Jump to content
Bianka

Wiara Chrześcijańska

Recommended Posts

Idealnie opisałeś SAMEGO SIEBIE.

Chyba lepiej było napisać "a wcale bo nie!" albo "sam śmierdzisz!", tak samo sensowne by to było.

 

Ten opis to pasuje do sporej części osób wypowiadających się w tym temacie (i nie tylko tym).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba lepiej było napisać "a wcale bo nie!" albo "sam śmierdzisz!", tak samo sensowne by to było.

 

Ten opis to pasuje do sporej części osób wypowiadających się w tym temacie (i nie tylko tym).

Bo jego komentarz nie zasługuje na nic o wyższym poziomie. Gdzie w moim rozumowaniu jest sprzeczność logiczna. Ten kolo nie ma pojęcia jakimi terminami się posługuje.

A czy są absurdalne? Nie. One są argumentami mniejszości. I tylko dlatego są "absurdalne". Niestety zazwyczaj masa rządzi w kraju. A na nią odziałowuje się właśnie sloganami, odwołaniami do uczuć i innych niemierzalnych wartości.

Edited by Pigmej

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak tak powiedzialem, to mi zarzucono biernosc, przyzwolenie, nie sieganie poza czubek wlasnego nosa... :wink:

Znaj proporcjum mociumpanie, jako obywatel obserwuje i komerntuje to co sie dzieje wokol mnie a w tym wypadku afery finansowe i skandale seksualne wsrod kleru (mam na mysl glownie pedofile), ale nie bede przeciez ingerowal w wewnetrzne sprawy kosciola takie jak rekrutacja do seminariow.

To co napisalem wczesniej to tylko propozycje zmian ktore moim zdaniem moglyby poprawic kosciolowi opinie wsrod ludzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kto mówi o 5 miesiącu?? wystarczy że zezwoli się na aborcję do 10 tygodnia i będzie dobrze.

Zresztą z nielegalną aborcją jest jak z narkotykami, podziemie kwitnie w najlepsze.

Pigmej postuluje prawo do bezwarunkowej aborcji na życzenie matki w

całym okresie ciąży czyli nie tylko w 5 miesiącu ale nawet w 9 miesiącu.

 

Gdzie w moim rozumowaniu jest sprzeczność logiczna.

...

Sprzeczność logiczna jest w rozróżnianiu prawa do życia w zależności

od położenia płodu, w łonie postulujesz brak prawa do życia

a poza organizmem matki już prawo do życia przyznajesz.

Aborcja przykładowo w 5 miesiącu ciąży oznacza oddzielenie przez lekarzy

organizmu matki i żywego noworodka czyli mającego już według

twojego postulatu prawo do życia po opuszczeniu łona.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pigmej postuluje prawo do bezwarunkowej aborcji na życzenie matki w

całym okresie ciąży czyli nie tylko w 5 miesiącu ale nawet w 9 miesiącu.

Co w praktyce będzie się sprowadzało do aborcji w pierwszym miesiącu. Powiedziałem, że każda kobieta która chce usunąć zrobi to jak tylko się dowie (max 2 miesiąc). To że postuluje na cały okres, ma zabezpieczyć taką możliwość dla przypadków szczególnych. Napisałem to- oczywiście nie pofatygowałeś się przeczytać. A przypadków szczególnych będzie znikoma ilość.

 

Sprzeczność logiczna jest w rozróżnianiu prawa do życia w zależności

od położenia płodu, w łonie postulujesz brak prawa do życia

a poza organizmem matki już prawo do życia przyznajesz.

I gdzie ta sprzeczność logiczna? Płód wewnątrz matki działa destrukcyjnie na jej organizm. Poza- nie.

Zresztą wytłumaczyłem to już kilkakrotnie. Ileż można powtarzać.

 

Aborcja przykładowo w 5 miesiącu ciąży oznacza oddzielenie przez lekarzy

organizmu matki i żywego noworodka czyli mającego już według

twojego postulatu prawo do życia po opuszczeniu łona.

Jeśli po dokonaniu zabiegu wyjęty płód można uratować, bez szkody dla jego zdrowia to nie mam przeciwwskazań. Ale obawiam się, że gdyby 5-miesięczne dziecko mogło już samo żyć poza matką, to ciążą trwałaby 5 a nie 9 miesięcy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bo jego komentarz nie zasługuje na nic o wyższym poziomie. Gdzie w moim rozumowaniu jest sprzeczność logiczna. Ten kolo nie ma pojęcia jakimi terminami się posługuje.

A czy są absurdalne? Nie. One są argumentami mniejszości. I tylko dlatego są "absurdalne". Niestety zazwyczaj masa rządzi w kraju. A na nią odziałowuje się właśnie sloganami, odwołaniami do uczuć i innych niemierzalnych wartości.

człowieku ty wogole nie powinienes zabierac glosu gdzie kolwiek o ile nie chcesz narazic sie na osmieszenie, pomijajac kompletny brak skromnosci nie w twoich pogladach bo tego uwazam osobiscie jak zapwene nie tylko ja nie warto nawet kjem tykac, ale ogolnie twoje zaparcie umyslowe i wprost niczym nieskrepowana wiera "we słusznosc wlasnej retoryki myslowej", czytalem te twoje szmatlawce, staralem sie zachowac szacunek po mimo miniej lub brdziej osobistych podtekstów, ale niestety jests chlopie beznadziejny, to ty przejawiasz całkowicie fanatyczny stosunek do kazdej innosci, pytam Cie zatem skoro jestes przekonany o swoich pogladach to naczym opierasz ich slusznosc???????????

na twojej subiektywnej ocenie??????????

bo skoro uwazasz ze o aborcji ma prawo decydowac kobieta, pytam Cie czy chcial bys istniec?

o ile nie jestes psychopata a poniekad istnieja powazne przeslanki do uzania Cie za takim to dla siebie nie powinienes pragnac smierci, jak zatem mozesz chciec tego dla kogos, smieszny czlowieczku czy sadzisz ze moralnosc to cos co da sie odsawic na bok?????? muahahahahahahahahaha gratuluje pzrewrotnosci i falszu ale wybacz albo sie postepuje moralnie albo nie koniec kropka, kazdy postepujacy nie moralnie nie ma moralnosci staje sie zatem jakims pomylencem bez zasad prawozadnosci,

zatem uznaje tylko swoje zasady, wiec zapewniam Ciebie jak kazdego podobnego tobie nie masz zadnej slusznosci, i nigdy sie na nia nie powołuj bo zawsze Cie rozszyfruja, ty nie masz pogladow szlusznych ty masz poglady swoje i tylko takie

odpowiadaj, albo zamilcz bo argumentów nie masz,

skoro namawiasz kobiety i rozpowszechniasz poglad ze aborcja jest OK, to mowie Ci za namawianie do zbrodni odpowiesz ty sam, jesli choc jedna kobieta pod twoja namowa albo z twojej winy jej dokona odpowiedzialnosc podzielisz we spól z nia, ja Ci nie mowie ze tu na ziemi spotka Cie kara za to, to zalezy juz od Boga, ale skoro nie posiadasz zadnej bojazni, skoro sam nie mówisz czy chcesz zyc czy nie, i skoro odmawiasz takiego samego prawa innej istocie podajac wprost dziciece argumenty o uciazliwoscich ciazowych w postaci nudnosci, wahan nastroju to Ci mówie jestes beznadziejnym Egoistom, chyba Ci na leb padło skoro to są wdług Ciebie wystarczajace argumenty, kto Ci wogole dal prawo decydowania co jest moralne a co nie, nie ty ustalasz moralnosc,

beznadzieja, nie ustaliles ze dzicko rodzi sie z kobiety i nie bedziesz decydowal o prawie do jego zycia,

podaje Ci swój argument skoro do Ciebie nie trafia tzn, ze jeste jedna zakuty

czy ty decydowales o tym w jaki sposob ma na swiat przychodzic czlowiek????????

Ty NIESPRAWIEDLIWY EGOISTO, nie chodzi o twoje skrajne poglady ale tak jak ktos napisal o to kim jestes, a jestes kims kto drugiemu odmawia prawa do urodzenia i tym samym zycia, dokladnie takiego samego zycia jakie ty masz,chodzisz sobie dumnie pyszlku i piszesz jakies wypociny smierdzące i tryskajace jadem wszem i wobec, ale mozesz to robic, a komus odmówisz tego samego?

wspólzycie nie jest dla dzieci tylko dorosłych dojrzałych ludzi którzy zrozumieli sens powolania do rodzicielstwa, co ty chcesz miec zabawe z zycia, to odrazu Cie zpewniam nie ludz sie"

ani rozpustnik,

ani bałwochwalca,

ani gwałtownik,

ani pijak,

ani nikt dokonujacy niesprawiedliwosci NIE ODZIEDZICZY KRÓLESTWA NIEBIESKIEGO"

wielu bedzie chciało pod koniec zycia tam sie dostac ale nie beda mogli,

zapytaja sie wtedy: Panie czy nie jedlismy i nie uczytowalismy z Toba przy twoim stole,

wtedy odpowie im Pan: zaprawde NIE ZNAM WAS odstapcie ode mnie wszyscy dopuszczajacy sie niesprawiedliwosci i dalej mowi: wtedy zobaczycie wszystkich swietych ABRACHAMA, IZAAKA, JAKUBA i pozostalych w KROLESTWIE NA ŁONIE ABRACHAMA, a siebie precz wyrzuconych!!!!!!!!!!! tam bedzie płacz i zgrzytanie zebów"

 

i odrazu Ci mowie to co napisalem nie jest zadną moja filozofia i moja mysla, wszystko masz napisane, olewaj sobie Boga dalej, ja Cie zapewniam ze pod koniec kazdy który całe życie NIEBU mowi NIE, slyszy jak by echo które mu z NIEBA odpowiada to samo, na wszystko jest czas oby nie bylo za pozno, czy to ja starsze???????????? nie musze,, Bog sam to powiedzial, gdyby to byla moja filozofia i doktryna mógł bys mi wytykac co zechcesz ale teraz to ty nie ze mna walcysz a z BOGIEM SAMYM i z tym co ON głosi,

 

nic Cie nie przekona, jesli odmawiasz prawa do zycia to tobie powinno uczynic sie to samo,

 

z reszta co ja mówie, namawiaj sobie i głos te chrezje tylko wspomnij przy tym ze Bog jest temu KATEGORYCZNIE PRZEciwny NARA

Share this post


Link to post
Share on other sites

i odrazu Ci mowie to co napisalem nie jest zadną moja filozofia i moja mysla, wszystko masz napisane, olewaj sobie Boga dalej, ja Cie zapewniam ze pod koniec kazdy który całe życie NIEBU mowi NIE, slyszy jak by echo które mu z NIEBA odpowiada to samo, na wszystko jest czas oby nie bylo za pozno, czy to ja starsze???????????? nie musze,, Bog sam to powiedzial, gdyby to byla moja filozofia i doktryna mógł bys mi wytykac co zechcesz ale teraz to ty nie ze mna walcysz a z BOGIEM SAMYM i z tym co ON głosi

:blink: :blink: :blink:

 

Patrzac na Twoje wywody na poziomie intelektualnym rodem ze średniowiecza, zaczynam rozumieć słowa pewnego człowieka: "chrześcijaństwo to najwieksza sekta tego świata".

 

Czy ty nie widzisz tego, że zachowujesz się jak fanatyk religijny? Zobacz co Ci Ksieża i Biblia zrobiła z głowy? Klapka na oczach, papka zamiast szarych komórek, wszystko w imie jedynego i słusznego Boga.

 

ty nie masz pogladow szlusznych ty masz poglady swoje i tylko takie

Jakbys pisał o sobie...

Edited by MaSell

Share this post


Link to post
Share on other sites

ps. ale najlepsiejszy jest kolega lukaszrobert - to jakiś wzór cnót wszelakich ;)

tylko czekam kiedy lukaszorbert napisze, ze jego marzeniem jest "byc swietym". bo to cos ostanio "modne" sie robi ;)

 

osobiscie do chrzescijanstwa jako jednego z wielu "odmian" religii/wiary nic nie mam. sama idea jest ok, bardziej mnie przerazaja jej wyznawcy i przedstawiciele. jakos tak nie kojarze bardziej "krwistej", "ofiarnej" i "zaslepionej" religii

Share this post


Link to post
Share on other sites

:blink: :blink: :blink:

 

Patrzac na Twoje wywody na poziomie intelektualnym rodem ze średniowiecza,

 

Jakbys pisał o sobie...

Za naiwny uważam pogląd wiążący poziom intelektualny człowieka i jego wypowiedzi z epoką.

Archimedes żyjący wiele setek lat przed średniowieczem prezentował wyższy poziom intelektu

niż 99% współczesnej populacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Za naiwny uważam pogląd wiążący poziom intelektualny człowieka i jego wypowiedzi z epoką.

A o metaforze wasc slyszal?

 

Archimedes żyjący wiele setek lat przed średniowieczem prezentował wyższy poziom intelektu

niż 99% współczesnej populacji.

Leonardo DaVinci, Newton, Einstein i wiele innych osob tez prezentowalo o wiele wyzszy poziom niz 99% wspolczesnej populacji - co dowodzi tylko tego, ze geniusze rodza sie w kazdej epoce ;)

 

A lukaszrobert jest, jak na zamowienie, idealnym przykladem jak KK moze kogos zindoktrynowac...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Udowodnij.

...

Nie można ściśle dowieść tego typu oszacowania bez uściślenia kryteriów

określających liczbą poziomu intelektu.

99% to nieprecyzyjne oszacowanie oddające pogląd na relacje

intelektu pomiędzy ludźmi w różnych epokach.

Prawdopodobnie łatwiej by można było wykazać podobną relację

na przykładzie Euklidesa lub Pitagorasa bo ponad 99% obecnej populacji nie

będzie potrafiła dowieść twierdzenia Pitagorasa ani skonstruować

sensownego zestawu aksjomatów geometrii nawet po długotrwałym treningu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co nie zmienia faktu, ze sredniowiecze bylo epoka zacofania nauki na rzecz religii...

Nie wszyscy się z takim poglądem zgadzają:

http://www.sciaga.pl/tekst/14706-15-czym_j...emy_odnajdujemy

 

Co do geniuszy z różnych epok to przypuszczam że największą masakrę

w porównaniu z nim intelektów współczesnych zrobił by Carl Friedrich Gauss

żyjący na przełomie XVIII i XIX wieku.

Edited by dwaIP

Share this post


Link to post
Share on other sites

A dla rozruszania taki mały obrazek. Choć z JoeMonster, to raczej mało zabawny. Tak jako uzupełnienie dlaczego KK tak traktuje ciało kobiety i jej prawo do samo o nim stanowienia.

post-7032-1225317054_thumb.jpg

Edited by Pigmej

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kto mówi o 5 miesiącu??

Ten niski z Afryki. Czytaj uważnie, a nic Ci nie umknie. I pamiętaj, że w praktyce i tak będzie to miesiąc pierwszy. Albowiem tak zostało napisane.

 

Ten kolo nie ma pojęcia jakimi terminami się posługuje.

I kto to mówi :lol: .

 

(...) Ale obawiam się, że gdyby 5-miesięczne dziecko mogło już samo żyć poza matką, to ciążą trwałaby 5 a nie 9 miesięcy.

...I tym niezbyt optymistycznym akcentem pragnę zakończyć dzisiejsze kazanie. Przypominam, że widzimy się jutro o tej samej porze. ;)

 

Patrzac na Twoje wywody na poziomie intelektualnym rodem ze średniowiecza, zaczynam rozumieć słowa pewnego człowieka: "chrześcijaństwo to najwieksza sekta tego świata".

Adam Darski w Gdyni, zanim rzucił publice podartą biblię do spalenia? :lol:

 

Czy ty nie widzisz tego, że zachowujesz się jak fanatyk religijny? Zobacz co Ci Ksieża i Biblia zrobiła z głowy? Klapka na oczach, papka zamiast szarych komórek, wszystko w imie jedynego i słusznego Boga.

Następny nie rozumie znaczenia tego słowa. Lukaszrobert, sądząc po jego postach, jest osobą głęboko wierzącą. Jeśli jego wiara wynika z wewnętrznych przekonań (co ciężko ocenić tylko na podstawie wypowiedzi na forum komputerowym :P ) to jest prawie niemożliwe, aby przekształciła się w fanatyzm, ponieważ wtedy lukaszrobert musiałby działać niejako wbrew sobie. Mówiąc jego słowami - zamknąłby sobie drogę do nieba :P

W każdym razie na chwilę obecną żadnego fanatyzmu w jego postach nie widzę. (Przejawia się on jednak w postach Pigmeja, jeno przeciwnie skierowany :P .)

 

 

Nie można ściśle dowieść tego typu oszacowania bez uściślenia kryteriów

określających liczbą poziomu intelektu.

99% to nieprecyzyjne oszacowanie oddające pogląd na relacje

intelektu pomiędzy ludźmi w różnych epokach.

Prawdopodobnie łatwiej by można było wykazać podobną relację

na przykładzie Euklidesa lub Pitagorasa bo ponad 99% obecnej populacji nie

będzie potrafiła dowieść twierdzenia Pitagorasa ani skonstruować

sensownego zestawu aksjomatów geometrii nawet po długotrwałym treningu.

:blink: A z Tobą wszystko w porządku, dwaIP? :) Może polecić Ci jakąś lekką komedię na rozerwanie?

 

Ps.

Jak kiedyś będzie konkurs na posta roku, to ja nominuję tego wyżej^^

Share this post


Link to post
Share on other sites

Udowodnij.

 

Kolega żyje w XXI wieku i prezentuje poziom intelektu nizszy niz 99% wspolczesnej populacji.

 

i to jest własnie taka argumentacja,

 

widzisz padles ofiarom beznadziej klamliwej ideologi ktora wpoila tobie iz ludzie wyznajacy Chrystusa sa zacofani intelektualnie, takie same [ciach!]ly cedzili w komunizmie i wiekszosc straszej generacji w dalszym ciagu propaguje takie poglady, nawet nie masz pojecia o co w tym wszystkim chodzi, zaslaniasz sie tylko beznadziejnymi stereotyopami, dokladnie takie [ciach!]ly głosil moj ojciec, ze ludzie chodzacy do kosciola to czarna masa jak w sredniowieczu chodza i klepia modly, to sa jego słowa zapamietałem je dobrze,

a prawda okazała sie byc zupełnie inna, i kolejne [ciach!]ly jakie glosicie to o 90 % ludzi wierzacych w Polsce, koscioly sa puste w tygodniu we mszy uczestniczy po 20 osób na parafie ktora tak jak moja Bemowska liczy

ponad 100.000 mieszkanców 3132999[/snapback]

tylko czekam kiedy lukaszorbert napisze, ze jego marzeniem jest "byc swietym". bo to cos ostanio "modne" sie robi ;)

 

swietym? przyjacielu gdybs wiedział z jakim grzesznikiem masz doczynienia uciekł bys na koniec swiata :wink:

Edited by lukaszrobert

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do stereotypów muszę się zgodzić, nie wszyscy wierzący to osoby zacofane intelektualnie, ale część na pewno, podobny stereotyp istnieje wśród niektórych wierzących a mianowicie "ateista=komuch" co oczywiste prawdą nie jest.

 

"nie pojmujesz narazie kim jest Bog, nie potrafisz nawiazac z nim glebszej relacji"

 

Nikt jeszcze nie zdefiniował kim jest ten bóg, nie mówiąc już o udowadnianiu, więc jak możemy rozmawiać o głębszej relacji z nim, jak tak naprawdę nie wiadomo o kim mówimy?

 

"czy zdajesz sobie sprawe ze zdobycze nauki zawdzieczamy duchownym, osobliwym i nietuzinkowym umysłom, "

 

http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_athei...and_technology)

Share this post


Link to post
Share on other sites

lukaszrobert- Jesteś w Polsce. Obowiązuje cię język polski. Chcesz pisać? Pisz. Masz prawo. Ale do cholery zacznij pisać po polsku, bo to już jest wkurzające. Już Ci chyba z 5 osób zwracało uwagę na to. Ja sam robię to chyba trzeci raz. Wklejaj posty do Worda, albo jakiegoś darmowego edytora i sprawdzaj pisownię. Nie dość że bełkoczesz, to ten potok słów jest całkowicie nieczytelny.

Nawet jeśli masz choć krztę racji, to Twoje posty są odrzucające. I ty piszesz o tym że jesteś inteligentny? Inteligenty człowiek znając swoje dys- stara się poprawiać pisownię. Ty zaś olewasz swoich rozmówców, bo nie zwracasz na to uwagi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

lukaszrobert

Powiem tak...

Nie twierdze ze jestes czlowiekiem o niskim IQ. Nie znam Cię. I szczerze nie chce mi się czytac tych wszystkich Twoich długich postów.

 

Ale jedno moge stwierdzic. Jesteś człowiekiem oczyszczonym z grzechu pierworodnego.... (I nie chodzi mi to o przyjęcie sakramentu chrztu.)

Ale o to ze jak każdy człowiek głęboko wierzący czy to chrzescijanin czy muzułmanin zamykasz się na wiedze. (A zerwanie tego "jabłka" to wiedza. Człowiek zaczął myslec i "poznawac")

Ty przyjmujesz ograniczony punkt myślenia KK. Bądź innej religii... Nie dopuszczasz innego punktu widzenia.

 

I na tym właśnie polega konflik między wierzącymi a ateistami/deistami.

Jedni zadają sobie pytania. I szukają odowiedzi.

A inni znajdują je od razu. Jest nimi wiara i Bóg. I to jest najgorsze bo rządzi nimi nie Bóg lecz instytucja jaką jest w tym przypadku KK. I jak kazą tak wierzący robią...

BTW: Nie twierdze ze chrzescijanstwo jest złe. Jest w nim pelno miłosci i przebaczenia... Ale już dawno ta religia zboczyła z własciwego toru. To co reprezentuje KK to nic innego jak rządza władzy i kasa. Sory...

 

Tyle ode mnie. Kończe.

 

W co ja wierze? W ludzi, w siebie. Bo są w stanie czynic dobro... Jedyna nadzieja w ludziach. Bo my tworzymy ten świat.

A działania sily wyzszej na ten swiat nie widze... A gdy by Bóg byl tak dobry to nie byloby głodu czy bólu..

 

Edyta: Zeby bylo jasne. Pisząc "wiedza" nie mam na mysli nauk scislych itd.

Bardziej jako filozofia...

Edited by PawloHT

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akurat ostatni post lukaszrobert (dla mnie przynajmniej) jest w pełni zrozumiały... Jest co prawda sporo literówek, ale nie przeszkadzają one jakoś specjalnie w czytaniu.

Polecałbym Ci jednak, Łukaszu Robercie, formułować krótkie zdania (używaj wielkich liter i kropek, przecinki były modne kiedyś ;) ) i bardziej przykładać się do uderzania w klawiaturę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

czy mówia Ci cokolwiek nazwiska:

FRA MAURO,

SYLWESTER II,

ROGER BACON,

MIKOLAJ KOPERNIK,

GUIDO D' AREZZO,

BONAVENTURA FRANCESCO CAVALIERI

ALEKSANDER SPINA

Dopisz jeszcze Wilhelma Ockhama, franciszkanina, który jednym prostym stwierdzeniem "zaorał" wszelaką teologie. "Nie należy mnożyć bytów ponad powinność".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiecie co Wam powiem ?

 

Czytam ten cały temat i dochodzę do wniosków, że chyba najbardziej "rozumnym" że tak kolokwialnie to ujmę jest kolega Varrol - prezentuje moim zdaniem zdroworozsądkowe podejście. + jeszcze może ew. Pigmej ma trochę racji + parę innych osób w poszczególnych swoich wypowiedziach.

 

Ale na Boga (bogów) - lukaszrobert - ja nie wiem co Ty chcesz tutaj na forum ppc udowodnić i komu ?

 

Twoje EGO jest tak wielkie, że nawet go nie dostrzegasz.

 

Takie zdanie np.:

 

"nie pojmujesz narazie kim jest Bog, nie potrafisz nawiazac z nim glebszej relacji"

 

Co Ty sobie wyobrażasz ?

Że przeczytałeś (albo i nie) NT + ST i już za przeproszeniem "Pana Boga za nogi złapałeś" ?

 

Nie bardzo.

 

Szkoda słów, i jeszcze te zdania bez "ładu i składu" - wymyślone "prawdy" bo "tak napisali xyz gdzieś tam kiedyś".

 

Ty własnego poglądu nie masz ? - rozumiem że nie za bardzo - ergo żal mi Cię "przyjacielu".

 

ps. jak "większość" pójdzie się powiesić, to też pójdziesz za nimi ? (bo POSZLI).

 

 

Kończę bo mnie "chińska ciach!*ca bierze" jak czytam takich "ynteligentów" (bez urazy).

 

Dobrej nocy życzę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiecie co Wam powiem ?

 

Czytam ten cały temat i dochodzę do wniosków, że chyba najbardziej "rozumnym" że tak kolokwialnie to ujmę jest kolega Varrol - prezentuje moim zdaniem zdroworozsądkowe podejście. + jeszcze może ew. Pigmej ma trochę racji + parę innych osób w poszczególnych swoich wypowiedziach.

...

Varrol myli się sądząc że przy pomocy logiki i konstrukcji

paradoksów można rozstrzygnąć kwestię istnienia Boga.

W czym Pigmej ma trochę racji ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kto mówi o 5 miesiącu?? wystarczy że zezwoli się na aborcję do 10 tygodnia i będzie dobrze.

Zresztą z nielegalną aborcją jest jak z narkotykami, podziemie kwitnie w najlepsze.

+1

 

potem gdy płód jest zdrowy to nie powinno być prawa przerwania ciąży. Matka niech urodzi a prędzej zgłosi odpowiedniej instytucji że dziecka nie będzie wychowywać. Wtedy będzie czas znaleźć przyszłych rodziców. Mówicie że rzadko które dziecko jest adoptowane... owszem ale nie noworodki

 

Opodatkowanie kościoła jak najbardziej jak legalizacja prostytucji i narkotyków...czemu tak skrajne 3 rzeczy tutaj przytaczam?Ano mają jedną wspólną cechę -chcesz? używasz nikt nikogo do niczego nie zmusza a kasa która mogła by trafić do budżetu ginie chgw gdzie :x

 

ps1 proszę nie kopiować jakiś wywodów ze stron do których podajecie linka ... lepiej napisać krótki komentarz niżeli potem ludzie mają się domyślać "o co mu chodziło?" ....

 

 

ps2 nie wspominajcie o "polskiej inteligencji "bo napisze wywód że głupio będzie się komuś do tego stwierdzenia przyznać... ;) ale to już ciut inny temat więc /eot

Edited by Arni

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiecie co Wam powiem ?

 

Czytam ten cały temat i dochodzę do wniosków, że chyba najbardziej "rozumnym" że tak kolokwialnie to ujmę jest kolega Varrol - prezentuje moim zdaniem zdroworozsądkowe podejście. + jeszcze może ew. Pigmej ma trochę racji + parę innych osób w poszczególnych swoich wypowiedziach.

 

Ale na Boga (bogów) - lukaszrobert - ja nie wiem co Ty chcesz tutaj na forum ppc udowodnić i komu ?

 

Twoje EGO jest tak wielkie, że nawet go nie dostrzegasz.

 

Takie zdanie np.:

 

"nie pojmujesz narazie kim jest Bog, nie potrafisz nawiazac z nim glebszej relacji"

 

Co Ty sobie wyobrażasz ?

Że przeczytałeś (albo i nie) NT + ST i już za przeproszeniem "Pana Boga za nogi złapałeś" ?

 

Nie bardzo.

zdanie zawiera słowa:"nie pojmujesz na razie kim jest Bog, nie potrafisz z nim nawiązać glebeszej relacji"

reszta wybacz to twoja interpretacja, skoro jest prawda lub nie to ze "narazie" nie pojmuje Boga nie znaczy ze kiedys nie pojmie go doskonalej od wszystkich świętych :lol2: :wink:

przepraszam, ale ty mówisz:

"Co Ty sobie wyobrażasz ?

Że przeczytałeś (albo i nie) NT + ST i już za przeproszeniem "Pana Boga za nogi złapałeś" ?"

jak napisałem na wstępie wiedza jest niczym sama w sobie, ona jest potrzebna by byla wyznacznikiem ale to umiejętność wprowadzenia jej w zycie stanowi o prawdziwej wartości, coz z przeczytania ksiazek i wchłonięcia wiedzy ludzi którzy swoja praca doszli to jakiegos poznania? darmo dostałem to i darmo daje, tu nie ma żadnej zasługi

Szkoda słów, i jeszcze te zdania bez "ładu i składu" - wymyślone "prawdy" bo "tak napisali xyz gdzieś tam kiedyś".

skoro sam wierzysz w inne prawdy wymyślone przez ludzi, a nie dajesz wiary prawdom podanym jak mowi Pismo przez Boga, to co właściwie próbujesz ocenić, czy twoja racja jest mojsza od mojej? :wink:

ty wierzysz w to co chcesz ale dopiero jak podejmiesz wysiłek sprawdzenia czy jest prawdą w co wierzysz okaże sie czy masz racje, skoro prawdy i prawa objawione o Bogu sa według Ciebie nie prawdziwe, pytam czy podjąłeś wysiłek sprawdzenia tego sam na sobie, czy przyjąłeś to co bylo wygodniej, pogląd innych ludzi, skoro wszelka wiedze czerpie sie z poznania, to czy poznałeś czym jest posłuszeństwo wobec przykazan, czym wierne spełnianie tego wszystkiego, jaką zatem masz wiedze w tym temacie aby cokolwiek negować lub ztwierdzac? pytam Cie tylko, patrz Bog powiedział: będziesz miłował Boga swego z całego serca swego, z calej duszy swojej i ze wszystkich sil swoich, a bliźniego swego jak siebie samego, te dwa

one sa najważniejsze, tak odpowiedział uczonemu w prawie który Go zapytał jakie jest najważniejsze przykazanie, o dziwo Bog mu podal dwa, dlaczego skoro tamten pytał tylko o jedno najważniejsze?

rozumny człowiek zalozy ze pewnie dlatego iz Bog uważa dwa za najważniejsze a nie jak sobie chciał tego człowiek jedno przykazanie, w praktyce wychodzi ze nie da sie kochac Boga którego sie nie widzi, nie kochając ludzi których sie widzi, sprawdź czy jest to prawda, dlaczego nie chcesz, a jesli nie chcesz to jak możesz negować nie sprawdzając?

 

Ty własnego poglądu nie masz ? - rozumiem że nie za bardzo - ergo żal mi Cię "przyjacielu".

 

ps. jak "większość" pójdzie się powiesić, to też pójdziesz za nimi ? (bo POSZLI).

poglądy to w ogóle inna kwestia, ja dochodzę co jest prawdą, a w świetle poznania określam mój stosunek do niej, albo sie godzę i przyjmuje konsekwencje albo nie i tez bede musiał czy chce czy nie przyjąć konsekwencje, pomyśl co jest nie prawda, przeczytaj w Pismie w tym czego Bog nakazuje i obiecuje, wykaż co jest nie prawdą, a okaże sie ze jedyne ze możesz to albo przyjąć i żyć tym albo odrzucić,

właściwie o jakich poglądach mówisz? każdy człowiek ma swoje poglady bo ma swoje doswiadczenia,

blednie mniemanie o przyjeciu cudzych pogladów, ja Ci mówię o zasadach zycia, a nie poglądach, wystarczy jak będziesz potrafił dostrzegać swoje błędy i ich żałować, nie ma co zalowac drugiego, mozna mu współczuć, można sie litować, ale człowiek ma wystarczająco duzo powodów aby zalic sie nad soba samym i własnymi błędami niz uzalac sie nad drugim, :rolleyes:

 

 

widzisz przytaczasz takie dziwne argumenty

jak "większość" pójdzie się powiesić, to też pójdziesz za nimi ?"

czy kiedy widziałeś wierzącego robiącego to, i dlaczego przypuszczasz ze wierzący kieruje sie jakąś mentalnością tłumu?, zrozum to twoje zycie nikt Cie do niczego nie zmusi jesli ty sam nie zmusisz siebie do tego,

wnioski: trudno sie zmuszać do czegoś, trudno to przezwyciezac-czy jest to nie prawda? sprawdź na sobie,

ja Ci mowie TAK trudno, po co to robic?po to ze nie robiąc tego idziesz za głosem swojego ciala, rozumu, chwili-nie prawda?nie sprawdzaj na sobie :rolleyes: ale zastanów sie czy jak nie zapierasz sie samego siebie to czy nie robisz rzeczy wygodnych dla ciebie?, czy mozna myslec jedynie o swojej wygodzie i miec na wzgledzie drugiego czlowieka i jego potrzeby? czy jest tu twierdzenie nieprawdziwe? ,

przecież to wszytko mozna sprawdzic, pytanie czy sie chce? a jesli nie to czy można uznawać cos za nie prawde? no właśnie tu jest brak logiki u takich osób, być może dlatego wykazując im to staja sie agresywni, bo chca wierzyc ze jest wszystko w porządku z nimi ze nic im nie zagraża, a to nie prawda,

gdyby nic im nie bylo i nic im nie zagrazalolo to powiedziawszy im ze postępując zle i niesprawiedliwie zagraża im kara wiecznego piekła nie zrobiło by to na nikim wrażenia, moze to nie robi ale jak powie sie takiej osobie jak straszliwe męki sie tam cierpi i wymieni choc by pare jak: stala obecnosc szatana przy sobie, stałe złorzeczenie dla samej tylko nienawiści, niezadowolenie, złość i nienawiść do Boga i siebie o to ze ten los sie nigdy nie odmieni, jednym slowem, jak przedstawisz takiej osobie, ze to wlasnie sie moze sie stac z ludzmi i potem karą za zycie nie sprawiedliwe jest to ze moze bedą musieli znoscic cos czego nienawidzą i nie chcą, a musza i nie moga sie z tym nigdy pogodzic, to w tych ludzich budzisz gniew, bo oni odrzucają wszelka swiadomosc kary za bycie nie sprawiedliwym( a przecież jest to prawda, i dlaczego Bog miał by sie nam ukazywac abysmy w to uwierzyli?, dał wystarczjaco dowodów swojej milosci, i chce tylko milosci , przyszedł na ten swiat, i co zrobił z Nim świat, zamordował, dlaczego? bo im jasno mówił ze sa obłudnikami i żyjąc tak nie odziedzicza Królestwa Niebieskiego, potępił ich postępowanie i jako Bog osodzil za złe, co nie znaczy ze by im nie przebaczyl ale oni mieli gdzies przebaczenie woleli do konca jak mniemali mieć wladze nad swiatem , byli przeciez ludzmi Świątyni, uwazali się za wykonawców woli Bozej ,a byli najbardziej okrytna i zatwrdziala grupa choc skupiali w reku ogromna władze, Bog przyszedl do swojej własności a swoi Go odrzucili,

 

ps: ty mnie oceniasz po swojemu ja wstrzymuje się od jakiej kolwiek oceny Ciebie bo nie siedze w Tobie i żadne słowa które napiszesz nie sa w stanie mi tego powiedziec, wiec jak ja który nie mam pełnej wiedzy na temat Ciebie mial bym cie oceniac, a nawet jeśli to czy jestem na tyle niewinny i nie spaczony egoizmem bym mogł Cie osadzac sprawiedliwie? W zadnym razie tylko ktos kto jest samą miłością i altruizmem może zrobic to sprawiedliwie, ja mogę tylko dowodzic i przestrzegac przed nie sprawiedliwością w mysleniu i postepowaniu, a wybor należy do Ciebie, daltego nie pokusze się nigdy o ocene kogokolwiek i czegokolwiek poza samym soba gdyż o sobie wiem wiecej niż o jakim kolwiek innym czlowieku

 

A działania sily wyzszej na ten swiat nie widze... A gdy by Bóg byl tak dobry to nie byloby głodu czy bólu..

odpowiem Ci krótko,

jak mozesz obwiniac Boga o to ze jest niesprawiedliwosc, głod i ból, skoro Bog stworzyl swiat, rosliny ktore rodza wedle gatunku, zwierzeta, a nad to człowieka, zdolnego do najwiekszego dobra, opieki, milosci, troski, skoro wyposazyl Go we wszystko, w rozum aby mial zawsze na uwadze dobro drugiego, wole aby zawsze byla zgodna z Jego Wola, serce aby bylo wrazliwe i bilo dla potrzeb bliznich, rece i nogi aby pracowaly i przynoscily pozytek calemu cialu, swojemu i cudzemu, to coz jeszcze ma zrobic Bog, uczynil swiat doskonale o czym powie Ci kazdy biolog i znawca, pouczal czlowieka od zawsze by postepowal wedle Jego praw i zasad, a przy tym dał czlowiekowi wolnosc by sam zdecydowal w sposób wolny i nie przymuszony, czy wybiera jego blogoslawienstwo czy nie, jesli tak postepujac ludzie zyli by zawsze w dobrobycie to czy mozesz obwiniac Boga ze cos jest nie tak, jesli ludzie morduja sie wzajemnie i zadaja cierpienia a pobudka takiego zachowania jest chec nie ograniczonej wladzy i zaspokajania wlasnych pragnien, jesli czlowiek nie robi nic z tego co Bog przykazal, a ludzie ktorzy robią to rzeczywiscie sytanowia mniejszosc na tle skali swiatowej, to coz tu zawinil Bog, skoro ktos wybiera zło, czerpie z tego korzysci to wprowadza nielad do całej struktury swiata, obecnie skazenie i zatrucie srodowiska wywołuje anomalje klimatyczne, coraz wiecej kataklizmow z czestotliwoscia nie spotykana na przestrzeni wieków, obwiniasz niewinnego Boga a głod, moze o to ze ludzie nie maja gdzie mieszkac, co jesc, umieraja na choroby na ktore medycyna od dawna zna lekarstwa, czy wiesz co obecnie liczy sie na swiecie?

PIENIADZ on rzadzi swiatem, a najwiekszy kapitał jest ulokowany w nieruchomosciach, moze nawet nie przypuszczasz kto skupia w reku wszsytkie nieruchomosci nie Polski a calego swiata?

zdziwił bys sie bo jest to waska grupa kilkunastu najpardziej wplywowych i poteznych przedsiebiorstw, w skald których wchodzi banki, wszedzie praktycznie na calym swiecie to Banki wykonuja inwestycje budowlane, to banki buduja domy, a wbrew pozorom jest tylko kilka najwiekszych Banków na swiecie ktore decydyja praktycznie o wszystkim, reszta jest im podporzdkowana, skoro zatem najwieksze instucje finansowe podlegaja wąskiej grupie ludzi, ludzi w reku ktorych skupia sie cała potega swiata, czy jest wina Boga ze ludzie nie maja gdzie mieszkac i co jesc, wiesz lączny majatek zaledwie kilkunastu najbogatszych ludzi na swiecie a nie wszystkich jest w stanie wyzywic przez rok cała Afrykę, nikt nie interesuje sie tym kontynentem, swiat uwaza ze jego to nie dotyczy, wlasciwie nie mowie o calym swiecie a o ludziach ktorzy maja srodki i technologie aby cos z tym zrobic, ale po co jak mozna jeszcze wiecej sie nachapac jeszcze wiecej wladzy i wpływów, po co sie dzielic, widzisz zatem ze to nie Bog zawinil, Bog pomyslal o wszystkim, gdyby tylko czlowiek chcial, nie wspomne juz o Rosji widziales tam jak zyja miliarderzy a jak zwykli ludzie, w ostatnich dwudziestu latach starsznie wzrosła liczba mlodych ludzi w Rosji skupiajacych olbrzymi kapitał, mam ojca siedzi troche w firmie, o profilu i działalnosci której przemilcze bo nie jest to informacja konieczna do znania osobom nie powolanym, Ci mlodzi ludzie to pionki bardzo poteznych i wplywowych ludzi, sposcizna po twardoglowych, praktycznie pieniadze nie graja roli, chodzi o to by dzieki tym mlodym, wyksztalconym i inteligentnym ludziom nawiazac kontakty na calym swiecie i próbowac odkupic rózne technologie, nie bede tu pisal jakie moze w innym temacie bo mam na ten temat pewna wiedze wcale nie podrecznikową bo o tym nigdzie nie przecztacie, i robic jak najwieksze interesy, oficjalnie panstwa moga pozostawac w chlodnych stosunkach politycznych o rzekomo nieznaczacej wspólpracy, nawet moga na forum swiatowym uchodzic za oponentow, a w rzeczywistosci istnieje po miedzy nimi dzieki odpowiednim kanałom całkowita wspólpraca i porozumienie, w najrózniejszych dziedzinach głownie zbrojenie bo na tym najwiecej sie zarabia, nic temat na osobna dyskusje, ale tak to mniej wiecej wyglada

sory mailo byc krotko, wybacz :wink:

 

 

 

 

Spokojnej nocy

Edited by lukaszrobert

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdy tak to czytam, to przypomina mi się Jan Pospieszalski i "Warto Rozmawiać". Względnie inna irytująca religijna debata która jak zwykle do niczego poza kłótnią nie prowadzi.

Jeśli już jednak zacząłem coś pisać, to proszę mi uprzejmie wytłumaczyć:

-Co kościołowi do ciała kobiety?

-Kto dał mu prawo do wypowiadania się w takich sprawach?

-Jakim autorytetem moralnym może być instytucja, która w ramach samej siebie nie potrafi powstrzymać rażących przejawów naruszania godności ludzkiej. (jak wiadomo chodzi o Toruń). Pozwala pod swoim patronatem propagować treści nacjonalistyczne i antysemickie.

-Dlaczego najczęściej wypowiadają się w tych sprawach mężczyźni? Czy to my rodzimy i nosimy ciążę?

-Czy powszechny w Polsce kościół jest jedyny? Nie. Więc dlaczego jako jedyny wtrąca się w takie sprawy? Dlatego, że może i chce? Dlatego, że ma na to ciche powszechne przyzwolenie? hmm???

 

Moim subiektywnym skromnym zdaniem kościół nie ma NIC do decydowania w tych sprawach za ogół. Wierzący oczywiście niech postępują zgodnie z jego wolą jeśli chcą. Jednak co do niewierzących / innowierców, to wyobraźmy sobie sytuacje, że nagle jakaś mniejszość wyznaniowa narzuca w naszym kraju własne zasady moralne. Jak byś na to zareagował potencjalny katoliku? Wydaje mi się, że nie z radością i bez słowa krytyki.

Edited by Szawel

Share this post


Link to post
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.


×
×
  • Create New...