Jump to content
Varrol

Czy wasi sąsiedzi też nie lubią głośnej muzyki?

Recommended Posts

Ja słucham tak średnio głośno, że w pokoju obok nie słychać za bardzo, ale to może przez to że mam grube sciany w bloku :lol2: Nigdy jeszcze nie puściłem czegoś tak głośno żeby sąsiad przyszedł, wręcz przeciwnie - to ja do sąsiada poszedłem. Bynajmniej nie dlatego że głośno. Ja nie znosze muzyki typu techno a'la wieś czyli typowe łumcu łumcu i nic pozatym. No a on właśnie coś takiego puścił. Dałem mu secik Armina van Buurena i to zapuścił i odrazu lepiej mi sie zrobiło. Ja jestem zwykle za troche cieższymi klimatami, ale i tym nie pogradze.

Edited by el_gringo_dado

Share this post


Link to post
Share on other sites

Heh ja mam wyjątkowo upierdliwych sasiadów, w dodatku w budynku jest dziwna akustyka i strasznie ,,nosi,, czasem słysze to charakterystczne stukanie w grzejnik albo miotłą w sufit :twisted: a wszystko za sprawą nie pozornych Creative T3030 :D wystarczy że podgłosnie troche i za kilka sekund wpada moja starsza do pokoju z okrzykiem NIE DUDNIJ TAK!!! :lol2: i koniec zabawy :mur:

Edited by fredus

Share this post


Link to post
Share on other sites

prawdopodobnie będziesz żył krócej... :D.. każdy szanujący się człowiek potrzebuje muzyki... nawet pigmeje w afryce to wiedzą i grają na bębenkach... po prostu to jest forma relaksu dla umysłu...

O tak pigmeje to coool loozacy :lol2: Muzyka jest niezbedna do życia i tyle. Każdy musi mieć możliwość posłuchać jakiej lubi, byle nie nadwyrężał zdrowia innych. Porozumienie to podstawa.... ale to już powiedziano. Tylko potwierdzam. Na szczęście mnie problem nie dotyczy. Edited by Pigmej

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi nad głową całymi dniami i wieczorami biegało stado mały popaprańców. Trzech debili na rowerkach, hulajnogach, deskorolkach i co oni tam jeszcze mają... srrrrrrrruuuuuuu prosto po mózgu... i wraca ttttrrrrruuuuuuyyyyyyy: sufit się trzęsie, i kolejny: łuuuuuuubbbbbb - szyby w szafce się ruszają. Tak waliliśmy po rurach że raz przyszli sąsiedzi z dwóch pięter niżej i pytali o co chodzi :D Rury zapewne nie tylko ja mam teraz obskrobane, cynk nie tylko mi spadał. Ostatnio się uspokoili i zaznawszy spokoju nie dam im żyć jak znowu zaczną. A muzyki sobie nie oszczędzam bo pan muzykant spod 5 nas terroryzował swoimi *.mid'ami i uroczym śpiewem. A jak ktoś by przyszedł to dostałby z główki w klatę i tyle ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jak ktoś by przyszedł to dostałby z główki w klatę i tyle ;)

Coś mi to przypomina :)

Ja od czasu do czasu, jak mnie coś najdzie, daje czadu ile wlezie. Niestety mieszkam w bloku, na parterze, więc sąsiadów mam tylko od góry no i sąsiadkę wariatkę za ścianą. O niej to można by kilometrami pisać, powiem tylko tyle, że ostatnio napadła na kolesiówę z bramy obok i zjechała ją od debilek... koło północy. Nie będę wspominał, że całe osiedle miało ucztę dzwiękową. Ale wracając do sprzętu to mam Creative I-Trigue 3200 - 2.1. Najlepszy to zestawik nie jest bo kolumienki małe jak pilot od tv i prawie cieńkie jak naleśnik ale wraz z subwooferem dają takiego czadu, że czacha dymi. Wystarczy, że ustawie w windzie w zakładce SB bass na full + na pilocie + song: Test Bass - Chemical Brothers i normalnie, nie kituję, rusza całym mieszkaniem na maksa i to na 1/10 mocy. Normalnie jak ten zestawik kupiłem to nie mogłem uwierzyć, że taka moc w nim drzemie. Wszyscy co do mnie przychodzą dziwią się, że takie małe pierdułki taki mocny i czysty dzwięk produkują :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lcc ciężko mi uwieżyć że one tak głośno grają i w miare czysto ale nie słyszałem to nie będe się kłucił .

Ja mu wierze bo ja mam Creative T3030 które sa większymi pierdziawkami od tych I-Trigue a jak dam po garach to sie szyba sie w drzwiach trzęsie więc te małe głośniki mają moc :twisted: :banana: hehe

Edited by fredus

Share this post


Link to post
Share on other sites

O tak pigmeje to coool loozacy :lol2: Muzyka jest niezbedna do życia i tyle. Każdy musi mieć możliwość posłuchać jakiej lubi, byle nie nadwyrężał zdrowia innych. Porozumienie to podstawa.... ale to już powiedziano. Tylko potwierdzam. Na szczęście mnie problem nie dotyczy.

może dlatego iż pigmeje żyją w australii :lol: :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

a nie w afryce?

 

fajna jazda jest jak sie znajdzie czestotliwosc rezonansowa scian:>

wystarczy wlaczyc odpowiednio glosno i caly blok sie trzesie [;

 

edit:

wiedzialem ze w afryce:>

Pigmeje

Edited by Guest

Share this post


Link to post
Share on other sites

może dlatego iż pigmeje żyją w australii :lol: :D

Obawiam się jednak że w Afryce. W gruncie rzeczy i tu i tu jest dużo otwartej przestrzeni i do sąsiada daleko. Ja do sąsiadów mam na tyle blisko że mogę z nimi pogadać przez ogrodzenie i na tyle daleko że nie słyszą głośnej muzyki. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja chyba głośną muze znienawidze :mur: :evil: Dzisiaj jakiś debil z bloku obok tak dał czadu że sie obudziłem :evil: Ja jakoś nie moge bo każdemu w domu to przeszkadza, ale jak nikogo nie ma... :twisted:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pomimo ze mam chate i troche wolnej przestrzeni miedzy kolejnymi domostwami to i tak moi sasiedzi doskonale znaja repertuar Children of Bodom :D chyba sa troche do takiego brzmienia uprzedzeni bo nawet w upalne dni zamykaja okna jak mam ochote przypomniec sobie glosno i wyraznie niektore ich kawalki :wink:

Za to Satrianiego i Vaia juz toleruja ;D

Edited by -Caleb-

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja na szczęście puki co mieszkam w domku (jednorodzinnym), i jak puszczę moje audio na full to mamie garnki na kuchence podskakują (audio na górze, kuchnia na dole),sąsiadów mam daleko więc z nimi nie ma problemu.

 

Ale niedługo nawiedzę Kraków, oczywiście audio zabieram, więc będę musiał sąsiadów przyzwyczaić. A za rok na własne do salwatora, więc na starcie pierwsze co się pojawi w mieszkaniu to moje audio, tak żeby się już przyzwyczajali, umeblowywując swoje mieszkania.

 

Razem to 4 kolumny technicsa + dobry wzmaczniacz = 240w, wszystko z basem 25 cm tak więc na małe mieszkanie, aż zanadto.

Edited by J.O.H.N.

Share this post


Link to post
Share on other sites

fajna jazda jest jak sie znajdzie czestotliwosc rezonansowa scian:>

wystarczy wlaczyc odpowiednio glosno i caly blok sie trzesie [;

A wiesz, że takie coś może spowodować popękanie ścian - nawet nośnych i w rerzultacie zawalenie się piętra lub nawet budynku.

U mojej babci koleś tak dawał po ścianach basami, że aż sufit popękał - musili przychodzić z administracji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

a wiem:P co nie zmienia faktu ze fajna zabawa jest:> smiesznie tez jest jak sie znajdzie czestotliwosc jakiegos mebla np:> jak tancza wszystkie cdki na polce :>

Share this post


Link to post
Share on other sites

a nie w afryce?

 

fajna jazda jest jak sie znajdzie czestotliwosc rezonansowa scian:>

wystarczy wlaczyc odpowiednio glosno i caly blok sie trzesie [;

fak mój błąd :D za pierwszym razem miałem rację, potem mi sie coś pochrzaniło z aborygenami :lol:

 

zapuście sobie kawałek chemical brothers - influence... on znajdzie częstotliwość rezonansową wszystkich przedmiotów w pokoju :lol:, w pokoju obok, kuchni, u sąsiada.. i w piwnicy 5 pięter niżej :twisted:

 

A wiesz, że takie coś może spowodować popękanie ścian - nawet nośnych i w rerzultacie zawalenie się piętra lub nawet budynku.

U mojej babci koleś tak dawał po ścianach basami, że aż sufit popękał - musili przychodzić z administracji.

kolega ze swoimi kolegami dysponowali subem 400W.. włączyli to to w pokoju w domku jednorodzinnym... i im pękła ściana i tynk się posypał :lol:

Edited by PelzaK

Share this post


Link to post
Share on other sites

a mnie sasiedzi grzeja (podemna mlode malzenstwo (narazie bezdzietne) i nademna malzenstwo (2x dziecko)) jak mam dobra nute to odkrecam, jedynie ograniczam sie do 21:00. no i oczywiscie rano (bo spie:) ). nikt mi uwagi nie zwraca bo wszyscy zyjemy w zgodzie i pokoju ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

u mnie gł.. sasiad daje na fula dode i crazy froga a ja nic kultura człowiek jestem.Ale jak ja sobie na imprece włacze nie ważnieco m mansona czy eminema to odrazu afera i chca gliny wzywac za zakłucanie ciszy mur.gif mur.gif

U mnie jest dokładnie tak samo, sąsiedzi imprezują kiedy chca a jak puszcze muze troche głośniej to afera jakbym psa przed ich oknami zarzynał (sory za porównanie) :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

to zadzwońcie na policję kiedy oni grają.. co za problem icon_smile3.gif. Może wy zbyt głośno słuchacie icon_smile3.gif

Szkoda tylko że ci wredni ludzie z góry mają wtyki w policji prawie w całym mieście <_< pozatym oni sie nie boją policji czy SM :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znajomy moich rodziców ma problem właśnie z sąsiadami [; zadzwonił na policje, radiowóz podjechał, opowiedział całą sytuacje i panowie policjanci sie go spytali czy naprawde nie zna sposobu na takich sąsiadów... powiedzieli że jak znowu będą skargi to żeby im kropelki wlał do zamków w drzwiach ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok, zgadazam sie ale popatrz na to z drugiej storny. Ktoś chce mieć spokój, może ma jakieś wspomnienia z dzieciństwa związane z muzyką :D Może ma małe dzieci...jeśli sie mieszka w bloku trzeba wiedzieć, że nie mieszka się tam samemu:P Ale ja i tak lubie głośną muzykę :P a sąsiedzi nie przeychodzą bo mnie nie lubią :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj spowodu powrotu z koloni no i nieobecności reszty domowników stwierdziłem, że trzeba poszaleć. Repertuar bogaty (od alt. rocka poprzez metal, punk-rock do techna), głośność na 3/4, basy na max :)

Jakoś sąsiedzi wytrzymali na szczęście (a i tak puszczałem tylko raz na jakiś czas głośniej).

A co do chodzenia ścian itd. Na kolonie zabrałem specjalnie 2 satelitki (2x 5w) i suba (17w) z kompa (pół torby mi zabrał :P). Satelitki na parapet, sub za łóżko do rogu, porządne techno i bass na max :D Efekt:

-drgające łóżka

-drgające szafki

-drgające drzwi do pokoju

-kolega w pokoju obok chciał się zdrzemnąć, ale rytmiczne dudnienie i trzęsienie się łóżka nie pozwoliło na to :)

A recepcję z kierowniczką ośrodka (stara jędza) mieliśmy 2 metry w prawo i 2 metry w dół :). Do tego pod nami osoby prywatnie spędzające wakacje.

Raz wzięło się sub i satelitki na balkon, tyle że się puściło "hity" (czyt. O-Zone itp.). Reakcje ludzi były bardzo ciekawe :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj spowodu powrotu z koloni no i nieobecności reszty domowników stwierdziłem, że trzeba poszaleć. Repertuar bogaty (od alt. rocka poprzez metal, punk-rock do techna), głośność na 3/4, basy na max :)

Jakoś sąsiedzi wytrzymali na szczęście (a i tak puszczałem tylko raz na jakiś czas głośniej).

Jak pisałem wcześniej... Ważne jaką muzę się puszcza, bo nie w dB tkwi problem :P Ale z tą techniawą to przegięcie...

Do tego pod nami osoby prywatnie spędzające wakacje.

Raz wzięło się sub i satelitki na balkon, tyle że się puściło "hity" (czyt. O-Zone itp.). Reakcje ludzi były bardzo ciekawe :D

...Widzisz gdybyś wyciął mi taki nr podczas mojego urlopu to zastrzeliłbym Cię z kapiszona ;)

 

Dodam na koniec.

Całe szczęscie, że mój dzieciak ma twardy sen. Podczas jej drzemki można wiercić dziury w ścianie udarem a i tak jest mała szansa, że się obudzi – normalnie złoty dzieciak ( żeby nie było słuch ma ok. :) ).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...





×
×
  • Create New...