Skocz do zawartości

Karuzo

Stały użytkownik
  • Postów

    249
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez Karuzo

  1. Jedz i sprobuj wymienic. Wbrew pozorom, jest duza szansa, ze przyjmie to bez problemu i odda kase. Jednakze, jezeli powie, ze nic sie nie da zrobic, to uwierz, ze sie nie da. Nie ma szans, po prostu nie ma takiej opcji, zebys go w jakikolwiek sposob zmusil. No chyba, ze chcesz, zeby ten telefon kosztowal Cie duzo wiecej.

  2. Z kolei daewoo tico (które dałoby się znaleźć w takiej cenie) się boję, bo:

    1. mam 187cm wzrostu, a boję się o głowę,

    2. strasznie małe koła - co przy rozmiarach polskich dziur...

    3. starsi wożą się od 8 lat nexią i w sumie regularnie kilka razy do roku coś im tam się sypie - a to pompka paliwa, a to im bak przerdzewiał  :lol:  - boję się o awaryjność.

    Jezeli chodzi o Tico, to moge sie wypowiedziec. Mam 191 cm wzrostu i uwierz, ze nie jest to zadnym problemem. Ewentualnie jak sie naprawde dlugo w korku postoi, to czasem boli prawa noga w kolanie, ale to nieczesto sie zdarza. Jezeli chodzi o awaryjnosc, to wiadomo, ze model modelowi nie jest rowny. Ja odkupilem Tico z firmy jak mialo przejechane 98,000. Od razu wlozylem w niego dodatkowo niecale 2000 zl na naprawy i zrobilem doslownie wszystko, co mozna bylo zrobic. Od tej pory nie naprawialem nic, poza tylnym spryskiwaczem (robilem oczywiscie regularnie przeglady, podczas ktorych wymieniany byl olej, klocki, zarowki), a na liczniku mam juz 132,000 tak wiec chyba niezle biorac pod uwage, ze w firmach samochodow sie nie szanuje. Spalanie w granicach 4 litrow na trasie i 6 w miescie. W to wliczona jest glosna muzyka, zawsze wlaczone swiatla itd., a wiadomo, ze to tez pozera. Reasumujac jest to samochod wybitnie tani w eksploatacji, wiec jezeli nie stawiasz na wyglad to mozesz smialo kupowac. Za 6000 tys. mozesz nabyc Tico w bardzo przyzwoitym stanie. Zreszta jak chcesz sobie poczytac o tym samochodzie to zapraszam na Forum Klubu Tico. Jezeli bedziesz to czytal, to wez poprawke na jedna rzecz. Mianowicie bylem na kilku zlotach i wiem jak ci ludzie jezdza. Oni naprawde zarzynaja te samochody bez opamietania (oczywiscie nie wszyscy). Tak czy inaczej jest to dobre zrodlo informacji.

  3. Kolesie ktorzy wystepowali w tym programie pozwali do sadu stacje co to nakrecila, i wiem, ze ten co wygral program sprawe tez wygral, co bylo z innymi to nie wiem...

    1211657[/snapback]

    No mysle, ze ich straty moralne zostaly wiecej niz zrekompensowane:

    "Sky One has reportedly agreed to pay a reported £125,000 each compensation to the five men who were tricked into dating her..."

     

    Edit: A co do tego, ze chetnie byscie przylozyli tym co tworzyli ten program, to nie jestescie pierwsi:

    "The six men were so shocked at the "reveal" that one of them reportedly punched a producer (others involved in the production claimed that didn't happen). They later started legal action against the producers and Sky One, including claims of conspiracy to commit assault. "

  4. Cytat z tego forum:

    "

    NO dobra troche mnie (cenzura) ta gra, cos tam pokombinowalem i cos wyszlo 

     

    bug polega na tym, ze mozesz sprzedac czyjas bron i dostac za nia super kase 

    Mam jeszzce w zapasie 1 bug, wiec jak ten zablokuja bedzie inny 

    ]]]]]]]]]]]]]]]]

    UPDATE !!!!

    ]]]]]]]]]]]]]]]]]

     

    NIE ROBCIE TRIKU Z KUPYWANIEM BRONI !!111

    SPADA RESPEKT i KILLUJA CIE !

    ZAMIAST BRONI KUP (cenzura) I DALEJ POSTEPUJ TAK JAK Z BRONIA

     

    /................................

    opis jak zrobic

    #wchodzimy do sklepu

    #kupujemy bejzbola

    #patrzymy na jego link w sell

    np : ( 1211243[/snapback]

    Dziekuje Qarius.

    A tak w ogole to jestem ciekawy ile razy jeszcze beda restartowali ta gre. W poprzedniej edycji nie bylo az tyle problemow, pewnie dlatego, ze nie bylo az tylu polakow...

  5. Mam jedno pytanie. O co chodzi, bo chyba zle to rozumiem:

    Uncommon Knowledge about a flower

    Do you wear it? I say Yes.

    Can you ride on it? I say Probably.

    Is it originally from Australia? I say Yes.

     

    Wzialem pierwsze z brzegu, ale bylo wiele innych tego typu odpowiedzi...

  6. Pisze tego posta, bo po prostu musze się podzielić z Wami ostatnimi dniami.

     

    Tydzień temu odwiedził mnie znajomy. Ubrany w garnitur, z kwiatkiem i wykutym na blachę wierszykiem. Stwierdził, ze właśnie idzie oświadczyć się swojej dziewczynie. Z opowieści wiem, ze było tak: Wziął kwiatek w żeby, zadzwonił do niej, ona wpuściła go do środka i stwierdziła, ze dobrze wyszło, ze akurat się pojawił, bo chciała mu cos powiedzieć. Z drugiego pokoju wyszedł jego przyjaciel i oboje oświadczyli mojemu koledze, ze chcą być razem itd. Nieważne się szczegóły tej sprawy, lecz cos innego.

    Mianowicie, wspomniany wcześniej przyjaciel nawiedzał mnie codziennie i przez kilka godzin opowiadał jak bardzo jest zdołowany i jak ciężko będzie się z tego podnieść. Słuchałem go ziewając i mówiłem, że to się zdarza, ze źle trafił i żeby się nie przejmował, bo tego kwiatu jest pół światu.

    Ostatnio (konkretnie wczoraj) stwierdził, ze zazdrości mi mojego związku. No i tu doszedłem do sedna tego topicu.

     

    Jestem (właściwie byłem) z moją dziewczyną przez 4 lata. Mieliśmy konkretne plany. Moi rodzice kupili nam mieszkanie (w sumie kupili sobie, ale dzięki temu mogli się wyprowadzić), a ja dostałem samochód i miałem juz lada moment rozpoczynać kolejny etap w swoim życiu.

    Do dzisiaj, bo tak się złożyło nieszczęśliwie (a może i szczęśliwie), że razem ze znajomymi postanowiliśmy wybrać się do klubu na jakimś zadupiu. Weszliśmy na stronę główna tej dyskoteki celem sprawdzenia, gdzie będziemy się bawić. Tam w galerii wybraliśmy dział klubowicze. Na stronie była ponad setka zdjęć, a na jednym z nich o dziwo moja dziewczyna. Zacząłem przyglądać się nieco dokładniej innym zdjęciom. Na którymś tam z kolei, jest jej zdjęcie, jak całuje się z jakimś wieśniakiem, który trzyma ja za pośladek. Jestem cztery lata w plecy, chociaż ciężko mi się z tym pogodzić.

     

    Topic powstał pod wpływem chwili, sorki, ze zaśmieciłem nim to forum. Pozdrawiam.

     

    ----------------------------------------

    edit:

    Poprawione zostały błędy gramatyczne i ortograficzne.

    Treść została wyedytowana dla lepszej przejrzystości.

     

    Moderator - romek

    no to ladnie masz, ja mysle ze kazdy zwiazek niezaleznie jak sie konczy to doswiadczenia i chyba trzeba byc debilem zeby powiedziec ze sa to 4 lata w plecy...zastanow sie nad tym.....

     

    Doswiadczenie ? Jakie doswiadczenie ? Powiedz mi czego tak cennego sie nauczylem, ze rekompensuje mi to cztery lata mojego zycia ?

    Nauczylem sie tego, ze nie warto w pelni oddawac siebie kobiecie. Nauczylem sie znaczenia slowa bol. Nauczylem sie innego toku myslenia. Nauczylem sie jak to jest, gdy dajesz komus swoje serce na tacy, a on na nie pluje. Nauczylem sie, ze im jestes dla kogos lepszy, tym on staje sie gorszy dla ciebie. Nauczylem sie dokonywania wyborow miedzy rzeczami dla mnie, a prezentami dla kogos. Nauczylem sie plakac. Nauczylem sie pic. Nauczylem sie blokowac telefon, zeby nie dostawac rachunkow po kilkaset zlotych za nacinanie sie na poczte. Nauczylem sie rozmawiac o swoich problemach. Ale czy musialem dochodzic do tego wszystkiego kosztem czterech lat ? Czy tyle dni, tyle czasu, tyle zaprzepaszczonych imprez i perspektyw, tyle niespelnionych marzen i tyle wyrzeczen to ma byc nagroda za minione lata ? Nie sadze. Nie zawsze trzeba sie sparzyc, zeby cos zrozumiec. Nie trzeba rozciac sobie palca, zeby wiedziec, ze noz jest ostry.

     

    p.s.

    hmm.....

     

    "Są Kobiety bezcenne.... za wszystkie inne zapłacisz kartą MasterCard" ..........

     

    :lol:

×
×
  • Dodaj nową pozycję...