Witam! Mam pewien problem odnośnie anten. Mówię o co chodzi.
Mam dwie anteny kierunkowe paraboliczne skierowane na siebie w odległości od 3,5 do 4 km. AP firmy Planet WAP 1950. AP obydwa pracują w trybie PxP mają przydzielone swoje adresy IP w tej samej klasie.
Do tego mam kartę radiową firmy AVAYA z adresami w tej samej klasie co AP.
Problem jest taki że anteny się niestety nie widzą
Sprawdzam to poprzez podłączenie laptopa bezpośrednio pod jedną anteną i pingująć AP po przeciwnej stronie (jego adres IP). W efekcie dostaję albo że host docelowy jest nieosiąglany (co interpretuje jako brak zgrania się anten) lub upłyną limit czasu rządania (co oznacza iż powiedzmy że anteny się widzą tylko ???? .... no właśnie)
Problemem jest odległość ale przy użyciu lornetki jest to w miare możliwe, choć małe wahnięcie anteną może powodować stratę łącznośći której tak czy tak narazie nie ma ponieważ żaden ping nie przeszedł pomyślnie.
Chciałem zaznaczyć jeszcze iż AP w tej samej konfiguracji postawione w mieskaniu z małymi antenkami działają bez problemowo.
Moje pytanie brzmi: co jest nie tak ?? Czy konfiguracja AP (jedyne co może byc nie tak to chyba tryb pracy) czy za duża odległość, czy też poustawiane adresy, czy też zły sposób sprawdzania ???
Życzliwych i doświadczonych w temacie proszę o wsparcie merytoryczne na ten temat.