Skocz do zawartości

bodziek

Stały użytkownik
  • Postów

    129
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez bodziek

  1. No i porobilem kilka benchmarkow. Procesor ustawilem na 10.5 x 133, pamiec na CL=2, k. grafiki taktowana 220/200:

    • 3D Mark 2001 SE:

    default: 3419

    640x480x16: 5456

    • 3D Mark 2000:

    default: 6565

    640x480x16: 9152

    • PC Mark 2002:

    CPU: 3758

    Memory: 2897

    • CPU Arithmetic:

    Dhrystone ALU: 3882 MIPS (cokolwiek to znaczy :P )

    Whetstone FPU: 1932 MFLOPS

    • Multi-Media:

    Integer: 7725 it/s

    Floating Point 8546 it/s

    • Memory Bandwidth:

    RAM Int: 1788MB/s

    RAM Float: 1761MB/s

  2. to tyle ile ja ale masz gorszą grafe... teoretycznie powinienes miec wiecej czy mniej? i czy ten ecs bardzo psuje wydajność?

    No wlasnie, mam gorsza grafe, ale szybszy procek i pamieci, takze nie mam pojecia kto powinien miec wiecej pkt. A co do drugiego pytania to nie sadze zeby psul wydajnosc, dla porownania mialem kiedys ecs k7s5a i tam mialem ok 2700 3d markow. Zobacz w opisie sprzetu Kaeresa, on ma celerona 1.2@1.5 i gf2 mx@220/200 i sd-ramy i ma 3200 pkt.

    A w ogole to jak chcecie zebym jakies testy porobil (sandra, pc mark) to dajcie znac

  3. Moje temperatury to: idle 49*C. stres do 56*C. Paste mam od Titana, cooler jakis Colorful, jeden wiatrak wciagajacy na dole z przodu i jeden wyciagajacy na gorze nad procem. Zasilacz mam przykrecony na zewnatrz, co ciekawe, jak byl w srodku to troche pomagal z wuciaganiem powietrza bo temperatura byla ok 2*C mniejsza, a teraz nie kce mi sie go wkladac z powrotem. Jak wylacze wylacze wiatraki z obudowy, to temp dochodzi gdzies do 70*C (a jak zasilacz byl w srodku to ok 65*C). Takze duzo pomagaja wentyle w obudowie, natomiast wyjecie zasilacza nie zawsze powoduje obnizenie temperatury.

  4. Dzis kumpel przyszedl do mnie z dyskiem, bo cos mu sie popsulo. Wczoraj gral i mu sie wylaczyl komputer, potem okazalo sie ze sie spalila listwa zasilajaca. Czyli chyba bylo jakies spiecie. Wlaczyl komputer na nowo, ale dysk dzialal strasznie powoli, windows ladowal sie kilka minut. Dzis przyszedl do mnie zeby to obadac, i: jak podlaczylem dysk, to wykrylo go bez problemu, ale strasznie spowolnilo moj komputer przy odczycie z mojego dysku (podlaczylem go na Primary Slave). Jak sie windows zaladowal to z dysku dalo sie odczytywac, ale z pierwszej partycji (czyli jego c: ) szlo strasznie powoli, a z drugiej bylo dobrze (dysk ma 20GB i jest podzielony na dwie rowne partycje). Przy odczycie dysk czasem wydawal z siebie jakies dzwieki. Zapuscilem programik Adenix S.M.A.R.T i tam byl wykres, ktory przedstawial "zdegradowanie":) dysku (degraded). Na dysku kumpla bylo 29%, a na moim 100% (z 100% oznaczalo normalny stan). Chcielismy sformaowac dysk, ale sie niezbyt dalo, bo sie windows zawiesil, a pod dosem zatrzymalo sie na 0%. No i co moze byc z tym dyskiem?? Tylko mi nie piszcie ze padl, bo to juz wiem:) A na serio to czy da sie go uratowac?? Aha, bylbym zapomnial, dysk to 20GB Barracuda sprzed mniej wiecej roku.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...