Skocz do zawartości
Drunk_ZoZol

Dzień Wagarowicza

Rekomendowane odpowiedzi

Będzie długie ale nie aż takie nudne ;)

"Faza 16-latków"

 

No więc idę do szkoły, jest nas 5 chłopaków i dwie dziewczyny. Pierwsza lekcja - angielski - mają sami chłopcy...

-To co bedziemy dziś chłopaki robić?

-Niiiiiiiiiic!

-Dobrze to napiszcie sobie temat "Exercises" żeby nie było że nic nie robilismy. Aha - powiem Wam jakie cwiczenia bede sprawdzala 1 kwietnia [podała]. A teraz mozecie je sobie wypelniac....

Nastepny W-F - plotka że idziemy na 3 lekcji na "spacer" ze szkołą :D Po W-Fie potwierdza się to - wychodzimy. Część szkoły poszła do pizzerii na koszt nauczycieli/szkoły, my nie [nie wiem czemu :D ]. Mamy isc na zrodelko a babka do nas na skrzyzowaniu:

-Wiecie co? To sobie może do domu idźcie...

-Jesteśmy za - do widzenia!

Następnie idziemy z kumplem do lasku gdzie miała pić grupka kumpli [koło kościoła lasek]. Patrzymy na to miejsce na skraju lesku a tu nie ma nikogo, kumpel sie drze:

-Jooooooogiiiiiii!!!!!

Cisza... A tu nagle krzyk w takich wysokich krzakach:

-Co kur*a?!?!?!

Płaczemy :D Idziemy a tam wszyscy lekko nawaleni, no może nie tak lekko - po 10 minutach wraz z 3 kumplami sie porzegnalismy i poszlismy na spacer :D las -> główna ulica -> plac targowy -> żabka... kumpel miał kase - kupił sobie...... Bułkę z sezamem :D:D:D:D:D Zaraz do nas:

-Chodzcie - kupie tą kiszoną kapuste - bedzie fajnie

Znów płaczemy :D Namawiał nas długo poszliśmy. Wychodzi ze sklepu uśmiechniety:

-Mam, pół kilo

-Ile dałeś?

-80 gr.

-To po 1,60zł /kg

-Nie, po 1,50, o kurde , oszukała mnie :D:D:D:D:D

-To gdzie idziemy?

-Kicek miał iść na spalony most...

-To idziemy.

Minęło 45 minut :D Jesteśmy na moscie. Az tu nagle 2 metry od nas sobie żmija[lub inny wenżyk - nie znam sie tak jak reed ;) ] pomyka :D Ale te lasy są z tego znane wiec siedzimy i... jemy kapuche :D To się nazywa faza :D Potem jeszcze zrobiliśmy z 2 gr medalik na torach :D Wrócilismy troche zmęczeni bo przez całą zimę mało chodzenia a tu z 10 km :D Jeszcze do kumpla po Wormsy (i love it :D) i na chate - i tak mamy mix wagarów ze szkołą :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sid nic nadzwyczajnego z tą kapustą ;D . Sam kiedys na rowerze z kumplami

śmigam i zachciało mi się kiszonej od tak ;p . I w realu kolejki jak sam skur*** a ja z 20 deko kapusty stoje ;p . A co do węża to zaskroniec zwykły :>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja bylem w szkole :D

jedna lekcja, apel i i inne duperele...

 

naszej klasie odechciało się uciekać jak raz z 1 lekcji poszliśmy niecałą klasą bo reszta to... no i potem było zebranie i ze starszymi mieliśmy przyjść (ala komisja do spraw orlenu/ rywina ;] ) i co ci uciekli ocena z zachowania w dół..ach..... fak it

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja byłem w szkole tzn. na rekolekcjach......................ale było gorzej niz w liceum !!! ...totalna nuda, ksiadz przynudzał przez 2.5 godziny !!! szok !!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja se siedzialem w domu z planem ze ide na rekolekcje...

Wyszedlem... dochodze do kosciola, dzwoni kumpel.... troszke zabłądzilem i nie trafilem do kosciola... <_< :D

W szkole nie bylem...

Nie jestem pedałem ani komuchem :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To my z kumplem postanowilismy wybić się z naszych wioch do cywilizowanego miasta i pojechaliśmy busem do Bielsa-Białej. Połaziliśmy i poszliśmy do kina na film "Zebra z Klasą" :lol: Wypas był- Prawie płakałem :D Głosu uzyczyli m.in. Tede i Wujek Samo zło. Poza tym, nie piliśmy, nie rozrabialiśmy etc. Ogólnie fajnie było...

Edytowane przez Sysak13

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja tez bylem w szkole i co?? Niezla lipa. 3 z Geografii(sprawdzian), 2 z Majcy(kartkowka), a tak to juz zesmy sie lali woda, i woogle niezle jazdy. Ogolnie moglem nie isc do szkoly, bo moglem zostac w chacie, ale z moimi starszymi niewiele sie da wytrzymac. Naszcze scie w srode wyjedszaja na dwa dni:) jejejejejjejejeje.

:D

A tak poza tym to Sid, właśnie skąd jesteś i jak ma na imie Yogi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hehe fajne te Wasze historyjki ;) Szczególnie Sid ;]

 

U mnie spokojnie....oczywiscie zjazd z z budy - nad jeziorko :rolleyes:

Tam pobiwakowaliśmy itp itd. taki suchar troche, wolalbym siedzieć w chacie przed kompem ;) ale taki spacerek chyba dobrze mi zrobi....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sid nic nadzwyczajnego z tą kapustą ;D . Sam kiedys na rowerze z kumplami

śmigam i zachciało mi się kiszonej od tak ;p . I w realu kolejki jak sam skur*** a ja z 20 deko kapusty stoje ;p . A co do węża to zaskroniec zwykły :>

1340734[/snapback]

Kapucha mniam dla spragnionych wędrowców :D Jeszcez stoimy na "moście"* i kumple pękali co chwile:

-Cicho... nie idzie ktoś... przeciez jakby ich bylo wiecej to by nam naje... nakopali

-Eno spoko - wyciągaj kapuche...

A dziwne bo kumple mieli isc na spalony most a ich nie było... Może się wenżyka przestraszyli ;)

 

tia: Mamo ugryzł mnie zaskroniec... miał taki fajny szlaczek na grzbiecie taki jasny falisty fajnie wyglądał na czarnych łuskach... :>

:] <_<

1340750[/snapback]

Czyli na 100% była to żmijka - czarny snejk z jakimś czymś na "plecach" ;) Wygrzewała się w słońcu :)

[EDIT]

Dokładnie żmija zygzakowata, odmiana czarna:

1340805[/snapback]

Yogi ma na imie Marcin ;)

 

*- most, spalony most - most bodajże z czasów II wojny, pozostała po nim sama konstrukcja podtrzymująca - mostu brak :D Znajduje się on na odludziu w lasu na peryferiach Libiąż City :D

Edytowane przez Sid

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

coz......ja kulturnie bylem.....na 5 lekcjach :> zerwalem sie z 2

pozniej poszedlem spozyc napoje wyskokowe :>

 

Kiedy wstaje z łóżka

Na nic nie mam chęci

W szarych barwach widzę

Ból swej egzystencji

Mam ochotę zrobić

Dziś coś ciekawego

Wyjść zaraz na zewnątrz

Wpaść do spożywczego

Wstąpię i poproszę

Winko z dolnej półki

Bo tylko na tyle

Stać mnie w takiej chwili

Otwieram, skosztuje

Smak pokusy nęci

Wlewam ją do gardła

Zaraz mnie pokręci

A gdy mi się kręci

W głowie mi wiruje

Wszystko wtedy mylę

Prawdy poszukuje

Wtedy znów po wino

Idę aż do nieba

Gwiazdy jasno błyszczą

Księżyc mnie olewa

Widzę różne rzeczy

Gościa co pięć rąk ma

Albo duże wozy

Pewnie to policja

Oni mnie zawiozą

Na izbę trzeźwienia

A nazajutrz znowu

Iść do szkoły trzeba

 

tekst: Dominik Barnaś

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli na 100% była to żmijka - czarny snejk z jakimś czymś na "plecach" ;) Wygrzewała się w słońcu :)

[EDIT]

Dokładnie żmija zygzakowata, odmiana czarna:

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/pl/e/e8/Azmija1.jpg

http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Zmija...zady001xx_s.JPG

ssssssss sssssss sssss ;)

Fajne są te żmije zygzakowate mój kolega myślał że go ugryzła zadzwoniliśmy po karetke itp. a potem sie okazało że ciapną go padalec :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fajne są te żmije zygzakowate mój kolega myślał że go ugryzła zadzwoniliśmy po karetke itp. a potem sie okazało że ciapną go padalec :/

1341281[/snapback]

Ostrożności nigdy za wiele ;) Ale najs dzień był :D

 

BTW. Kiedyś się kąpałem w rzece [soła, jak odkryłem jaka brudno podziękowałem ;) ] a tu jakies 3 metry ode mnie wenżyk przepłynął przez rzeczke :o Ale nie wiem co to było :D pewnie jaszczura bez nóg czyli padalec :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moi koledzy z rok czy dwa temu w Dzień Wagarowicza urządzili sobie kąpiel w Pilicy :lol: ponoć nie było źle :lol:

 

ur8an

Zgadza się. Rozumiem wszystko, ale to była kompletna paranoja - trzymać ludzi na siłę :mur: Ehhh te LO...

Edytowane przez psychodeliczny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

LOL psychodeliczny fajna szkola i ten motyw z drzwiami :lol: ;]

1341341[/snapback]

Swoją drogą u mnie jest podobnie :/ Raz jak były zawody to zamknęli kratę która oddziela szkołę od kantorka woźnej i sali gimnastycznej. Dodam że drugie wyjście też było zamkniete... A jakby zaczęło się ostro palić i woźna by nie zdąrzyła otworzyć? I don't understand it....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Michał_misiek

U mnie jak kiedys zamknieli drzwi to wychodzilismy oknami w sali gimanstycznej :lol:

1341355[/snapback]

Hehe, a co tak bardzo spieszyło wam się do domu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Michał_misiek

Sęk w tym, że u nas sala gimnastyczna jest na pierwszym piętrze :lol:

Takie kiedyś licea robili :D

1341384[/snapback]

To jak wychodziliście? Ja bym się bał skoczyć :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie



×
×
  • Dodaj nową pozycję...