-
Postów
249 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Odpowiedzi opublikowane przez Karuzo
-
-
Polecam Ci program Swish. Prosty w obsludze, a mozna w nim zrobic naprawde przyjemna strone. Poogladaj sobie gotowe przyklady w w/w serwisie.
-
No dobra a jak ustawic zeby siebiue nie slyszec w sluchawkach?? Zrobic tak, aby dzialalo jak w normalnym telefonie. Denerwuje mnie jak slysze swoj glos w sluchawkach
Klikasz dwa razy lewym klawiszem "myszki" na glosniczek w prawym dolnym rogu Twojego ekranu. Jezeli go tam nie ma, to nacisnij na znaczku "<" w celu rozwiniecia szeregu ikon (obrazkow). Nastepnie wybierz (klikajac jednokrotnie lewym klawiszem "myszki"):
Opcje--->Właściwości--->Odtwarzanie
Na liscie, ktora zobaczysz ("Pokaz nastepujace sterowniki glosnosci:") zaznacz "ptaszkiem" mikrofon. Nastepnie nacisnij przycisk "OK". Kiedy to zrobisz, odnajdz suwak odpowiedzialny za mikrofon i zaznacz opcje wycisz, badz przesun suwak na sam dol. Jezeli bedziesz mial problemy, napisz do mnie, a wysle Ci film instruktazowy (waga nie przekroczy 1 mega).
To chyba najprostszy sposob jaki znam, zeby nie slyszec w glosnikach/sluchawkach mikrofonu, jednakze mimo swej prostoty jest on bardzo trudny do wymyslenia.
Podczas rozmow przez Skype po kilku sekundach Windowsy automatycznie wyciszaja (mute) mi mikrofon i druga osoba nie moze mnie slyszec. Zupelnie nie wiem co moze byc tego przyczyna...
Czy ktos sie spotkal z podobnym problemem?
W opcjach w zakladce dzwieki (lub o podobnej nazwie) masz cos takiego jak Aktywuj automatyczne dostosowywanie ustawien urzadzenia dzwiekowego - wylacz to.
-
Moim zdaniem (chociaz nie wiem jakiego rodzaju - w sensie jak gleboka - jest Twoja depresja) to powinienes sie czyms zajac. No ja mam nie tyle depresje, co bardzo ciezki stan emocjonalny i radze sobie z nim tak, ze calutenki dzien mam zapelniony. Od chwili kiedy sie obudze, do jakiejs 21 mam w glowie tylko cyferki, pozniej 2-3 godziny dola i spac. Ale i tak jest lepiej, niz jak zamartwialem sie calymi dniami. Jak nie wiesz co zrobic, to mam koncepcje. Od jakiegos czasu usiluje otworzyc wlasny pub. I jestem juz blizej niz dalej. Moze wymyslisz cos fajnego, co nadawalo by sie na wystroj wnetrza ? Tylko nie jakas przerosnieta lodowke, tudziez palnik. Wiem, ze zdolny z Ciebie gosc, wiec napewno bys cos skonstruowal. Oczywiscie zaplace. Przemysl i trzymaj sie cieplo.
-
A mozesz powiedziec ile ma przejechane i co bylo robione w nim do tej pory ?
-
-
Mysle, ze tutaj na 100% znajdziesz cos dla siebie.
-
Karuzo lubisz tą dziewczyne??to czemu nie zorganizujesz dla tego goscia grupowego wpier^&*&% :?:
Po pierwsze nie mam takich znajomych, po drugie to panstwo powinno chronic swoich obywateli, a nie ja.
-
Dzieki za rady. Po malu gromadze materialy.
-
Moze cos takiego ???
-
Narazie bez jakichkolwiek postepow. Siedze z reguly w pracy po 13-14 godzin, w domu nie odbieram telefonow, nie uzywam gg, zmienilem numer komorki, generalnie odcinam sie. Jest zle, a nawet jeszcze gorzej. Tesknie niesamowicie i juz nie raz sciskalem telefon z mysla, zeby do niej zadzwonic, ale staram sie tego nie zrobic...zobacze jak dlugo wytrzymam. Teraz pojde sie przespac...
-
Ten watek przewijal sie kilkanascie razy, ale nie chce mi sie wszystkiego szukac. 28 Grudnia, 2002 roku, godzina 19:15
-
-
Ona mieszka w Warszawie na Woli, a ten koles w Konstancinie.
-
To jest chyba odpowiedni temat, wiec mam pytanie. Moja kolezanka byla z gosciem, ktory bil ja tak, ze chodzila spuchnieta, pila przez slomke, a nawet miala zlamany nos itd. Jak to kobieta, nic nie robila, bo na poczatku go kochala, potem sie bala, a na koncu wstydzila sie przyznac, ze tak sie dzialo. Zerwala z nim dwa lata temu. Wczoraj pojechalem razem z nia na przejazdzke. Odwiozlem ja o 2.00 w nocy pod klatke i pojechalem. Dzisiaj zadzwonila, przyjechalem i zobaczylem, ze jest cala opuchnieta. Okazalo sie, ze po 2 latach przyjechal jej byly i powiedzial, ze chce do niej wrocic. Oczywiscie odmowila, czym musiala go wkurzyc, bo znow jej wlal. I co mozna z tym zrobic ? Pojsc na policje ?- to bedzie zenujace, a ja moze nawet ostro zabolec. Jutro z nia pogadam i moze ja namowie, aby udala sie na komisariat. Do tego czasu przyjmuje zaklady, co do rozwiazania sprawy. Ja obstawiam, ze nikt nawet palcem nie kiwnie. Moze po 3 zgloszeniu pojada pouczyc tamtego goscia, ktory nie zastanawiajac sie nawet 5 sekund znow przyjedzie do mojej kolezanki i wpieprzy jej za to, ze byla na policji. Jezeli ktos wie (moze ktos pracuje) jak zainteresowac nasz hmm nawet nie aparat, tylko "organ" scigania ta sprawa, to czekam na porady, bo ja jestem w szoku i czuje sie zupelnie bezsilny, a chcialbym dziewczynie pomoc na miare swoich mozliwosci...
-
Zmieniony kolor włosów, lecz delikatnie (np. brunetka zrobiła sobie parę pasemek koloru wiśniowego).
Brunetka, delikatnie rozjasnione pasemka na blond.
Na imprezie zawsze ubrana w czarne spodnie, dosyć dopasowane, co podkreśla jej zgrabne kształty.
Raz w czarne spodnie w piale paseczki innymi razy (np. tak jak na tej niefortunnej dyskotece) ubrana byla w biale, krotkie spodenki, odslaniajace jej sam dol posladkow.
Biustonosz push-up (albo jak to się pisze), zazwyczaj stringi
True, true.
których krój można dostrzec przez spodnie.
Tak nigdy nie bylo.
Bluzeczka to zazwyczaj jakaś dopasowana "szmatka", dosyć frywolna, zazwyczaj delikatnie podkreślająca kształt piersi.
Bluzka starannie zaslaniajaca gore plecow i piersi (ma kompleksy na ich punkcie, chociaz do dzis dzien nie wiem dlaczego), na maxa odsloniety brzuch - jej duma i chluba nie liczac tyleczka.
Powiedz mi. Trafiłem? Jeśli tak, to dam Ci dobrą radę.
No wiesz, na dobra sprawe, to wlasnie opisales jakies 90 procent dziewczyn chodzacych na dyskoteki, pozatym to troche jak z horoskopem - zawsze sie cos sprawdzi. Ale generalnie trafiles, czekam na dobra rade.
Zdjec nie przysle, bo jeszcze nie wiem jak cala ta sprawa sie zakonczy. Narazie "odkopie" aparat i dam zdjecia psiny.
i jest swiezo odstawiony od suki. .
Tak jak ty Karuzo :!: (bez obrazy no nie) :D
Trafne spostrzezenie :D Choc w pierwszej chwili ciutke niesmaczne.
-
No tak, to wlasnie mialem na mysli. Przepraszam, jezeli zle sie wyrazlilem. Tym bardziej, ze jak znam siebie, to jeszcze dziesiec razy pozmieniam plany...
-
Ostatnio zadzwonila i dalem sie namowic na spotkanie. Przyjechalem do niej, tam na srodku pokoju stol, swiece, ona ubrana w czerwona suknie wieczorowa, full bizuterii i pieknie uczesana. Usiedlismy do kolacji. Jedzenie mistrzowskie, klimat super. Pierwsze co zrobilem, to rozlalem pol butelki czerwonego wina na nowiutki obrus. Wieczor byl genialny, ale nie poddaje sie i postaram sie do niej nie wracac.
Narazie na pocieszenie moj przyjaciel dal mi psa. Taki sliczny sznaucer olbrzym w kolorze pieprz i sol. Ma osiem tygodni i jest swiezo odstawiony od suki. Sliczne zwierzatko, tylko na maxa upierdliwe, ale przynajmniej mam juz kogos na pocieszenie. Moge sobie z nim pogadac, pobawic sie itd. Teraz mysle, zeby zmienic wszystkie plany. Chyba sprzedam samochod, poodkladam jakis czas (pewnie z pol roku) i kupie sobie Hyndai Coupe (oczywiscie jakiegos uzywanego). Przynajmniej nikt juz nie bedzie sie ze mnie smial, ze jezdze "wiesniackim samochodem". Ale to sie zobaczy. W sumie trzymam sie niezle i mysle, ze w duzej mierze zawdzieczam to forumowiczom tweaka. Dzieki i pozdrawiam.
Edit: Davidian: Tak, to byla moja pierwsza powazna dziewczyna i tez napewno pozostanie na zawsze w mej pamieci, ale tak jak i Ty ja rowniez mam zamiar odbic sie od dna i poukladac wszystko od nowa...
Przy okazji wpolczuje Ci, bo uwierz, ze wiem jak sie czules.
-
Nie no spoko, mi to nie przeszkadza, tak tylko pytalem. Swoja droga, ciekawe jak to bedzie, tzn. czy nie wystapia zadne przerwy w dostawie uslugi i jak z jakoscia.
-
A nie mozna bylo tego napisac tutaj ? To tylko 5 tematow nizej...
-
A nie mozna bylo tego napisac tutaj ? To tylko 5 tematow nizej...
-
-
Panowie, jestescie naprawde wporzadku. Wielkie dzieki, za te wypowiedzi. Narazie ide na impreze z pracy. Moze chociaz przez chwile zapomne o tym wszystkim...
-
Ma 21 lat. Wiem, ze niby malo, ale w wielu kwestiach rozumowala bardzo dojrzale...
-
jest taki utwór "Rób co chcesz" musisz go posłuchać.
Naprawdę, pierwszą rzeczą jaką masz zrobić po przeczytaniu tego posta to znalezienie tego utworu, przesłuchanie go kilka razy
btw. na poprawienie humoru polecam kawałeczek "chryzantemy złociste"- zespól "Kury"
Oba te utwory sa mi juz naprawde dobrze znane. W ogole pojalem teraz polski hip-hop i inne kawalki, ktore wczesniej bez wachania okreslil bym mianem gniotow, a Kury i ich chryzantemy, to od niepamietnych czasow sluchalem, chociaz teraz inaczej do tego podchodze.
Cala moja playlista wyglada tak:
Chryzantemy Zlociste.mp3
Doniu RMX - Dotknij Gdzie Chcesz.mp3
Karramba - Pocałuj Mnie W Dupę.mp3
Nagły atak spawacza - Blachary.mp3
Ski Sklad - Kto ma wiedziec wie.mp3 - ta najlepiej oddaje moja sytuacje..."...pod przykrywką aerobik na kawkę z frajerem chodzi w czasie gdy on zapie**alał kolejną część nadgodzin ..."
TeDe - Ona Jest Szmata.mp3
WZE (Feat.Doniu) - Dranie.mp3
3 Doors Down - Here Without You.mp3
411 - On My Knees.mp3
No i reszta tych Krzysztofow Krawczykow z Edytami Bartosiewicz...

Telefon na abonament.
w Ośla łączka
Opublikowano
Wiem, ze to troche denny temat, ale dla mnie dosyc wazny.
Jak wiekszosc z Was wie, w Erze jest teraz niezla promocja "Jedyna". O jej popularnosci swiadczy fakt, ze co drugi dzwoniacy gdzies telefon swieci na wszystkie mozliwe kolory, bo oczywiscie kazdy rzucil sie na Nokie 3220. Umowe podpisuje sie na dwa lata. Obserwujac moich znajomych widze, ze mozna sie przejechac. Ci ktorzy brali abonament jakis czas temu niezle sie teraz wkurzaja, bo oni placac kilkaset zlotych miesiecznie i bedac wiernymi klientami np. Idei maja znacznie wyzsze koszty minuty, czy sms-a niz ja, ktory kupuje sobie jakas tam karte raz na miesiac czy dwa. Czy nie bedzie tak samo i tym razem ? Moze ktos z Was gdzies pracuje i ma jakies nowinki ? Co prawda watpie, aby ktos taki dzielil sie tym na forum internetowym, ale roznie bywa. Co Wy w ogole o tym sadzicie ? Nie bedzie tak, ze teraz minuta kosztuje 73 grosze, a na przyklad od lutego bedzie po 40 czy tez 30 groszy ?
I jeszcze korzystajac z okazji:
Od pewnego czasu obowiazuje prawo, ktore pozwala abonentowi na zachowanie jego dotychczasowego numeru telefonu po zmianie operatora. Oczywiscie w polsce (pisownia celowa) jest to kolejny martwy przepis. O tym, ze Europa bedzie wymagala od nas tego prawa wiadomo nie od dzis i kazdy z operatorow (przeciez sa z zagranicy) mial tego swiadomosc. Jednakze teraz twierdza, ze potrzebuja jakis rok, moze poltora na uporanie sie z przeszkodami technicznymi. Czy nie mozna wyegzekwowac jakos tego w pelni przyslugujacego nam przywileju ?