Chciałam Wam pokazać, jak serwis x-komu potrafi potraktować klienta i kompletnie zignorować oficjalnie uznane zgłoszenie [x-kom].
Pod koniec maja odesłałam kartę graficzną z tytułu niezgodności towaru z umową. Wada była bardzo poważna: karta pod obciążeniem w grach generowała potworny, głośny, wysoki i piskliwy dźwięk, który przebijał się przez zamkniętą obudowę i niesamowicie niósł się po całym pokoju. Korzystanie ze sprzętu zgodnie z przeznaczeniem było po prostu niemożliwe. Do zgłoszenia dołączyłam dokładny opis.
2 czerwca x-kom oficjalnie mi odpisał: „Uznajemy Pani reklamację – naprawimy Pani kartę graficzną”. Sklep potwierdził więc, że wada jest istotna i podjął się jej usunięcia.
Karta przeleżała w serwisie blisko miesiąc. Czekałam cierpliwie na rzetelną naprawę układu, który generował ten nieznośny pisk. Po ponad trzech tygodniach dostałam odpowiedź od pani z serwisu, która brzmi jak totalna kpina z klienta:
„Dzień dobry, naprawa polegała na poprawie montażu wentylatorów. Pozdrawiam”
Zgłaszam potworny, ostry i drażniący pisk całego układu pod obciążeniem, a oni po miesiącu trzymania sprzętu poprawiają plastikowe mocowanie wentylatorów i uważają sprawę za zamkniętą! Karta oczywiście po powrocie dalej wydaje dokładnie ten sam dźwięk, bo nikt nawet nie dotknął źródła problemu.
Jak można w tak bezczelny sposób zlekceważyć klienta i oficjalnie uznaną wcześniej reklamację? Trzymanie sprzętu przez miesiąc tylko po to, żeby dokręcić plastik zamiast naprawić realną wadę, to jest jakieś dno.
@X-KOM