Czy są osoby które mają bzika na punkcie stabilności i niezawodności? A nie tak jak większość tutaj piszących "ja dałem radę 166@933", "a ja 550@551".
Jak się coś wysypie to zwalacie winę na soft, czy zastanawiacie się, "a może to jednak sprzęt?" Chodzi mi nawet przypadki gdy sporadycznie pojawi się jakiś błąd.