Carson Opublikowano 16 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 (edytowane) spoko, dzieki :) wlasnie sobie zmajstrowalem wlewnik z weza gumowego i butelki plastikowej :) niedlugo sie zabieram, jestem ciekaw efektow mam jeszcze pytanie, na tej stronie co podalem pisze ze na 0,5l wody przypada plaska lyzeczka soli. ale jaka lyzeczka? mala do herbat czy albo wieksza do zup. o jaka chodzi? Edytowane 16 Maja 2006 przez CarsonPoland Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
deserted Opublikowano 16 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 mam jeszcze pytanie, na tej stronie co podalem pisze ze na 0,5l wody przypada plaska lyzeczka soli. ale jaka lyzeczka? mala do herbat czy albo wieksza do zup. o jaka chodzi? Mnie uczono że łyżka to ta duża do zup, a łyżeczka to mała :) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
rch Opublikowano 16 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 Mnie uczono że łyżka to ta duża do zup, a łyżeczka to mała :) dokładnie tak :) zreszta po kilku płukaniach nabiera się wprawy - jeśli stężenie soli odbiega od optymalnego, poczujemy delikatne szczypanie/pieczenie w nosie (wystarczy wtedy nieznacznie zmienić ilość soli) ostatnio przez przypadek zapomniałem o soli i... ledwo zacząłem, a już piekło jak cholera :oops: ale szybko naprawiłem swój błąd Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Carson Opublikowano 16 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 (edytowane) no i zrobilem :) efekty takie sobie, faktycznie duzo lepiej sie oddycha ale prawego nozdrza nie udalo mi sie odetkac ;( woda przeplywala swobodnie a jak skonczylem plukac i osuszylem nos to znow mam zapchane prawe nozdrze ;( a myslalem ze bedzie tak fajnie ----------------------- @rch probowales tym sposobem co nabiera sie wody do ust i wysmarkuje nosem ? :) Edytowane 16 Maja 2006 przez CarsonPoland Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
rch Opublikowano 16 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 trzeba płukać aż do skutku :lol: zresztą analogia do mycia rąk jest jak najbardziej na miejscu: ręce możesz myć non-stop, ale jeśli ciągle będziesz je brudził, ciągle trzeba będzie je myć płukanie zatok nie usuwa przyczyn gromadzenia się śluzu, tu należałoby przede wszystkim przyjrzeć się swojej diecie ;-) za to skutecznie uwalnia od skuktów gromadzenia się śluzu/przebywania w zapylonych pomieszczeniach, czyli od: kłopotów z oddychaniem suchości w nosie odzatokowych bólów głowy nawracających infekcji bakteryjnych Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Carson Opublikowano 16 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 ok, ale w takim razie dlaczego mam zapchane tylko prawe nozdrze? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jin* Opublikowano 16 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 Moze masz krzywa przegrode nosa, przejdz sie do laryngologa. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
rch Opublikowano 16 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 @CarsonPoland tak, ale zdecydowanie odradzam na początek - z dwóch powodów: trzeba dokładnie oczyścić zatoki sposobem 1., a potem 2., aby przy płukaniu sposobem 3. nie przenieść baterii z tylnych zatok i jamy ustnej do zatok czołowych 3. sposób jest najtrudniejszy, najpierw opanuj dwa pierwsze, załapiesz co i jak i dzięki temu wyczuciu nie zrobisz sobie kuku B) zauważ, że ten trzeci nie ma dokładnego opisu - zazwyczaj robi się to pod okiem doświadczonego nauczyciela, samemu też można próbować, ale potrzebne jest duże doświadczenie Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Carson Opublikowano 16 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 (edytowane) raczej nie, nie mialem takich problemow, jak mialem zapchany nos to caly, rzadko kiedy pojedyncze nozdrze. a po lekarzach nie lubie chodzic. a przegrode nosowa mam napewno prosta :) nie dostalem jeszcze od kogos w nos. myslalem ze to jala neti mi pomoze. no nic jeszcze poprobuje przez pare dni :) Edytowane 16 Maja 2006 przez CarsonPoland Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
rch Opublikowano 16 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 ok, ale w takim razie dlaczego mam zapchane tylko prawe nozdrze?spróbuj przez kilka dni płukać nos naprzemiennie (zużywając na taką sesję 4-5L wody) - i jeśli tuż po płukaniu będzie ok, a potem jedna dziurka się zapycha, to na pewno nie masz krzywego nosa, tylko zapchany... zreszta kto powiedział, że śluz w zatokach rozkłada się równomiernie? ;-) 2 kwestia: u każdego człowieka występują naturalne (okres ok. 2h) naprzemienne wahania drożności nosa - przez pewien czas bardziej drożne jest jedno, potem drugie nozdrze - i tak na zmianę - ale na pewno nie jest to nieprzyjemne przytkanie jednej dziurki 3 kwestia: na przykład ze względu na dietę Twój organizm może produkować duże ilości śluzu, wtedy nos ciągle będzie wymagał płukania - nie da się umyć rąk raz na całe życie :) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Carson Opublikowano 16 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 @rch studiujesz medycyne ? :) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
rch Opublikowano 16 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 @CarsonPoland wtedy przepisywałbym tabletki :D Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BLANTMEN Opublikowano 16 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 Udaj się lepiej do laryngologa, bo jeśli to Ci nie pomogło to możliwe że masz jakiś większy problem z zatokami. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Carson Opublikowano 16 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 chyba nie, teraz np juz mam drozne wszystkie nozdrza :) nie wiem, poprostu jakies odchyly mam i tyle. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sesq Opublikowano 16 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 (edytowane) zawsze mialem rzadki katar i nie mialem husteczek, wiec wciagalem do garła i wypluwałem ustami, teraz juz taki nawyk i katar sam mi splywa do gardła ;/ macie tak ? ;d Edytowane 16 Maja 2006 przez sesq Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Carson Opublikowano 16 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 hehe, ja tak mam tylko jak wciagne tabake :) po paru minutach tabaka razem z glutami splywa mi do gradla, oczywiscie wypluwam, bo tabaka ma smak jak gorzka kawa (siekiera=mocna) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sesq Opublikowano 17 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 ... nie wydmuchuj nosa, nie śmiej się, nie rozmawiaj ...hehe, z czego mialbym sie smiac ? jak to bede robil to sie pewnie bede z tego smial i nie wyjdzie :D Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
M4TEUSZ Opublikowano 19 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2006 Hehe fajne, jako że mam katar sienny płukałem sobie zatoki sposobem pierwszym i drugim, dziwne uczucie, ale da się przeżyć. Gorzej jak płukanie przerwał mi dozorca roznoszący jakieś papierki, wydmuchałem nos, pobiegłem mu otworzyć, pochylam się by coś podpisać, a tu z nosa jak nie wyskoczy żadki glut wielkości skówki od długopisu, naszczęście dzięki szybkiej reakcji nie zasmarkałem dozorcy listy :lol: Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Carson Opublikowano 19 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2006 hehe, dobre :D pewnie dozorca zrobil "zdziwiona jole" (mine) :) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Varrol Opublikowano 19 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2006 Ciekawy sposób - będę musiał wypróbować - dawno już nie płukałem i mi trochę zatoki dają się we znaki. Aha - do płukania jakiej wody używać - bo do tej pory kupowałem płyn fizjologiczny - czy jak to się tam nazywa (już odpowiedni roztwór z solą), ale skoro trzeba sporo tego, to by to za drogo wyszło. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
...John Opublikowano 19 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2006 No popatrz, nie wiedziałem że tylu ludzi ma alergie! Ja też mam tą dolegliwość. Rada 1: Jak ktoś mówi że ma ciągle katar (nie ważne jaki), polecam sprawdzić co w danym okresie pyli najmocniej i iść zrobić testy, wtedy to się dowiecie czy i na co jesteście uczuleni. Rada2: Ja zarzywam zyrtec. Wszystkie leki tego typu mają to samo działanie, czyli zapobiegawcze, działają pod jednym warunkiem SYSTEMATYCZNOŚĆ zażywania. Rada3: Na tą dolegliwość nie ma leku, nie można zrobić sobie operacji, jedyne wyjście to odczulanie (zstrzyki, ale jedny pomagają innym nie), nie ma 100% pewności że się odczulisz. Rada4: Zakupcie chusteczki i cieszcie się że to nie cukrzyca! A i na katar jest lek który działa doskonale (warunek: stosowanie systematyczne czyli 2 razy dziennie) Nazwa: BUDERHIN, produkcji: GlaxoSmithKline Na wszystko, tak na ZYRTEC jak i Buderhin potrzebna jest recepta. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Carson Opublikowano 19 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2006 Varrol nie kupuj zadnych plynow :) zwykla przegotowana woda i sol tak zeby zawartosc % soli w roztworze wynosila 9% :) inaczej mowiac plaska "lyzeczka" soli na 0,5 l wody. i powiem Ci tak, ja za drugim razem rozpuscilem za malo soli i pieklo w nosie jak h#$. lepiej troche za duzo soli niz za malo. woda powinna byc ciepla, zeby nie parzyla i nie byla za chlodna Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BLANTMEN Opublikowano 20 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2006 J.O.H.N. jest jeszcze akupunktura ;) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kurek Opublikowano 20 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2006 (edytowane) ja mam od pol roku problem z katarem. Zawsze rano mam tak zabity nos ze to jest nie do wysmarkania, musze zakraplac nos xylorhinem (REWELACJA) i odczkac w pozycji horyzontalnej kilka minut i pozniej mam prawie cal dzien spokoj. Wieczorem znowu mi sie zbiera i tak samo jak po nocy po prostu nie da sie tego wysmarkac, konieczny jest znowu xylorhin. Na tej samej bazie dziala Otrivin ale jest maly i drogi. Wiem ze te krople niszcza sluzowke ale mi nic sie nie dzieje :-) Na poczotku mialem objawy alergii bo kichalem nawet kilkadziesiat razy pod rzad, tak ze pod koniec takiego "ataku" ledwo zylem i ledwo co moglem oddech zlapac, i lzawienie non stop - kanal jednym slowem. Teraz ostal mi sie tylko ten przeklety katar :( I najbardziej wkurzajace jest to ze zatyka mi tak nos dzien w dzien z wojskowa precyzja. Edytowane 20 Maja 2006 przez kurek Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Varrol Opublikowano 20 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2006 Jak nos jest zatkany to nie zawsze przez katar - może to być spowodowane opuchlizną - co ma miejsce przy stanach zapalnych - i przy krzywej przegrodzie. A długotrwałe stosowanie kropli jest zabójcze dla śluzówki - odczuje się tego skutki dopiero po wielu latach - wiem co mówię... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
goblin Opublikowano 12 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2008 niepamiatam kiedy ostatni raz niemusialem miec przy sobie chusteczek chigienicznych, ciagle musze ich uzywac, a czasami mam takie fazy ze w nocy moze tylko 2-3godziny spie, a jak sie przewracam na drugi bok to zatyka mi sie kolejny doplyw powietrza,. Moja dziewczyna hmmmm jest bardzo kochana ciekawe ile jeszcze wytrzyma ze mna , bo ja z samym soba juz nie moge przez te zatoki jedynie cirrus mi pomaga, a na oczyszczanie hmm zero czasu ciagle praca i praca w dzien raczej jest ok ale jak tylko ukladam sie do snu wszystko splywa masakra jest-doslawnie. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
yuucOm Opublikowano 12 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2008 Próbowałeś efedryny (sudafed) albo adrenaliny (anapen) ? To drugie bardzo drogie koło 200 zł ale jest gigantyczny kop przez 60-120 sec ;] i raczej sie stosuje w atakach alergicznych ale 4fun też można. Zupełnie jakbyś sie bardzo przestraszył. Odtyka sie wszystko. Pomagają jeszcze jedzenie lodów niestety tylko na chwile. Jest jeszcze świetny Xylometazolin (bez recepty) który kapitalnie oddtyka nos. Problem w tym ze nie można go zbyt często stosować bo za bardzo sie wysusza śluzówkę nosa. Na początek radził bym spróbować właśnie tego: Xylometazolin (jako krople do nosa) z Sudafetem (tabsy na dzień). 4fun jak masz kase możesz użyć adrenaliny ;). Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
slavok Opublikowano 27 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 27 Października 2008 (edytowane) 4fun jak masz kase możesz użyć adrenaliny icon_wink2.gif. i pierdyknąć na zawał :lol: dlaczego ten temat jest w dziale sport :wink: Edytowane 27 Października 2008 przez slavOK Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
yuucOm Opublikowano 27 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 27 Października 2008 i pierdyknąć na zawał :lol: dlaczego ten temat jest w dziale sport :wink: Ta sklepowa adrenalina (np anapen) to jest bardzo mała dawka ;]. Paramedycy meli strzykawy z dużo wiekszą ;d wiec zawał większości ludzi nie grozi (no chyba ze mają słabe serce). Podczas dużego strachu dużo więcej adrenaliny jest wyrzucane przez nadnercza do krwi - wiele razu ratuje nam to życie w sytuacjach Fight or Flight ;]. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
BabyAngel Opublikowano 18 Lutego 2010 Zgłoś Opublikowano 18 Lutego 2010 niepamiatam kiedy ostatni raz niemusialem miec przy sobie chusteczek chigienicznych, ciagle musze ich uzywac, a czasami mam takie fazy ze w nocy moze tylko 2-3godziny spie, a jak sie przewracam na drugi bok to zatyka mi sie kolejny doplyw powietrza,. Moja dziewczyna hmmmm jest bardzo kochana ciekawe ile jeszcze wytrzyma ze mna , bo ja z samym soba juz nie moge przez te zatoki jedynie cirrus mi pomaga, a na oczyszczanie hmm zero czasu ciagle praca i praca w dzien raczej jest ok ale jak tylko ukladam sie do snu wszystko splywa masakra jest-doslawnie. No to może warto spróbować skorzystać z porady lekarza... Kuracja antybiotykowa czasem potrafi zdziałać cuda :lol: . Xylorhin mi niestety na amen wysuszył sluzówke, po konsekwntnym używaniu przez ok. 2 miesiące. Potem zrobiłam badanai i wyszły przewlekłe zatoki, czyli pewnie to, co część z Was ma. Teraz kiedy mnie dopada, to dostaje np. Duomox i po kilku dniach problem z głowy. Co prawda zdarza mi sie ze 2 razy w roku, ale nie jest tak, że nie można spać po nocach na co dzień. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...