Jump to content
Bianka

Wiara Chrześcijańska

Recommended Posts

Cale szczescie ze Sarkazz wyjasnil ta kwestie bo juz sie balem ze sam bede to musial zrobic, chce tylko jeszcze wspomniec ze istnieje wiele odlamow buddyzmu (ktore sie nawzajem nie zwalczaja nawiasem mowiac) w niektorych wystepuja rozne bostwa i inne wyzsze stany egzystencji, ale Zen koncetruje sie na trzech rzeczach praca, cwiczenia, medytacja - ktore pomagaja w dazeniu do doskonalosci.

 

Jak najbardziej, w buddyźmie można odnaleźć wiele odłamów, to co je łączy to wiara w możliwość osiągnięcia oświecenia. Zen, Diamentowa Droga i inne odłamy, różnią się od siebie, jednak raczej na poziomie wyboru drogi w jaki osiągamy oświecenie. Konkretnie na skupieniu się na pewnych, wspólnych dla większości odłamów elementach.

 

Jak kogoś to interesuje

 

2179493[/snapback]

chrzescijanstwo wymaga natomiast podążania za objawionym Słowem Boga.

 

Objawione słowo boga to dla mnie Tora.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To skoro wiara źle ukierunkowana nie prowadzi do zbawienia to gdzie prowadzi...do potepienia? sekunde, będę zbawiony za to w co wierzę czy za to jak wyglądało moje życie - szala, dobre, złe uczynki ,te sprawy...to jednak nie to? Kurcze, a od małego mi to do głowy tłuką.

 

zadałeś bardzo dobre pytanie, przy czym sam wyciagnałeś logiczny wniosek.

Zbawienie to ratunek przed przyszłym Sądem Boga oraz jego konsekwencjami w wieczności. Zbawienie jest możliwe tylko i wyłącznie, dzieki akceptacjo Ofiary Chrystusa, który zapłacił cenę - oddał swoje nieskazitelne życie - w zamian za dusze ludzka. Mógł to uczynić tylko On, jako Sprawiedliwy, gdyż nikt oprócz Syna Boga nie jest sprawiedliwy z natury, gdyż rodzi sie z upadła natura. To znaczy,ze na każdym ciązy grzech pierworodny, który zostaje anulowany, na mocy Ofiary Chrystusa.

 

Dlatego jest napisane, że z uczynków nie bedzie zbawiony żaden człowiek, bo nikt nie jest w stanie zapracowac uczynkami na usprawiedliwienie.

 

Niestety religijne doktryny, narosłe przez wieki i dokoptowane do chrzescijanstwa nie sa tutaj adekwatne do prawdy Słowa Bozego, dlatego tak ważna jest znajomosć Pisma Świetego, by znać stanowisko zródłowe, dgyż tylko wiara objawiona jest ta dobrze ukierunkowaną. Bóg nie będzie sie przyznawał do doktryn ludzkich i tradycji odbiegających od Jego objawienia, tylko do Swojego Słowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zbawienie jest możliwe tylko i wyłącznie, dzieki akceptacjo Ofiary Chrystusa

"Moim skromnym zdaniem". Bo z tego co wiem, to właśnie takiego typu zdań nazywałem "uważaniem się za wszechwiedzącego boga", a ty robisz to ponownie, i nadal uważasz że nie ma w tym nic nienormalnego.

 

Takiego szacunku uczył was Lama?

Udowodnij mi że pismo święto to przekaz od boga. Ja szanuje Żydów, szanuję Torę. Natomiast czy czuje szacunek dla dziesiątek ewangelii jakie napisano, i tych 4 głównych? Zgadnij...

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Moim skromnym zdaniem". Bo z tego co wiem, to właśnie takiego typu zdań nazywałem "uważaniem się za wszechwiedzącego boga", a ty robisz to ponownie, i nadal uważasz że nie ma w tym nic nienormalnego.

Udowodnij mi że pismo święto to przekaz od boga. Ja szanuje Żydów, szanuję Torę. Natomiast czy czuje szacunek dla dziesiątek ewangelii jakie napisano, i tych 4 głównych? Zgadnij...

cytujac prawdę objawiona w Słowie Bozym, nie czynie siebie 'bogiem', jedno z drugim nie ma żadnego zwiazku, co widzi każdy logicznie myślący człowiek. To co napisałe powyzej, to jest jakaś Twoja 'wariacja' na temat tego, co tam sobie wyobrazasz.

Cóż jest 'nienormalnego' w tym, ze wierzy się w objawione Słowo Boga? Nic. Natomiast takie reakcje, jakie prezentuja tutaj niektórzy, biora się z uprzedzen do czegoś , o czym nie wiedzą jak rozmawiać , bo nie maja o tym pojęcia. Najlepiej jednak sie nie wtracac do rozmowy, o której nie ma sie pojęcia po to tylko by wyładowac jakies frustracje , wynikające z tych uprzedzen, bo przeciez sa inne sposoby na wyładowanie frustracji lub uspokojenie hormonów. Na przykład siłownia. B)

 

Szanujesz Torę? Ale jak to sie objawia? Wiarą w to, co w niej napisane? Czy uważasz Tore za bajki i legendy...Pan Jezus Chrystus powoływał się na Torę , uwierzytelniajac w ten sposób prawde jej przekazu. Czy wiesz o tym?

Jesli nie wierzysz w treść Tory, to jest tak, jakbyś powiedział; szanuję Boga, ale w Niego nie wierze i nie obchodzi mnie to, co miał do powiedzenia... to bez sensu, prawda?

Share this post


Link to post
Share on other sites

co widzi każdy logicznie myślący człowiek

Każdy logicznie myślący człowiek, widzi że uważasz że masz monopol na jedyną prawdę.

 

Natomiast takie reakcje, jakie prezentuja tutaj niektórzy, biora się z uprzedzen do czegoś , o czym nie wiedzą jak rozmawiać , bo nie maja o tym pojęcia. Najlepiej jednak sie nie wtracac do rozmowy, o której nie ma sie pojęcia po to tylko by wyładowac jakies frustracje , wynikające z tych uprzedzen, bo przeciez sa inne sposoby na wyładowanie frustracji lub uspokojenie hormonów.

Twoja reakcja na temat odnalezienia zębów przez Dalai Lamę była jaka? Masz uprzedzenia i nie wiesz jak o tym rozmawiać bo nie masz o tym pojęcia? W tym poście znajduje się DOSKONAŁY OPIS TWOJEGO ZACHOWANIA.

 

Szanujesz Torę? Ale jak to sie objawia? Wiarą w to, co w niej napisane? Czy uważasz Tore za bajki i legendy...Pan Jezus Chrystus powoływał się na Torę , uwierzytelniajac w ten sposób prawde jej przekazu. Czy wiesz o tym?

Jesli nie wierzysz w treść Tory, to jest tak, jakbyś powiedział; szanuję Boga, ale w Niego nie wierze i nie obchodzi mnie to, co miał do powiedzenia... to bez sensu, prawda?

Tora, jest dla mnie zbiorem wskazówek na temat życia w dobry sposób, aby wszystkim było dobrze. Nie potrzeba boga do tego. Tylko pomyśl co lepiej oddziałuje na ludzi?

 

a) Bądź dobry.

B) Bądź dobry albo zostaniesz potępiony po śmierci.

 

Wniosek - nie wiesz co jest po śmierci, więc wierzysz w boga na wszelki wypadek.

 

Stary testament postrzegam jak zbiór wskazówek jak postępować - paru mądrych ludzi napisało to i owo, żeby ludziom żyło się lepiej. A to że ty uważasz że to bóg się objawił, natchnął tych ludzi, i podyktował co mają napisać - to jest twoja opinia, masz do niej jak najbardziej prawo... Tylko pomyśl, która wersja jest bardziej logiczna, realna....

 

Religia, jako rzecz odnosząca się poza zasięg rozumu - co się dzieje po śmierci, była w stanie nakłonić ludzi do pewnego zachowania. Mądrzy ludzie chcieli poprawić życie, wprowadzić porządek, lub też zdobyć władze i kasę. Takie jest moje zdanie na temat religii, i jest ono poparte rozumem, a nie duchem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Każdy logicznie myślący człowiek, widzi że uważasz że masz monopol na jedyną prawdę.

Twoja reakcja na temat odnalezienia zębów przez Dalai Lamę była jaka? Masz uprzedzenia i nie wiesz jak o tym rozmawiać bo nie masz o tym pojęcia? W tym poście znajduje się DOSKONAŁY OPIS TWOJEGO ZACHOWANIA.

Tora, jest dla mnie zbiorem wskazówek na temat życia w dobry sposób, aby wszystkim było dobrze. Nie potrzeba boga do tego. Tylko pomyśl co lepiej oddziałuje na ludzi?

 

a) Bądź dobry.

B) Bądź dobry albo zostaniesz potępiony po śmierci.

 

Wniosek - nie wiesz co jest po śmierci, więc wierzysz w boga na wszelki wypadek.

 

Stary testament postrzegam jak zbiór wskazówek jak postępować - paru mądrych ludzi napisało to i owo, żeby ludziom żyło się lepiej. A to że ty uważasz że to bóg się objawił, natchnął tych ludzi, i podyktował co mają napisać - to jest twoja opinia, masz do niej jak najbardziej prawo... Tylko pomyśl, która wersja jest bardziej logiczna, realna....

 

Religia, jako rzecz odnosząca się poza zasięg rozumu - co się dzieje po śmierci, była w stanie nakłonić ludzi do pewnego zachowania. Mądrzy ludzie chcieli poprawić życie, wprowadzić porządek, lub też zdobyć władze i kasę. Takie jest moje zdanie na temat religii, i jest ono poparte rozumem, a nie duchem.

 

Zacznijmy od Tory. Jest to zbiór ksiąg natchnionych, znajdujących sie w kanonie Pisma Świetego, w których znajdujemy opisy ingerencji Stwórcy w bieg wydarzen ludzkosci, począwszy od stworzenia swiata, aż do wydarzen związanych z historia ludu wybranego przez Boga - Izraela. Jezeli ktoś traktuje te opisy 'wyrywkowo', jako prawdziwe a wyrywkowo jako nieprawdziwe, to jest to działanie niekonsekwentne, oraz wbrew temu, co sam Chrystus wypowiedział na temat ksiąg ST.

 

Jesli postrzega się ST jedynie jako zbiór wskazówek, to jest to postrzeganie cześciowe, a nie całościowe, a przez to niekompletne i nie oddające całej prawdy o ST. To tak, jak ktoś chce postrzegać CHrystusa jedynie jako dobrego człowieka - nie Boga.. - lecz z tresci Pisma wynika, ze takie postrzeganie Osoby Chrystusa jest nie tylko niekompletne, ale również sprzeczne z tym, co Chrystus sam twierdził o Sobie. Przeciętni czytelnicy nie sa niestety w stanie weryfikować informacji pod względem ich zawartosci merytorycznych.

 

Nie chciałabym tutaj kontynuowac dyskusji o chrzescijanstwie jako religii, bo chrzescijanstwo - te u żródeł - nie jest tozsame z religią, a dlaczego - o tym pisałam juz wczesniej.

 

Co do mojej wypowiedzi o Dalaj Lamie - to wypowiedziałam sie z punktu widzenia chrzescijanskiego, z którego reinkarnacja nie ma miejsca, a jest jeszcze jedna teoria podrzucona ludziom ze zródła demonicznego, w celach ich zwiedzenia. Pismo Świete mówi wyraźnie: postanowione jest człowiekowi raz umrzeć - a potem sąd. Chrystus zmartwychwstał również w tym samym ciele, w którym został ukrzyżowany, na dowód czego pokazał swoje rany - ciało to po zmartwychwstaniu zostało poddane procesowi, które BIblia nazywa przemienieniem do stanu chwalebnego, co oznacza, ze nie bedzie ono podlegało juz zadnym procesom starzenia sie, chorowania ani umierania. Dokładnie w takich samych, przemienionych w ciała chwalebne ciałach, zmartwychwstana wierzący w Chrystusa.

 

 

przy tej okazji prosze moich rozmówców o powsciagliwe wypowiedzi pod moim adresem i uważne czytanie moich postów, o ile zamierzaja zabierac głos w dyskusji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja ostateczna refleksja.

 

Od wielu wieków filozofia zajmowała się poszukiwaniem odpowiedzi, od wielu wieków religia dawała odpowiedzi. Filzofia opierała się na rozumie, religia na wierze. Dzięki filozofi, inteligentni i mądrzy ludzie, zagłębiali się w naturę ludzką, moralność, wszelkie aspekty bycia człowiekiem. Ale nie oszukujmy się - czy przeciętnemu człowiekowi potrzeba aż tyle? Czy nie lepiej podać kilka prawideł, w religijnej otoczce - skoro efekt będzie taki sam? Było by pięknie gdyby w szkole podstawowej przerabiało się filozofię, studiowało dzieła Platona, skłaniało uczniów do refleksji - ale czy przeciętny człowiek, lubiący obejrzeć mecz i wypić piwko - ma czas, ochotę i zdolności potrzebne do tego typu przemyśleń? Nie. Więc jak skłonić go do zachowania pewnych zasad w społeczeństwie, w celu usystematyzowania, poprawienia jakości stosunków międzyludzkich - religia. Religia dawała, daje i będzie dawać odpowiedzi oparte na wierze. Nie trzeba się zagłębiać, trzeba uwierzyć, a nawet przyjąć za pewnik. Dlatego tak bawią mnie te twoje wypowiedzi o zbawieniu. Czy naprawdę uważasz że Platon, ateiści, ja i miliony innych ludzi, będzie się smarzyć w piekle tylko dlatego że wybrali rozum zamiast ducha? Jeśli tak uważasz - to jest mi naprawdę przykro. I to nie dlatego że mam inne poglądy, tylko dlatego że jest to bardzo zamknięta i zaślepiona postawa ludzka. Zauważ że wykształceni, inteligentni ludzie, skłaniają się właśnie ku filozofii. Dlatego tak uderzające jest powiązanie chociażby fizyki z buddyzmem. Ludzie kierujący się rozumem, skłaniają się ku opinii, że nawet jeśli istnieje bóg, to ślepa wiara w niego i nawracanie wszystkich na każdym kroku, nie jest wiele więcej warta niż szczęśliwe życie, zbudowanie normalnej rodziny. Czy naprawdę uważasz że Bóg woli niedzielną mszę, od sobotniego wypadu poza miasto z rodziną, przepełnionego szczęściem, pieczeniem kiełbasek i puszczaniem latawca? Wierzysz że wszystko co zostało zapisane w testamencie, zarówno starym i nowym, to nakaz wiary w boga? Ja tam widzę szereg porad na temat bycia dobrym dla innych, na temat bycia dobrym TU I TERAZ, a nie chodzenia co niedziele co kościoła i bezmyślnego powtarzania wyuczonych fraz.

 

Poza tym nie podawaj argumentów o chrystusie, bo w jego zmartwychstanie możesz co najwyżej wierzyć.

 

Już nawet nie chcę przytaczać faktów, jakimi są historyczne dowody na istnienie jezusa... bo w tej materii - niestety nie jest za wesoło...

Edited by Sarkazz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja ostateczna refleksja.

 

Od wielu wieków filozofia zajmowała się poszukiwaniem odpowiedzi, od wielu wieków religia dawała odpowiedzi. Filzofia opierała się na rozumie, religia na wierze. Dzięki filozofi, inteligentni i mądrzy ludzie, zagłębiali się w naturę ludzką, moralność, wszelkie aspekty bycia człowiekiem. Ale nie oszukujmy się - czy przeciętnemu człowiekowi potrzeba aż tyle? Czy nie lepiej podać kilka prawideł, w religijnej otoczce - skoro efekt będzie taki sam? Było by pięknie gdyby w szkole podstawowej przerabiało się filozofię, studiowało dzieła Platona, skłaniało uczniów do refleksji - ale czy przeciętny człowiek, lubiący obejrzeć mecz i wypić piwko - ma czas, ochotę i zdolności potrzebne do tego typu przemyśleń? Nie. Więc jak skłonić go do zachowania pewnych zasad w społeczeństwie, w celu usystematyzowania, poprawienia jakości stosunków międzyludzkich - religia. Religia dawała, daje i będzie dawać odpowiedzi oparte na wierze. Nie trzeba się zagłębiać, trzeba uwierzyć, a nawet przyjąć za pewnik. Dlatego tak bawią mnie te twoje wypowiedzi o zbawieniu. Czy naprawdę uważasz że Platon, ateiści, ja i miliony innych ludzi, będzie się smarzyć w piekle tylko dlatego że wybrali rozum zamiast ducha? Jeśli tak uważasz - to jest mi naprawdę przykro. I to nie dlatego że mam inne poglądy, tylko dlatego że jest to bardzo zamknięta i zaślepiona postawa ludzka. Zauważ że wykształceni, inteligentni ludzie, skłaniają się właśnie ku filozofii. Dlatego tak uderzające jest powiązanie chociażby fizyki z buddyzmem. Ludzie kierujący się rozumem, skłaniają się ku opinii, że nawet jeśli istnieje bóg, to ślepa wiara w niego i nawracanie wszystkich na każdym kroku, nie jest wiele więcej warta niż szczęśliwe życie, zbudowanie normalnej rodziny. Czy naprawdę uważasz że Bóg woli niedzielną mszę, od sobotniego wypadu poza miasto z rodziną, przepełnionego szczęściem, pieczeniem kiełbasek i puszczaniem latawca? Wierzysz że wszystko co zostało zapisane w testamencie, zarówno starym i nowym, to nakaz wiary w boga? Ja tam widzę szereg porad na temat bycia dobrym dla innych, na temat bycia dobrym TU I TERAZ, a nie chodzenia co niedziele co kościoła i bezmyślnego powtarzania wyuczonych fraz.

 

Poza tym nie podawaj argumentów o chrystusie, bo w jego zmartwychstanie możesz co najwyżej wierzyć.

 

Już nawet nie chcę przytaczać faktów, jakimi są historyczne dowody na istnienie jezusa... bo w tej materii - niestety nie jest za wesoło...

Pozwolisz, ze przy tej okazji przytocze kilka słów wypowiedzianych przez pewnego filozofa , wykładowce filozofii na Kings College w Cambridge.

Stwierdził on, ze 'filozofia nie jest w stanie pomóc docierac ludziom do Boga, gdyż nie da sie tego zrobic przy pomocy filozoficznych dyskusji i rozmyślan, gdyż Bóg jest niedostepny ludzkiemu umysłowi. Jesli zatem sam filozof doszedł do takiego wniosku, nie obala to twierdzen Bibli - lecz właśnie je potwierdza, gdyż to Biblia stwierdza, iz filozofia i objawienie nie sa z soba spójne.

Gdyby ludzie mogli poznac Boga za pomoca filozoficznych dociekan - wtedy Biblia byłaby niepotrzebna.

Biblia stwierdza równiez, iż Bóg dał ludziom wystarczajace ogólne dowody swego istnienia i swej mocy, oraz ,że fałszywe poglady na te sprawy nie sa wynikiem czysto rozumowej argumentacji - lecz mają na nie wpływ moralne i duchowe elementy natury człowieka.

Biblia stwierdza, ze celem Boga nie jest oparcie wiary chrzescijanskiej na filozoficznych argumentach lecz na objawieniu, oraz ze tam gdzie warunki Boga zostana spełnione, głoszenie ewangelicznego przesłania o zbawieniu w Chrystusie bedzie potwierdzane przez Boga w sposób nadprzyrodzony, co ma miejsce do dzisiaj - ale nie opiera sie ono na ludzkiej filozofii, lecz na doswiadczeniu mocy Boga.

 

 

Polecałam juz link, gdzie został umieszczony historyczno-prawny dowód zmarwtychwstania Jezusa Chrystusa. Zachęcam Cie do zapoznania sie z nim.

 

 

Edit:

 

NIgdzie nie zachęcałam nikogo do chodzenia 'do koscioła' czy na 'mszę' lub powtarzania 'wyuczonych fraz'. Chciałbyś o tym szerzej porozmawiac?

Edited by Bianka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prof. Elżbieta Jastrzębowska: Flawiusz jest jedynym autorem starożytnym, który mówi o istnieniu Chrystusa i jego działalności w krótkim akapicie "Dziejów Izraela". Niemniej istnieją badacze podważający autentyczność tego akapitu.

 

Agnieszka Krzemińska: Najbardziej niepodważalnym dowodem jest wiara milionów ludzi. Dowodów materialnych tak naprawdę nie ma.

 

 

Dziękuję, pozamiatane.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prof. Elżbieta Jastrzębowska: Flawiusz jest jedynym autorem starożytnym, który mówi o istnieniu Chrystusa i jego działalności w krótkim akapicie "Dziejów Izraela". Niemniej istnieją badacze podważający autentyczność tego akapitu.

 

Agnieszka Krzemińska: Najbardziej niepodważalnym dowodem jest wiara milionów ludzi. Dowodów materialnych tak naprawdę nie ma.

Dziękuję, pozamiatane.

O istnieniu i działaności Jezusa Chrystusa mówia również inni starożytni autorzy: KOrneliusz Tacyt (112 lat po Chrystusie) historyk rzymski, piszacy o panowaniu Nerona, Swetoniusz, rzymski historyk (120lat po Chrystusie) w "Życiu Klaudiusza' i w "Zyciu Cezarów', Pliniusz Mlodszy, Józef Flawiusz, żydowski historyk nie jest więc jedynym, który wspomniał o CHrystusie. Swiadectwa chrzescijanskie, jak i niechrzescijanskie sa więcej niz wystarczajace, by watpic, ze Chrystus nie istniał. Jego narodzenie zycie, śmierc zostały nam przekazane bardziej szczegółowo niz wiekszosci postaci historycznych.

 

Co to znaczy: 'dziekuje pozamiatane?' Ile Ty masz lat?

 

-

 

 

edit:

przypomniało mi sie powiedzenie cytowane u konkurencji swego czasu: to, że miliony much leca do g, czy to znaczy,że się nie mylą?...

Edited by Bianka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z innego forum

 

"ToMu tak z grubsza to nie sądziłem że powołasz się na słynną fałszywkę aka Testimonium Flavianum

Podobnie jak z Tacytem, przywołanym dwukrotnie."

 

powołujesz się na te same źródła - jeżeli Prof. Elżbieta Jastrzębowska, która raczej zna się na tej tematyce, uważa że nie ma wiarygodnych źródł napisanych w tym czasie - to znaczy że ich nie ma. Bo to że ktoś 200 lat później napisał... :lol2: :lol2: :lol2:

 

Pogódź się - zaden pozniejszy txt nie jest dowodem historycznym na istnienie jezusa.

 

Dlaczego o nim nie pisali? Bo za kogo mieli uważać założyciela sekty, który jak setki innych ludzi skończył na krzyżu? Za swojego życia, widocznie, nie zdobył rozgłosu...

 

a "dziekuje, pozamiatane" oznacza ze nie podasz jakiegokolwiek dowodu historycznego - z powodu ich braku.

 

http://koliber.net/index/index.php?action=...article&id=4062

 

polecam

Edited by Sarkazz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z innego forum

 

"ToMu tak z grubsza to nie sądziłem że powołasz się na słynną fałszywkę aka Testimonium Flavianum

Podobnie jak z Tacytem, przywołanym dwukrotnie."

 

powołujesz się na te same źródła - jeżeli Prof. Elżbieta Jastrzębowska, która raczej zna się na tej tematyce, uważa że nie ma wiarygodnych źródł napisanych w tym czasie - to znaczy że ich nie ma. Bo to że ktoś 200 lat później napisał... :lol2: :lol2: :lol2:

 

Pogódź się - zaden pozniejszy txt nie jest dowodem historycznym na istnienie jezusa.

 

Dlaczego o nim nie pisali? Bo za kogo mieli uważać założyciela sekty, który jak setki innych ludzi skończył na krzyżu? Za swojego życia, widocznie, nie zdobył rozgłosu...

Zacytuje tutaj zdanie F.F. BRuce'a ,znawcy NT "Materiał dowodowy dla pism NT jest o wiele mocniejszy niz materiał dowodowy wielu pism klasycznych, których autentycznosc nikomu nie sni sie nawet kwestionowac'.

Jesli opierasz się w swych dywagacjach jedynie na materiałach ludzi kwestionujacych z nieznajomosci zagadnienia Pismo Święte, to nie dojdziemy do zbieznych wniosków.

 

Mnie sie podoba wypowiedż Talleyranda na to, co powiedział LaRevelliere, który był 'słabowitym i doktrynerskim idealistycznym rewolucjonista'. Gorąco nienawidził chrzescijanstwa, by zastapic je usiłował wprowadzic nowa, pseudofilozoficzna nowinke zwana 'Teofilantropia'. Na jednym ze spotkan ministerialnych ja zaprezentował, kiedy skonczył i przyjmował gratulacje od innych ministrów, Talleyrand powiedział: Chciałbym poczynic tylko jedna obserwacje ze swej strony. Jezus Chrystus po to, by załozyc swa religie został ukrzyzowany i zmartwychwstał. Powinienes spróbowac dokonac przynajmniej tego.'

 

Przypominasz mi troche swa postawa LaRevellier'a...

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Jezus Chrystus po to, by załozyc swa religie"

 

Przepraszam, ale Jezus nie założył chrześcijaństwa, chrześcijaństwo założył św. Paweł i jego to fakt niepodważalny. Poza tym dyskusja nie ma sensu - nikt tu nikomu nie ma szansy nic udowodnić. Jedna kwestia mnie ciekawi - jak to jest z twoją jedną śmiercią, skoro reinkarnacje Dalai Lamy to fakt niepodważalny B)

 

Zresztą, co do autentyczności - popatrz na Scjentologię - ludzie WIERZĄ w to co napisał pisarz Science-Fiction, w ramach zakładu... Nie widzę różnic między tym, a dziesiątkami sprzecznych ze sobą ewangelii - nawet tych czterech głównych.

Edited by Sarkazz

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Jezus Chrystus po to, by załozyc swa religie"

 

Przepraszam, ale Jezus nie założył chrześcijaństwa, chrześcijaństwo założył św. Paweł i jego to fakt niepodważalny. Poza tym dyskusja nie ma sensu - nikt tu nikomu nie ma szansy nic udowodnić. Jedna kwestia mnie ciekawi - jak to jest z twoją jedną śmiercią, skoro reinkarnacje Dalai Lamy to fakt niepodważalny B)

 

Chrzescijanstwo nie powinno byc oczywiscie kojarzone z 'religia' - ale tak było i ciagle jest przez wielu postrzegane - zacytowałam wypowiedz w całości, nie chodzi bowiem o czepianie sie okreslen, nie w tym teraz było meritum.

 

reinkarnacja nie jest faktem, a tym bardziej niepodwazalnym. Przecież wspomniałeś, ze jako dowód wystarczyła Ci wzmianka z którejs reki, - bo przeciez nie z pierwszej - o 'zebach poprzedniego wcielenia'. Jeśli swoje przekonanie, które - jak powiedziałeś - Tobie 'wystarczy' - opierasz na takich wydarzeniach, to wynika to z nieznajomosci zagadnien okultyzmu. Duchy zwodnicze (demoniczne) maja moc czynienia cudów demonicznych, przy czym potrafia wcielac sie w różne osoby i maja wieksza wiedze niż smiertelni ludzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Duchy zwodnicze (demoniczne) maja moc czynienia cudów demonicznych, przy czym potrafia wcielac sie w różne osoby i maja wieksza wiedze niż smiertelni ludzie.

Ja już wysiadam, kobieto, pomyśl co ty piszesz ? Duchy demoniczne ?

 

Na istnienie Boga NIE ma dowodów, tylko i wyłącznie ludzie podtrzymują całość, nie ma materialnych dowodów na istnienie żadnego Boga.

 

A Sarkazz dobrze prawi, masz ŻYWY i MATERIALNY dowód na reinkarnację, a swoją wiarę opierasz na wywodach ludzi, którzy żyli xxxx lat temu. Nudzilo im sie, pomyśleli " hmmm, życie jest nudne, wymyślmy sobie kogoś kto stoi nad nami, bądzmy jego poddanymi, miejmy cel w życiu, będzie do czego dążyć" i zaczeli pisać. Poprostu masowa PLOTKA, tylko w dzisiejszych realiach ciągle ona istnieje :sad:

Edited by LukeXE

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak już wcześniej pisałem, 2-3 letnie chłopiec musi rozpoznać kilka przedmiotów, spośród kilkudziesięciu innych, w tym wiernych kopii - te które należały do niego, w poprzednim wcieleniu. Powinien również wskazać osoby od których otrzymał te przedmioty. Do tego dochodza takie zdarzenia, że 3 letni chłopczyk mówi gdzie są jego zęby, chociaż nie zdaje sobie jeszcze faktu że zęby wypadają i kiedyś zastąpi je się sztuczną szczęką. I to są, niestety, fakty. Fakty z 1935 roku, i w ciągu najbliższych 20-30 lat historia się powtórzy po raz 15-sty... I, z całym szacunkiem, są to o wiele solidniejsze dowody niż istnienie jezusa, które ktoś potwierdził na piście 200 lat później... Bo potwierdzonych reinkarnacji nauczycieli buddyjskich są dziesiątki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja już wysiadam, kobieto, pomyśl co ty piszesz ? Duchy demoniczne ?

 

Na istnienie Boga NIE ma dowodów, tylko i wyłącznie ludzie podtrzymują całość, nie ma materialnych dowodów na istnienie żadnego Boga.

 

A Sarkazz dobrze prawi, masz ŻYWY i MATERIALNY dowód na reinkarnację, a swoją wiarę opierasz na wywodach ludzi, którzy żyli xxxx lat temu. Nudzilo im sie, pomyśleli " hmmm, życie jest nudne, wymyślmy sobie kogoś kto stoi nad nami, bądzmy jego poddanymi, miejmy cel w życiu, będzie do czego dążyć" i zaczeli pisać. Poprostu masowa PLOTKA, tylko w dzisiejszych realiach ciągle ona istnieje :sad:

Samo to że nie ma Boga mnie by nie przeraziło, ale określanie religi jako plotki to już przesada. Wy nigdy nie dojdziecie do porozumienia. Tylko jedna żecz jest faktem, mianowicie to iż nie da się żyć nie wierząc w nic. Nawet ci którzy piszą że nie wierzą w Boga wierzą w to że jutro będzie ładna pogoda. I to już potwierdzili liczni Filozofowie, naukowcy itp, na przestrzeni 2k lat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

J.O.H.N --> może faktycznie przesadziłem, ale spotykam sie z wieloma negatywnymi opiniami co do ateizmu w mojej miejscowości i za nic nie moge nikomu wytłumaczyc, ze mam takie samo prawo w nic nie wierzyc, tak jak inni mają prawo wierzyć w co im tylko sie podoba (nawet, żeby baton Snickers zbawił świat, bo to on okazałby sie prawdziwym Bogiem. Wszystko jest możliwe ;) )

 

Dobre :lol2: Wierze że Polska wygra z Niemcami B)

 

A to już przesada :P

Edited by LukeXE

Share this post


Link to post
Share on other sites

Baton snickers - leżę :lol:

Ja wierzę w istotę która ma pod kontrolą cały nasz świat (w tym również wszechświat - wiadomo, całość), mam po prostu odmienne zdanie na temat naszego biblijnego Boga. Uważam że to nie był TEN Bóg, jedyny wszechmogący, myślę że ludzie coś źle zinterpretowali, tudzież wymyślili (za 300 lat ktoś napisze wzmiankę o harrym potterze...czy za 2000 lat będą mu składać cześć? Bardzo możliwe).

Skłaniaj bym się tutaj bardziej do paleoastronautyki. To tyle.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@ Binaka i jej dogryzania na temat siłowni - daruj sobie dziewczyno.. tylko jad z ciebie płynie... Szkoda ze nie zacytowalas ewnagelii wgł "Miecza i ognia" ... lol

 

Nie chcę wchodzic w dysputy z kolegą buddystą, gdyz nie wiem jak ty, ale ja otarłem się o buddyzm, odłam kadzi (jakkolwiek sie to pisze, i wiem mniej wiecej (nie beobie z siebie wielkiego znawcy jak bianka) na czym polega ideologia buddyzmu, trudno nazwac ludzi w buddyzmie Bogami - tymi na wyzszych inkarnacjach, sa to raczej wzory do nasladowania. Sama medytacja, sam sposób zycia np. Doś dobrze znana ZEN`owska przypowieść o nauczycielu który instruuje jak jeść mandarynkę.. jest dla mnie czymś naturalnym. Wiara w cuda i tworzenie tych cudów, to samo. Nie widzę w tej ideologii stygmatów religii, co najwyzej odzialywanie demonów, ale nie chcąc obrazać nikogo nie ciągnę tego tematu. Powiem tylko to ze to co nazywają medytatorzy "niegotowym" do pewnych medytacji (jak np. medytacja lewitowania), dla mnie jest typowym objawem opętania.

 

Tak jak dla ciebie "cuda" chrzescijan są niczym, tak dla mnie "rewelacje" mnichów buddyjskich są niczym. Jak juz powiedzialem ty wierzysz w reinkarnację, która jest nieudowadnialna na 100%, ja wierzę ze demony podszeptują ludziom rózne rzeczy i to tez jest nieudowadnialne na 100%.. to zebys czy ty czy ja wybrali sluszną drogę - zalezy od BOGA nie od bzdurnych przepychanek do których prubuje wciagnąc was Binaka. Proste.

 

Sam apostol pięknie nawiązuje do "poganskich" wierzeń azjatyckich .. "z rzeczy elementarnych swiata utworzyli sobie religię".

Dla mnie to jest cała ideologia buddyzmu. Rzeczy które sa naturalne, nasz wpływ umysłu na rzeczywisość, sposoby wyciszenia i kontrola umusłu czyli i ciała itd są rzeczami naturalnymi, elementarnymi.

Przez 300 lat katolickiej inkwizycji występowała selekcja naturalna eleminująca ludzi którzy mieli "takie zdolnosci", u nas tez występowały przeciez, ale przez dominikan, zostaly wyrzniete z naszych genów nozem rzeznickim ideologii pseudochrzescijanskiej, jakoby byl to demonizm. Ok czasem moze być to demonizm, ale czy np. moja kumpela z netu, która widzi od urodzenia aurę człowieka jest demoniczna? Dlatego ze widzi coś od zawsze? Ateisci powiedzą ze raczej ma coś z głową, ale nie rozmawiamy teraz w tych kategoriach.. :)

 

Ja nie wierze w te rewelacje o lamie, ty w rewelacje o Jezusie.. ja powiem wiecej, nie wierze by dzialy sie jakiekolwiek cuda w takim znaczeniu po smierci apostolów.. te wszystkie dzisiejsze "stygmaty" "uzdrowienia mryjne" i inne... trąci mi to propagandą i tyle..

 

Wchodzic z tobą w dysputę większą nie mam zamiaru, gdyz wierzę Bogu, ze prowadzi nas swoją drogą. Powiedzialem ci co uwazam, dalem swiadectwo biblijne i to wystarczy. Reszta nalezy do tych u góry :)

 

Milego dnia... i bądz swiadom :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja już wysiadam, kobieto, pomyśl co ty piszesz ? Duchy demoniczne ?

 

Na istnienie Boga NIE ma dowodów, tylko i wyłącznie ludzie podtrzymują całość, nie ma materialnych dowodów na istnienie żadnego Boga.

 

A Sarkazz dobrze prawi, masz ŻYWY i MATERIALNY dowód na reinkarnację, a swoją wiarę opierasz na wywodach ludzi, którzy żyli xxxx lat temu. Nudzilo im sie, pomyśleli " hmmm, życie jest nudne, wymyślmy sobie kogoś kto stoi nad nami, bądzmy jego poddanymi, miejmy cel w życiu, będzie do czego dążyć" i zaczeli pisać. Poprostu masowa PLOTKA, tylko w dzisiejszych realiach ciągle ona istnieje :sad:

 

o duchach demonicznych, które pochodza ze sfery nadprzyrodzonej, Biblia mówi w ielu miejscach a Jezus Chrystus i nastepnie Jego uczniowie wyganiali i wyganiaja do dzisiaj te duchy z ludzi.

 

polecam każdemu zainteresowanemu tematem manifestowania sie sił okultystycznych książkę Dave'a Hunt'a i T. McMahon'a pt. Ameryka, nowy uczen czarnoksiężnika, recenzja

 

Zmartwychwstałego Chrystusa widzieli nie tylko apostołowie, ale ponad piecset osób, o czym wspomina NT.

Chrystus jest dowodem na to, że zmartwychwstanie będzie miało miejsce w taki sposób , w jaki On zmartwychwstał, w tym samym ciele, przemienionym w chwalebne. Lepiej dać wiare Bogu niż duchom zwodniczym.

 

 

---------------------------

prosze o poważne wypowiedzi w tym temacie

 

 

 

edit:

 

 

@ Binaka i jej dogryzania na temat siłowni - daruj sobie dziewczyno.. tylko jad z ciebie płynie... Szkoda ze nie zacytowalas ewnagelii wgł "Miecza i ognia" ... lol

typowa odzywka świadka Jehowy, oni wszedzie widzą 'jad', gdy ktoś wie więcej od nich i czuja sie 'prześladowani', gdy ktoś sie z nimi nie zgadza. Bardzo jesteś zindoktrynowany przez ich socjopatologiczne zachowania.

Edited by Bianka

Share this post


Link to post
Share on other sites

polecam każdemu zainteresowanemu tematem manifestowania sie sił okultystycznych

 

Zmartwychwstałego Chrystusa widzieli nie tylko apostołowie, ale ponad piecset osób, o czym wspomina NT.

Zmanifestuj sobie coś okultystycznie, weź "Goetię" Króla Salomona,

 

Tak, pińcet osób, a NT jest tekstem historycznym i wcale nie jest jedną wielką hiperbolą. Poza tym - tych 500 ludzi i apostołów opętały SIŁY DEMONICZNE, co do tego nie ma najmniejszej wątpliwości.

 

Bardzo jesteś zindoktrynowany

W tym problem że jego zdanie jest logiczne, rozumne... Ty natomiast prezentujesz fanatyzm. Edited by Sarkazz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zmanifestuj sobie coś okultystycznie, weź "Goetię" Króla Salomona,

 

Tak, pińcet osób, a NT jest tekstem historycznym i wcale nie jest jedną wielką hiperbolą. Poza tym - tych 500 ludzi i apostołów opętały SIŁY DEMONICZNE, co do tego nie ma najmniejszej wątpliwości.

W tym problem że jego zdanie jest logiczne, rozumne... Ty natomiast prezentujesz fanatyzm.

 

chrzescijanin nie para sie okultyzmem, bo wie czym to grozi.

 

a gdzie Ty zobaczyłeś te 'logikę i rozum' w stwierdzeniu 'kolegi' Colago? w tym o 'jadzie'? hmm, tu widze raczej TWoje zamiłowanie do zjadliwości u innych , o ile ich wypowiedzi kompiluja z Twym punktem widzenia, ale logiki w tym przecież żadnej. B)

Share this post


Link to post
Share on other sites

typowa odzywka świadka Jehowy, oni wszedzie widzą 'jad', gdy ktoś wie więcej od nich i czuja sie 'prześladowani', gdy ktoś sie z nimi nie zgadza. Bardzo jesteś zindoktrynowany przez ich socjopatologiczne zachowania.

Przecież to ty moje posty nazywasz oczernianiem spowodowanym "buzą hormonów" (tak u prawie 30 letniego chłopa.. uwiez.. chciałbym)których zamiast sie pozbyć na siłowni to przezucam na kwestie teologiczne.. to naprawde jest na temat. Bardzo rzeczowa konwersjacja.

Ja sie nie wstydze przyznać ze mam SJ w rodzinie i z ich niektorymi pogladami sie zgadzam, to moze ty powiedz z jakiego kosciola ty jestes.. bo pieknie ci wyzywać kogoś od jakiś bzdur, a samemu za płaszczykiem "incognito" sie ukrywać...

 

Rozmowa z tobą jest beznadziejna. Czy ty masz jakieś problemy? Ja jestem zindoktrynowany, ja jestem sekciarzem, ja mam klapki na oczach i ignoruje.. a jakoś mam przeczucie ze to ty masz takie problemy... i coraz wiecej wypowiedzi pada od osób nawet niechrzescijan - potwierdzających moje obawy..

 

 

Wracając do tematu. Sam Jezus mówi ze w dniach w których my zyjemy - będzie bardzo trudno uwierzyć, ze ludzie będą odwracac sie do bajek (nev age) czy do poganstwa. Twoje dysputy Bianka są takie konkretne i wogole nawet nie zastanawiasz się ze komuś trudno to zrozumieć.. a wlasnie jest inaczej. Bardzo trudno zrozumieć cokolwiek z tego bełkotu jaki robią setki religii chrzescijanskich, w tym najwiecej bulgocza te największe.. (w kocu wolno bo najwieksza to najglosniej bedzie bulgotać)...

Nie musisz chłopakom tuaj tlumaczyć swoich wierzeń - gdyż oni BYLI chrzescijanami.. i coś mi sie wydaje ze to dzieki waszym trynitrańskim pomyslom o bogach swietych tajemcach, piekłach niebach i innych... ludzie ci odeszli od BOGA..

Zastanów się nad tym ze oni nie są od urodzenia buddystami i nie przyjechali z jakiegioś tybetu.. tylko są urodzonymi chrzescijanami..

To pokazuje jaką klęske odnosi kosciół ze swoimi niebiblijnymi naukami.

 

Gdyz połowa tych rzeczy o które oskarzają Oni Boga, wogole nie ma w biblii, a koscioly uczą tych niebiblijnych rzeczy.. :mur:

Share this post


Link to post
Share on other sites

...

Popieram w 100%, bo nie chce mi sie rozpisywac...

 

Bianka, Ty masz takie 'sekciarskie' zachowanie. Wszystkich namawiasz, prawisz jakie to jest fajne i w ogole. Czyz najwiekszym darem czlowieka nie jest czasem wolna wola ? Ty probujesz na sile przekonac utwierdzonych w swoich przekonaniach do przekonan swoich... Czyz to nie jest samolubne i natretne ? Jak widzisz, wielu nie zgadza sie z Twoim tokiem rozumowania. Potrafisz nazwac czlowieka glupcem, sterydem, albo czyms zupelnie innym... Wez przemysl, bo na serio - masz jakies problemy zyciowe. Albo brak Ci chlopa :lol2:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy zauwazyliscie, ale własnie najbardziej zdewociałych ludzi ktorzy NON STOP gadają o Bogu Jezusie itd, najcześciej nawiedzają demony...moja kolezanka miala ostatni egzorcyzm niedawno, naprawde jest zdewociała, NON STOP gada o kosciele o Bogu o Jezusie...paranoja.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

Aktualności

Artykuły



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.