Skocz do zawartości

johar

Stały użytkownik
  • Postów

    102
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez johar

  1. WD1200JB splonal podjarany przez moja niefirmowa zasilke. Najpierw poszedl dym z zasilacza a pozniej doszedl do mnie zapach kapiszonow z mojego dyzioslawa. Co gorsza mialem na nim wszystko to czego sie dorobilem przez kilka lat bawienia sie kompem. Narazie dyzio jest w serwisie gdzie panowie szukaja do niego zastepczej elektroniki. Co gorsza nie moga zadnej do niego znalesc. Ej powiedzcie mi gdzie mozna odzyskac dane najtaniej ? :?

  2. a mi jakies dwa tygodnie temu skradziono rower. Stal sobie biedny na terenie zakladu pracy, w ktorym pracuje i gdzie jest ochrona, ktora powinna czuwac. A zlodziej go wzial i po prostu wyjechal brama przy portiernii! Zapomnialem, ze mieszkam w Polsce... :oops:

     

    Dołączona grafika

  3. w sumie ostatnio walcze ze swoja temperaturka na athlonie 1700 wykreconym 11x200 czyli 2200. Podczas pracy w windzie mam 56-58 stopni zas jak gram to temperaturka podchodzi do 64C. Troszke mnie to oslabia bo w sumie mam dobrze wentylowana bude - jeden wiatrak tloczy powietrze z przodu a drugi wyciaga z tylu. Dodatkowo jeszcze zasilka cos tam wyciaga. Moze to wina samego coolera na procku? Mam jakiegos Sphire II. Chyba wyglada na to, ze bede musial zalozyc na tego nieszczesnego athlona jakis inny, bardziej wydajny wentyl i paste. :D

  4. Wydaje mi sie, ze board powinien sluzyc glownie do wymiany informacji. Przeciez sa tutaj rozni ludzie. Ci ktorzy maja juz jakies doswiadczenie, wiedze itp itd i ci, ktorzy dopiero zaglebiaja sie w to wszystko. Nie kazdy jest alfa i omega i naturalna rzecza jest, ze szuka pomocy tam gdzie moze ja sobie znalezc. A, ze tutaj jest wielu ludzi, ktorzy maja do czynienia z komputerami, ich modyfikacja to chyba raczej latwo jest znalezc bardziej konkretna informacje niz czytajac balwochwalcze reklamy jakis z [gluteus maximus] firm. eot :wink:

  5. Dzis rano okazalo sie, ze moj pierdzielony kot sabotazysta sobie tylko znanym sposobem zarysowal mi w kilku miejscach warstwe odblaskowa mojego wychuchanego SONY E230. Okazuje sie, ze jedynym sposobem naprawy tego szajsu to wymiana calego kineskopu. A to zas rowna sie kosztom zakupu nowego monitora.

    W swoim szalenstwie chcialem sie juz zdobyc na ten ruch. Jednak trzezwe spojrzenie malzonki oraz jej miekka raczka zaopatrzona w zestaw naostrzonych pazurkow szybko oddalila ode mnie wspaniala wizje zakupienia jakiegos LCD.

    I tutaj zadaje pytanie. Co byscie doradzili sfrustrowanemu joharowi? Czy mam sie przyzwyczaic jakos i w koncu ukochac te kilka zarysowan? Czy jakims zracym plynem zetrzec reszte tej sponiewieranej warstwy? Czy tez moze istnieje jakas firma, ktora specjalizuje sie w naprawie tego typu uszkodzen?

     

    btw wracajac zas do kota. Oddam go kazdemy nawiedzonemu gosciowi, ktory od czasu do czasu spelnia sie podczas wyuzdanych orgii satanistycznych. Kot jest posluszny, chetny do wspolpracy a co najwazniejsze uwielbia przemoc! Wysle go nawet Servisciem na moj koszt.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...