Witam,
Mam Asusa K53S i nagle przestał działać. Wyłaczyłem go wieczorem a rano jest dead.
Symptomy:
Ladowarka podlaczona = zero zasilania
BAteria wsadzona = nic nie reaguje.
Nie pali sie zadne swiatełko przy podłaczonej ładowarce lub bez, po naciśnieciu przycisku power nic się nie dzieje. Czy to z ładowarki czy samej bateri, start jest niemożliwy. Dosłownie tak jakby uszło z niego życie.
Myślałem że to może DC power Jack (wejście do ładowania bo laptop nie otrzymuje prądu (świadło ładowania nie pali się) ale przy pełnej bateri powinien wystartować lub coś powinno się dziać.
Przuby bez bateri z i na samej ładowarce, czy z ramem , bez i inne kombinacje nie przyniosły rezultatu.
Rozkreciłem go (gdyż gwarancja poszła 1m temu ale jest czysty, zero jakich kolwiek obiawów.
Wygląda że siadł może układ od dystrybucji produ (sekcja zasilania) ale niewiem lub płyta bo nic się nie dzieje. Nawet niemam jak sprawdzić czy proc sie ładuje. (ramy i dysk chodzą)
Spotkał sie ktoś z czymś takim.
Dosłownie Brick i to czarny.