Jump to content
mpeg-4

NASA ujawnia, czyli cała prawda o UFO

Recommended Posts

BUAHAHAHA ale bzdury chyba padne. Te fejkowate zdjecia az wala po oczach, tak jak ktos powiedzial, kola sa wyjatkowo nieudolnie zrobione, poza tym gdzie lu logika, gdzie te kola sie maja niby choawc - w tak plaskim poszyciu? Zarty?

 

zenada, szkoda czasu na czytanie tych bredni jak juz widac ze te zdjecia to robota grafika.

Edited by hooded man

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tia nasa ujawnia ;) te fejki to juz w zeszlym roku widziałem. 3DSmax i do przodu :).

 

nasa niech wyjasni to:

http://video.google.com/videoplay?docid=-1...&q=nasa+ufo

to:

http://video.google.com/videoplay?docid=-7...&q=nasa+ufo

 

i to dlaczego materiały które są publikowane do wglądu ludzi są retuszowane o emitujące światlem obiekty ktore powinny byc widoczne w tle. Jak znajde stronke na której koles o tym mowi i przedstawia dowody to wrzuce link.

Pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites

W takim razie czym wedlug was jest UFO?.

Unidentified flying object? Niezidentyfikowany obiekt latający? No chyba że coś pomyliłem...

 

Wg. mnie UFO można nazwać choćby rosyjski samolot szpiegowski nad USA pod warunkiem że nikt nie wie że ten samolot jest samolotem szpiegowskim od rusków, UFO możne zostać nazwany przez przechodnia moherowy beret rzucony przez kogoś z ostatniego piętra pałacu kultury (jesli przechodzień nie wie że to jest akurat to).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak jak wyżej już pisałem według mnie technologia ta ma pochodzenie rodem z III Rzeszy którą przejeli po upadku niemiec amerykanie i utajnili ,a co do tych fotografii to niektóre z nich mogą być prawdopodobnie oryginalne ,po prostu amerykańce pokazali celowo jakieś lipne badziewie co to ledwo lata żeby zaciemnić sprawę że dysponują realną zaawansowaną technologią przy pomocy której mogą np robić szpiegowskie zdjęcia ,a jak ktoś to przypadkiem zauważy to przecież nic się nie stało bo to tylko jakieś ufo albo zwidy hehe.

 

Prof. Walther Gerlach ( Niemcy) który doprowadził do skonstruowania tzw. latających talerzy w 1943r. osiągających wówczas prędkości 4500- 5000 km/H!!! (oraz laserów/maserów) na podstawie tzw. eksperymentu Gerlacha- Sterna z 1921r., który potwierdził istnienie spinu elektronu, jako źródła energii.

 

Parę linków na temat:

 

Nowa Szwabia i tajemnica Projektu Chronos

 

Projekt "Chronos"

 

SS-paranormal division, UFO

 

Książki

 

SS Projects. Hitler's UFO Projects ss

 

V7 - TAJNA BROŃ HITLERA

Edited by mpeg-4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak juz jestesmy przy roznych filmikach, to mnie najbardziej intryguje ten:

http://video.google.com/videoplay?docid=-6...;q=crop+circles

 

Pierwszy raz widzialem go na Discovery w programie o kregach zbozowych. Wydaje sie ze to nie fake, ale kij go tam wie.

Jak oni to zrobili :rolleyes:

 

Teraz wszystko mozna podrobic...ale fakt film daje do myslenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

a w star treku III rzesza skumałą się z ufokami którzy zbudowali sobie maszynę czasu w zamian za fazery i podbili USA, ale dzielny kapitan Archer pokrzyżował im plany i g..o im z tego wyszło, a taki jeden gostek z przyszłości wszystko naprawił i żyli długo i szczęśliwie...

 

No co się tak na mnie patrzycie? To też jest bajeczka :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przypomina mi się taki dowcip: skąd ludzie wiedzą że Ziemia jest okrągła? Przecież każdy widział globus :) . Każdy kto choć trochę interesuje się ufo wie, że raczej nie potrzebuje ono pasa startowego, żeby wznieść sie w powietrze, bo startuje pionowo. Jeśli przyjąć, że to coś ma silnik grawitacyjny, to czemu nie wystartuje właśnie pionowo? A jeśli nie to gdzie ma konwencjonalny silnik lub choć wylot spalin :) ? Poza tym wciśnięcie kitu, że ten pojazd ma manewrowość i przyspieszenia właściwe pojazdom ufo, które obserwowuje wielu ludzi, chyba raczej nie sprawi, że ktoś pomyśli, że sprawa jest rozwiązana. A co do tego czy takie coś mogłoby się wznieść ze względu czysto aerodynamicznego, to pewnie że tak. Zobaczcie na F117, gdyby nie komputer, który cały czas dobiera parametry lotu, samolot spadłby jak kamień. Poza tym nie trzeba komputera, żeby dało się czymś takim latać, np Kanadyjczycy zbudowali kiedyś podobny samolot (nazywał sie chyba AVRO), ruscy też coś takiego kombinowali. A zakładając, że pojazd miałby napęd grawitacyjny aerodynamika nie miałaby żadnego znaczenia. Podsumowując jedna wielka ściema :) .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mamy juz czapki niewitki, bedzie (albo juz jest) i naped opierający się na siłach grawitacji, magnetyzmie itd, jestem prawie pewien ze area51 to było miejsce w ktorym były przeprowadzane badania nad najnowszą technologią ktora pewnie jeszcze dlugo nie ujzy swiatla dziennego.

(o ile jest ziemska...)

 

Area 51:

http://video.google.com/videoplay?docid=70...61714&q=ufo

 

bardzo dobry FEJK prawda? ktos ma doskonaly talent zeby takie cos na komputerze zrobic (ironia). Nikt w to nie uwierzy dopoki na wlasne oczy nie zobaczy...ja widziałem i wierzę.

 

Ale przeciez nikt nic nie wie, "ciiiii...my nic nie wiemy tam nic nie ma, to wszystko są fotomontaze i fejki'

A ludzie w las vegas raz na jakis czas nie wiem co obserwują....pewnie ktos sobie jaja robi i z balkonu w powietrze piłki fluorescencyjne wyrzuca a ludzie sądzą ze to ufo. :rolleyes: normalnie zbiorowe haluny

Edited by apo5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prawdę mówiąc też kiedyś w górach widziałem dziwny obiekt, ostro świecił migotając w różnych kolorach, wznosił się i opadał gwałtownie, zatrzymywał się w powietrzu*, słowem wszystkie znamiona UFO, po wzięciu lornetki szybko okazało się że to zwykły samolot akrobacyjny lśniący w świetle zachodzącego słońca, popisujący się nad odległym o 15km lotniskiem. Razem ze mną oglądało zdarzenie dobre kilkadziesiąt osób i dopóki nikt nie wpadł na pomysł użycia lornetki wszyscy byli święcie przekonani że "Marsjanie atakują Nowy Targ" :lol:

 

* wrażenie jakie powstaje jeśli odległy obiekt porusza się w kierunku do/lub od obserwatora.

Share this post


Link to post
Share on other sites

te zdjecia chyba widzialem 3 lata temu , pierwsze rozwala z tej niby konferencji.....lol

konferencja z ktorej mamy foty ale nigdy oficjalnie nie istniala , top secret! tylko dostepne na amatorskich stronach o ufo;p , wykupili wylacznosc od nasa^^, w pierwszych zredach przedstawiele CNN i fox news ale zgubuli tasme ;p

Edited by Lizardus

Share this post


Link to post
Share on other sites

hmm - czytam to wszystko i podpisuje sie pod pogladami hary[ego]86...nic dodac nic ujac... UFO to wszystko co przelatujac przed naszymi oczami powoduje burze w mozgu, konczaca sie pytaniem: matko boska, co to bylo??!!

 

Poza tym co niby NASA ma ujawniac? Skoro mowia ze ujawniaja - maja z tym cos wspolnego [ewentualnie kca zeby publika tak myslala], pytanie: dlaczego zatem sprzet NASA narusza[ł] rzestrzen powietrzna innych niz USA krajow...? Skoro ujawniaja, to niech sie z tego lepiej dobrze wytlumacza ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś dla ciekawych tematu.

Moze nie NASA, ale NSA (tematyka podobna dotycząca ufo)

 

 

National security agency ujawnione.

Janina Sodulska-Urbańska

UMBRA - Ściśle Tajne

 

Wydana latem 2006 roku książka TOP SECRET UMBRA. Tajne akta NSA na temat UFO autorstwa Grażyny Fosar i Franza Bludorfa natychmiast stała się w Niemczech czytelniczym bestsellerem. Wystarczy powiedzieć, że jej nakład został sprzedany w ciągu czterech dni! Co było przyczyną tak niezwykłego powodzenia tej edycji?

Otóż po raz pierwszy w naszej współczesnej historii zaprezentowano opinii publicznej treść tajnych dokumentów National Security Agency - Agencji Bezpieczeństwa Narodowego USA na temat UFO. Dlaczego NSA

w listopadzie 2005 r. ujawniła niektóre ze swych tajnych akt w tej sprawie? Na to pytanie brakuje jednoznacznej odpowiedzi. Można snuć jedynie spekulacje, że w kwestii podejścia rządu USA do tego problemu z upływem czasu coś się jednak zmienia. Pewne jest jedno: że odtąd nikt już nie będzie mógł stukać się bezkarnie w czoło, gdy mowa o niezidentyfikowanych obiektach latających. Uzyskaliśmy bowiem czarno na białym dowód, że potężna agenda rządowa Stanów Zjednoczonych od lat zajmuje się tym problemem i gromadzi dotyczące go dane. Raporty, jakimi dysponuje, pochodzą z całego świata, a zjawisko jest dobrze znane tajnym służbom. Czemu więc, można zapytać, zaprzeczano tak długo jego istnieniu i co spowodowało zmianę wspomnianej polityki?

 

Crypto City: niewidzialne miasto

Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) została powołana do życia w latach 40-tych na mocy tzw. memorandum Trumana, a oficjalnie w roku 1952 przez prezydenta Eisenhowera.

Jej siedziba mieści się w tajnym miasteczku w Fort Meade w stanie Maryland. Miejsce to nazywane bywa Crypto City i prowadzi do niego dobrze ukryta w drzewach droga, której przejeżdżający kierowca nawet nie zauważy. Granice Crypto City patrolują uzbrojeni policjanci, teren najeżony jest kamerami, a strzegą go komandosi.

Na obszarze tego szczególnego, niewidzialnego miasta, w budynku z czarnymi szybami ze szkła pancernego mieści się główna kwatera National Security Agency. Do jej zadań należy m.in. śledzenie przestrzeni powietrznej, w tym prowadzonych na całym świecie testów rakietowych. Zagadnienie NOL-i pojawia się niejako na marginesie głównego nurtu działania NSA, która m.in. zajmuje się wywiadowczym zbieraniem informacji nie tylko w kraju, ale i za granicą. Jej źródłem są podsłuchy rozmów telefonicznych, a także analiza treści faksów oraz e-maili.

 

Historia ujawnienia dokumentów

Dane udostępnione przez NSA pochodzą z tajnych akt agencji i jej wewnętrznych zapisów roboczych, które zostały ujawnione na mocy ustawy o wolności informacji (Freedom of Information Act - FOIA) w listopadzie 2005 r. Chodzi o akt prawny, na mocy którego każdy obywatel ma prawo otrzymać od władz interesujące go dokumenty, oczywiście nie wszystkie. Władze mogą bowiem odmówić ich wydania, jeśli wykażą, że na mocy prawa powinny one pozostać tajne. Niemniej dzięki wspomnianej ustawie obywatele USA uzyskali dostęp do bardzo wielu akt, które wcześniej były nieosiągalne. Dotyczy to np. sprawy zabójstwa Kennedy'ego, kryzysu kubańskiego, wojny w Korei i Wietnamie itd.

Już jesienią 1980 pewna prywatna organizacja badawcza Citizens against UFO Secrecy (Obywatele Przeciwko Ukrywaniu UFO) podjęła starania o ujawnienie dokumentów na temat niezidentyfikowanych obiektów latających. Wówczas Eugene Yeates - dyrektor biura polityki NSA zdecydował, że muszą one pozostać tajne ze względu na bezpieczeństwo narodowe.

Sprawa trafiła do sądu, który zażądał od Yeates'a, aby złożył pod przysięgą pisemne oświadczenie, w którym uzasadni swoją decyzję. Nawiasem mówiąc z tego powodu wynikł pewien groteskowy problem, gdyż treść oświadczenia została przez NSA natychmiast utajniona i nie mógł go przeczytać nawet sędzia! W końcu cały problem jakoś rozwiązano i po zapoznaniu się z treścią oświadczenia sąd oddalił skargę, co oznaczało przychylenie się do przedstawionych przez Yeates'a argumentów.

W listopadzie 2005 r. - po 25 latach daremnych starań - Federation of American Scientists (Federacja Amerykańskich Uczonych) uzyskała dostęp do tajnych dokumentów. Walka cywilnych badaczy z tajnymi służbami rządowymi trwała więc ćwierć wieku!

Odtajniono 239 dokumentów, z czego 79 pochodzi z innych państw. fragmenty ujawnionych tekstów zostały zaczernione co powoduje, że miejscami są one niezrozumiałe dla czytelnika.

Znaczenie ujawnionych akt polega ńa tym, że są autentyczne, a opisane w nich fakty dotyczą rzeczywistych wydarzeń. Z dokumentów wynika jasno, że niezależnie od tego, czym jest UFO, obiekty, o jakich mowa, potrafią sparaliżować supernowoczesną technikę militarną. Dla NSA stanowi to wystarczający powód, by potraktować zjawisko poważnie. Także w kategoriach potencjalnego zagrożenia, przynajmniej do czasu, dopóki nie poznamy natury fenomenu.

Z ujawnionych dokumentów można jednak dowiedzieć się znacznie więcej. Np. nie tylko co NSA myśli na temat UFO, lecz przede wszystkim skąd wiedza ta pochodzi i w jaki sposób pozyskiwano informacje. Przedstawione fakty ukazują nieubarwiony obraz aktywności niezidentyfikowanych obiektów latających, dodajmy: aktywności bardzo intensywnej!

 

Światowe podsłuchy

Oświadczenie, które złożył pod przysięgą Yeates, zostało wręczone Ministerstwu Sprawiedliwości z oznaczeniem UMBRA - ściśle tajne, co oznacza najwyższy stopień tajności. Dokument ten ujrzał światło dzienne dopiero po 25 laŹtach, 3 listopada 2005 r.

Obok zwykłych oznaczeń typu: poufne, tajne, ściśle tajne, w NSA dla dokładniejszego sklasyfikowania dokumentów zastosowano dodatkowe kody. Słowo UMBRA odnosi się do tzw. trzeciej kategorii COMINT - skrót od Communication Intelligence (wywiad komunikacyjny) i jest tożsame właśnie z najwyższym stopniem tajności. Dokładne przestudiowanie oświadczeń które złożył Yeates, prowadzi do wniosku, że nie chodzi wyłącznie o to, aby dokumenty pozostały ściśle tajne, lecz raczej o metody, za pomocą których NSA weszła w posiadanie zawartych w nich informacji. Okazuje się, że w przeważającej części dokumentów COMINT dane pochodzą z podsłuchów.

NSA stanowi część tajnych służb amerykańskich, które specjalizują się w kryptologii oraz szyfrowaniu treści wszelkiego rodzaju komunikatów. Funkcjonariusze tej agencji zdobywali informacje na temat UFO często niejako przypadkiem, gdy podsłuchiwano rozmowy pomiędzy pilotami i kontrolerami lotów. Ale nie tylko, gdyż podsłuchiwano również rządy innych państw, a częściowo także cywilną sieć telekomunikacyjną. Mówiąc krótko: Yeates potwierdził w swoim wyjaśnieniu, że już w latach 60-tych i 70-tych, a więc w szczytowym momencie zimnej wojny, NSA stosowało podsłuchy rozmów telefonicznych na całym świecie.

Nie chodziło tu wyłącznie o aspekty militarne, lecz zbieranie danych, które stanowiły nieocenione informacje dla naszych polityków, (...), relacji na temat znaczącej działalności naukowej, (...), naukowych osiągnięć i zdarzeń politycznych.

Jak już wspomniano, w udostępnionych aktach znajdują się obszerne fragmenty zamazane na czarno, aby nie można było ich odczytać. Chodzi o to, że Stany Zjednoczone nie chcą, by inne państwa miały wgląd w metody podsłuchu i szyfrowania, które stosowano w przeszłości, a być może wykorzystuje się również dzisiaj.

Dokumenty COMINT, czyli pochodzące z działań wywiadowczych, dają wiele do myślenia. Oto treść jednego z nich: Obserwowano nieznane obiekty latające na radarach w pobliżu (zamazane na czarno) około godziny 19.30. Wysiano tam na 10 dni ekspertów dla zbadania sprawy. Zespół składał się ze specjalistów od elektroniki militarnej oraz meteorologów. Jak z tego wynika, sprawy bynajmniej nie zlekceważono. Przeciwnie, w celu jej zbadania powołano cały zespół ekspertów!

Inny dokument podaje, że widziano jasne promieniowanie rozbudowujące się w formę spiralną z czarnym punktem pośrodku na wysokości 3-4 tys. metrów. Następnie nieznany obiekt zwiększył swą wysokość i odleciał bez jakiegokolwiek dźwięku. Później zarejestrowano jeszcze innego NOL-a na dużej wysokości. Obserwatorzy przypuszczają, że były one naprowadzane rakietowa.

Eksperci uznali później, że obserwacje te dotyczyły satelity. Wystarczy jednak uważnie przeczytać to doniesie nie, by dojść do wniosku, że satelity nie latają na takiej wysokości i nie mogą przybierać kształtu spiralnie uformowanej go promieniowania.

Tekstów, które w suchy i rzeczowy! sposób relacjonują pojawienie się nieznal nych obiektów, w udostępnionych matel riałach jest zdecydowana większość.

 

Incydent nad Teheranem!

Oto jeden z bardziej interesujących t& go rodzaju przypadków: tajny teleks skie rowany do CIA, NSA i Białego Domu Jego źródłem jest obca agencja rządowa Opisano tam szczególny przypadek ob serwacji UFO z 19 września 1976 r., do jakiego doszło w przestrzeni powietrzne nad Teheranem.

Dowództwo Cesarskich Linii Powietrzl nych otrzymało wówczas wiele meldunków o dziwnym obiekcie na niebie. Wysla no więc dwa samoloty bojowe, które zbliżyły się do NOL-a na odległość 25 mil Emitował on światła w kolorze niebieskim zielonym, czerwonym i pomarańczowym które migotały jak w stroboskopie. Piloc próbowali go zestrzelić, gdy jednak przy stąpili do działania, odmówiły posłuszeństwa panele kontrolne broni pokładowej jak również urządzenia służące do łączności. Dopiero gdy maszyna zawrócił w stronę lotniska, systemy elektroniczne zaczęły pracować normalnie.

Z doniesień pilotów wynika, że obiekt wykonał miękkie lądowanie na obszarze wyschniętego jeziora w pobliżu miasta. W trakcie lotu kontrolnego następnego dnia niczego nie zauważono, natomiast załoga odebrała zagadkowy sygnał elektromagnetyczny. Teleks kończy się uwagą, że informacje odebrano ze źródła podczas rozmowy z podźródłem i z pilotami F-4.

 

UFO: narodowe zagrożenie

Szczególnie interesująco prezentują się dwa dokumenty NON-COMINT stanowiące wewnętrzne materiały robocze. Przedstawiono w nich hipotezy na temat konsekwencji zjawiska UFO dla bezpieczeństwa narodowego USA. Jeden z dokumentów nosi tytuł Hipoteza UFO i pytania o przetrwanie. Jego anonimowy autor omawia w nim pięć alternatywnych wariantów wyjaśnienia zjawiska, mogących pociągnąć za sobą istotne konsekwencje dla bezpieczeństwa narodowego.

Zgodnie z pierwszym z nich obserwacje UFO to żart, co sugerowałoby pojawienie się wśród ludzi anomalii psychicznych o alarmującym natężeniu.

Hipoteza numer dwa zakłada, że UFO to halucynacja. Podlegają jej przede wszystkim świadkowie, choć zdarza się to także radarom. Te ostatnie np. rejestrują jako obiekty materialne inwersje temperatury. Gdy jednak ludzkie obserwacje i wskazania radaru potwierdzają się nawzajem, co zdarza się wielokrotnie, halucynacje trzeba wykluczyć. Gdyby przy tym wszystkie obserwacje stanowiły halucynację, mielibyśmy do czynienia z alarmującą sytuacją braku umiejętności odróżnienia rzeczywistości od fantazji przez bardzo wiele osób. Autor opracowania uważa tę hipotezę za mało prawdopodobną.

Jako następne możliwe wyjaśnienie wskazano zjawiska naturalne. Ponieważ niezidentyfikowane obiekty pojawiają się na radarach i często są powodem wszczęcia alarmu, stawia to pod znakiem zapytania możliwości systemu ostrzegania lotniczego w kontekście właściwego zdiagnozowania sytuacji ataku powietrznego. Z tego punktu widzenia, jak głosi raport, bardzo ważnym zadaniem jest zbadanie nieznanych obiektów (czy też może "plazmy"), aby zdążyć przed jakimś potencjalnym wrogiem, który wykorzysta ich właściwości dla zbudowania narzędzi lub systemu, mogącego obejść i zniszczyć nasz system obserwacji powietrza oraz przestrzeni kosmicznej.

Tu dochodzimy do czwartej ewentualności: że niektóre niezidentyfikowane obiekty latające mogą wskazywać na istnienie tajnych, ziemskich projektów technologicznych. I wreszcie po piąte, nieznany autor stwierdza, że nawet poważni naukowcy - przynajmniej w niektórych przypadkach - nie wykluczają pozaziemskiej natury UFO.

Tego, że NSA traktowała ostatnią możliwość bardzo poważnie, dowodzi dalszy wywód zawarty w dokumentach roboczych. Pojawia się tam konstatacja, że gdyby UFO pochodziło faktycznie z przestrzeni kosmicznej, należałoby przyjąć założenie, że chodzi o cywilizację, która ma nad nami przewagę. To z kolei implikuje ewentualność inwazji, w trakcie której tożsamość ludzkiej kultury zostałaby zagrożona. W związku z tym w cytowanych materiaŹłach znalazły się konkretne zalecenia, moŹgące przyczynić się do zachowania naszej kultury w przypadku kontaktu z Obcymi, a przedstawione strategie przetrwania są nadto konkretne i zbyt dobrze przemyślane, aby mogły służyć jedynie teoretycznym rozważaniom. Wniosek: NSA wie znacznie więcej, niż chce ujawnić.

W drugim dokumencie NON-COMINT autor krytykuje służby specjalne, formułując m.in. także godne uwagi spostrzeżenia na interesujący nas temat: Duch ludzki lubi żyć w komfortowym świecie, gdzie wie, czego oczekiwać, gdzie nic go nie przestraszy, ani fizycznie, ani psychicznie. Dlatego ludzka świadomość próbuje niezwykle spostrzeżenia dopasować do oczekiwań lub wyprzeć do podświadomości. W ekstremalnych przypadkach dochodzi nawet do załamania struktur osoŹbowości. Spotkania bywają zwykle opisywane jako doznanie religijne. Wiążą się z tym szok i zamęt, towarzyszące konkretnym zdarzeniom lub obiektom. Ten fragment tekstu z kolei wskazuje wyraźnie, że problemem zajmowano się wieloaspektowo, bardzo poważnie traktując związane z nim ludzkie reakcje.

 

Tajna operacja

Podejrzenie, że NSA zna prawdziwą naturę UFO, potwierdza dokument Tajna operacja. Jego udostępnienie, zdaniem autorów książki, ma bodaj największe znaczenie, co z pewnością dostrzegą wszyscy zajmujący się omawianym zagadnieniem.

Dokument 3/00/9953-79 jest w zasadzie cały zamazany na czarno. Czytelne pozostały w nim tylko dwa zdania. Jedno mówi o tąjności, drugie zaś to prawdziwa sensacji Dosłownie brzmi to tak: Miało miejsace 6 miesięcy temu w regionie (zaczernione) i wzrost aktywności latających spodków który on wyjaśnił jako mający związek z planem.

Dlaczego z całego tekstu, który skrzętnie zaczerniono, pozostało tylko to jedni zdanie? O jaki plan chodzi? Bez względi na to, jak odpowiemy na tak postawiom pytania, wiadomo, że w tym przypadki rzecz nie może dotyczyć balonów meteorologicznych, zjawisk atmosferycznych satelitów, ani niczego, co zazwycza serwowano jako rutynowe wyjaśnieni zagadkowych fenomenów. Wiadomo na tomiast, że jeśli istnieje plan, jest też ktoś, kto go stworzył. Nasuwa się tu sa mo przez się przypuszczenie, że skoro wspomniane zdanie ujawniono, może to oznaczać zmianę polityki dotyczące informowania o fenomenie UFO. Czy użycie słowa plan wskazuje na odejścii od praktyki zaprzeczeń i infantylnyd wyjaśnień? Czy sygnalizuje zmianę całe dotychczasowej linii postępowania władi w kwestii UFO? Nie wiadomo. Nie uległ natomiast wątpliwości, że od momen tu, kiedy to jedno zdanie ujrzało świa tło dzienne, w całej sprawie nastąpi zwrot o 180 stopni.

 

Co dalej?

Tajne akta dowodzą, że NSA. Pentagon i Departament Stanu od lat gromadzą dane na temat UFO, a zatem traktują cale zjawisko poważnie. Znaczenie prezentowŹnych w książce dokumentów polega na tym, źe zostały one autoryzowane przez NSA, a więc są prawdziwe i znacznie bardziej wiarygodne niż publikacje wielu osób, które wiedziały o projektach badawczych realizowanych przez rząd USA. LuŹdzie ci po odejściu ze swych stanowisk często informowali społeczeństwo o istnieniu badań, obserwacji i raportów dotyczących UFO. Zawsze jednak można było im zarzucić, że kłamią, koloryzują itp. Nietrudno było też ich ośmieszyć, podważyć wiarygodność lub po prostu zignorować. Dokumentów NSA nie da się potraktować w ten sam sposób.

Czego zatem możemy obecnie oczekiwać? Czy nastąpi ciąg dalszy, czy też ze strony władz zapadnie grobowa cisza?

Jedno jest pewne: że wszystkie dotychczasowe informacje na temat tego, iż rząd USA prowadzi badania zjawiska UFO, nabierają wiarygodności. Powinno to zmienić świadomość wielu sceptyków, a zmiana świadomości to początek znacznie poważniejszych procesów.

 

Na podstawie książki Grażyny Fosar i Franza Bludorfa TOP SECRET UMBRA. Die UFO-Geheimakten der NSA.

Żródło: "Nieznany Świat" styczeń'07

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hehe , ciekawe to wszystko ;)

Ale prawdą jest,ze amerykanie przejeli technologie od III Rzeszy.

 

Poza tym do 1947r (Roswell) nieznano tranzystora. Pierwszy komputer Eniac był zbudowany na lampach.

 

A tu pstryk i w 1948 prezentują pierwszy tranzystor. Ciekawe nieprawda(ż)? ;)

 

A w 1950 powstał pierwszy scalak. Jak się myle to niech ktoś mnie poprawi.

 

Znano też już napęd odrzutowy, były pierwsze prototypy.

 

Jedno jest pewne: Amerykanie w 1947 zdobyli technologie bez których nie byłoby takiego skoku technologicznego :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tam i tak prawdy o UFO nie poznamy, a to co piszą w tych pseudoksiążkach to IMHO propagandowa bajeczka, taki pic na wodę, fotomontaż. Też zaraz wam naskrobę coś o UFO i Sumerach i w ogóle żeby było do łyknięcia. Ja nie wierzę w takie brednie, choć sądzę, że UFO może istnieć i pewnie sobie tam istnieje ;).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moze i istnieje, cholera wie, ale raczej nie moża na serio brać wszystkich doniesień i to jest najgorsze... bo codziennie kupa ludzi widzi różne dziwne rzeczy na niebie a ilu z nich sobie zmyśla/robi fałszywe fotki to sami wiecie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak juz jestesmy przy roznych filmikach, to mnie najbardziej intryguje ten:

http://video.google.com/videoplay?docid=-6...;q=crop+circles

 

Pierwszy raz widzialem go na Discovery w programie o kregach zbozowych. Wydaje sie ze to nie fake, ale kij go tam wie.

To fake. Było o tym na national bodaj. Gość byl kamerzystą czy montażystą w jakiejś stacji tv i ubarwił swoją wycieczkę ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przede wszystkim ufo to po polsku "niezydentyfikowany obiekt latający".

Skrót myślowy że UFO to zaraz kosmici - to naprawdę dziecinne uproszczenie.

NA discovery był program o powstawaniu bombowców typu stealh w firmie Lockhead. Technik powiedział że dla nich w dobie obecnej (ok7-10lat temu) nie ma problemu stworzyć SAMOLOT wytrzymujący przeciążenia rzędu 27G !!! Roumiecie!!! 3x więcej niż wytrzymują najlepsi na świecie piloci. Z technicznego punktu widzenia - samolot bezzałogowy, który robi zwrot 90^ i świeci jasnym światłem - nie jest już niczym nienormalnym.. od prędkości jonizuje się powłoka, skręty, cisza.. To wszystko co charakteryzuje samolty szpiegowskie, poza świeceniem.. ale może to występować tylko w dolnych warstwach atmosfery.

To ze jakieś "światełko" zachowuje się WDŁ NAS nienaturalnie.. to ja zpaytam - a ilu z ludzi widzących "ufo" ma chciażby podstawową wiedzę z zakresu identyfikacji samolotów wojskowych?

Ilu - nawet pilotów - zna najtajniejsze projekty wojskowe?

My polacy tego nie zrozumiemy - bo my mamy technologię podzieraną po straszych braciach, a nie wojsko...

Ale w USA, rosji - są naprawdę tajne operacje, a bezzałogowe samoloty - to przyszłość. Dlaczego - gdyż teraz jest tendencja by wykonywać "hirurgiczne" cięcia, a nie blitzkriegi totalne..

Jakoś dziwnie że UFO nie pojawia się często nad takim Koninem, czy jakimś Sandomierzem.. a pojawia się w usa obok baz wojskowych, w iranie, iraku itd.. to nic wam nie mówi?

Lepiej żyć złudzeniami.. ludzie cały czas czekają na "starszych braci" by siłą wyciągneli ich za uszy z tego ziemskiego padołka.. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

E tam Galago przesadzasz z tym irakiem i iranem i wojskiem amerykanskim. Ja widziałem wczoraj UFO (niezidentyfikowany obiekt latający [; zeby byla jasnosc) nad przystankiem tramwajowym na bielanach. 22:01 , piękne gwiezdziste (a przedewszystkim bezchmurne) niebo, a koło małego wozu przelatująca mała gwiazdka (a'la satelita). Była ze mną moja dziewczyna, przyjzelismy się trochę dokladniej - wnioski:

 

1. "gwiazdka" poruszała się ze wschodu na zachód, ale nie po lini prostej. Zachowywała się troszkę jak lekko wstawiona, zygzakując delikatnie momentami.

2. Swiecila pulsacyjnie (pojawiala sie i znikala w odstepie okolo 5 sekund a światło jakim emanowała nie było ani czerwone ani niebieskie, niczym nie wyrozniało się od pozostałych gwiazd na niebie)

3. przyspieszała i zwalniała ruch.

 

Moje osobista opinia - to była jedna ze "sfer" które mozna spotkac nad meksykiem. Tak to wyglądało. Polecam patrzeć się cześciej w gwiezdziste niebo. Naprawde nie jest cieżko cos takiego zauwazyc, tym bardziej ze to nie była moja pierwsza tego typu obserwacja i nie reagowałem juz tak żywiołowo jak moja dziewczyna B-) .

Edited by apo5

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ze jakieś "światełko" zachowuje się WDŁ NAS nienaturalnie.. to ja zpaytam - a ilu z ludzi widzących "ufo" ma chciażby podstawową wiedzę z zakresu identyfikacji samolotów wojskowych?

wydaje mi się, że nie musze mieć specjalnego przeszkolenia żeby stwierdzić, że jakieś swiatło porusza się w nienaturalny sposób... Skoro widzę coś co porusza się wg mnie dziwnie, opierając się na wcześniejszych doświadczeniach, to mogę tak stwierdzić z całą pewnością. Pewnie ze jak słuchasz jakiejś tam masy ludzi, gdzie każdy nakręca każdego to potem zwykłe swiatło balonu może się przerodzić w spodek :). Ale gdy chodzi o moje prywatne spostrzeżenia to wiem kiedy widzę coś dziwnego a kiedy nie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tu chodzi raczej o to, że coś co może Tobie się wydawać dziwne, może być poprostu tak jak ktoś wyżej napisał - bezzałogowym samolotem wojskowym nowej generacji - jeśli sie tym nie interesujesz - to faktycznie może Ci sie to wydawać dziwne, dla ludzi 30 lat temu bombowce stealth też nie były naturalnym widokiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...


Aktualności

Artykuły



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.