Jump to content

Sahin66

Użytkownik
  • Posts

    5
  • Joined

  • Last visited

Sahin66's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

  • First Post Rare
  • Week One Done Rare
  • One Month Later Rare

Recent Badges

1

Reputation

  1. 1. Zdecydowanie odradzam do takich zastosowań Ideapady serii 3. Najpewniej ta grafika dedykowana nigdy nie będzie potrzebna, nawet jeśli "coś kiedyś chciałaby spróbować". Zazwyczaj to oznacza, że nie zagra. A jeśli zagra to będzie to coś o niskich wymaganiach sprzętowych. Zaznaczę, że właśnie AMD uwolniło kod FSR2.0. Na dobrych implementacjach integry 11. generacji Intela czy Vega 8 też od biedy można zagrać (np. i5 11300H z lutowanym RAMem 4267MHz ciągnie Wiedźmina 3 w Full HD w stabilnych 30 klatkach/sek). IdeaPad 3 to najniższa seria laptopów w Lenovo. Krótko mówiąc - tego nie kupujesz chyba, że musisz. Moim zdaniem nie warto. Szedłbym albo w kierunku rocznych biznesówek pokroju ThinkPada T14 (trzeba szukać po osobach prywatnych co sprzedają z różnych powodów), albo coś pokroju outletowego (oczywiście jeśli się trafi) Della Vostro 5515/5510 lub jeśli musi być ta dedykowana grafika to np. IdeaPada 5 Pro - obecnie na promocji w x-komie: https://www.x-kom.pl/p/730224-notebook-laptop-140-lenovo-ideapad-5-pro-14-ryzen-5-16gb-512-win11-mx450.html
  2. Może ma limit na TDP ustawiony? Było coś grzebane w planach zasilania WIndows? Może masz ustawioną "lepszą baterię" po kliknięciu baterii? Przyczyn może być dużo. Najważniejsze co Cię powinno interesować to czy wydajność ma odpowiednią do zadań, które przed nim stawiasz. Ten komentarz piszę z Ryzena 4800H, który obecnie ma założony "kaganiec" na 15W, żeby się nie nagrzewał. Nie robi mi to żadnej różnicy w stosunku do stockowych 45W, bo różnicę to bym chyba zauważył przy renderowaniu jakiegoś wideo, albo mocno procesorowej grze.
  3. Propsuję to co mówi torrentius, nie ma żadnego sensu wymieniać jednego, niemal 10 letniego laptopa na drugiego 9-8 letniego. Tym bardziej w takiej cenie. Poszperać można na olxie - znajdziesz laptopy, które mają rok i kosztują 50-60% ceny nowego, ale tutaj musisz zwiększyć budżet o 100%. Moim zdaniem szczytem opłacalności obecnie jest Latitude 7490, ostatnio widziałem z prywatnych rąk za 1600 zł, klawa US ANSI, podświetlana, i5 8250u, 8 GB RAM, dysk NVMe, bateria 90% pojemności nominalnej, matryca matowa IPS Full HD. Oczywiście jeden slot na RAM wolny. W tej cenie masz maszynkę na 8 generacji, zgodną z Win11, mającą świetne wyniki na baterii. Co ważne cały laptop nie jest tak archaiczny, więc pewnie ma lepszą matrycę niż to co było ładowane 10 lat temu, a i karta wifi może już być w standardzie ax. Jak przystało na użytecznego w latach 20. XXI. wieku laptopa ma złącze USB-C z PD (więc naładujesz go tym samym kablem co telefon, zasilaczem 20V) i DisplayPort over USB-C. Sprzęt dopracowany i chłodzenie półpasywne, więc przy lekkim obciążeniu pracujesz bezgłośnie. W przypadku 15 calowych niestety ceny są znacznie wyższe, bo się tego mniej sprzedaje jako nowych (w każdym razie biznesówek). W Twoim budżecie widzę jedynie ThinkPady L580 - jest to gorzej wykonana seria niż T, ale nadal powinna być dobrym wyborem jeśli nie zamierzasz dużo nosić laptopa. Jest możliwość montażu 2. dysku zamiast WWANu - jednak port na kartę WWAN był opcjonalny. W obu przypadkach możesz jeszcze trafić na gwarancję producenta, jeśli ktoś wykupił przedłużoną. Ewentualnie obserwuj licytacje na Allegro - zdarza się wyhaczyć coś co można bardzo tanio naprawić. Jeśli chcesz jeszcze większą wydajność wielowątkową to zainteresuj się Ryzenami serii 3000 lub nowszymi. Widzę też że sprzęty bardziej konsumenckie niż biznesowe pojawiają się już z R5 3500u za ~1400 zł, np. Huawei Matebook D15 (dostępny z całym wachlarzem procesorów, od i5 8 generacji po R7 5 generacji). Niestety tutaj RAM jest lutowany jak mnie pamięć nie myli.
  4. Jeśli dobrze rozumiem to Twój laptop, który ma LibreVPN łączy się z siecią internet za pomocą modemu. Ty, z tego laptopa, łączysz się z VPNem (jakimś "niemieckim"). Czyli łączysz się do jakiejś niemieckiej sieci i z niej wychodzisz do internetu. Następnie z poziomu Windowsa 10 włączasz hostpot WiFi i udostępniasz swoje połączenie (po adapterze) drugiemu laptopowi. W takim wypadku pierwszy laptop staje się routerem dla drugiego laptopa, a sieć WiFi ma inną adresację (inna podsieć, za NATem). Drugi laptop dostaje więc IP odpowiednie dla tej podsieci, natomiast w internecie widoczny powinien być tak samo jak pierwszy laptop - na adapterze, który wybierasz jako udostępniany. Jeśli udostępniasz adapter sieciowy modemu to prawdopodobnie pomijasz wirtualny adapter VPN (oczywiście jeśli taki jest tworzony przez oprogramowanie LibreVPN). Podejrzewam, że można to zmienić we właściwościach udostępnianego adaptera sieciowego, ale nigdy się tym nie bawiłem, raczej rzucam pomysł, gdzie szukać rozwiązania.
×
×
  • Create New...