Jump to content
Sign in to follow this  
RaKLeZ

Xtremalnie Ostre Sosy I Nie Tylko

Recommended Posts

Ja przekonuje rodziców do Blair's 16 Million Reserve :twisted2: .

Możne na gwiazdkę mi zakupią B-) :lol2: .

Tak się zastanawiam po kiego Ci taki ostry sos? Próbowałes trochę słabszych? Bo kupowanie sosu, tylko po to aby stał mija się z celem. Pewnie chcesz zaszpanować przed kolegami jaki to masz ostry sos. Jak chcesz się dobrze sponiewierać to wystarczy Ci 1,5 mln do drinków i innych potraw jest wprost idealny. Uważam, że sosy powyżej tej granicy psują smak potraw, bo nie czujesz nic innego tylko ogień w gębie, a przecier nie o to chodzi. Sosy mają podkreślać smak potraw, a nie psuć je nadmiarem pikantności.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak się zastanawiam po kiego Ci taki ostry sos? Próbowałes trochę słabszych? Bo kupowanie sosu, tylko po to aby stał mija się z celem. Pewnie chcesz zaszpanować przed kolegami jaki to masz ostry sos. Jak chcesz się dobrze sponiewierać to wystarczy Ci 1,5 mln do drinków i innych potraw jest wprost idealny. Uważam, że sosy powyżej tej granicy psują smak potraw, bo nie czujesz nic innego tylko ogień w gębie, a przecier nie o to chodzi. Sosy mają podkreślać smak potraw, a nie psuć je nadmiarem pikantności.

Czemu od razu ma szpanować?

Moze chce sprobowac czegos najmocniejszego ;]

Sam bym z chęcią stestował to, przy kupowaniu takiego sosu nie chodzi o podkreślanie smaku

tylko o sprawdzenie maxymalnej ostrości :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Siedze od jakiegos czasu w Holandii i zachwycam sie tureckim pikantnym sosem 'sambal' nie jest to zaden killer, lubie go stosowac do kanapek ktore biore do pracy albo ktorymi przegryzam piwko wieczorem :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jersey Death Sauce

 

Dołączona grafika

 

 

Sos faktycznie bardzo ostry (żadna niespodzianka :rolleyes: )... ale pisząc bardzo, mam na myśli BARDZOOO:)

 

Tzn:

 

po spożyciu 1 kropli, pieczenie jest intensywne i długotrwałe, ale da się wytrzymać... z tym, że po jakimś czasie się nudzi :-P

HEAT: 8,5/10... ale wiekszej ilości nie mam zamiaru próbować :D... a może... zobaczymy... :lol2:

 

3 krople dodane do 0,5kg sałatki warzywnej = ostrość na bardzo przyzwoitym poziomie... HEAT 7,0/10

 

5 kropel zmieszanych z małą ilością ketchupu + frytki = język już lekko usycha :-P sytuacja podalarmowa :) HEAT: 9,0/10

 

Dołączona grafika

 

te ostrzeżenia na butelce to nie żarty, serio:) nie ma co przesadzać z iloscią, ponieważ sos jest zdradliwy, prawdziwy HEAT następuje ok 5-10s po spożyciu i cieżko go szybko zneutralizować...

 

Jeżeli chodzi o smak, to sos sam w sobie raczej nie jest za rewelacyjny, dla mnie smak jest trochę matowy, czegoś tu naprawdę brakuje... ale jako dodatek np do ketchupu to super sprawa TASTE: 6/10

 

cechy dodatkowe: bardzo gęsty

 

 

 

Habanero pepper

 

Dołączona grafika

 

Heh... i kto by pomyślał, że papryczka wielkości śliwki może mieć takiego powera :D

 

Nie wiem jaka jest ostrość po 1, bo od razu 2 zjadłem :-P

 

tzn zjadłem najpierw jedną (oczywiście w całości razem z nasionami, żeby się nic nie zmarnowało :-P ) po 5s stwierdziłem, że coś słabo i zjadłem drugą... i powiem Wam, że cieżko się rozmawia z językiem na wierzchu :D próba zneutralizowania pieczenia BIG MILKIEM za bardzo się nie powiodła :)

 

HEAT: 9/10 (2 papryczki)

 

Jeżeli chodzi o smak to dla mnie super, taki ziołowy aromat mniam:)

 

TASTE: 9/10

 

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Oczywiście zdażyłem już przesadzić... :rolleyes:

 

 

Połączenie Jersey + papryczki =

Dołączona grafika ;)

 

5-6 kropel Jersey (z czego 1 bezpośrednio... krótko po tym 2xhabanero - w całości oczywiście na szybko)... to już nie było pieczenie tylko ból nie do wytrzymania... po raz pierwszy zacząłem żalować, że zjadłem coś ostrego :-P... BIG MILK nie pomógł, a nawet wydawało mi się, że pieczenie jest jeszcze większe :lol: ... do tego ból żołądka utrzymywał się przez 2 godziny...

... o problemach w WC na 2 dzień nie wspomnę :lol:

 

PAIN 11/10

 

Także radzę uważać :)...

Edited by RaKLeZ

Share this post


Link to post
Share on other sites

5-6 kropel Jersey (z czego 1 bezpośrednio... krótko po tym 2xhabanero - w całości oczywiście na szybko)... to już nie było pieczenie tylko ból nie do wytrzymania... po raz pierwszy zacząłem żalować, że zjadłem coś ostrego :-P... BIG MILK nie pomógł, a nawet wydawało mi się, że pieczenie jest jeszcze większe :lol: ... do tego ból żołądka utrzymywał się przez 2 godziny...

... o problemach w WC na 2 dzień nie wspomnę :lol:

 

PAIN 11/10

 

Także radzę uważać :)...

no to już pod masochizm podchodzi :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Opowiedzcie mi o tych punktach ostrosci ?

Skoro Tabasco ma 2500, a jakies sosy 16.000.000 to po kropli powinno sie zejsc ze swiata a jednak nadal mozna przezyc ?

Rozumiem, ze ostrosc nie rosnie adekwatnie do oznaczenia ?

Bo na pewno sos Blair nie jest 6400 razy mocniejszy od Tabasco ?

Nie wydaje mi sie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cholibka... słuchaj, to jak już spróbujesz, to mi też daj spróbować :D xD

Noł problem ;) .

 

Dzisiaj zamówiłem Blair's Jersey Death Sauce (jak wypróbuje zdam relacje :D ) i nasionka Habanero (zamierzam zrobić własną plantacje B-) )

Share this post


Link to post
Share on other sites

habanero nie jest najostrzejsze...

Tezpur chilli z indi jest najostrzejsza której miara pikantności wynosi 855 tys!

wasze sosy sa smiesznie lagodne w porownaniu z tym :)

JA osbiscie uzywam sosu portugalskiego na bazie papryczek piri-piri.

a te 1.5 miliona w ostrosci sosow jest z kosmosu napisane :)

habanero ma od 100-577 tys punktow w skali ostrosci.

Edited by ste3an

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niedawno matka kupiła w biedronce coś takiego

 

http://www.allegro.pl/item155662885_ozdobn...oniczkowa_.html

 

Niby to ozdobne, ale kusiło mnie no to spróbowałem, nie minęło 10 sekund i zgon, dezynfekcja mordy wszelkimi płynami i nie pomagało, przestało dopiero po jakichś 20 min. ale smakuje całkiem przyzwoicie, więc jak zwiędło to sobie zasuszyłem, jakieś 50 papryczek :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostrych przypraw, potraw nie wolno gasić żadnymi napojami!

Spróbujcie sobie kromki chleba... najlepiej ciemnego. To skutecznie działa. Przynajmniej jak na mnie...żadne mleko, woda etc. nie pomaga. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taka mala ciekawostka zwiazana poniekad z ostroscia..

 

Od srody bylem w Szwajcarii w delegacji. Pierwszego dnia prezes firmy, z ktora wspolpracujemy wzial mnie na kolacje do jakiejs wloskiej restauracji. Zamowilem sobie jakies spaghetti co by sie dowiedziec jak smakuje takie niby orginalne.. on tez cos wzial i poprosil o jakis ostry sos. Babka podala, on sobie naklada a ja patrze ile on tego bierze.. nalozylem sobie troche wiecej niz on, popatrzyl na mnie i nic.. Sprobowalem i okazalo sie, ze to jeszcze malo ostre bylo, wiec prawie podwoilem porcje, po czym sprobowalem i okazalo sie juz w miare ok (do palacego ostrego nadal sporo brakowalo, ale juz przyjemnie rozgrzewalo podniebienie). On caly czas patrzyl co ja robie i po tej dokladce rzekl... "Respect"... malo go tam nie zabilem smiechem ;)

Pytal sie czy to jest normalne w Polsce, ale uspokoilem go ze to raczej tylko jednostki, a swoja slabosc do takich rzeczy wyjasnilem genami (moja mama tez preferuje pikantne potrawy - nie az tak jak ja, ale od czegos sie musialo zaczac)

 

Jak wracalem to mialem ponad 3h czekania na pociag w Warszawie, postanowilem sie posilic... Po dlugim szukaniu czegos w swoim guscie w okolicach Dworca Centralnego ulokowalem sie w Restauracji LOKANTA (tureckie zarcie). Oczywiscie tez poprosilem o ostry sos, ale albo Pani kelnerka mnie nie zrozumiala, albo to byl jakis kiepski dowcip, bo z ostroscia to niewiele on mial wspolnego.. W moim miescie rodzinnym jest malutka jadlodajnia turecka i tam ostra przyprawa jest naprawde ostra, a i kebab byl tam zdecydowanie lepszy. Ten z restauracji byl slabiutki, nie podszedl mi za bardzo.. ale porcja byla bardzo sluszna, zjadlem go o troche po 16 a glod poczulem dopiero ok polnocy.

 

Swoja droga jak jest ktos z Warszawy i zna jakies fajne jadlodajnie (z czyms ostrym rzecz jasna, zeby nie bylo OT ;]) w poblizu Dw. C. lub Okęcia to niech sie podzieli.. bede tam bywal czesciej, moze mi sie przydac :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio zamówiłem w ostrej kuchni Blair's After Death - zajefajny sosik a pali w jape nieprzeciętnie ;) heh nie ma mocnych na takie sosy u mnie wsród znajomych ;] Podoba mi sie taka sytuacja " eee ten sos nie jest pewnie ostry" próbuje... i łzy lecą ;) Heh smiac sie chce niesamowicie z takiego pacjenta :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Heh.... Też lubię ostro :D Do tabasco się już tak przyzwyczaiłem,że odczuwam go jak lekko pikantny.

Używam do wszystkiego.

 

Marynowane piri-piri też takie sobie ;)

 

Habanero jeszcze nie próbowałem. Kiedyś spróbuję.

Próbowałem za to wasabi, jako że uwielbiam japońską kuchnię.

 

Pali gębę konkretnie :D Też trzeba uważać z ilością ;)

 

Z musztard to polecam niemiecką dusseldorfer scharfer senf.

Jest wyjątkowo ostra. Ostrzejsza od np. rosyjskiej.

 

Niestety można ją dostać tylko w niemczech i to w niektórych sklepach :/

Edited by SAVER

Share this post


Link to post
Share on other sites

Próbowałem za to wasabi, jako że uwielbiam japońską kuchnię.

Wasabi poparzyło mi skórę na dłoni, kiedy rozrabiałem je z wodą na pastę. (Używam wasabi w proszku - najbardziej zbliżone do oryginału.) Natomiast odkryłem, że jego ostrość świetnie współgra z ciemną czekoladą. Smaki mieszają się i wychodzi coś bardzo zbliżonego do pralinek z pomarańczami i pieprzem. Pyszne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dołączona grafika

 

 

Bandito's Habanero Sauce 125ml ~ 13 zł

-ostrość 8/10 - bardzo przyzwoita ostrość, taki tabasco dla chillihead'ów ;)

-smak 7/10

-stosunek cena - ostrość - smak - ilość 8/10

 

Kinjirushi Wasabi 43g ~ 10 zł

-ostrość 7/10 - podoba mi się ostre uderzenie w nozdrza ;)

-smak 8/10

-stosunek cena - ostrość - smak - ilość 7/10

 

Delicias Piri-Piri 45g ~ 4 zł

-ostrość 6/10

-smak 9/10 - uwielbiam te papryczki

-stosunek cena - ostrość - smak - ilość 8/10

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tabasco sie chowa przy wasabi ( Wczoraj siezapomniałem i zjafdłęm całą łyżeczke myślałęm że się popsikam :lol2:

mnie nie bierze wasabi, i sobie się nie dziwie, bo łyżkami zjadam zwykły chrzan : ) Tabasco mi smakuje jak do rosołu dodam O_O

 

PS: moje jedzenie wasabi to dokąłdne smarowanie nim sushi i do buzi... wiec nie wiem w sumie tez jaka skala spożycia : )

 

PPS: z musztard polecam ukraińskie, a jak czuszki to z węgier : )

Edited by wirion

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zastanawiałem się jakby smakował wsciekły pies, gdyby zamiast tabasco użyć, któryś z tych ekstremalnie ostrych sosów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio był program - konkurs w jedzeniu ostrych sosów - z kiełbaska. :) Tabasco to dla tych ludzi było ciastko z kremem.

Uczestników było tylko 4 - ale to co sie z niektórymi dzialo pod koniec to maskara. Zawroty głowy, siódme poty - OSTRO. POnieważ na języku nie mamy receptorów smaku ostrego - więc jest on odczuwany przez organizm jako poparzenie. Ostatni sos porównano do przyłożenia do języka rozżarzonego do czerwoności metalowego pręta.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widziałem ten program i musze przyznać że mają jaja jeśli chodzi o jedzenie ostrych rzeczy.Na zwycięzcy ten ostatni sos nawet wielkiego wrażenia nie zrobił.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiedzcie gdzie można kupić te Piri-Piri. Ogólnie szykuję się do kupna jakiegoś sosu i będzie to chyba After Death bo nie wiem czy na pierwszy rzut kupować Jersey'a ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

moze mniej extremalnie, ale kupilem tabasco i tabasco z grilowanym czosnkiem i moze one sa ostre, ale daja kwasny posmak. 2-3 krople na zapiekanke i kubki smakowe staja deba a 5-8 kropli do kieliszka i bez sensacji. tak ma byc czy cos nie teges?

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jak powie ktoś gdzie można zakupić te Piri-Piri?

 

BTW @RaKLeZ gdzie się zaopatrujesz? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

mam smaka na jakies smaczne i ostre danie z drobiu wypalajace dupe ;)

mozecie cos polecic?

Edited by kucyk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

Aktualności

Artykuły



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.