Skocz do zawartości

raki

Stały użytkownik
  • Postów

    1096
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez raki

  1. Pitt, ja doskonale zdaję sobie sprawę z faktu, że moje działanie nie było delikatnie mówiąc najszczęśliwsze. Zadziałały nerwy. Spróbuj postawić się w mojej sytuacji. Stajesz przed własnym mieszkaniem, zmęczony jak pies po wyczerpującej podróży okraszonej wielogodzinnymi postojami na granicach, żona ma kompletnie dość ( aż się popłakała ze zdenerwowania i bezsilności), a tu nie możesz dostać się do wewnątrz w środku nocy, bo jakiś palant miał ochotę ci dokuczyć. I co, szlag cie nie trafi? Uwierz mi , jestem z natury spokojnym człowiekiem i  zwad nie szukam, ale wtedy, aż się zagotowało we mnie. Poszedłem do piwnicy, wyciągnąłem trzy "jezuski" i udałem się w kierunku fiaciora. Wtedy czułem,że tak trzeba. Dziś wcale się do sąsiada nie odzywam i on do mnie też. Oboje wiemy doskonale kto co komu zrobił, ale za ręke sie nie złapaliśmy i jest jak jest. Zresztą sam jest sobie winien, przyszedł do mojego domu, rzucił sie na mnie z pięściami, dostał za swoje. Zamiast podkulić ogon i przeprosić za swoje zachowanie ( bo jak mówiłem OGÓLNIE przeszkadza mu muzyka) to chciał się jeszcze "rewanżować" i stąd sytuacja z zamkami. Co ja jestem tu winien? Że budynek jest nieszczelny, że zwykły głos się niesie, że on ma zaburzenia psychiki? Pewnie, można powiedzieć - jak psychiczny to trzeba było dać luz. Na policję miałem zadzwonić? Pomyłka, nie masz dowodów, nie masz winy. 

    Ja jakoś nie lecę do niego z awanturą, jak co wieczór ok. 21 skacze na skakance, jak wiecznie coś puka i stuka, niewiedzieć co tam montuje. Taki typ. Za idiotą nie trafisz. A wtedy w nocy, niestety zadziałały nerwy.

     

    Nie zmienia to wszystko faktu, że muzyki słuchac będę,a on sie wiecznie będzie pienił. Nikt mi tego nie może zabronić, jeśli jest to w rozsądnych ramach....

    No widzę analogczną sytuację do tej jaką miał mój braszka...

    Mieszka pod nim taka samotna kobiecina ok 40 i wykonuje jeden z najstarszych zawodów świata...

    Wszystko się właśnie zaczeło od głośnego słuchania muzyki w różnych godzinach... po południu, czasami jak imprezka to w nocy. Kobieta często, bardzo często wzywała policję! Ale to jej nie wystarczyło... wracając z pracy w godzinach nocnych, bądź porannych wydzwaniała do niego domofonem, a potem bawiła się w głuche telefony! Nawet wieże soboe kupiła, żeby uprzykrzyć życie braciszkowi.

    Pewnego weekendu przyjechał kumpel z Poznania i wiadomo imprezka przez 2 dni! Tylko, że jak była głośno muzyka to nic nie robiła, a jak poszli spać ok 23 to po 24 wezwała policję, że zakłucamy ciszę nocną :lol: Panowie przyjechali i się dosłownie śmiali... Na drugi dzień braszka z ekipą przyszli nas odwiedzić, a wracając do domu zastali zapchany zamek i przypalone drzwi petem! Bratowa nie wytrzymała i poszła do niej do drzwi zadzwoniła, a ta już była przygotowana i jak tylko otworzyła drzwi to wylała wiadro wody na bratową!!! Wtedy to pusciły nerwy mojemu bratu i jego kumplowi, wbili się do niej do chaty, przepychanki... i spuścili jej w kiblu klucze od mieszkania :lol: :lol:

    Zadzwoniliśmy na Policję... powiedzieli, że nie przyjadą... stary musiał interweniować... no i po chwili byli... oczywiście na nic .. bo tak jak mówisz nie było dowodów!

    Ale braszka pewnego dnia poszedł sobie na taką spokojną rozmowę z dzielnicowym... efekt: dzielnicowy odwiedził panią nawiedzoną i chyba jej powiedział jakie mogą jej grozić konsekfencje. Od tego czasu jest SPOKÓJ!!!

  2. A co myślicie o SE 630?,bo koło wakacji mam zamiar kupić,kumple muwią że 610 jest lepszy a mi się nie wydaje,jak ktoś go ma i może podzielić się opinią to bardzo bym prosił.thx

    t630 to ulepszona wersja t610, czyli wszystko to samo co w 610 + większa rozdziałka aparatu, wygodniejsze klawisze, troszeczke poprawiony soft. Jednak jak napisał Kaeres , t630 jest brzydszy :P Tzn. w założeniu ma być on bardziej "bajerancki", jednak mi bardziej pasuje klasyczny, elegancki wyglad t610 8)

    Z tym się nie zgodzę... bawiłem się tym fonem i jak pisałem smsa to myslałem że dostanę białej gorączki.. w porównaniu do T610 klawisze są większe i blisko siebie co mi nie podchodzi... :cry: :lol:
  3. jak widze... jakie wy byki robicie, to mnie zalamuje...

    pujdzie

    mosial

    A wiesz, że nawet się przyglądałem "pujdzie" i cos mi nie pasowało... ale już sam nie wiedziałem czy dobrze czy źle... więc to olałem... jak widać było źle!

     

    pójdzie bo poszedł :wink:

  4. 2 dni, 1 godzin, 19 minut i 14 sekund pozostało do dnia matury pisemnej

     

    No mnie tez juz stress chwyta 4 lata z polaka zero nauki a teraz w 3 dni wszystko przerobilem (po lebkach ale przerobilem) Mam nadzieje ze temat zrozumiem a wtedy przez 5 godzin ze sciagami cos wydumam w koncu na te dop chyba az tyle nie wymagaja (probna dop 15 min nauki) wiec jestem dobrej mysli zreszta nie w tym roku to za rok  :twisted:

    10 godzin ;)
  5. 1  :lol:

    A już się bałem, że jesteś prymusem i dlatego sobie zlewasz... ja miałem 2!

     

    Kurcze ludzie robicie jakieś sciągi?? Bo ja sam nie wiem... nie wiem co mam ewentualnie na nich napisać... hehe

  6. Popieram takie podejście... bo w sumie nie ma co dramatyzować... (heheh gorzej jak mi nie pujdzie) precież to wcale nie jest takie straszne... trzeba podejść do tego na loozie....

     

    Ale wiecie co?? W ubiegłym roku w życiu bym nie pomyślał że o tej porze będe siedział przy kompie z piwkiem...

     

    A jak dzisiaj się wzięłem za powtarzanie Antyku to normalnie zasnęłem... (o godz. 16) co mi się normalnie nie zdaża... w dzień ciężko mi zasnąć! hehe :)

     

    Update:

    Normalnie myslałem, że jestem sam... a tu widzę że nie tylko ja się jeszce nie ucze!!! :lol:

     

    Grinch: a co miałeś z próbnej z polaka??

  7. Ludzie macie już jakiś stresik??/

    Bo mnie powoli zaczyna dopadac... kurcze zaczynają się wyrzuty czemu to ja się wcześniej nie zaczęłem uczyć... tylko teraz... ehhh

     

    Ale co tam DAMY RADĘ!!! ;-)

  8. Grałem chwilke... szału to ta gra nie robi... i wkurza mnie wciąż ten sam komentator nijaki John Motson czy jakoś tak... jak go słysze to mam wrażenie jak bym grał w jakąś Fife z przed kilku lat :

  9. Sposób prosty, bierzesz kawałek pończochy, naciągasz na grila wentyla nadmu<span style="color:red;">[ciach!]</span>ącego powietrze do budy i od czasu do czasu odkurzasz ale już samą pończoche.

    Jak nie ma grilla to trzeba coś wykombinować. Ja sobie zrobiłem ramke z drutu i przymocowałem przed wentylem. (wysoce wskazany zdejmowany przód obudowy)

    Ach... w sumie bardzo pomysłowe... chyba spróbujekiedys... ale nie mam wentyla wdmu<span style="color:red;">[ciach!]</span>ącego... mam wydmu<span style="color:red;">[ciach!]</span>ącego :)
  10. Wiesz, ja z tym Arctic Ceramique mam przeboje już od listopada. Mniej więcej przez 3-4 tyg trzyma temp. a potem coś się złego dzieje i temp. zaczyna rosnąć. Po prostu ostatnio smarowałem procka ze 2 m-ce temu a temp w tym czasie urosła o 9-10 stopni !!!

    Radiator jest czyściutki, lekki ślad kurzu na łopatkach wentyla. Odkąd założyłem filtry na wentyle (ach, te kobiece pończoszki) mam spokój z kurzem.

     

    Na forum zresztą już był omawiany problem arctic ceramique. Świetna pasta, ale tylko do testów. Spływa, wysycha czy idzie w ch.l.re. Teraz tylko nie wiem czy kupić arctic silver5 czy ocz ultra5+

    Filtry??? Wyjaśnij jak możesz o co chodzi... może zaczerpnę pomysła od Ciebie..
  11. Conti... ja mam zwykła pastę silikonową i też nie zmieniam jej od stycznia tego roku (jakoś tak będzie). Wiesz co u mnie bardzo pomaga... dokładne wydmuchanie kurzu z obudowy przy pomocy odkurzacza... temperatura spada o kilka stopni...ale po czasie jak się znowu zakurzy to od nowa sprzątanko... Sprawdź u siebie może Ci pomoże! :-)

    Niby banalne ale skutkuje!

  12. ParanoiK: muszę Cię zmartwić ale to banowanie jest nierealne :/ Co dwa dni duża część forum łapałaby owoca. Chociaż początkującym juzerom nie żałowałbym :twisted:

    Nie wiem czy pisałeś to w żartach czy jak... ale pamiętaj zawsze, że kiedyś też byłeś początkującym userem [no offence]

     

    A co do błędów... to każdemu się zdarza ...czasami sam się zastanawiam czy dobrze piszę czy nie! Ale też liczba błędów wynika z pisania na tak zwany odwal... a to boli... :lol:

     

    (...)

     

    A dysleksja to jeden wielki wał. Jak ktoś jest tępy i nie potrafi się nauczyć to niech korzysta z aspella/worda/etc. Pomijając konwecjonalne słowniki, gdyż one są dla takich osób za trudne do używania :

    Tez az mnie sciska jak widze niektore bledy na forum ale tu przegiales !

    :twisted: jestem dyslektykiem i nie masz mnie prawa nazywac tepakiem i z "konwencjonalnego" slownika korzystac potrafie, wiec waz slowa :x

    Nieliczna część dyslektyków jest w stanie się wyleczyć... jedyne co im pozostaje (z tego co wiem) to nauczyć się zasad pisowni... a i to nie zawsze pomaga...

×
×
  • Dodaj nową pozycję...