Jesli nie masz nic przeciwko zabawie z ustawieniami, uv i instalowaniem modów typu optiscaler w wybranych tytułach, to nie ma się czego obawiać. Jesli chcesz gpu, ktora dziala out of the box i nie wymaga dodatkowej zabawy, wtedy NV.
Słuszna intuicja, niektore gry chodzą bez szału nawet w 2k, wlaszcza gdy gra się z rt... Z drugiej strony, nie jest ich aż tak wiele może z 5 do 10 sztuk. Reszta bedzie śmigać 100fps+ bez kłopotu 🙂
Ai słusznie radzi. Aktualnie do 4k natywne to moim zdaniem żadna karta może z wyjątkiem 5090 w pełni się nie nadaje. Jeśli weźmiemy pod uwagę upscalery to liczba gpu robi się wieksza. Z AMD i do linuxa 9070xt lub starsza 7900xtx. Trudno polecić cos innego.
Do celu który opisujesz ja używam stacji dokującej Dell WD19. Mam jedno stanowisko na laptopa podłączone do dwóch monitorów oraz pc, gdy chce podmieniam laptopa na drugiego i już. Bardzo sprawnie to działa:)
Gdy chcę jednocześnie korzystać z pc oraz laptopa, zmieniam źródło w jednym z monitorów i tyle.
5% różnicy w wydajności, nowsza karta ma lepsze RT jeśli Ci na tym zależy, lepsze upscalery. Osobiście szedłbym w nową generację w jak najlepszej wersji czyli np od Szafira. Kwestia zasobności portfela. Według mnie dopłata do nowej generacji jest uzasadniona jedynie lepszym wykorzystaniem nowych ficzerów. Z drugiej strony jeśli dorwiesz taniej dobrą wersje starszej generacji, to też biedy nie będzie:) Rozważasz również NV?