CePeK
Stały użytkownik-
Postów
787 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez CePeK
-
"...Kup bilet i wyjedź na Mazury nie w góry..." ;) Co Ty na taką propozycję, jeszcze mógłbyś by do Wąchocka podskoczyć, no ale gór masz chyba dosyć... ;)
-
U kumpla jakoś 10 czerwca czy 11 (poszukaj gazety z programem ;) ) Włączył telewizor, z rana, a my tak w pół trzeźwi patrzymy a tam takie ludki po drzewach latają i tak głową kręciły 360* i tak chrupały jak nadchodził Pan lasu :) Mieliśmy z tego tak polane że nie wiem :] To było w jakiejś bajce "Księżniczka jakaśtam" :] UPDATE: Wiem to było Księżniczka Mononoke, bo kumpel jeszcze coś mówił o gwałcie Mołonojke 8)
-
Ja mam inną wizję życia po śmierci (raju), mianowicie iż człowiek wytwarza sobie „miejsce” (teoretycznie o nieograniczonej powierzchni) w którym żyło mu się najlepiej, widzi się z osobami (które chce zobaczyć) z którymi przebywał na co dzień, i niekoniecznie musiały umrzeć, wytwarza sobie świat bez problemów a z samymi przyjemnościami, po prostu jest taki jak on chce :) Przykład: Chce wygrać w totka...wygrywam :] Problem może tkwić w tym gdzie to wszystko zachodzi skoro mózg nie żyje, więc coś na zasadzie snu odpada...Może dusz sama będąc na Ziemi w miejscu gdzie czuje się bezpiecznie wytwarza taki obraz :? Przechodząc dalej, w Boga można wierzyć i można nie wierzyć, są dowody na istnienie, ale każdemu można zaprzeczyć, tak samo jak z UFO. W sumie wydaję się dziwne to skąd się wziął taki stereotyp, z rajem, z duszami, z Bogiem itd. Można by powiedzieć, że kiedyś kapłani wymyślili, ażeby pospólstwo nie zadawało (niekoniecznie) głupich pytań(typu dlaczego pada, dlaczego Nil wylewa itd.), lub przed buntem (skoro nic się nie działo z nimi po śmierci to dlaczego mają uznawać kapłanów, dlaczego mają słuchać władcy itd.), albo w czasie średniowiecza by porwać rycerzy do walki...Możliwości jest wiele...I próbowali to w jakiś sposób im wytłumaczyć poprzez Boga, z drugiej strony gdzie to znalazło swoje początki, przecież wątpliwe byłoby to, że sobie jakiś gościu wymyślił „Dziś udało mi się z Bogiem skontaktować, więc ja kapłan będę i będę wam mówił co Bóg każe a wy macie to wypełniać”, powiedzieli by że to wariat i by nie słuchali, no chyba, że zaczął by uzdrawiać, ale wtedy przeczymy teorii nie istnienia istot wyższych, bo od kogo by się brała uzdrowicielska moc :?: Idąc dalej tak myśląc można się rozwodzić skąd powstała wiara(może kiedyś za czasów jaskiniowców piorun sobie trzasnął w drzewo i stąd zaczęli wierzyć, że Bóg pochodzi z nieba, choć to mało prawdopodobne...), i powoli dochodzimy do wniosku że człowiek nie mógł jej wymyślić z nikąd, tak więc od kogo się to wzięło :?: Myślę, że w starożytnym Egipcie próbowali problem niemocy dostrzeżenia Boga rozwiązać na tej zasadzie, że skoro nie mogą go zobaczyć to chociaż jakieś znaki od niego(w tym przypadku zjawiska meteorologiczne). Temat jak rzeka i ciekawy do dyskusji, może by osobny topic na ten temat, bo w sumie nie jest bezpośrednio związany z sensem życia :) Trochę za długi post mi wyszedł i nie wiem czy gdzieś czegoś nie pomieszałem i czy będzie się komuś chciało czytać ;] Jeszcze tak na koniec pytanie do tych co uważają, że nie istnieje cos takiego jak dusza :) To w takim razie OBE (podróż astralna, stan alfa itd.) jest czym, wymysłem wyobraźni...wątpię :? Jeszcze jedno pytanie, skoroby Bóg nie istniał to po co żyjemy :?: Nie lepiej aby ludzie umarli, aby się nie rodziło już więcej dzieci :?: Po co nam tyle cierpienia na tym świecie :?: A co do Atlantydy to może Bóg działa na tej zasadzie, że pozwala dojść ludziom do pewnego stopnia, a gdy już go przekroczą tak, że oni sami mogą sobie kierować życiem, to ich niszczy, po to by nie stali się silniejsi od niego samego... A może to tylko dla niego zabawa patrzeć jak ludzie radzą sobie z problemami, co wymyśliła ta cywilizacja, a co tamta :) PS. Sorki że może tak mało zrozumiale i ciężko napisane, ale polonista ze mnie żaden, więc za błędy językowe, gramatyczne, ortograficzne itd. z góry przepraszam ;)
-
Jeszcze tylko zielonej (podświetlanej) fajki wodnej brakuje ;) Zresztą ja bym widział tak to radyjko: [--- x__xxx__xxxx/xx__xxx|x/x __ x xx|xxx|xx|x ___xxxx |x |/xx|xx|x xx|xxx|xxx|xxx |xxx|x |xx|---|x xx|xxx|xxx|___|x__|x |xx|xx|x |1
-
Zacytuję tylko ;) Może coś jeszcze... ;)
-
Dziś sobie w drogę wziąłem płytkę ATB No Silence, naprawdę godne polecenia szczególnie na podróż samochodem ;) Zna ktoś może coś podobnego jeszcze, to sobie składankę zrobie na drogę ;] A i przypomniał mi się jeszcze jeden bardzo dobry (przynajmniej jak dla mnie) kawałek :) RMB - Spring
-
Eeee...To może Dąbrowa Górnicza, by Tobie pasowała :?: ;)
-
Heh no to się rozinął wątek miłosny niczym z bravo wzięty :) A co do mojej przyjaźni to mówię, że jest dosyć bliska, chodzimy(-lismy) do kina, baru, do parku, ona odwiedza mnie ja ją itd. rodzice, znajomi itd. myślą(-leli), że jesteśmy parą a my po prostu tak ;) Wiem, że kiedyś czuła coś do mnie więcej-nawet jej koleżanki mi mówiły, ale chyba się "ugryzła w język", bo nie chciała stracić przyjaciela, a ja tak samo nie miałem odwagi mimo tego, że byłem pewien na 100%, nie wiem czemu, człowiek młody głupi jest :) Teraz wolę zostać jej przyjacielem, bo z tego co zauważyłem większość miłości kończy się fiaskiem, tym bardziej, że się rozejdziemy do różnych szkół itd. Jak przeznaczenie zadecyduje że będziemy razem to ok, jak nie to nie... Ja nie biorę, życia za bardzo poważnie(mimo tego że mam dosyć często doła) i staram się czerpać z niego pełnymi garściami, i nie martwić się tym co by było gdyby... ;) No to z mojej strony koniec historii, bo tylko zanudzam i śmiecę forum :] (No chyba, że znów ktoś zacznie ;) )
-
A nie dostałeś "klucza" razem z radiem, wiem, że jak się go ma to mogą pomóc w salonie VW :) A co do zamrażania to lepiej skontaktuj się ze specjalistą, niejaki berkut się na tym zna ;)
-
No to jak zgłasza się ktoś jeszcze na posadkę DJ`a :?: :) PS. Potrafi ktoś serwer skonfigurować :?: Bo jak narazie nikt się nie zgłosił, a jeszcze tylko to potrzebne ;]
-
Poczujesz to ;)
-
Co będzie to będzie, myślę, że dłuższa przerwa zrobi nam lepiej, jest czas na przemyślenia, a nawet jak nie to zawsze doznam czegoś nowego :) Teraz sobie tak myślę, że mogłem mieć tyle dziewczyn, ale nie wiem dlaczego nie żałuje tego :? :) UPDATE: Ale zabawnego smsa dostałem od kumpla: "No skoro się pokłóciłeś z Kasią to chyba mogę wziąć sprawę w swoje ręce i z nią spróbować, nie będziesz miał nic przeciwko?"...Nieraz to się zastanawiam, czy na tym świecie to ludzie czy taborety żyją ;]
-
Moze był w Ameryce na wakacjach, albo pracy sezonowej i tam kogos poznał, czemu akurat musiał opuścić... :? :) @srekal34 - ja tak miałem do przedwczoraj, przyjaźń bardzo ale to bardzo mocną, nawet niosącą z sobą coś więcej, i trwającą już dobre 6lat :? Jedno wydażenie wszystko zawaliło, a myślałem, że to tylko ta jedyna, i czułem to w sobie gdzieś głęboko...Teraz nie widzę jej już 2 dni i czuje jakąś pustkę, ale wiem że nic się już nie da odwrócić, widać los tak chciał... Może przez to dostrzegłem, że inne dziewczyny też się kręcą w około i wczoraj z jedną poszedłem na spacerek, a dziś 2 zaprosiły mnie na basen :] Szkoda tylko że skorzystać nie mogłem :? Ale się dogadałem na następny raz :D Powiem tak trzeba brać to co życie przyniesie, bo widocznie tak musiało być i nie ubolewać nad tym co by było gdyby... PS. A co do naszej przyjaźni to myślę, że się jeszcze pogodzimy, bo na tym przyjaźń polega, ale już nigdy już nie będzie tak jak kiedyś... :? :roll: ---8<--- Streszczając chciałem powiedzieć, że niczego w życiu nie możemy być pewni ;)
-
Heh w sobotę wyjeżdżam do Belgii potem do Francji, jest tam coś ciekawego do kupienia :?: Chodzi mi głównie o WC, ale do kompa tez bym coś kupił, lub jakies akcesoria typu, głośniki, aparaty cyfrowe, kamerki itp. :) Zna może ktoś dobre sklepy komputerowe, najlepiej w Belgii :) Z góry dzięki :!: :)
-
Jaki tam fotomontaż :? Przecież widać, że real ;)
-
8O wyniki szokują ;) PS. Tylko czy temat nie powinien znaleźć się tu http://forum.purepc.pl/viewforum.php?f=26 :?: :? ;)
-
To ja mam w komórce program o twórczej nazwie "Anti-Mosquito"... Jeszcze nie miałem okazji go wypróbować :) Poza tym mój wujek będąc w Czechach kupił kilka takich urządzonek (przyczepianych do spodni) odstraszających komary...Efekt był odziwo odwrotny, a tylko w uszach nieprzyjemnie piszczało, widać Czeskie komary jakieś inne niż tutejsze... ;)
-
Z tym się akurat nie zgodzę, moim zdaniem potrafiąc przebaczyć komuś, zyskujesz uznanie u innych osób... :? UPDATE: A co do doła to mam go prawie co każdy wieczór, nieraz słabszego, nieraz mocnego, nie wiem dlaczego, może spowodowane jest tym, że człowiek zostaje wtedy sam, a kontakt w Internecie to nie to samo co na żywo... ;) W sumie najlepszym sposobem na doła jest forum, a jak neta się nie ma 24h, to puścić ulubioną muzykę, usiąść i pomyśleć nad różnymi sprawami, może się wydawać dziwne ale skuteczne ;)
-
A nie mógłbyś sprzedać tego radyjka i kupić nowe pasujące do reszty :?: Bo zmiana podświetlenia radia się wydaje dosyć trudna do zrobienia... :| PS. A gdzie parkujesz samochodem :?: :twisted: PPS.[OT]@krawcu - Ciągle się zastanawiałem skąd znam te ludki u Ciebie, teraz sobie przypomniałem, że to duchy drzew ;) Zarąbiste są...(w akcji jak kręcą głową ;) )
-
No to po zawodach ;) Ale mój chyba szybciej jechał na dachu samochodu ;)
-
Brawo :D A tu mamy piękny przykład jak zdanie wyciągnięte z kontekstu może zmienić swe znaczenie... ;) Chyba, że źle odebrałem Twojego posta :) Tak poza tym to :lol: [OT] A ja się zawsze zastanawiałem, czemu mi mówią, że objojętnie o czym gadam zawsze się kojarzy z jednym... ;)
-
Nie wymawiaj imienia Pana Boga na daremno...i to w dodatku po niemiecku ;) Heh, ja sam nie wiem ile przejechałem na moim rowerku, ale bardzo mało, w 2 lata jak miałem licznik to nie całe 2000km :) A rowerkiem już się chwaliłem na pierwszej stronie ;)
-
Ja akurat naukę (dokładniej chodzenie do szkoły) uważam za przyjemność, co jak co ale się można spotkać z kumplami, powygłupiać, dłuższe "urolpy" itd. :) A tak pójdziesz do parcy która Ci zajmie załóżmy te 40 lat to dopiero przekichane, urlop 2tyg+święta, do domu wracasz zmnęczony itd. Chociaż to zależy kto do jakiej pracy chodzi ;]
-
Heh, ale ja wychodzę z zalożenia, że "przeznaczenie" dając nam po uszach, chce czegoś nas nauczyć... ;) W sumie z drugiej strony wydaje mi sie, że przeznaczenie nie kieruje wszystkim, a daje tylko jakiś zarys życia...Tłumacząc, to przeznaczenie "daje" nam szkołę, żonę, dzieci, bogactwo itd. Ale już nie odpowiada za to że np. dziś sobie nasypałem 107 płatków czekoladowych i 62 kukurydzianych, albo że podcierając się zużyłem 50cm papieru zamiast 55...Myślę, że zrozumieli moje (ż)aluzje ;)
