Skocz do zawartości

Nexus

Stały użytkownik
  • Postów

    334
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez Nexus

  1. po pierwsze, zeby sie nie wyginało zawsze mozesz zrobić grubszą podstawę i głębiej ją ponawiercać.

    po drugie to jezeli chcesz wykorzystać mocowanie ze starego coolera (spręzynującą blaszkę) to siła jest przekazywana (powinna być) centralnie na środek jądra procesora, więc wyginanie podstawy coolera nijak nie powinno wystąpić.

  2. Kalwas wiercisz "pulsacyjnie", czy za jednym pociagnieciem wybierasz cały otwór? nie wiem, czy dobrze zauwazylem, ale wydaje mi sie, ze przy wolnych obrotach i przy jednostajnym, powolnym opuszczaniu wiertła (wychodzi jeden wiór) element miedziany mniej sie nagrzewa. dzieki temu wiertło sie nie zakleszcza . nie wiem jak to sie ma do wiercenia głębokich otworów, wiertłem o średnicy ponizej 4mm. ja wierciłem otwory wiertłami powyzej 4mm na głębokość mniejszą niz 10mm. nigdy nie miałem problemow z wierceniem, nie stosowałem przy tym żadnego chłodziwa. troche tego juz powierciłem i nigdy nie zdarzyło mi sie złamać wiertła.

  3. W Disco pasta bedzie za tydzien (juz jest wyslana).

    Cena podobna do wersji Alumina!!!!!!!!!!!!!!! Tansza od AS3!!! :)

     

    Co do testow to zobaczymy. Jakos nie wydaje mi sie, zeby arctic puscil paste lepsza od flagowego srebra po nizszej cenie.

    tu bym polemizował, bo ASIII była tańsza od ASII.

  4. Czuczu- powiem tak- zrób taki blok w cenie poniżej 200zł to jesteś miom bogiem ;) Frezy poniżej 4mm śr. przy produkcji masowej nie wchodzą w ogule w gre. Piłkowym też nic nie zrobisz bo żeby nie wjechać w ścianke musiałbyś to robić 20mm a samo wrzeciono do frezów piłkowych ma 20mm średnicy :lol: Do czegos takiego musiałbyś użyć jakiejś obróbki laserowej albo niewiem czego ;)

    są frezy piłkowe o średnicy 25mm i grubości 0,25mm. średnica wewnętrzna otworu do mocowania tego frezu ma 7mm. były jeszcze taie frezy o średnicy 32mm i grubościach 0,5 0,8 1,0 1,2 1,8 mm (otwór na wewnętrzny rownież 7mm). wystarczy zorganizować do tego jeszcze uchwyt do tych frezów (na upartego da sie go zrobić ze śruby 7mm). mając wiertarkę na statywie i imadło techniczne można nawet w skromnym warsztacie robić naprawde fajne rzeczy. obrabiany element zamocowany w imadle technicznym delikaktnie dosuwamy do frezu. jezeli ma sie porządną wiertarkę to praca idzie naprawde ładnie. ja na celmie miałem pewne problemy, ale udało mi sie wykonać odpowiednie nacięcia w bloku.

  5. uważaj z tym mocnym palnikiem. kiedyś czytałem, ze przegrzanie miedzi (rozgrzanie do czerwoności) może spowodować powstawanie korozji. właściwa temp. lutowania miękkiego oznacza, że stop lutowniczy przyłożony do rozgrzanego elemantu topi się i spływa do szczeliny lutowniczej.

     

    update: przegrzanie powoduje rowniez rozhartowanie miedzi, a co za tym idzie znaczne obnizenie jej wytrzymałości - staje sie bardzo miękka.

  6. nie ma sprawy. jak polutujesz, to napisz jak ci to wszystko wyszło. ja za pierwszym razem jak miałem połączyć blok z topem, tez byłem pełen obaw. zastanawiałem sie, czy czasem nie uzyć do tego jakiegoś kleju. teraz wiem, ze połączenia lutowane to jest to. łatwe do wykonania, bardzo wytrzymałe i w dodatku tanie (nie licząc kosztu kupna palnika). trzeba by mieć naprawde dobry klej, zeby uzyskać tak mocną spoinę. a za takie kleje to juz sobie nieźle liczą w sklepie.

  7. o tych rurka juz pisałem (to odnośnie tego, ze wszystko czytasz ;-) ). mozesz je najpierw przylutować, albo zlutować wszystko naraz. poza tym cyna ma taką właściwość, ze penetruje szczeliny i trzyma się ich. postaraj sie, zeby miejsca w których nie chcesz cyny były brudne, nieoczyszczone. nie wiem, przetrzyj tłustym palcym czy coś;-). ale uwazaj, zeby nie zabrudzić miejsc, gdzie cyna jest raczej pożądan.

  8. rozpuszczona cyna jest o dziwo bardzo "rzadka". bez problemu znajdzie sobie droge, zeby spłynąć jak najnizej pod wpływem ciązenia. kiedyś nabiłem miedziane rurki do topu o grubości 5mm. były nabite młotkiem bardzo ciasno. wydawalo mi sie, ze nie ma takiej mozliwości, zeby cyna przeszła na wylow przez ten top. okazało sie, ze nadmiar od razu wyleciał dołem. poza tym widać jak cyna sie roprzestrzenia. jezeli zauważysz, ze cyne widać na dole lutowanego bloku, to po prostu przestajesz ją aplikować.

  9. Ituriel przynajmniej ostrzegł. a zdazył sie juz na tym forum taki baran, który umieścił podobnego linka i nie ostrzegł. wtedy o 5 nad ranem straciłem cały rysunek z cada przez tego debila. jakbym go wtedy spotkał...

  10. maryan przy takim projekcie bloku jak napisałeś najlepiej jest wg mnie zamocować blok w imadle wertykalnie. spoiwo samo spłynie z góry na dół wzdłuż styku i jego nadmiar wycieknie ci dołem.

     

    co do mocowania rurek ja w swoich blokach z topem miedzianym wbijałem ja na ciasno a dopiero potem lutowałem wszystko naraz do kupy.

     

    Shiz z tego co weim, to luty twarde są uzywane w instalacjach wysoko ciśnieniowych, gdzie ważna jest wytrzymałość spoiny. do lutowania bloku wodnego taki rodzaj lutu jest zbędny. różnica w przewodności cieplnej tych lutów jest wg mnie znikoma, tym bardziej, ze grubość spoiny jest minimalna.

  11. żeby cyna nie wlała ci sie do kanałów najlepiej obrócić blok do góry nogami (w przypadku bloku frezowanego). poza tym cyna rozpłynie sie tam gdzie powierzchnia miedzi jest oczyszczona i przesmarowana pastą lutowniczą. kalafonie odradzam stosować. co do wyboru odpowiedzniej pasty to najlepiej spytaj sie w jakimś sklepie instalacyjnym gdzie prowadzą sprzedaż armatury miedzianej.

  12. najlepiej ścisnąć wszystko do kupy w imadle albo jakimiś ściskami, całość podgrzać palnikiem i w miejscu gdzie mają byś spoiny przykładać spoiwo. jezeli wszystko jest ładnie wyczyszczone i pokryte pasta do lutowania, to cyna sama spenetruje nawet nawet najtrudniej dostępne miejsca. jezeli wszystko jest odpowiednio ulozone, to nadmiar cyny sam odpłynie poza blok.

  13. Piotr K napisał:

    lutowanie jest banalnie proste. koszt to 6zl za palnik dlugopisowy + 6zl za 500ml gazu w puszce do zapalniczek +10zl za cyne.  

     

    robimy to tak bierzemy gore bloku (ta czesc co jest rowna i glatka z otworami na wode i umieszczamy w imadle do gory nogami (tak aby powierzchnia lutujaca byla dostepna dla nas a ewentualne nabite/zlutowane/wkrecone rurki zwisaly do podlogi.  

    Poziomujemy calosc, odtluszczamy i pdgrzewamy od spodu. To jest wazne aby nie zanieczyscic sobie tej strony przezgazy wylotowe. Jak juz nam sie nagrzeje -ok 5 min zaczynamy nakladac cyne az do utworzenia grubej -ok 1-2mm- i rownej warstwy cyny.  

    Teraz czekamy az zacznie stygnac zas po drodze zbieramy z powierzchni kalafonie ( najprosciej papierem toaletowym).  

    Odtluszczamy dolna czesc bloku.  

    Jak nam ostygnie to bierzemy w lapy razem ze sporem i ustawiamy aby bylo rowno -atrzymy nie na krawedzie a na otwory w bloku.  

    Teraz najtrudniejsza czesc - obracamy obie czesci razem do gory nogami i chwytajac za czesc dolna montujemy w imadle.  

    powoli nagrzewamy rownomiernie obie czesci. Gdzies tak p ok 10-15 min nastapi plusk - tzn wyplynie nam prawie cala cyna zas bloki sie polacza, teraz cyna w rece i zalutowujemy calosc na okolo.  

    Studzimy, sprawdzamy szczelnosc - jak nie szczelne to na kuchenke gazowa i po 3 min mamy czesci rozdzielone.  

     

    Plusy tej metody:  

    latwa  

    mamy ABSOLUTNA PEWNOSC iz do wlasciwej czesc bloku nie dostanie sie cyna.  

    tania  

    i szybka

    od siebie dodam jeszcze, ze ja zaopatrzyłem sie w Obi w lampę lutowniczš na propan-butan. kosztowało mnie to niecałe 100pln

     

    Dołączona grafika

     

    jest ona na wymienne, jednorazowe zasobniki z gazem

     

    Dołączona grafika

     

    koszt takiego pojemnika to ~ 6pln.

     

    ogólnie jestem zadowolony. sprzęt okazał sie całkiem przyzwoity. tymbardziej, ze wczesniej miałem palnik dlugopisowy, który bardzo szybko przestał działać.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...