1. Pierwszy zrzut ekranu to zajętość całego dysku (C+D).
2. Drugi zrzut ekranu pokazuje interesujące cię (z punktu użytkowania) dane.
3. Trzeci screen potwierdza dane z drugiego: 26796 KB + 76 KB + 76779 KB to jest właśnie twoje zajęte 105 MB (65MB w logach nie jest liczone, bo może być oczyszczone).
Ukryte pliki oczywiście są na dysku (o czym wspomina 3 zrzut ekranu - 11 plików). Na każdym dysku (partycji) podłączonej do Windows tworzony jest katalog kosza oraz System Volume Information. Informacje o nich możesz znaleźć w Google.
Odpowiadając na twoje pytanie:
Informacje są poprawne i na sprawnym dysku raczej nie może być inaczej. Jeśli dojdzie do uszkodzenia systemu plików i miejsce będzie zajmowane przez jakieś dziwne pliki, których nie da się skasować, to zawsze można przenieść potrzebne dane na inną partycję, a problematyczną partycję sformatować. System plików NTFS potrzebuje trochę miejsca na własne dane i to jest całkowicie normalne. System pokazuje to zajęte przez system miejsce, aby pół Internetu nie było zawalone pytaniami "gdzie się podziało moje miejsce na dysku". Oddzielną kwestia jest tu sposób liczenia rozmiarów dysków przez producentów - na dysku 500 GB (jak widać na twoim zrzucie ekranu) nie ma wolnego 500 GB (nawet z liczeniem miejsca zajętego przez system).
Z punktu widzenia użytkownika zwykle interesuje cię jedynie co, co pokazuje drugi zrzut ekranu, bo on pokazuje miejsce dostępne dla użytkownika. Pamiętaj też, że dyski SSD znacznie zwalniają, gdy są zapełnione po brzegi.
Edycja: A gdzie dostępne 635MB? Gdzieś pewnie jest - najedź prawym klawiszem na "Ten komputer" i daj "Zarządzaj" (o ile ta opcja jeszcze tam jest - jak nie, to wyszukaj w menu zarządzenia dyskami). Tam będzie dokładnie widać, jak podzielony jest dysk. Czasem narzędzie partycjonowania Windows zostawia trochę miejsca na dysku. Dlaczego? Pewnie jest jakieś techniczne uzasadnienie, ale nigdy mnie ono nie interesowało. Finalnie interesuje cię to, co pokazuje system we właściwościach partycji (jak na drugim zrzucie). Jeśli robiłeś partycje prawidłowo, to żadne miejsce nie powinno "zaginąć" i się marnować w sposób, który da się odzyskać. System działa tak jak działa i niewiele można z tym zrobić.
Niepotrzebną dyskusję z kolegą Mr. T skasowałem i mam nadzieję, że następnym razem kolega Mr. T będzie miał lepsze nastawienie - tutaj najwyraźniej wstał lewą nogą.