Gość Harry Lloyd Opublikowano 21 Października 2011 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2011 :) Trainer Goes From Ripped to Fat: Before and After (66 pics) - Izismile.com Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
deserted Opublikowano 15 Listopada 2011 Zgłoś Opublikowano 15 Listopada 2011 (edytowane) Warto przeczytać, ku przestrodze Zobacz: Jak to "oszukiwane" białko udaje takie prawdziwe - przekręt z Agorą w tle - Wykop.pl i temat na sfd wpc protein ekono - Po siłowni, o siłowni edit: oczywiście temat z sfd poleciał :/ Edytowane 16 Listopada 2011 przez deserted Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wayne Opublikowano 12 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2012 Co prawda dotyczy boksu a nie pakowania, ale chyba nadaje się tutaj jako filmik motywujący do działania :wink: http://www.youtube.com/watch?v=ZtMm0swu5i8 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Ombre Opublikowano 13 Lutego 2012 Zgłoś Opublikowano 13 Lutego 2012 (edytowane) Ćwiczę głównie żeby zmniejszyć procentowo tkankę tłuszcząwą przy jak najmniejszej utracie mięśni. I takie pytanie, jak można łączyć treningi? Mam dosyć dużo czasu do dyspozycji. Chciałbym biegać może 3-4 razy w tygodniu HIITem, 1x aerobowe bieganie, 1x w tygodniu basen i ile do tego mogę dołożyć takiej "domowej siłowni" (czyli głównie ćwiczenia na mięśnie brzucha zaczęrpnięte z jutuba, sfd itd.) i w jakie dni to wykonywać? Czy mogę łączyć HIITa z tą domową siłownią? Bo rozumiem, że biegania aerobowego z hiitem się nie łączy, tak samo jak pojade na basen to bieganie odpuszczam w tym dniu. Edytowane 13 Lutego 2012 przez Ombre Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
rafa Opublikowano 27 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 27 Kwietnia 2012 "Ćwiczę głównie żeby zmniejszyć procentowo tkankę tłuszczową przy jak najmniejszej utracie mięśni." a robisz wiele przeciwko temu założeniu. Nie możesz ekstremalnie forsować organizmu bez utraty resztek mięśni. Najefektywniej zachowasz mięśnie spalając tłuszcz poprzez szybki marsz utrzymując tętno ok 130 uderzeń na minute. HIIT jest dobry ale nie można robić go zbyt dużo i zbyt często. Siłowo powinieneś trenować całe ciało a przede wszystkim największe grupy mięśni w ćwiczeniach złożonych jak przysiady, martwy ciąg, wiosłowania, podciągania i wyciskanie na klatke. Pamiętaj że to mięśnie zużywają energie z tłuszczu a bez nich nie możliwe jest odtłuszczenie. Im więcej mięśni masz tym łatwiej się odchudzać. Najlepiej HIIT robić w dniach wolnych od treningu a zaraz po treningu (i/lub zaraz po przebudzeniu rano na czczo) szybki marsz do 60 minut. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Ombre Opublikowano 28 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2012 (edytowane) Dzięki, muszę sprawdzić ten trucht po aerobach. Na dzień dzisiejszy, po prawie 3 miesiacach treningu mogę się pochwalić straconymi 6-ścioma kilogramami, przy jednoczesnym jakimś minimalnym wzroście "bajsów i cycków", także jestem bardzo zadowolony. Jednak trzeba przyznać, że gdybym nie ulegał od czasu do czasu pokusie i i nie schodziłbym w ogóle z wyznaczonej diety, to byłoby jeszcze lepiej. @OCM4n14k, wiadoma sprawa, dieta jest ułożona dosyć starannie. Edytowane 28 Kwietnia 2012 przez Ombre Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
OCM4n14k Opublikowano 28 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2012 Ogranicz węglowodany, jedz więcej białka. Dobra dieta w przypadku treningów to podstawa! 1 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Havoc Opublikowano 28 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2012 Zmienił mi się trochę tryb życia i warunki pracy. Z wolnym czasem przyszła też motywacja na zrobienie czegoś z samym sobą wreszcie. Ławeczka 3 rok leży i w sumie przez większość czasu służyła jako wieszak na koszulki. Jakieś 180cm i 70kg, w klubach na wejściu mi 3x owijają opaski na nadgarstku, tak więc jest źle ;-) Za to brzuch wystaje od wpierdzielania spaghetti i piwa. Dlatego nie wiem w którą stronę uderzyć. - redukcja sprawi że osoba patrząca na mnie z boku zobaczy chyba tylko brzuch i głowę - nabrać masy się boję, bo jeżeli dojdzie mi jeszcze więcej brzucha to zbankrutuje na wymianie garderoby Co zrobić żeby przytyć wszędzie poza pasem? Jak ćwiczyć? Możliwości: rano godzina wolna przed pracą do roboty 4km - rowerem (auto chce odstawić na lato) po 10h drugie 4km jazdy z powrotem. w pracy stoi ławeczka i mikrofalówka. myślę o wszamaniu czegoś pożywnego przed 19tą i późniejszy trening, pół godziny odpoczynku i powrót rowerkiem do domu. Treningi co 2 dni. Tylko jakie? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
OCM4n14k Opublikowano 28 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2012 Dystans 4km rowerem to bardzo mały dystans. Taką trasę warto przebiec truchtem lub szybkim marszem (tempo takie byś mógł spokojnie mówić i nie łapał zadyszki). Jeśli nigdy wcześniej nie biegałeś to nie polecam wykonywania tego ćwiczenia codziennie, a już tym bardziej w obie strony. Łapiąc masę mięśniową ukryjesz nieco wystający brzuch. Nawet bardzo otłuszczony brzuch nie wygląda tak źle jeśli klatka jest od niego sporo szersza (mowa o przebywaniu w koszulce ;), bez ubrania już nie jest tak fajnie). W Twoim przypadku znalazłbym jakiś trening na masę, do 80kg spokojnie możesz przytyć. Później przejdziesz na redukcje jeśli zechce się Tobie zrzucać tłuszcz. Pamiętaj, że aby coś zrzucić trzeba mieć co zrzucać ;). Aeroby zazwyczaj powodują także utratę tkanki mięśniowej, tym bardziej jeśli nie dostarczymy odpowiedniej ilości białka, treningi aerobowe nie mogą być zbyt intensywne (intensywne treningi robi się na wytrzymałość i kondycje, ale lepsze są interwały). Zbyt dużą intensywność treningu aerobowego można poznać po zapachu potu, jeśli pot ma zapach amoniaku to znaczy, że spalamy mięśnie. Trening redukcyjny musi trwać dość długo przy utrzymywaniu stałego poziomu tętna. Organizm przestawia się głównie na spalanie tłuszczu dopiero po wyczerpaniu glikogenu, a to trwa nawet 15-30 minut. Oczywiście glikogen dalej będzie spalany, ale w mniejszych ilościach. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ɹǝıssɐuɹɐƆ Opublikowano 28 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2012 Wszystkim zainteresowanym zdrowym odżywianiem polecam zapoznać się z autorstwem Garego Taubesa. Krótki cytat, który może zachęci fanatyków kalorii i treningów: Wyobraźmy sobie, że spacerujemy razem ulicami Nowego Jorku i widzimy zatłoczoną restaurację tuż obok pustej. Pytasz mnie, dlaczego w tej restauracji jest tak dużo ludzi, a ja Ci odpowiadam: „Ten lokal jest zatłoczony, ponieważ więcej ludzi w nim zostało, niż go opuściło.” Taka odpowiedź jest równoznaczna pod względem logicznym z twierdzeniem, że ktoś utył, ponieważ zmagazynował więcej kalorii niż zużył („więcej kalorii w nim zostało, niż go opuściło”). Na pewno po usłyszeniu takiej odpowiedzi pytałbyś dalej: „To oczywiste, że zostało w nim więcej ludzi niż, go opuściło, ale dlaczego?” I w odpowiedzi na to ja bym odwrócił logikę i odparł „Słuchaj, jeśli więcej ludzi wejdzie do tej restauracji, niż z niej wyjdzie, to w lokalu musi zrobić się tłoczno, prawda?” Taka odpowiedź jest równoznaczna z twierdzeniem, że jeśli więcej energii dostanie się do Twojego organizmu, niż się z niego wydostanie, to znaczy, że utyjesz. Jednak mówiąc to, wciąż niewiele Ci wyjaśniłem. Prawa termodynamiki nie dostarczają nam informacji na temat przyczyn otyłości. Mówią nam jedynie, jak funkcjonuje wszechświat. Absolutnie nie wyjaśniają nam, dlaczego ktoś tyje, bądź chudnie. Wykład EN: Wywiad PL: „Współczesne nauki o żywieniu nie mają wiele wspólnego z nauką”. Wywiad z Gary Taubesem. (część 1) | Nowa Debata „Tłusta dieta jest najzdrowsza”. Wywiad z Gary Taubesem. (część 2) | Nowa Debata Z innej beczki: Kiedy jeść węglowodany? I jeszcze strony dwóch ciekawych osobników - Gregory Ellis i Steve Maxwell. Co prawda ich wariacja LC jest nie do końca prawidłowa, ale chłopy mają koło 60-tki, wyrzeźbioną muskulaturę i wyniki siłowe lepsze niż na HC. www.byebyecarbs.com www.maxwellsc.com 1 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Ombre Opublikowano 29 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2012 Havoc, jeszcze 3 miesiące temu byłem w tej samej sytuacji co Ty, teraz klatka powoli wychodzi "na prowadzenie" przed brzuchem, więc są efekty. Ja czytałem na sfd tylko tematy o redukcji, jednak jadłem tego redukcyjnego jedzenia dużo. Tutaj możesz sobie zerknąć, na koniec zamieszczam zarys mojej diety, tylko Tobie polecałbym z 300 nawet do 500 kcal mniej, ze względu na to, że ja mimo identycznego wzrostu startowałem z 84kg (cała waga ciała zawarta w brzuchu, horror). Przedewszystkim skup się na wyelminowaniu shitowego jedzenia całkowicie. Wprowadź maksymalnie zdrowe jedzenia i to już zaowocuje rekompozycją ciała. Aha! Spaghetti wcale nie musi być niezdrowe. Powodzenia! Wytrwałości bo niestety potrzeba miesięcy. Obiecana dieta: Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ɹǝıssɐuɹɐƆ Opublikowano 29 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2012 Nie myślałeś o np. 150 : 250 : 50? 6 posiłków dziennie to znęcanie się nad układem pokarmowym. Błonnika też nie żałujesz, masz żołądek przeszczepiony od krowy? Po co oliwa i orzechy? Ludzki organizm i tak przerabia wszystkie tłuszcze do nasyconych. Nawet nie chce mi się dalej szukać niedoskonałości, bo ta cala dieta jest jak z programu Doktora Oza. Mówisz o wyeliminowaniu śmieci. Wedlina, pieczywo, mleko i proch to zdrowa żywność? 1 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Ombre Opublikowano 30 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 30 Kwietnia 2012 Post Carnassiera tylko pokazuje, jak ciężko ułożyć dietę. Mimo iż spędziłem nad nią dziesiątki godzin, tysiące postów to nadal są buble. Teraz już mam tylko pięć. Chociaż nie wiem dlaczego uważasz, że 6 to za dużo? Jeszcze nigdy nie słyszałem takiej opinii. Orzechy zwyczajnie lubię, ale to samo co wyżej, nie słyszałem o nich złego słowa, to samo z oliwą. Wędlina, pieczywo, mleko to może i są śmieci, ale zobacz też w jakich to wartościach występuje... Nie przesadzajmy. Co złego jest w odżywce białkowej? Teraz zresztą jem najczęściej wieczorem białko jako twaróg czy serek wiejski. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ɹǝıssɐuɹɐƆ Opublikowano 30 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 30 Kwietnia 2012 Autorytety LC zgadzają się w jednym - 2 posiłki na dobę to optimum (obiad i kolacja - bez śniadania). Absolutnie nie napisałem, że orzechy i oliwa są złe. Po prostu nie są najlepszym źródłem tłuszczy, ale i tak są generalnie wartościowymi produktami. Co do małych ilości odpadów spożywczych to OK - w sumie nie mają żadnego znaczenia. Suplementacji mówię stanowcze nie. Bóg wie z czego to robią i ile faktycznie jest tam tego białka. Poza białko białku nierówne. Z ciekawostek dodam, że białko zawarte w żółtku jajka ma lepszy skład aminokwasowy niż to w białku jajka. Więc zastanów się jak wypada np. popularne białko sojowe. 1 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
OCM4n14k Opublikowano 30 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 30 Kwietnia 2012 Białka roślinne to ogólnie syf, a w suplementach białkowych często je dodają. Od siebie jako źródło białka polecam mięso drobiowe (ważne, żeby źródłem tego mięsa nie był supermarket, a wiejskie gospodarstwo, mam to szczęście, że biore mięso ze wsi), rybki, wołowine, a od biedy schab wieprzowy. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ɹǝıssɐuɹɐƆ Opublikowano 30 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 30 Kwietnia 2012 AFAIK nie ma dowodów naukowych na to, że mięso "przemysłowe" (sterydy, antybiotyki i śmieciowa pasza) jest szkodliwe dla człowieka. Więc polecam nie przejmować się tym. A najwartościowsze białko jest w jajkach i podrobach (cielęcych i jagnięcych). 1 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
HeatheN Opublikowano 30 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 30 Kwietnia 2012 (edytowane) 8 miesicy temu wróciłem na siłkę. (3x w tygodniu+ rower często) Cel jeden, zacząć się ruszać i z 90kg zejść trochę z wagą i fetem (183cm) Dziś ważę 88kg ale w pasie straciłem 10cm, za to przybyło trochę mięśnia i siły;) Nie chcę mi się tu rozpisywać na temat diet itd, od tego są inne fora (polecam KFD) Zaczynałem od LC, jednakże na dłuższą metę to nie ma sensu, w pewnym momencie organizm jest przemęczony, a nic tak nie demotywuje jak brak siły. wiem wiem, są wyczynowcy, kulturyści/maniacy co na LC mają dobre rezultaty. Ba niektórzy na CKD rosną jak nie wiem, moim jednak zdaniem SZKODA SIĘ TAK KATOWAĆ jeśli ktoś jest amatorem, a co najważniejsze szkoda zdrowia. (polecam wyniki badań i wpływ diet wysokobiałkowych na zachorowanie na raka jelita) Przestałem liczyć gramy białka itd, ale też zaczynałem od rozpisek+ białek WPC, by się co do grama zgadzało. Teraz jem zdrowiej, bez złych nawyków i nie tyję (waga w miejscu) Co jem tak pi razy drzwi: - omlet z 3 jaj i mąki razowej oraz otrębów+ garść rodzynek -pół kostki twarogu+banan -makrela w sosie pomidorowym+2x bułka sojowa -mięso (pierś lub inne)+ ryż /kartofle (i wariacje na ten temat różne) to jest przyslowiowy obiad;) -tu dodatkowy posiłek, z tym bywa różnie, staram się jednak by nie był kaloryczny szczególnie że wypada po siłowni -przed snem pół kostki twarogu i woda:D Nawet sobie na piwo pozwolę, ewentualnie garść orzechów;) czasem jakiś chips ALE WSZYSTKO Z UMIAREM. Czyli nie cala paczka, a np biorę 50g Zauważyłem jedno, 6 posiłków to MINIMUM, by cały czas metabolizm był na wysokich obrotach, by nie przechodził w stan magazynowania zapasów. Nie wyobrażam sobie 2800 kcal zeżreć w 2-3 posiłkach i być ciągle głodnym. ombre zacznij z tym co masz (wiadomo portfel też jest ograniczeniem) sprawdzaj rezultaty i będziesz widział co się dzieje, jak reaguje twój organizm. Edytowane 30 Kwietnia 2012 przez HeatheN Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
OCM4n14k Opublikowano 30 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 30 Kwietnia 2012 (edytowane) AFAIK nie ma dowodów naukowych na to, że mięso "przemysłowe" (sterydy, antybiotyki i śmieciowa pasza) jest szkodliwe dla człowieka. Więc polecam nie przejmować się tym. A najwartościowsze białko jest w jajkach i podrobach (cielęcych i jagnięcych). Dowodów nie ma, ale dla mnie ogromną rolę odgrywa sam walor smakowy. Mięso ze sklepu, a te ze wsi to zupełnie inna bajka ;). Zupełnie zapomniałem o jajach, oczywiście jest to świetne źródło białka. Odnośnie podrobów to wątroba drobiowa też jest bardzo dobra, około 20 gram białka na 100 gram produktu, sam czasami spożywam. Edytowane 30 Kwietnia 2012 przez OCM4n14k Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ɹǝıssɐuɹɐƆ Opublikowano 30 Kwietnia 2012 Zgłoś Opublikowano 30 Kwietnia 2012 na temat diet itd, od tego są inne fora (polecam KFD)Odradzam. KFD i SFD to istna nonsensopedia dietetyki. Z polskich for gotów jestem polecić jedynie DobraDieta. Zaczynałem od LC, jednakże na dłuższą metę to nie ma sensu, w pewnym momencie organizm jest przemęczonyJak przypuszczam Twoje LC było również LF. Skąd zatem organizm ma brać paliwo? Przerabia białka na cukry, a że proces ten jest szalenie nieefektywny to właśnie stajesz się coraz bardziej osłabiony. moim jednak zdaniem SZKODA SIĘ TAK KATOWAĆ jeśli ktoś jest amatorem, a co najważniejsze szkoda zdrowia. (polecam wyniki badań i wpływ diet wysokobiałkowych na zachorowanie na raka jelita)Mit. Człowiek jest naturalnie przystosowany do diety wysokotłuszczowej. Atkins, Lutz, Kwaśniewski, Ponomarenko i Taubes udowodnili, że sporo nieuleczalnych chorób da się wyleczyć dietą LC. W szczególności polecam Lutza, która w swojej książce "Życie bez pieczywa" szczegółowo udokumentował jakie zmiany zaobserwował u chorych na m.in. gruźlicę, cukrzycę, nadciśnienie i wiele innych "schorzeń cywilizacyjnych". Rak jelita grubego najczęściej jest spowodowany zbyt dużą podażą błonnika i ogólnie roślin, które zwyczajnie gniją w jelitach. Przestałem liczyć gramy białka itd, ale też zaczynałem od rozpisek+ białek WPC, by się co do grama zgadzało. Teraz jem zdrowiej, bez złych nawyków i nie tyję (waga w miejscu) Co jem tak pi razy drzwi: - omlet z 3 jaj i mąki razowej oraz otrębów+ garść rodzynek -pół kostki twarogu+banan -makrela w sosie pomidorowym+2x bułka sojowa -mięso (pierś lub inne)+ ryż /kartofle (i wariacje na ten temat różne) to jest przyslowiowy obiad;) -tu dodatkowy posiłek, z tym bywa różnie, staram się jednak by nie był kaloryczny szczególnie że wypada po siłowni -przed snem pół kostki twarogu i woda:D Daruję sobie. Nawet sobie na piwo pozwolę, ewentualnie garść orzechów;) czasem jakiś chips ALE WSZYSTKO Z UMIAREM. Czyli nie cala paczka, a np biorę 50gAlkohol w niewielkich ilościach jest nawet wskazany, choć lepiej by była to wódka lub gin. Młody Kwaśniewski udowodnił, że zdrowy organizm produkuje bodajże 20g etanolu na dobę. Czemu więc nie oszczędzić mu pracy? Zauważyłem jedno, 6 posiłków to MINIMUM, by cały czas metabolizm był na wysokich obrotach, by nie przechodził w stan magazynowania zapasów. Nie wyobrażam sobie 2800 kcal zeżreć w 2-3 posiłkach i być ciągle głodnym. Znowu mit. Mój jadłospis: 17:00 - 10 jaj + 100g masła extra 21:00 - 500g karkówki + majonez czosnkowy Nie czuję głodu w ogóle, około 20:00 pojawia się u mnie leciutki apetyt, bo uwielbiam ostatni posiłek. W ciągu dnia wypijam kilka kaw z sowitym dodatkiem śmietanki 30%. Proste wyliczenia dają 1500 kcal na jeden posiłek, a wcale nie czuję się przejedzony. I uwierz, że nie jestem wyjątkiem. 4 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
deserted Opublikowano 6 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2012 Uwaga, tak się nie robi. Od samego patrzenia plecy bolą :-| Wszystko w linku. http://www.sfd.pl/Nowa_metoda_treningu_na_SIŁĘ!-t857435.html Chciałem to wrzucić do "śmiechu", ale jednak to nie jest śmieszne. 1 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
slavok Opublikowano 6 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2012 Odradzam. KFD i SFD to istna nonsensopedia dietetyki. Z polskich for gotów jestem polecić jedynie DobraDieta. i napisał to gośćktórego jadłospis wygląda tak: 17:00 - 10 jaj + 100g masła extra 21:00 - 500g karkówki + majonez czosnkowy Nie czuję głodu w ogóle, około 20:00 pojawia się u mnie leciutki apetyt, bo uwielbiam ostatni posiłek. W ciągu dnia wypijam kilka kaw z sowitym dodatkiem śmietanki 30%. Proste wyliczenia dają 1500 kcal na jeden posiłek, a wcale nie czuję się przejedzony. I uwierz, że nie jestem wyjątkiem. weź się nie ośmieszaj... i wrzuć tu wyniki badań za kilka lat :rolleyes: 1 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ɹǝıssɐuɹɐƆ Opublikowano 6 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2012 weź się nie ośmieszaj... i wrzuć tu wyniki badań za kilka lat :rolleyes:Z całym szacunkiem, ale to ty się nie ośmieszaj. Od początku roku schudłem ze 130kg do 105kg. Miałem nadciśnienie takie, że jak wchodziłem po schodach na I piętro to czułem pulsowanie w głowie, teraz mam max. 130/85. Gdy na śniadanie zjadałem otręby na mleku 0% miałem zgagę i ból żołądka. Teraz moje śniadanie to kawa i papieros (absolutnie nie twierdzę, że palenie jest zdrowe) i cóż takiego? Problemy żołądkowe nie istnieją. Nie mam żadnego interesu w propagowaniu takiego stylu odżywiania, więc może zamiast oglądać TVN Style to przeczytaj sobie dowolną książkę o LC (prawdziwym, a nie Dukana). Bo - znów z całym szacunkiem - Twoje myślenie jest przedwojenne (przed-pierwszo-wojenne). Dla przykładu: słonie są w 100% wegetarianami. Całe życie się zdrowo odżywiają roślinnością wszelaką, pozbawioną tłuszczów nasyconych, cholesterolu itp. Nie palą papierosów, cały dzień spędzają w ruchu poszukując pożywienia. Raczej nie ma za wiele drapieżników polujących nie, więc też nie mają powodów do stresu. Czy wiesz przypadkiem jaki gatunek zwierząt cierpi najczęśniej na miażdżycę, chorobę wieńcową i tętniaki? Jako podpowiedź dodam, że to wcale nie np. gepard, który całe życie je wyłącznie mięso i wcale nie chudziutkie filety z piersi indyka. 3 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
slavok Opublikowano 6 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2012 oh jej doprawdy wzruszające... możesz sobie jeść majonez z masłem na śniadanie obiad i kolacje, popijać kawą po czym zapalić fajeczkę dla relaksu ale nie pierdziel za przeproszeniem, że to jest zdrowe a wszelakie inne diety podawane tu i ówdzie to "nonsensopedia" Ty zrzuciłeś ileś tam kg przy takim dziwnym trybie żywieniowym ktoś inny po roku takiej "diety" zejdzie z tego świata przez zarośnięte tętnice. :rolleyes: 2 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ɹǝıssɐuɹɐƆ Opublikowano 6 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2012 zrzuciłeś ileś tam kg przy takim dziwnym trybie żywieniowym ktoś inny po roku takiej "diety" zejdzie z tego świata przez zarośnięte tętnice. :rolleyes: Czyli twierdzisz, że to tłuszcz dostarczony z pożywienia przyczynia się do zwyrodnienia tętnic - nie ten wytwarzany w wątrobie z nadmiaru cukru? Mam przeczucie, że i tak nie dojdziemy do prawidłowych wniosków, więc wolę po prostu przyznać Ci rację. 1 2 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
slavok Opublikowano 6 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2012 Jak działa cholesterol? We krwi występują dwa rodzaje cholesterolu: tak zwany "zły" i "dobry". Ten pierwszy jest transportowany przez krew do komórek i jeżeli ilość dostarczonego cholesterolu przekroczy zapotrzebowanie komórek, odkłada się on w naczyniach krwionośnych tworząc zatory. Rośnie ryzyko wystąpienia zawału serca. Im więcej "złego" cholesterolu w naszym organizmie, tym gorzej. "Dobry" cholesterol jest transportowany przez krew do wątroby, gdzie ulega ostatecznemu rozkładowi. Nie odkłada się w naczyniach krwionośnych. Im więcej "dobrego" cholesterolu, tym lepiej dla naszego organizmu. Zasady postępowania przy podwyższonym poziomie cholesterolu Ogranicz spożycie żółtek jaj, majonezu zawierających bardzo dużo cholesterolu. Ogranicz spożycie produktów pochodzenia zwierzęcego (poza rybami), bowiem produkty te: czerwone mięso, kiełbasy, drób, dziczyzna, tłuste mleko, masło i sery żółte, zawierają dużo cholesterolu. co robi z układem krążenia nadmiar złego cholesterolu to chyba każdy średnio rozgarnięty człowiek wie, ty tutaj sugerujesz, że diety to jakaś nonsensopedia a wpierdzielanie jaj, karkówki z majonezem zapijanej kawą jest jakimś cudownym zdrowym środkiem na zdrowe odżywianie się. 1 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
ɹǝıssɐuɹɐƆ Opublikowano 6 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2012 Skoro to takie oczywiste, to nie obrażaj inteligencji pozostałych forumowiczów informując ich o tych oczywistościach. Za czasów starożytnego Egiptu każdy średnio rozgarnięty człowiek wiedział, że zaćmienie słońca wynika z gniewu bóstw. W XVI w. każdy średnio rozgarnięty człowiek wiedział, że słońce krąży wokół ziemii. 50 lat temu każdy średnio rozgarnięty człowiek wiedział, że to tłuszcz jest jedynym sprawcą otyłości. I zbożowe lobby pielęgnuje ten pogląd do dziś. Jak rozumiem szkoda Ci życia na przeczytanie całej książki, więc może chociaż rzuć okiem na ten artykuł: Tłuste efekty chudych zaleceń | Nowa Debata 1 3 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
slavok Opublikowano 6 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Maja 2012 No to dalej stosuj dietę majonezowo-maślaną skoro uważasz, że to jedyna słuszna droga, życzę sukcesów, może jakiś kardiolog dzięki Tobie zmądrzeje i ludziom z LDL > 200 zacznie zalecać wpierdzielanie smażonej na masełku karkówki z majonezem. Koniec dyskusji. 1 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
HeatheN Opublikowano 7 Maja 2012 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2012 (edytowane) Znowu mit. Mój jadłospis: 17:00 - 10 jaj + 100g masła extra 21:00 - 500g karkówki + majonez czosnkowy Nie czuję głodu w ogóle, około 20:00 pojawia się u mnie leciutki apetyt, bo uwielbiam ostatni posiłek. W ciągu dnia wypijam kilka kaw z sowitym dodatkiem śmietanki 30%. Proste wyliczenia dają 1500 kcal na jeden posiłek, a wcale nie czuję się przejedzony. I uwierz, że nie jestem wyjątkiem. Primo moja dieta CKD nie była LF Secundo miałem dość kwasicy ketonowej (badania moczu i krwii to potwierdził)- oddech jak u trupa, śmierdzący pot itd Twoja dieta....nie wypowiadam się, bo Kwaśniewskiego czytałem itd, dla ludzi z rakiem, którzy już nie mają nadziei jest to ostatnia deska ratunku (kontrowersyjna), dla ludzi z ogromną otyłością pewnie też , ale na dłuższą metę? Stary, ja kocham jeść, moja dieta przez 7 dni wyglądała tak samo, była kurewsko monotonna, ale w porównaniu z twoją "dietą" to był istny rarytas... I zmierzamy do pointy, po co się katować tak jak ty to robisz?* Po co stosowac tak kontrowersyjną dietę, którą popiera promil lekarzy itd, skoro można zastosować coś sprawdzonego, stosowanego przez miliony? Raz jeszcze powtórzę, wystarczy pozbyć się złych nawyków. * wiem tobie to smakuje, przy ckd ja sam nie mogłem patrzeć potem na pieczywo, gdy organizm się na tluszcze przestawil, a na początku mnie mdliło gdy miałem zjeść jajecznice na boczku bez chleba:) ps.2 piszesz że ludzie są naturalnie przystosowani do takiej diety.... ale nie bierzesz pod uwagę zmian ewolucyjnych. Nasi przodkowie mieli więcej zębów, odstające żuchwy bo często musieli radzić sobie z pokarmem w stanie surowym, potem ogien+ obróbka termiczna= ułatwione trawienie i przyswajanie, wiec nie trzeba tak gryźć, stąd 8 zęby są pozostałośćią. Tak samo "ślepa kiszka" zęby mąrości Dlatego nie zgodzę się ze stwierdzeniem że ludzie są przystosowani do CKD.... nie ludzie współcześni! Wyewoluowaliśmy w kierunku bardziej zbilansowanego pożywienia, czy ci się to podoba czy nie, skoro lubisz, odżywiaj się jak homo neanderthalensis, ale nie szerz herezji, że to jest jedyna i właściwa metoda. Pozdrawiam ps.3 właśnie doczytałem czemu się tak katujesz...by zrzucić ze 130-105 kg. Imho można było to osiągnąć inaczej niż przez fajki i tłuszcze..... Edytowane 7 Maja 2012 przez HeatheN 2 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
FoX 13 Opublikowano 3 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 3 Lipca 2012 (edytowane) Potrzebuję kilku wskazówek, mam nadzieję, że ktoś będzie pomocny. Wzrost 172cm, waga 65kg. Mój cel to płaski, umięśniony brzuch, do tego ładna sylwetka, większe mięśnie rąk oraz klatki piersiowej. Do dyspozycji mam hantle, jest nawet ławeczka, buty do biegania i sporo motywacji. Chciałbym trenować na przemian, raz biegać, raz trening siłowy, jedno dla kondycji i poprawy wydolności, drugie dla rzeźby i budowania mięśni. Mowa o bieganiu nie dłuższym niż 30min, na dystansie nie dłuższym niż 5km. Nie prowadzę specjalnej diety, natomiast przestrzegam pewnych zasad. Unikam słodyczy, napojów słodzonych, ogólnie cukru. Staram się jeść 4-5 posiłki dziennie. Nie mam nałogów, nie pijam piwa. Jak dotąd biegam (zamiennie z rowerem/orbitrekiem) na przemian z treningiem siłowym, zawsze wieczorową porą. Gdyby ktoś mógł pomóc jak to zrobić 'mądrze' aby były jak najlepsze efekty i bliskość celu, będę bardzo wdzięczny. Edytowane 3 Lipca 2012 przez FoX 13 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
OCM4n14k Opublikowano 4 Lipca 2012 Zgłoś Opublikowano 4 Lipca 2012 (edytowane) Nie wiem jak wyglądasz i ciężko doradzić. Równie dobrze możesz mieć 65 kg i duży % body fat jak i same mięcho, jednak jest to ciągle niska masa względem Twojego wzrostu. Aeroby 2 razy w tygodniu po 45 minut (mniej nie ma sensu) w dniach bez siłowni, biegaj z samego rana. Na siłowni ćwicz typowo ogólnorozwojowo (np. trening FBW) 2 lub 3 dni w tygodniu. Nie zrobisz rzeźby mając mało mięcha więc najpierw masa i te 10-15kg więcej, później redukcja jeśli chcesz mieć płaski brzuch oraz przejście na większą liczbę aerobów. Cwiczenia w przypadku FBW ogranicz do 2 serii po 5-6 powtórzeń, na redukcji zwiększysz liczbe powtórzeń zmniejszając ciężar. Ustal diete, dużo białka na regeneracje i węglowodany jako źródło energetyczne. Bilans kaloryczny ma być dodatni. Pamiętaj, nie da się zrobić rzeźby bez odpowiedniej masy! Na czystą rzeźbe przyjdzie czas kiedy troche poćwiczysz, laicy często chcą się wyrzeźbić nie mając odpowiedniej ilości mięcha. Pamiętaj też żeby się nie przetrenowywać, trzeba mieć czas na regeneracje. Edytowane 4 Lipca 2012 przez OCM4n14k Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...