Jump to content
Jin*

Seriale

Recommended Posts

Tylko 8? :sad:

 

Skończyłem House of Cards imo słabszy od pierwszego sezonu, ale i tak poziom niebotyczny w porównaniu do innego ciach!a.

 

Tak ostatnio się złożyło, że skończyłem Breaking Bad i imo biorąc pod uwagę długość to najlepszy serial jaki widziałem :grin: Może starszy pan (rawyolks) by się zainteresował?

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Arrow wciaz trzyma dobry poziom w drugim sezonie. Zakonczenie ostatniego odcinka zaskakujace.

Wikingowie wracaja po przerwie i... zapowiada sie rewelacyjny sezon (ale okaze sie jeszcze w praniu). Choc nie powiem ze pod koniec pierwszego sezonu poziom mocno spadl.

TWD sie dluzy. Co odcinek pokazuja zmagania innej grupki tych co zdolali uciec z wiezienia. Zapewne jeszcze minie kilka odcinkow zanim cos ciekawego zacznei sie dziac.

 

Co do Breaking Bad spotkalem sie z opiniami ze nudny serial, ze prawie nic sie nie dzieje. Mimo takiej recenzji wsrod znajomych sie skusilem i powiem ze serial jest b. dobry. Jedynie 2 sezon troche odstawal od pozostalych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

no1 House of cards
no2 Boss
no3 Boardawalk empire

potem długo nic niema

Vikings s01 łyknałem na raz - po kazdym odcinku chciałem więcej. s02e01 - jakoś mnie nie porwał, poczekam chyba aż wyjdzie całośc
Hannibal - jw

Edited by Maniakalny
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

no1 House of cards

no2 Boss

no3 Boardawalk empire

potem długo nic niema

 

Vikings s01 łyknałem na raz - po kazdym odcinku chciałem więcej. s02e01 - jakoś mnie nie porwał, poczekam chyba aż wyjdzie całośc

Hannibal - jw

 

Sprawdz True Detective. Tak swoja droga ten serial ma chyba najlepszy opening z jakim sie spotkalem. :biggrin:

 

Edited by kelcior

Share this post


Link to post
Share on other sites

TD 9/10 - super serial. Ale trochę się zmartwiłem, że za tydzień to będzie już koniec. 8 odcinków budowania atmosfety i teraz nagle w ciągu dwóch się to tak szybko wyjaśni? Szczerze powiedziawszy to myślałem, że pierwszy sezon będzie dopiero wstępem a z tego co słyszałem to drugi ma być już z innymi aktorami i innym wątkiem (niepotwierdzone - tak tylko słyszałem).

Share this post


Link to post
Share on other sites

TD finał.

 

 

 

buu po cichu liczyłem, że przynajmniej jedne z gł. bohaterów zginie a przeżyli obydwaj, serial na tyle mroczny że nie powinien się kończyć takim happy endem ;>

całokształt 9/10, na każdy kolejny odcinek czekałem z wywieszonym ozorem

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@up

 

Rust powiedział, że nie złapali wszystkich sprawców, co daje nadzieję na drugi sezon z dalszym ciągiem tej samej sprawy i nową parą detektywów. Podejrzewam, że tak nie będzie, ale niestety takie zakończenie mnie nie satysfakcjonuje. Wychodzi na to, że przez 17 lat szukali jakiegoś obłąkanego kretyna :(

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

TD:

Sam finał oceniłem na 8. Szczerze mówiąc jestem rozczarowany. Moim zdaniem twórcy nie unieśli ciężaru, który sami stworzyli. Przez 6 odcinków rzucali smaczkami, wskazówkami, nawiązaniami do starych dzieł, o których pewnie wielu wcześniej nie słyszało. Pobudzili wyobraźnie widzów niemalże do obłędu, ludzie klatka po klatce szukali odpowiedzi. Po co wątek Audrey, po co fotografia Dory z "Jeźdźcami"? Po co scena z lalkami w pokoju córek? Po co robienie "ludzików" z puszek przez Rusta? Po cholere te kwiaty w psychiatryku i domu Martyego? Po co gadanie więźniów o Królu w Żółci? Krzyki babci Dolores o Carcosie? Siódmy odcinek zwolnił ale mimo wszystko miał klimat. Finał zmył wszystkie teorie fanów. Liczyłem na znacznie więcej, a skończyło się jak w wielu serialach, dorwali psychola, przyjechała policja, szpital, "mądra" pogawędka na koniec i tyle. Balon pęka! Skoro tych dwóch od tylu lat coś trapi, Rust szuka rozwiązania na własną rękę, nie może przestać o tym myśleć. Ma materiały, dzięki którym Marty raz jeszcze "w to wchodzi" to po jaką cholerę kontaktują się z policją??? Mieli swoje własne powody, chcieli sami dla siebie rozwiązania, czyli świętego spokoju. Mogli do końca grać na własną rękę. Może moje oczekiwania były zbyt wielkie, czekałem na wyjaśnienie kim byli pozostali "kapturnicy", dostaliśmy Króla, który notabene jak byk został przedstawiony w jednym z pierwszych odcinków, scena z napisem "NOTICE KING" i nic więcej. Nawet motywów nie poznaliśmy. I ten zielony malarski kapelusz - słabe! Jeden z nielicznych plusów finału to przyznanie się Rusta do błędu, ten wstyd że gadał z facetem lata temu, że miał go na wyciągnięcie ręki. Dobrze, że tego scenarzyści nie pominęli bo inaczej mit o geniuszu Rusta prysnąłby jak bańka. Tyle ode mnie. Serial mimo wszystko oceniam na 10. Po obejrzeniu BrBa miałem wątpliwości czy kiedykolwiek coś wciągnie mnie tak bardzo. Dziękuję Nicowi i ekipie, że nie musiałem czekać długo. Ocena taka sama jak Breaking Bad, ale to inne seriale i nigdy nie postawię TD nad BB. Pozdrawiam wszystkich fanów tego serialu. PS: Rust zostanie w mojej pamięci na zawsze (Świetny Matthew)

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do tych krzyków babci:

 

"Na widok psychodelicznych, poskręcanych gałęzi znanych nam z finałowej sceny czarna służąca dostaje szoku, wracają jej wspomnienia. "It's a wind of invisible voices" zapewne odnosi się do echa które niosło głos w tym miejscu i było wykorzystywane w okultystycznych mordach, gwałtach i torturach do budowania "atmosfery". Childress wiedział o tym i doskonale potrafił wykorzystać ten efekt prowadząc Rusta ścieżką którą prawdopodobnie szły ofiary."

Share this post


Link to post
Share on other sites

Faktycznie, tutaj masz rację. W ogóle w finale najbardziej właśnie podobała mi się ta scena w "Carcosie" - stary fort, czy ruiny, super miejscówka. Ten głos Errola brzmiał meegga...Kapłanie!!! To było dobre. Nie oceniłem finału źle, tylko czuję niedosyt, co i tak nie zmienia faktu że serial fenomenalnie napisany, zagrany i zrealizowany.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aktorow pierwszoplanowych dobrali swietnie. W serialu jest od poczatku mowione, ze Krol w zolci jest najgorszym sposrod nich wszystkich, wiec mysle ze kolejne sezony beda nawiazywac do tej sprawy. Wg. mnie serial probuje tez przekazac aby nie isc slepo za wiara, a kierowac sie czyms takim jak milosc (takie wrazenie mam po monologach Rustego podczas mszy i na koncu serialu).

Share this post


Link to post
Share on other sites

TD - cały serial inny niż wszystkie. Gra na innych instynktach. Całość oceniam jako 8/10

Mam zastrzeżenia do finalnego odcinka.

Miałem szczere nadzieje, że to nie będzie taka gruba ciapa, której szukali przez niemal 20 lat.

A trop po kilkunastu latach zostaje odnaleziony przez zdjęcie, które mieli zawsze przy sobie świadczy o braku pomysłu scenarzysty na zamknięcie sprawy.

Pomimo, że podobał mi się serial to absolutnie nie chcę kolejnych sezonów bo zrobią z tego sieczkę dla każdego z 5 zboków.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.