witam, oto moja historia z freezer 7
wlasnie mnie trafil szlag,
wypolerowalem na lusterko (zajelo mi to 2 ostatnie godziny)
wlaczam i stoi, ruszy i chrobocze.
po diagnozie i zdjeciu wiatraczka z radiatora moge smiglo odlaczyc od reszty. nie widze lozyska cos lata w srodku.
jak dostac sie do srodka silniczka.
czy przysluguje mi jescze gwarancja?
ma ktos zdjecia bebechow wiatraka?
help.