i każdy leci na 2.4GHz do takiego stopnia, że sieć jest tak zaśmiecona, że z transferu 300Mbit efektywne było 20-30Mbit. Na komórce korzystałem z WiFi 5GHz (router nadaje na 2 pasmach) i transfery w tym samym miejscu gdzie komputer dochodzą do 230Mbit (w godzinach szczytu używania WiFi) do 290Mbit (rano lub późno w nocy). Tak więc zaopatrzyłem się w kartę WiFi Gigabyte GC-WB1733D-I.

     

    Problem: przy losowym włączaniu komputera (najczęściej przy włączeniu kompa dość krótko po ostatnim zamknięciu, np. 1-2h) karta nie jest wykrywana przez kompa. Menadżer urządzeń podaje brak karty w komputerze, reinstalacja nie pomaga. Jedynym rozwiązaniem jest wyciągnięcie jej ze slotu PCI i ponowne włożenie, wtedy działa ze strzału. Czasami trzeba taką akcję robić do 4-5 dni, czasami co 1,5 tygodnia, czasami codziennie, mocno uciążliwe.

     

    Co zrobiłem: przełożyłem kartę do innego slotu PCI-E, wymieniłem kartę na nowy egzemplarz i dalej to samo, instalowałem 2 różne wersje sterowników + te rekomendane przez Win10 przy pierwszej instalacji sprzętu, próbowałem użytkować kartę z niepodpiętym modułem BT. Zero poprawy.

     

    Następne rzeczy do sprawdzenia: update BIOSu, reinstall Win10, zamiana portu PCI z kartą dzwiękową, która działa bezproblemowo od X lat.

     

    Ktoś spotkał się z podobnym problemem kiedyś? Między pierwszym a drugim egzemplarzem tej karty miałem Asusa i TP-Linka, które działały stabilnie i nie było czegoś takiego, ale transfery na 5GHz to był żart. Gigabyte pomimo niestabilności osiąga dobre transfery. Za pomoc dzięki wielkie!

     

    Specyfikacja PC:

    i7-8700k

    ASRock Z370 PRO4

    2x8 DDR4/3200/CL16

    be quiet! 550W

    Win10 (bieżąco aktualizowany)

×
×
  • Dodaj nową pozycję...