Skocz do zawartości

cornholio

Stały użytkownik
  • Postów

    219
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez cornholio

  1. Wielu z Was zastanawia się nad wyorem silnika do kit cara. Najpopularnieszymi jednostkami sa silniki Forda, ale tylko te z tylnonapędowych modeli (Sierra, Scorpio, Granada, Capri). Dlatego, że wszystkie kit cary mają napędzaną tylną oś i problemem jest spiąć silnik od przednionapędowego auta (z reguły ułożony poprzecznie) ze skrzynią od auta RWD. 

    Kompletne "naboje" można kupić od około 500 plnów za Fordowski 2.0 V6, przez 2000-3000 plnów za 2.9 V6 EFi do fabrycznie nowego 2.0T cosworth za 50.000 złotych. Ostatnio miałem przejemność jeździć na fotelu pasażera sierrą 4x4 z  motorem coswortha (220KM) i "setki" zbierał się w 6.3s (wskazania z akcelerometru). Zamonotowanie takiego silnika do (lżejszego przecież niż sierra) kit cara może przynieść sporo frajdy, ale tylko temu kto wie co ma pod noga....

    Jeśli komuś bardzo zalezy na dźwięku V8, to najłatwiej dostępny jest Roverowski silnik 3.5 V8. Jego masa jest niewiele większa niż Fordowskiego 2.0 V6 (V8 ma blok aluminiowy) więc nie ma problemu z podsterownością. Dla niektórych wadą może być stosunkowo niewielka moc (ok. 150 KM) ale za przyspieszenie i elastyczność odpowiada moment obrotowy, który w przypadku Roverowskiego V8 wynosi 270 Nm przy 2500 obr/min .... Cena? Ok. 3.5-4 tys złociszy

    Czy ten silnik Coswortha 2.9l niema przypadkiem 200KM??

    Wiem ze seria ma 180KM i jak patrzylem na inne silniki to podawali ze ma 200KM ale moge sie mylic. ;)

    2.0l V6 to szukaj dlugo i szczesliwie. ;)

    Z tego co wiem to pierwsze modele sierry mialy go wsadzane a seryjnie do Granady byl wstawiany.

    Co do V8 to slyszalem ten silnik i nie brzmi jak V8 Chewroleta. Fakt ze jest bardzo leciutki ale taka replika nie sluzy do jezdzenia 150km/h tylko do "przetaczania sie" z miejsca na miejsce i dzwiek tego silnika w tym pomaga.

    Ze starszym zalujemy teraz ze posluchalismy wujka i nie kupilismy od kolegi Mustanga z 67-68r. Fakt ze blacharka do wymiany i caly uklad hamulcowy ale silnik w idealnym stanie. Gosciu oddal go za 700zl na zlomowisko. :x :cry: :cry:

    Warto go bylo ORT: ORT: ORT: ORT: ORT: <span style='color: red;'>ORT: wziasc</span> dla samego silnika ale ojciec nasluchal sie od wujka ze poco takiego zloma brac ze to nie oplaci sie naprawiac itd. :evil:

     

    nie pisałem o 2.9 cosworth, chociaz takie również występowały, więc nei będę się wypowiadał co do mocy jaką posiada. Nie wiem o jakim silniku napisałeś że był wkładany do pierwszych sierrek i seryjnie do Granni? Pisałeś o 2.0 V6? Pchali go też do taunusów (od 1971 roku). I nie wiem dlaczego życzysz szczęscia poszukiwaczom 2.0 V6? Uwierz mi, nie jest problemem znaleźć taki silnik ....

  2. Wielu z Was zastanawia się nad wyorem silnika do kit cara. Najpopularnieszymi jednostkami sa silniki Forda, ale tylko te z tylnonapędowych modeli (Sierra, Scorpio, Granada, Capri). Dlatego, że wszystkie kit cary mają napędzaną tylną oś i problemem jest spiąć silnik od przednionapędowego auta (z reguły ułożony poprzecznie) ze skrzynią od auta RWD.

    Kompletne "naboje" można kupić od około 500 plnów za Fordowski 2.0 V6, przez 2000-3000 plnów za 2.9 V6 EFi do fabrycznie nowego 2.0T cosworth za 50.000 złotych. Ostatnio miałem przejemność jeździć na fotelu pasażera sierrą 4x4 z motorem coswortha (220KM) i "setki" zbierał się w 6.3s (wskazania z akcelerometru). Zamonotowanie takiego silnika do (lżejszego przecież niż sierra) kit cara może przynieść sporo frajdy, ale tylko temu kto wie co ma pod noga....

    Jeśli komuś bardzo zalezy na dźwięku V8, to najłatwiej dostępny jest Roverowski silnik 3.5 V8. Jego masa jest niewiele większa niż Fordowskiego 2.0 V6 (V8 ma blok aluminiowy) więc nie ma problemu z podsterownością. Dla niektórych wadą może być stosunkowo niewielka moc (ok. 150 KM) ale za przyspieszenie i elastyczność odpowiada moment obrotowy, który w przypadku Roverowskiego V8 wynosi 270 Nm przy 2500 obr/min .... Cena? Ok. 3.5-4 tys złociszy

  3. było już gdzies opisywane, ale mam chwilke czasu więc skrobnę...

     

    szlifować należy papierem ściernym, zaczynając od ok. 400, stopniowo zwiększając gradację (600, 1000, 2000; to już są "wodne"). Po uzyskaniu zadowalającego efektu dokonaj zakupu paty polerskiej "Automax" w cenie ok. 4-5 plnów za 50g tubke i miękką szmatką dokonaj reszty dzieła.

     

    Dodam tylko żebyś nie robił tego ręką, ale połozył papier ścierny na jakiś prosty "klocek". Chodzi i zachowanie równoległości polerowanej powierzchni.

     

    Po zastosowaniu powyższej techniki mogłem się przejżeć w radiatorze. Co do temperatury to się nie wypowiem bo szlifowałem z nudów :-)

  4. tak, ja sie dziwie.

    to jak gra tuba zależo w głównej mierze od tegoczym jest wysterowana. Jeżeli dobra tuba jest "zasilana" słabym wzmacniaczem to spodziewany bas będzie dudniący (tak jak w tytule postu "umc, umc").To samo czeka nas w przypadku sytuacji odwrotnej: dobry wzmacniacz, słaba tuba. Tutaj jest niebezpieczeństwo fizycznego uszkodzenia tuby przez zbyt silny wzmacniacz (chodzi o poziom sygnału), ale też tuba nie bedzie w stanie przenieść całego pasma jakie daje audio, co objawi się się "rozpłynięciem" (spłyceniem) basu.

     

    Najlepsza sytuacja jest wtedy, gdy zarówno tuba jak i wzmacniacz sa podobnej klasy (nie bede wymieniał konkretnych modeli bo nie pamiętam). Byćmoże taka sytuacja istnieje w przypadku radia Daewoo i tuby za 150 plnów, ale efekty nie zapowiadają się najlepiej

  5. mocniejszy bas z takiego radyjka raczej nie przywędruje :-)

     

    jak wcześniej juz wspomniano, najpierw wymiana głośników. U siebie zainstalowałem dwa średniotonowe Visaton-a. Jako że radyjko ma 4 x 5W (cedek Grundika z 1997 roku na TDA 2005)) nie spodziewałem się cudów, ale znajomy stwierdził że gra cakiem przyzwoicie.

    Przyzwoite radio (z mocą ok. 4 x 20W) przy dobrych głośnikach będzie brzmiało naprawdę nieźle .....

     

    To jest tak jakbyś miał słabiutki komputer ze słabym monitorkiem, ale chciałbyś zmienić monitor, spodziewając się fontanny kolorów, płynnej grafiki i tym podobnych rzeczy....

     

     

    ps. tuba za 150 plnów? Matko Boska, z czego to jest zrobione? Średniej klasy tubka kosztuje od 600 plnów....

     

    ale mamy demokrację, więc wybór należy do Ciebie

     

    pozdro

  6. hej Kokosie. szukam Biosu do Lucky Stara 6VBX2 (wer. płyty 1.1)

    Posiadasz może takowy ? Aktualna wersja biosu to 4.51PG i nie wykrywa dysku. Jesteś w stanie pomóc? A może ktoś inny posiada taką płytę i nowszy BIOS do niej.

    Będę wdzięczny....

  7. zywica epoksydowa (do kupienia w sklepach modelarskich w komplecie z utwardzaczem). kosztuje grosze (5-6 plnów) a jest bardzo fajna (łatałem nią deskę do auta;miała straszne dziury i była popękana).

    Po zaschnięciu szlifuje się bardzo przyjemnie

  8. Zadna magia - srodek ciezkosci bryly jest tak dobrany ....

    dziwne, bo skoro z butelki ubywa cieczy to zmienia się również środek ciężkości , prawda? a sprzedający podkreślił że nie ma znaczenia czy pusta czy pełna butelka

×
×
  • Dodaj nową pozycję...