Witam
Mam maxtora 80gb 7200 rpm 8mb cache
No i mam z nim problem - dysk nie działa, ba..... cały komputer nie działa jezeli tylko do tego dysku jest podłączona wtyczka zasilania
Komputer wogole sie nie wlacza!
Próbowalem na 3 komputerach - na jednym kompie podczas podczas proby wlaczenia "syczy" zasilacz, na pozostałych kompach zaswiecaja sie tylko na ulamek sekundy diody na budzie i nic !
Podejrzewam, ze gdzies na dysku musi być jakies zwarcie
Chcialbym naprawic ten dysk - zamierzam sie do zakupu elektroniki
Ale własciwie nie wiem co tam naprawde padło
Jak myślicie? To elektronika padła ? Czy może jakies zwarcie w silniku/glowicy? Czy jeszcze cos innego?
Z dyskiem do momentu awarii nie mialem nigdy problemów - nie bylo na nim żadnych badow, nigdy nie byl wyciagany z obudowy
Na elektronice przynajmniej z jednej strony (nie odkrecalem jej i nie patrzylem z drugiej stony) nie widać żadnych sladow przepalen itp.
Moze ktos spotkal sie z takim problemem (mialem juz kontakt z wielona uszkodzonymi dyskami, ale takich jaj to jeszcze nie widzialem) ?
Z gory dziekuje za odpowiedz(i)
Pozdrawiam Janek