Jump to content
Guest

Duke Nukem Forever

Recommended Posts

a ja chciałbym poznać pierwowzory bliźniaczek z gry :mrgreen:

 

jeśli to te z początku gry (mało grałem na razie) to są to siostry Olsen, zresztą jest podpowiedź - jest gadka o jakiejś piosence czy coś ten deseń i na tv jest podany tytuł albumu: Full House (Pełna chata)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przyszła pora rozliczyć Gearbox z kaszanki, jaką okazał się Duke Nukem Forever. Nie miałem nadziei na grę wybitną, ale budżetowego chłamu się raczej nie spodziewałem...

 

Dołączona grafika

<p>Chociaż w życiu prywatnym jestem raczej sceptykiem, czasami muszę z zakłopotaniem przyznać, że cuda naprawdę się zdarzają. Chcecie przykładów? Proszę bardzo - w stolicy rozpoczęto budowę drugiej linii metra, Polsce i Ukrainie powierzono organizację Euro 2012, zaś w zeszłym tygodniu na półkach sklepowych wylądował Duke Nukem Forever. Spośród wszystkich nadzwyczajnych wydarzeń właśnie to ostatnie wywoływało największe poruszenie mojej osoby, wszak na kontynuację przygód Księcia czekałem grubo ponad czternaście lat! Wielokrotnie zapowiadany, kasowany i ponownie wskrzeszany Duke Nukem Forever został dzięki kolosalnej zwłoce obiektem kpin, niewybrednych żartów oraz złośliwych anegdot. Niektórzy byli nawet święcie przekonani, że tytuł nigdy nie ujrzy światła dziennego... gdy nieoczekiwanie prawa do marki przejęło Gearbox, wyznaczyło datę premiery i... stało się niemożliwe! Jednak czy tak powinno wyglądać szczęśliwe zakończenie tej przygody? Czy twórcy udźwignęli ciężar, jaki świadomie wzięli na swoje barki? Slogan reklamowy Duke Nukem Forever dumnie głoś, żeby zawsze stawiać na Duke'a. Cóż, tym razem wielu graczy postawi na Księciu co najwyżej krzyżyk. Let's Rock!</p>

<p class="rteright"><b>Autor:</b> Caleb - Sebastian Oktaba</p>

RECENZJA DUKE NUKEM FOREVER - PUREPC - HAIL TO THE KING DZIADU! Edited by Caleb
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nawet jesli jakims pokretnym zrzadzeniem losu gra ujrzy swiatlo dzienne to odnosze dziwne wrazenie, ze podzieli losy ostatniego Soldier Of Fortune - tytulu, ktory byl wielki, a to co wydali jakis czas temu to nawet nie popluczyny.

Powyższą linijkę napisałem w tym temacie ponad rok temu i po recenzji Caleba widzę, że nie wiele się pomyliłem. Tej gry nie trzeba było kończyć, a legendarne "when it's done" na zawsze powinno określać datę wydania DNF. A tak wyszedł gniot, który tylko szarga dobre imię Księcia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj pograłem w Duka u kolegi i było całkiem przyjemnie. Czasem było trudno (najwyższy poziom trudności) ale dawałem radę. Duke oczywiście wygadany gość i ciągle sypał legendarnymi tekstami. Interakcja z otoczeniem też fajna, różne mini gierki, zabawa z "klockiem" itp. Ja się nie zawiodłem. Jest tylko jedno ale. Grałem po paru piwkach, więc może dlatego mi się podobało B-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też dość pozytywnie odbieram grę (choć grafika trąci myszką) ale może to dlatego że mam zerową więź emocjonalną z postacią/grą bo jak pc-towcy zagrywali się Dukem 3D ja jeszcze pykałem w Supefroga na A500 :lol2:

Edited by Turrican

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i pękł DUKE. Ogólnie ? moim zdaniem "zbezcześcili" dobre imie DUKE'a ;). Gra bardzo przeciętna i po prostu nudna. Grafika 60% bardzo przecietna, 30% ciach!iana a 10% dobra. Gameplay nawet ok ale nudno jak flaki z olejem. Kupienie gry kompletnie się nie opłaca chyba ze zejdzie do 20 zł. Po prostu nie odrobiona lekcja. Ofc ta gra nie była robiona 15 lat tylko ze 2-3 a potem od nowa i tak kilka razy. Momentami bardzo archaicznie w bardzo złym znaczeniu tego słowa. Ogólnie 6/10 albo nawet mniej - po prostu wyszedł niedorobiony przeciętniak (co najgorsze - nudny przez większość czasu gry - jakby sie mało działo). Sterylnie, pusto, archaicznie i nudno. Zakończenie też słabe (walka ok chodzi mi o same ciach!iane outro). Moim zdaniem legenda Duka z tym tytułem upadła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skończyłem grę. Początek mi się podobał, gra jest całkowicie inna niż Moh, Cod i BF (a te trzy to to samo od lat), więc trzeba podejść inaczej. Początkowo uśmiech na twarzy, bo co rusz mamy fajne bajery, sekrety itd, ale później tego kompletnie nie ma! Wszelkie bajery znikają i mamy tylko strzelaninę. Strzelaninę... też nie Diukową, bo ograniczenie amunicji nie pozwala na zabawę Rakietnica z 5 rakietami? Kpina! Skoro ta gra ma być jak jedynka, jak oldskool, no to jak można dać taką plamę... Dwie bronie i po 5szt amunicji hahah... Co to, konsolowe ograniczenie? DN, Quake, Doomy i reszta pozwalały nosić wszystkie broni i po 99szt ammo, to była nawalanka, a to? Miałem sytuacje, że biłem rakietnicą bez rakiet latające głowy, bo nie miałem czym ich zestrzelić... Skakałem z podwyższeń i biłem w powietrze. Chore.

Beznadziejny poziom z tym cycatym bosem dobija. Były momenty, że miałem skończyć grać w tych jaskiniach. Ciemno, żadnie, beznadziejnie. Ogólnie każde kanały w grach to sztuczne wydłużanie rozgrywki. Takie same pomieszczenia, kilka dróg do wyboru, a 4/5 z nich kończy się kratą lub zamkniętymi drzwiami.

Najlepszy poziom w/g mnie to ucieczka z tamy, gdy goni nas zalewająca wszystko woda. Nie grałem w Bioshocka (tam podobno jest fajny efekt wody), ale w Diuku zrobili to naprawdę super - warto zobaczyć nasz bieg po schodach, z dołu napiera woda, a z góry staczają się wybuchające beczki Świetna realizacja!

Za to poziomy z małym Diukiem mnie dobijają. Nie bawi mnie to, skakanie wręcz dobija

Wczytywanie to osobny problem, bo nie dotyka każdego. Ja pewnie z tych 10g (strzelam, wymyślam) gry 2 straciłem na loadingach

 

Dużo elementów jest ściągniętych z H-L2 (fizyka - beczki, jazda Monster Truckiem przeplatana z otwieraniem przejść i walką przy otwieraniu), aczkolwiek to może Valve ściągało, w końcu Diuka zaczęli produkować wcześniej hahah

 

Patrząc na ogólne zadowolenie z gry (bez oprawy AV, bez AI przeciwników, same zadowolenie z ukończenia) odetchnąłem, że już po wszystkim. Parę fajnych momentów przypomniało się z jedynki, i niech tak zostanie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Q: Will Duke Reloaded, play like the original?

 

A: Short answer, No.

Long answer: The game will play like "most modern shooters". But our highest priority, is to keep the "Duke Feel".

Insanely fast running speeds, and hyperjumping are a thing of the past. That is not the direction we are going for

 

Q: Will Duke Nukem 3D: Reloaded have the same levels and story as in the original Duke 3D?

 

A: The story will be roughly the same, and you will visit a lot of memorable places.

But the levels, pacing, etc, will be new.

 

Ale może coś źle rozumiem.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

To, że nie będzie tego supersprintu czy doublejumpów to wcale nie jest dotkliwa strata - zarówno jedno jak i drugie nie było kluczowe dla rozgrywki. Przebudowane poziomy pewnie mają związek z chęcią uatrakcyjnienia grafiki i wprowadzenia własnego wkładu w grę, nie ma co się martwić.

 

I tak pewnie nie zagram...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Raczej ograniczenia silnika. Wątpię, aby rozbudowywał poziomy, a uatrakcyjniać jak dla mnie nie ma co, chyba że jakieś bilbordy czy coś w ten deseń.

 

Poza tym jako "modern shooter" to mam DNF, BS czy COD, a DN Next Gen (Reloaded)miał być "oldschoolem" pełną gębą.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pograłem trochę i chciałbym zauważyć tylko jedno: jedna z niewielu gier od kilku lat w której ciemnośc to jest na prawdę ciemność i jest rzeczywiście konieczność użycia noktowizora. Inna sprawa, że na moim monitorze LF FLATRON W2453V-PF klimatyczną głębię mroku jest bardzo ciężko uświadczyć i pod tym względem jest on beznadziejny. W DUKE-u po raz pierwszy doznałem całkowitej ciemności i aż oczy się ucieszyły na ten widok. Momentami wyłączałem sobie specjalnie noktowizje, żeby zobaczyć rozświetlone w mroku elementy świetlne.

Zauważyłem też kilka smaczków graficznych jak np. dym i wolumetryczny efekt swiatla w nim (w szybach wentylacyjnych) dodatkowo wzbogacony o poruszające się cząsteczki. Grafika momentami nie jest taka zła. Rażą animacje postaci w tym samego DUKE-a.

Samo podejście z dystansem do rozgrywki nawet nie jest złe, a w szczególności dlatego, że mało jest takich gier 'z przymróżeniem oka'.

Gra od pierwszych sekund po odpaleniu .exe-ka śmierdzi tanią produkcją robioną na kolanie. Nie wiem czy w ten sposób chciano oddać 'oldskulowość' pierwowzoru, ale wyszło to mizernie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...


×
×
  • Create New...