Jump to content
Polak_1991

Dlaczego TV krytykuje PC? I rodzice robią takie głupie rzeczy?

Recommended Posts

Command&Conquer i cala reszta RTS ma ze strategy tyle wspolnego, co NFS z symulatorem jazdy samochodem

C&C to są strategie tzw. arcade, czyli nie ma setek tysięcy tabelek,wykresów czy czego tam jeszcze. Nietórzy są całkiem odstraszani przez te tabelki i wykresy, a niewiele osób znam które lubią podziwianie tabelek... a taki C&C daje frajdę bezpośredniej kontroli nad jednostkami i również uczy myślenia, bo ataki na "uurrrraaaaa!!!" rzadko się sprawdzają. Bo dla mnie podziwianie tabelek, w przeciwieństwie do podziwiania atakującej dywizji pancernej jest niezbyt atrakcyjne

Edited by Bobslej

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem jak ty, ale ja w "Strategiach" robie mase jednostek (az do limitu - jezeli jest) i lece atakowac, i w czasie ataku robie dodatkowe jednostki. W kazdym RTS'ie sie sprawdza;] wiec to myslenia raczej nie uczy. Nie doszukuj sie na sile jakis zalet gier - moga uczyc angielskiego i to chyba tylko tyle.

Share this post


Link to post
Share on other sites

robie mase jednostek (az do limitu - jezeli jest)

Nie zapomnij, że (przynajmniej w C&C) ilość zasobów jest ograniczona. A poza tym, przy ograniczonej ilości jednostek frontalny atak na znacznie silniejszego wroga to samobójstwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

a ja powiem tyle że mi rodzice ufają mimo tego że nie raz słyszałem hasła typu "ty znowu grasz", a co ja mam innego na blokach robić, chodzić z kumplami z klasy którzy mają średnią poniżej 2 i chlać z nimi piwsko i jabole?(za dwa miech się przeprowadzam tak że mój dzień stanie się bardziej aktywny)

miałem średnią najniżej 4,2 i dlatego rodzice wiedzą że jak robie na kompie dziennie średnio po 5 godzin to jak sobie pogram w GTA albo GT Legends to się nic nie stanie, tata mnie popiera abym się uczył informatyki i grafiki 3D bo w tym jest przyszłość i funduje mnie w sprzęcie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie zapomnij, że (przynajmniej w C&C) ilość zasobów jest ograniczona. A poza tym, przy ograniczonej ilości jednostek frontalny atak na znacznie silniejszego wroga to samobójstwo.

starcraft - duuuzo lepszy od jakiegokolwiek c&c. cala konkurencje nosem wciaga.

zagraj na mapie big game hunters przeciwko terranom. browar jesli wyjdziesz ostatni.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem jak ty, ale ja w "Strategiach" robie mase jednostek (az do limitu - jezeli jest) i lece atakowac, i w czasie ataku robie dodatkowe jednostki. W kazdym RTS'ie sie sprawdza;] wiec to myslenia raczej nie uczy. Nie doszukuj sie na sile jakis zalet gier - moga uczyc angielskiego i to chyba tylko tyle.

Hmm z kim ty grasz? A może kodziki? Zapomniałeś o ograniczonej ilości kasy - trzeba bazy nowe stawiać w odpowiednich miejscach i odpowiednio je chronić, trzeba badać teren żeby nie ganiać po całej mapie i żeby nie mieć niespodziewanej wizyty, trzeba odpowiednio dobierać jednostki bo na jeden typ zawsze jest jakiś sposób itd itd... Chyba że gra się z kompem, albo lamerami - oo taki Warhammer 40k - komp grał na poziomie inwalidy umysłowego, a zwiększenie poziomu trudności powodowało jedynie że miał więcej jednostek (niewiadomo skąd)...

 

Nie sztuka zrobić kupę luda - sztuka wygrać mając małą grupkę - niestety w dużej mierze sprowadza się to do szybkiego klikania, może zaczną w końcu powstawać rtsy, które pozwolą na definiowanie pewnych akcji, żeby było łatwiej.

 

Gry strategiczne też rozwijają - nawet RTSy. Moi rodzice w każdym razie nie lubią odgłosów jakie się dobywają podczas walki :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Varrol

 

Jedyny racjonalny człowiek

 

@und3r

 

Fajny ekran :D żeby na takim w C&C zagrać :D

 

@tukamon

 

O ile sie nie myle to w StarCrafcie jest dość mocno ograniczona ilość kryształów, a w C&C powoli (ale jednak) surowce się regenerują

 

 

EDIT

 

może skończmy ten offtop bo ktoś jeszcze moda naśle

Edited by Bobslej

Share this post


Link to post
Share on other sites

@tukamon

O ile sie nie myle to w StarCrafcie jest dość mocno ograniczona ilość kryształów, a w C&C powoli (ale jednak) surowce się regenerują

plansza big game hunters ma to do siebie ze masz praktycznie nieskonczonosc surowcow i 1 wejscie do bazy :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Swój komputer dostałem od rodziców 5 lat temu (jak miaem 10latek :)) chyba był to Pentium 3 733MHz, 128MB RAM, GeForce 2, dysk 10GB, CD-ROM. Od tamtego zasu rodzice ufundowali mi ylko 2 rzeczy: Dysk 40GB (którego używam od 3lat) oraz płytke z podpisu (w listopadzie).Wszystko co miałem w kompie do tej pory kupowałem za własne pieniądze (czasami roznosiłem ulotki, u wujka sąsiada na polu traktorkiem jeździłem :)) więc nauczyłem się jakoś inwestować pieniądze. W kompie miałem już chyba trzy procki (ww. P3, potem P$ 1.6 oraz obecny Celek), kilka mobo (2 gigabyte, jedna asus i 1 asrock) oraz kilka kości ramu. Poprzez podkręcanie spaliłem 1.5 roku temu Pentiuma 4 i płyte asus'a. Na szczęście miałem zaoszcządzone pieniądze,więc szybko postawiłem swojego kompa na nogi. Rodzice wiedzą, że potrafię swoimi pieniędzmi r5ozsądnie dysponować, więc nie prawia mi zbyt wielu morałów. Dostaję co miesiąc od nich 50zł i sobie odkładam. Obecnie uzbierałem już ok. 2000zł i zamierzam zbierać jeszzce przez rok, po czym wymienię kompa. Rodzice widzą, iż staram się, więc dołożą mi ok. 1000zł. Czasami nie popierają mojego hobby, gdyż często otwieram budę, ale ogólnie nie mają do mnie o to pretensji. W gry nie gram (ostatnio 9 miesięcy temu) więc czasami tylko mówią że za długo grzebię w budzie. Pozatym nie jest źle. A co do telewizji, to uważam, iż starają się ni przekonać userów PC do oglądania PC, wmawiając rodzicom, iż komp jest taki zły.

 

Ae się rozpisałem :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

witam, ja chciałbym sie wziąc za jakies programy 3D, tylko zbardzo nie wiem jak sie nazywają, zaczynam zbierac informacje na ten temat, pozniej przejde do konkretów jak dostane dysk z serwisu, moze mi ktos podpowiedziec jak sie nazywaja te programy?.

Share this post


Link to post
Share on other sites

a jaki to ma związek z tematem :D. 3D studio max, blender, anim8tor

 

co do tego ekranu dotykowego.. to chyba tylko kwestia oprogramowania... :).. Dajcie mie takie to zaraz bede tworzył :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

prześlizgnąłem sie przez temat i moge powiedzieć, że nie jestem zaskoczony.

Płytka gadka o pośladkach maryny.

Z tego wszystkiego tylko stwierdzenie, że tv nakręca tą nagonkę na pc jest sensowne.

Niektórzy ledwo pełnoletni a już jakie morały prawią swoim młodszym kolegom :lol: Przypomnijcie sobie co robiliście na komputerze gdy mieliście te 10-14 lat - może zagrywaliście się w jakies dziecinne prymitywne platformówki ? ja grałem w q2 i warcrafta 2, gdybym teraz miał 10-14 lat to grałbym zapewne w q4 i wc3 oraz w jakies ścigałki (np. nfs) i całą mase innych gier. Problem zaczyna sie gdy dzieciak jest jakis nienormalny albo źle wychowywany przez rodziców, zazwyczaj gry nie powodują jakichś drastycznych zmian w psychice, no chyba że to MMO :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

co do tego ekranu dotykowego.. to chyba tylko kwestia oprogramowania... :).. Dajcie mie takie to zaraz bede tworzył :D

Nie - to jest multi touchscreen. Standardowy ekran dotykowy (takie jakie teraz są na rynku) przyjmuje do wiadomości tylko jedno z dotykanych miejsc naraz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dostaję co miesiąc od nich 50zł i sobie odkładam. Obecnie uzbierałem już ok. 2000zł i zamierzam zbierać jeszzce przez rok, po czym wymienię kompa.

Masz dar. Przez ponad 3 lata nic nie wydac. Wow.

No, chyba, ze te 50 PLN to nie jedyne zrodlo dochodow i te ulotki to jakis zloty biznes ;)

 

Co do ekranu dotykowego: widzialem taki, ktory reaguje na 4 rozne punkty dotyku - 21" kosztowalo ponad 5000 GBP. Wiec to raczej dalsza niz blizsza przyszlosc ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przypomnijcie sobie co robiliście na komputerze gdy mieliście te 10-14 lat

z tego co pamietam to wtedy nie było jeszcze komputerów :D :lol: Jak miałem 15 lat to szczytem techniki domowej był 486dx4@80MHz.. i to miała 1/100 osób... pierwszego PC kupiłem 23 grudnia 1998 roku.. jak byłem w 4 klasie technikum o ile dobrze liczę. Miały się pogorszyć oceny a tym czasem się polepszyły.. widać nie na każdego komp wpływa negatywnie :)

 

jak miałem 10-14 to grałem w grę terminator t 1000 lub potem zajmowałem się komodorkiem... kurde gdzieś mi wcieło całą kasete moich programów :D...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz dar. Przez ponad 3 lata nic nie wydac. Wow.

No, chyba, ze te 50 PLN to nie jedyne zrodlo dochodow i te ulotki to jakis zloty biznes ;)

To sie uzbierało nie tylko z kieszonkowego,czasami we wakacje gdzieś sie zarabiało :) Czasami lbię oderwać się od kompa, przez osattni miesiąc chyba coś ok. 4godz. łacznie siedziałem :) Wiadomo, wiosna :]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gry jak i cokolwiek - sa odskocznią od rzeczywistości.. Przeczytalem w calosci ten topic. Zainteresowały mnie zwłaszcza opowiesci młodych forumowiczów - z ich domu.

Rodzice zakazują wam grać w gry z przemocą, ale sami siedzą przed podobnymi ? - fajny przykład.. wychowanie zaczyna się od dania przykładu a nie zakazu!!!

Po drugie - jesli ty grasz w gry, rodzice ogladają TV - to jaka jest miedzy wami wymiana zdań? Pewnie znikoma lub zadna.. Przepychanki w stylu "to wina TV czy Komputera" swiadcza tylko o tym ze w waszym domu nastąpił rozkład więzi rodzinnych.. i uwierzcie .. kiedys jak nie było komputera czy TV - i taki rozpad tez czasem nastepował to była wina innych rzeczy - jak chociazby ksiązek czy alkoholu...

Problemem nie jest to w jaki sposób spędzamy czas - tylko z kim.. Nawet gra w "przysłowiowego Dooma" z ojcem, kiedy ma się z nim kontakt, kiedy on tłumaczy ze to nie jest rzeczywistośc - nie powinna nic złego wywolac z psyhika dziecka.. ale jesli dziecko dostaje komputer, konsolę, tv, komórkę - by się zajeło sobą i dało odpocząc rodzicom, bądz co gorsze - rodzice kupują sobie tym własne wyrzuty sumienia.. tutaj jest problem...

 

SMieszy mnie troche zwalanie wszystkiego na gry i TV.. racja TV i GRY spaczają - niedopuszczalne jest dawanie 3 latkowi grania w jakąs strzelaninkę horror.. ale przede wszystki - dziecko uczy się na przykladzie LUDZI... jesli nie ma kontaktu z RZECZYWISTYMI ludzmi na poziomie.. to dopiero wtedy szuka przykładu w kompie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

(blablabala), bo ataki na "uurrrraaaaa!!!" rzadko się sprawdzają. (blablabla)

rzadko? chcez zagrac? :D prawie calego redalerta przeszedlem w ten sposob [; robilem mase piechurow z karabinami troche mniej granadierow i jakies wojska zmotoryzowane(byly takie samochody z karabinem i transportery piechoty) najpierw akcja zaczepna wojskami zmotoryzowanymi, a potem zolnierze urrrraaaaaa!!! i setki tys zagalopowalem sie [; dziesiatki ludzi szlo do boju :> jak pierwsza fala nie dala rady to za 15 minut druga byla gotowa:> a w innych misjach oprucz piechoty budowalem flote i ostrzeliwalem wroga z morza w tym samym czasie atakujac piechota:>

 

 

w starkrafcie terranami to samo:> marinsow do oporu i do boju:> czasem jeszcze desanty z powietrza robilem:D

 

w salonie gier byl taki uberpro w redalerta (na ps1:D ) raz mi sie udalo go pobic podobna taktyka:> ale pozniej juz nie dawalem rady[; nauczyl sie :P

Edited by Arnie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedyna gra która tak naprawde czegoś mnie nauczyła to było UFO1 i UFO2.. a nauczylo mnie obslugi programów typu hexedit.. pewnie do dziś bym znalazł miejsca gdzie się wpisywało FF by mieć 256 sztuk jakiegos surowca w magazynie ;)

 

Nie oszukujmy się, gry nie uczą, gry co najwyzej nie pozwalaja zardzewieć trybikom w głowie, są dokladnie tym samym co krzyrzówki czy rebusy.. nie sądze by ktos uwazal ze poszerza swoją wiedzę wpisując litery w pola :) .. ale na pewno lepsze to niz bierne ogladanie rozrywkowych programów w tv... :)

Moze jedno... dzieki Firmie Lucas arts i jej wydaniom gierek przygodowych (Indiana jones, monkey island, sam&max) - nauczylem sie naprawdę wielu słówek po angielsku...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moze jedno... dzieki Firmie Lucas arts i jej wydaniom gierek przygodowych (Indiana jones, monkey island, sam&max) - nauczylem sie naprawdę wielu słówek po angielsku...

Ja sie nauczylem wiecej z gier angielskiego, niz na lekcjach tego jezyka w liceum ;>

Share this post


Link to post
Share on other sites

a ja w sumie bede teraz heretykiem-spalcie mnie mnie,

niedawno ogldalem fragment programu "Nasze dzieci" na polsacie bodajze i byli tam goscie ze swiata esportu a dokladnie paru graczy quake'a (matrox, jego brat i chyba ktos tam jesszcze), autorzy programu mieli juz na stracie opinie o tym i tylko chcieli potwierdzic ja przed widzami, oczywiscie byla to wizja negatywna

I ja sie z nia zgodze bo argumenty tych graczy, ze sie roziwjaj, zdobywaja lcizne nagrody i kumpli, niektorzy nawet i sponsorow i itp. sa malo przkonujace

IMO extra ze jest paru w PL (znacznie wiecej jest w np korei czy usa) graczy profesjonalnych, ze zarabiaja kase i itp ale ile z wielkiej grupy ludzi sie udalo? 0.01%? wikeszosc gra kilka godzin dziennie (jak np. ja), marzy ze kiedys bedzie slawny jak fatal1ty ale co ...? kupa!znam iwelu ludzi ktorzy pare osob ktorzy rzucili szkole dla C-S i i co ? kupa! Sam kocham komputery i gry, gram od '98 roku, zawsze marzylem ze bede kiedys karac w jakeigos fps, ze pojade na ajkeis WCG czy cos, ale mi nie wyszlo i chyba nie wyjdzie , tak samo jak 99,9% nastolatkom.

Teraz podsumuwujac ostatnie lata zycia, to okazalo sie ze psoro czasu spedzilem grajac np w C-S i co z tego mam? chyba gralem z 1000 meczy(cw i ffa) a teraz pamietam chyba z kilkadziesiat. gdybym mial dziecko w moim wieku to bym go odciagal ostro od compa, zeby nie zbyt duzo spedzal przy nim.... Gdyby nie comp nadal bylbym w top 3 w klasie(ostatnio w 4 pods.:P), bym tak mocno nie przeklinal i itp ale oczywiscie sporo zalet tez byl (jakis mecz gdzie wygralismy 2 punktami, prawidziwy horrow i satysfakcja wielka;p)

 

Teraz mozecie mnie spalic na stosie ^^.

 

PS. Nie czytalem wszystkich postow w tym temacie, Koment jest moim zdaniem wiec nie jedzcie po mnie ostro...

 

EDIT#1: oczywiscie jeszcze chcialbym dodac do zalet : niezle skilla z angola podnioslem, mam mniejszy response niz przecietny czlowiek^^, sporo znajomosci vitualnych.

Edited by Lizardus

Share this post


Link to post
Share on other sites

IMO extra ze jest paru w PL (znacznie wiecej jest w np korei czy usa) graczy profesjonalnych, ze zarabiaja kase i itp ale ile z wielkiej grupy ludzi sie udalo? 0.01%? wikeszosc gra kilka godzin dziennie (jak np. ja), marzy ze kiedys bedzie slawny jak fatal1ty ale co ...? kupa!znam iwelu ludzi ktorzy pare osob ktorzy rzucili szkole dla C-S i i co ? kupa! Sam kocham komputery i gry, gram od '98 roku, zawsze marzylem ze bede kiedys karac w jakeigos fps, ze pojade na ajkeis WCG czy cos, ale mi nie wyszlo i chyba nie wyjdzie , tak samo jak 99,9% nastolatkom.

ile ludzi gra np w kosza w podworkowych i polamatorskich ligach a ile np. w nba? jakbys policzyl stosunek ile ludzi gra w kosza 4fun do ilosci zarabiajacej na grze okolo i powyzej sredniej krajowej wyszloby ci mniej wiecej tyle samo co przy grze na kompie Edited by tukamon

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Lizardus

to jest tak jak w prawdiwym sprocie. jak by kazdy dzieciak ktory gra w pilke pod blokiem zostawal tak slawny jak jakis Ronaldo czy inny Beckham to wiesz co to by bylo? sam gralem w klanie w css moj klan wygral pierwszy turniej w polsce 5on5 ja nie gralem tylko dla tego ze nie mialem czasu trenowac, ale gdybym gral i gdyby klan sie nie podzielil to kto wie czy teraz nie karcili bysmy innych w jakims turnieju w esl czy cos.

 

w esporcie jet jak w sporcie masz predyspozycje(nazwijmy kogos takiego pr0) i dobierzesz odpowiednia druzyne, bedziesz kims bedziesz wymiatal na turniejach. nie masz predyspozycji(powiedzmy jetes n00bem) zakonczysz kariere na ffa i kilku turniejach mniejszej rangi. oczywiscie poza predyspozycjami jest jeszcze kilka czynnikow ktore trzymaja druzyne w kupie i pomagaja jej byc niezwyciezona ale to jest zbyt zlozony temat:P

Share this post


Link to post
Share on other sites

ile ludzi gra np w kosza w podworkowych i polamatorskich ligach a ile np. w nba? jakbys policzyl stosunek ile ludzi gra w kosza 4fun do ilosci zarabiajacej na grze okolo i powyzej sredniej krajowej wyszloby ci mniej wiecej tyle samo co przy grze na kompie

 

no tak, ale ja podalem przyklad kolesia ktory rzucil szkole dla cs i nagina niemal polowe dnia, to chyba nie jest tak do konca 4fun, ile ja soob znam ktorzy stworzyli jakis klan i mialo zszkowac scene ( to chyba tez nie bylo 4fun),

w prawdziwym sporcie(np koszykowka) raczej wiadomo ze sie nie zostanie zaawodowcem bo sie nie ma np. 195cm+ (mowie o wikeszosci), nie jest sie czarnym bo sie ma gorsza skocznosc i itp....

po prostu znam wiele osob ktore sporo spedzily przy compie i dzis nie pamietaja jaki mecz grali rok temu bo czlowiek to nie computer..., nagorzej jest jak ktos kurcze siedzac przytyl ostro, to juz katastrofa zdeczka;p.

 

Morał: chociaz to wiem, nadal bede naginal na compie :D:D

Ale ludzie skonczcie z tymi textami " esports rozwija ludzi", znam kolege ktory nie zdal klasy bo ciagle gral w WoW'a. Oczywiscie jest sporo przypadkow pozytywnych ale ja z wlasnego doswiadczenia widze przewaznie negatywne....

Najgorzej to jest chyba w Indonezji gdzie napierdzielaja w MMO Ragnarock, nawet rzad wymusil na tworcach gry aby mieli wylaczone servy pzrez 1/3 doby, bo cos ze spoleczenstwem zle sie dzialo:P

Share this post


Link to post
Share on other sites

w prawdziwym sporcie(np koszykowka) raczej wiadomo ze sie nie zostanie zaawodowcem bo sie nie ma np. 195cm+ (mowie o wikeszosci), nie jest sie czarnym bo sie ma gorsza skocznosc i itp....

taa, pierwszy milion trzeba ukrasc i nic sie nie osiagnie bez ukladow, wiec po co sie starac.

 

[...]no tak, ale ja podalem przyklad kolesia ktory rzucil szkole dla cs i nagina niemal polowe dnia,[...]znam kolege ktory nie zdal klasy bo ciagle gral w WoW'a.[...]

nawet rzad wymusil na tworcach gry aby mieli wylaczone servy pzrez 1/3 doby, bo cos ze spoleczenstwem zle sie dzialo:P

zacytuje mojego bylego trenera od kosza:

"jak sie jest zj*nym to tak jest"

Edited by tukamon

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...


Aktualności

Artykuły



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.