Jump to content
Jimi

Bateria Czy Zasilacz W Domu ?

Recommended Posts

Jeśli już się bateria naładuje, to czy ma to jakieś znaczenie jeśli dalej będzie laptop korzystał z zasilacza ? Jest tu jakiś limit czasowy, gdzie po naładowaniu baterii należy odłączyć zasilacz ? chodzi mi tu głównie na zachowanie trwałości baterii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

nowe baterie nie maja pamieci i same sie odlaczaja... ja pol roku latalem na baterii z zasilaczem i jedynym efektem bylo to, ze po odlaczeniu zasilacza mialem 98%baterii... bateria trzyma okolo 2h, wiec sie na twoim miejscu bym nie przejmowal... o ile masz nowa baterie ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

czy ja wiem czy taką nową baterie mam hmm trudno powiedzieć. Jest litowo-jonowa 14.8V, 4000mAH , trzyma około 1.5 godziny. Litowo-jonowe w komórkach nie mają pamięci, więc i tu chyba tak jest. Może po oznaczeniu baterii HP f2019b coś więcej mi google powiedzą :) tylko musi mi sie zachcieć szukać :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój laptop nie jest pierwszej nowości ale ja jeszcze nigdy nie zmieniałem baterii, fakt trzyma mi ok 1 h, ale ma juz swój wiek;) W domu zawsze jadę na zasilaczu, nie odłączam go czasem przez kilka dni, nie odczułem żadnej ujmy w pracy bateri poza jej naturalnym zurzyciem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

w instrukcji od mojej toshiby jest napisane: jesli urzadzenie z w pelni naladowana bateria jest podlaczone do gniazdka sieciowego na dluzej niz 2h to jesli to tylko mozliwe baterie nalezy wyjac gdyz jest narazona na szkodliwe nagrzewanie sie

tak jak sugeruje instrukcja baterie wyjmuje gdy korzystam z sieci, bateria po ponad roku trzyma tyle samo jak byla nowa (w granicach bledu)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Litowo-jonowe w komórkach nie mają pamięci,

o efektach pamięci w bateriach można poczytać w niedawno opublikowanym artykuje w serwisie www.mobile.benchmark.pl

 

co do nagrzewania baterii, to rzeczywiście mimo iż ładowanie jej jest wyłączone, to bateria nagrzewa się od pracujących w laptopie podzespołów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie wiem dokladnie jak nagrzewanie wplywa na baterie nie jest to mocne nagrzewanie) ale ja stosuje sie do takich zalecen gdy zasilam z sieci:

1. gdy to tylko mozliwe wyjmuje baterie

2. raz na miesiac jade na baterii rozladowywujac ja do zera a pozniej ladujac do pelna

3. baterie przechowuje zawsze naladowana

i jak na razie nie stracila swoich wlasciwosci

Share this post


Link to post
Share on other sites

W zyciu nie przyszloby mi do glowy zeby jeszcze sie mocowac z bateria.. ale sobie problemy wynajdujecie.

Ja tez mam rocznego laptopa i srednio raz/dwa razy w tygodniu pracuje na baterii a tak to zasilacz i nigdy nie wyjmuje jej z laptopa. Rowniez nie zauwazylem duzego ubytku pojemnosci, gora to 10% (kiedys spokojnie dochodzil do 3.5godz, teraz niewiele ponad 3h)

 

IMHO wieksze znaczenie ma jakosc baterii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

a widzisz, kilkanascie minut to zawsze cos, u mnie na poczatku trzymala 1h35 teraz trzyma tyle samo +-2min, jesli to kwestia wyjecia bateria to jeden ruch mnie nie zbawi ale warto

jak jest w rzeczywistosci, nie wiem, ale wyjecie baterii nic nie kosztuje

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stqaram sie praktycznie podchodzic do zycia i nie zawracac sobie glowy niepotrzebnymi [ciach!]łami.

Co ci to da ze bedziesz miec troszke lepsza baterie i za kazdym razem bawic sie w wyjmowanie/wkladanie bateri ? Moze jak nie ruszasz laptopa to jest ok, ale jak np. ja codziennie zabieram go ze soba i potem w domu podlaczam do urzadzen, to byloby juz meczace.

Pozatym akurat tobie tak ta bateria chyba nie jest potrzebna sokoro uzywasz jej raz na miech i to z musu ? :)

Jak bedziesz komus odsprzedawal sprzet to z doswiadczenia ci powiem ze i tak wiele ci nie da ciut w lepszym stanie bateria, nikt nie bedzie zakładal ze naprawde dobrze o nia dbales, wiec..

Share this post


Link to post
Share on other sites

mi bakteria trzyma okolo 4h przy sciemnionej matrycy (moj HP ma opcje dostosowywania jasnosci matrycy do natezenia swiatla w otoczeniu)

co do ladowania to pracujac na zasialaczu mam bakterie wyjeta - niektorzy tu pisza ze spadek jej pojemnosci to dla nich nie problem, jednak

ja osobiscie uwazam ze istota laptopa jest to zeby bateria wytrzymywala jak najdluzej (inaczej po co komu laptop? - stacjonarka sby styknela)

 

ale to moje podejscie i nie wszyscy musza sie z nim zgadzac

 

po 4 miesiacach uzytkowania lapka stwierdzam ze zywotnosc baterii sie nei zmienila (a 5s potrzebne na wyjecie i wlozenie baterii to zaden problem)

Share this post


Link to post
Share on other sites

wszystko zalezy jak dlugo jest wlaczony komp, jesli pracujesz 8h dziennie bez przerw to spadek pojemnosci moze byc znaczny, jesli 2h z przerwami to moze byc maly bo bateria sie nie zdarzy nagrzac

dobre efekty daje rowniez postawienie laptoka na wyzszych nozkach by byl przewiew pod spodem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Toshibe mam juz prawie 6 miesięcy i cały czas pracowałem z włożoną baterią przy podłączonym zasilaniu. Lapek chodził 10 godz. dziennie, czasem nawet 36h :) Parę razy brany był na uczelnie. Jeżeli nie używałem lapka przez ponad 5 godz., to odłączałem zasilanie. Raz w miesiącu bateria była całkowicie rozładowana i naładowana. Wg NHC zużycie baterii wynosi 10%. Przy ostatnim rozładowaniu lapek chodził 3:30 godz. (praca typowo biurowa - net, word, muzyka w tle, jasność matrycy max). Dzisiaj wyjąłem baterie i pracuje bez. Zobaczymy, jaki będzie efekt po ok 3 miesiącach :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Istotą laptopa jest jego mobilność w każdych warunkach,tzn że używamy albo baterii albo prądu z gniazdka.Wyjmowanie i wkładanie baterii jest idiotyzmem i chyba tylko w Polsce trwają dyskusje na ten temat.Na całym cywilizowanym świecie po prostu ja się wyrzuca gdy zaczyna tracić swoją pojemnośc i nikt na ten temat nie dyskutuje.To są dyskusje typu czy jezdzić samochodem w nocy z wyłączonymi światłami żeby zaoszczędzić żarówki.Jeżeli kogoś nie stać na normalne użytkowanie laptopa to niech sobie go nie kupuje a przynajmniej nie prowadzi głupich dyskusji na ten temat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Istotą laptopa jest jego mobilność w każdych warunkach,tzn że używamy albo baterii albo prądu z gniazdka.Wyjmowanie i wkładanie baterii jest idiotyzmem i chyba tylko w Polsce trwają dyskusje na ten temat.Na całym cywilizowanym świecie po prostu ja się wyrzuca gdy zaczyna tracić swoją pojemnośc i nikt na ten temat nie dyskutuje.To są dyskusje typu czy jezdzić samochodem w nocy z wyłączonymi światłami żeby zaoszczędzić żarówki.Jeżeli kogoś nie stać na normalne użytkowanie laptopa to niech sobie go nie kupuje a przynajmniej nie prowadzi głupich dyskusji na ten temat.

A pomyślałeś kiedys o tym że niektórzy urzywają lapciaków jako stacjonarnych kompów aby zaoszczędzić miejsca? Więc, skoro pracują non-stop na zasilaczu to po co mają męczyć baterię?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli używają je jako komputery stacjonarne to ten temat ich zupełnie nie dotyczy i mogą baterię wyrzucić lub sprzedać i nie potrzebują zastanawiać się nad tym czy ją wyjmować czy nie i jak długo będzie działała.Ja jeden laptop używam w pracy jako stacjonarny i też nie widzę jakiegoś problemu w poruszanym temacie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ktos mi kiedys powiedzial:

 

"Czy bateria jest dla ciebie czy ty dla baterii?"

Ja uzywam jak mi sie uda, tzn jak mam prad to na kablu a raz na tydzien/dwa rozladowuje baterie. Lapek ma 3 lata i bateria trzyma przy typowej pracy biurowej z pcmcia wifi lekko ponad 2 h. Procentowosci zuzycie nieznam.

Edited by yarkom

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Czy bateria jest dla ciebie czy ty dla baterii?"

Lepiej bym tego nie ujął.Używając laptopa w ogóle się nad nią nie zastanawiam .Użwam laptopa jak jest mi wygodniej i nie rozumiem zabawy w wyjmowanie jej gdy korzystam z zasilania prądem.Jak nie będzie trzymała pojemności to kupię nową.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lepiej bym tego nie ujął.Używając laptopa w ogóle się nad nią nie zastanawiam .Użwam laptopa jak jest mi wygodniej i nie rozumiem zabawy w wyjmowanie jej gdy korzystam z zasilania prądem.Jak nie będzie trzymała pojemności to kupię nową.

Wyjmowanie baterii ma swoje znaczenie dla baterii ale i dla płyty głównej na której jest umieszczony układ odpowiedzialny za ładowanie baterii.

W przeciwieństwie do ciebie częśc ludzi woli sznować sprzęt bo korzystajaz niego w określony sposób.

Dla ciebie to pikuś i po 2-3 latach zmienisz sprzęt a niektórym to co mają jest cenne i nie chce sie tego lub nie moga zbyt szybko pozbywać.

Jeste jeszcze taka mała kwestia że o ile baterie li-ion nie mają relatywnie efektu pamięci to elektronika baterii ma. Ona jest właśnie nastawiona na takich użytkowniów typu zachodniego jak ty.

Wracając do meritum: każdy robi jak uważa. Ja polecam wyjmować. Ta wiedze otrzymałem od innych którzy sie dość dobrze na tym znają. Poza tym czasem producenci zalecają wyjmowanie baterii.Coraz żadziej bo czemu nie zarobić? Czemu ma sie nie zepsuć szybciej?

Żeby 'wroga' zrozumieć trzeba myśleć tak jak on :)

 

I tym optymiestycznym akcentem kończe mój wywód pozdrawiając adalb1'a

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam.Osobiście w domu siedze zwykle na kabelku i nieraz przy tym wyciągam baterie.Jednakże za kazdym razem kiedy ją wyciągam mam wizję tego co się stanie jak nagle zabraknie prądu.Zwykle nic się nie dzieje za pierwszym ,drugim czy dziesiątym razem ale w końcu taki nagły spadek napięcia może spowodować że "krew go zaleje" mimo tych wszystkich filtrów i innych.W stacjonarnym Pc-ecie dwie zasiłki ,karta graficzna i płyta główna już mi ucierpiała z tego powodu.Wy tego się nie obawiacie???Nikt w dyskusji tego nie bierze pod uwagę.Jakie jest wasze zdanie w tej kwestii???

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie widzę związku między szanowaniem sprzętu a wyjmowaniem baterii.Myślę ,że ta wiedza od innych ma tyle wspólnego z prawdą co powiedzenie ,ze jak kot nasika do piasku to pchły się rodzą.Stosując takie kryteria powinno się korzystać z dodatkowo podłączonej klawiatury,żeby nie zużywać tej w laptopie , można również podłączyć dodatkowy monitor.W obecnej dobie komputerowej sprzęt po 2-3 latach staje się zabytkiem.Oczywiście że należy o niego dbać ,ale po co go traktować jako dobro rodowe , które bedzie przekazane potomnym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie jest do końca tak jak mówisz... Wiedza ta nie jest wyssana z palca.

Ktoś to sprawdził. Jeżeli ktoś koniecznie chce mieć problemy to czemu nie ale po co?

Mój obecny sprzęt ma już 3-4 lata. Wykupiłem go z firmy austriackiej. Jeżeli bóg i jego flaczki dadza rade pofika jeszcze z 2-3 latka.

Rzecz cała polega na tym że akurat wymiar 12'' nie jest tani na starcie a jest baaardzo wygodny.

Więc nie jest to dobro narodowe ale niezła kasa. W domu podłączam do 'podstawki' i nieraz pracuje na 19, ale ostatnio coraz żadziej. Z klawy i wyszy korzystam bo nie moge, chociaz z tej podłączanej też coraz żadziej :)

Ale jednak wydogniejsza jest ta pełnowymiarowa.

Moim zdaniem warto dbać o sprzęt a kwestia baterii i elektorniki na mobo nie jest bez znaczenia.

Każdy ocenia według siebie. Tyle.

 

Co do spadków napięcia to warto mieć listwe żeby takie zabawy nie zabijały sprzętu. Mi sie to udało tylko raz i naprawde ciężko było to przewidzieć a nie wiem czy by ten sprzęt sobie z tem poradził bo niedaleko walną piorun w sieć energetyczną.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też mam Compaqa 12,kupioną 4 lata temu,a jej wysoka cena nie wynikała z jej niezwykłego wypasu tylko z tego ,ze wtedy laptopy były o wiele droższe zaś matryce w tym rozmiarze standartem.Teraz jako zabytek używam go w pracy do prostych programów.Co do trwałości tych lapków to jest nieporównywalna ze współczesnymi.Myślę że obecny odmówi posłuszeństwa a on będzie działał.A jego wartość-praktycznie żadna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wyciaganie baterii na czas pracy na zasilaczu to czysta nadgorliwosc podpadajaca juz pod smiesznosc. A proba relatywizowania tej smiesznosci "dbaniem o sprzet" czy fachowa "wiedza" tym bardziej czyni ja smieszna. A jak to zwykle bywa najwiekszymi oredownikami teroii wyjmowania baterii sa ci ktorym ona akurat najmniej sie przydaje.

Czy po uruchomieniu silnika tez wyjmujecie akumulator ? w koncu jak silnik pracuje to wystarcza napedzany silnikiem alternator :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wyciaganie baterii na czas pracy na zasilaczu to czysta nadgorliwosc podpadajaca juz pod smiesznosc. A proba relatywizowania tej smiesznosci "dbaniem o sprzet" czy fachowa "wiedza" tym bardziej czyni ja smieszna. A jak to zwykle bywa najwiekszymi oredownikami teroii wyjmowania baterii sa ci ktorym ona akurat najmniej sie przydaje.

Czy po uruchomieniu silnika tez wyjmujecie akumulator ? w koncu jak silnik pracuje to wystarcza napedzany silnikiem alternator :)

Twoje argumenty i wiedza o świecie mnie powala.

 

Skończyłem.

 

Ide na pclab :)

Edited by MadafakaR

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...


Aktualności

Artykuły



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.