Jump to content
djsilence

Emigracja Do Londynu / Uk / Ue

Recommended Posts

Scan to chyba najwiekszy sklep online w uk , sprawdz rowniez aria.pc novatech.co.uk i dabs.co.uk

 

google.co.uk sie przydaje ;-)

 

b.t.w

 

skoro mieszkasz w uk to musisz miec credytowke wiec po co Ci kredyt z sklepu ? no chyba ze masz zamiar zrobic zakupy na slupa ;-)

Edited by Bemx2k

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wcale nie musi. Może jest normalny i nie dał się jeszcze naciągnąć :wink:

 

Nie to, że odradzam, ale w zeszłym tygodniu dostałem grafikę ze scan'a i pudełko było otwarte (ktoś próbował kartę było widać po slocie) i kupon na grę również dosłali pocztą w późniejszym terminie. Ogólnie wolę robić zakupy tam niż overclockers, ale mały niesmak pozostał :wink: pzdr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie OCUK sa na pierwszym miejscu.Nigdy nie mialem problemu, jak cos cos trzeba bylo wyslac na RMA moglem dostac kase albo produkt (do wyboru) , mam tam rowniez darmowa wysylke.Kancelowanie zamowien czy ich zmiana, wlaczajac w to wybor wysylki - no porblem.

\Scan jest ok i nie moge narzekac, ale RMA juz nie przebiega tak gladko.Co tam jest fajne to ubezpiewczenie na wypadek uszkodzenia przy montazu - raz wykorzystalem jak uwalilem piny w sockecie na EVGA X58 :P

Aria ma dobre ceny, ale swrwis pozostawia wiele do zyczenia, choc tragedii nie ma.

Edited by Blackwhite

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na moj gust overclockers.co.uk to najlepszy sklep tego typu w uk ciut lepszy od scan.co.uk

spendzilem tam pare tysiakow przez ostatnie 6 lat .

 

Dodac nalezy ze w ocuk pracuje co najmniej dwoje naszych ziomali ;-)

Edited by Bemx2k
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Heh, obok stoi laptop od nich a kompletnie nie pomyślałem, że składają PCty.

Vadim jednak robił wodne chłodzenie i dzieła sztuki z oświetleniem i okablowaniem. Ich kompy dochodziły spokojnie do Ł6000.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć. Jak obecnie jest z pracą w UK? Nie ukrywam zamierzam wyjechać za granicę, ponieważ mam już dość Polski. Stoję przed wyborem studiów. Z jakimi polskimi studiami łatwiej znajdę pracę? Myślałem nad IT, ponieważ interesuję się informatyką. Niestety programowanie jest dla mnie nudzące. Może jakaś mechanika? Po jakich studiach pojdę do pracy w której będę mógł się rozwijać? Chodzi o to, że nie chciałbym do usranej śmierci pracować za 6Ł/h.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W kwestii IT wypowie sie Quick lub Chemiczny Ali, bo ja to w mebelkach jestem. IMO certyfikaty MS się liczą. Skoro 1st, 2nd i 3rd level support wymaga rozmowy z klientami to angielskiego na starcie takiego nie będziesz miał. Rób studia a w trakcie certyfikaty. Przyjedziesz, odpracujesz swoje przez jakiś czas w miejscu które Cię zahartuje i otworzy oczy (tylko uważaj na "funcicę", bo wielu jej dostaje i w głowie się pier....li). Jak będziesz miał dobry angielski, to spokojnie znajdziesz pracę w IT.

Pytaj także o rzeczywistość IT na London, UK

Edited by djsilence

Share this post


Link to post
Share on other sites

Geodeci koszą konkretne pieniądze. Jak po jakimś czasie się załapiesz na platformy to masakra. Oczywiście do tego daleka droga, bo jak na razie nie masz ani kwalifikacji ani doświadczenia, ale jak masz w sobie tyle samozaparcia to dlaczego nie. Mowa oczywiście o północy wysp. Jak już zaczniesz studia to postaraj się o jakiś staż, przy dziennych może być trudno (nie wiem czy geodezje można zaocznie), ale postaraj się, bo to otworzy Ci drogę do załapania roboty po studiach. Zaoczne byłyby najlepszym wyjściem przy założeniu, że gdzieś byś się wkręcił :wink: Nie zapominaj o nauce języka, chociaż młody jesteś to pewnie już nieźle Ci idzie :wink: Powodzenia!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy w UK konsupcjonizm działa na zasadzie kupie-zepsuje-wyrzucam-kupuje? Czy też jest pewne zapotrzebowanie na naprawy naszych maszynek?

 

Polska przytłacza, nie wiem ile tu jeszcze wytrzymam bez myślenia o lince i drzewie. A zbyt cherlawy na budowę jestem, dobrze by było odpalić biznes i robić sprzęt jak tu, wymiany BGA, SMD itd.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam. Od dawna pasjonuje się lotnictwem, i z tą pasją chcę wiązać swoją przyszłość. Za parę lat zamierzam iść na studia w Rzeszowie. Orientuje się ktoś z was, czy w Angli dla pilotów jest praca? Chodzi mi o pilotów lini lotniczych, jak i pilotów na małych lotniskach. Czy studia Polskie liczą się w Angli?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy w UK konsupcjonizm działa na zasadzie kupie-zepsuje-wyrzucam-kupuje? Czy też jest pewne zapotrzebowanie na naprawy naszych maszynek?

 

Polska przytłacza, nie wiem ile tu jeszcze wytrzymam bez myślenia o lince i drzewie. A zbyt cherlawy na budowę jestem, dobrze by było odpalić biznes i robić sprzęt jak tu, wymiany BGA, SMD itd.

 

 

 

Skoro masz umiejętność, to dlaczego nie mógłbyś pracować u kogoś jako serwisant?

 

Witam. Od dawna pasjonuje się lotnictwem, i z tą pasją chcę wiązać swoją przyszłość. Za parę lat zamierzam iść na studia w Rzeszowie. Orientuje się ktoś z was, czy w Angli dla pilotów jest praca? Chodzi mi o pilotów lini lotniczych, jak i pilotów na małych lotniskach. Czy studia Polskie liczą się w Angli?

 

W UK nie wiem, ale w USA piloci nie zarabiają najlepiej. Bodajże ~30k, gdzie np. manager Walmart dostaje 65k.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam. Od dawna pasjonuje się lotnictwem, i z tą pasją chcę wiązać swoją przyszłość. Za parę lat zamierzam iść na studia w Rzeszowie. Orientuje się ktoś z was, czy w Angli dla pilotów jest praca? Chodzi mi o pilotów lini lotniczych, jak i pilotów na małych lotniskach. Czy studia Polskie liczą się w Angli?

 

Studia? Jeśli chcesz zostać pilotem to ci studia nie wystarczą, zdajesz sobie z tego sprawę prawda? Licencje (żeby malutką Cessną latać kosztują ok 80tys. łącznie) są międzynarodowe, wiec tu z lataniem w innym kraju nie powinno być problemów.

 

 

@meq, ależ pracuję. Pytanie czy w UK cokolwiek takiego istnieje, bo przeglądając fora czy oferty prac nigdy nie natknąłem się na prostą pracę w serwisie sprzętu. Najbliższe temu jedynie help deski. Całą reszta to już jakieś grube oferty dla inżynierów, projektowanie/produkcja. Jakieś takie rzeczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Havoc ja prowadze swoj wlasny serwis komputerowy - naprawiam kompy klientom w domach.Zapotrzebowanie jest,tutaj kaz\dy, nawet 70 letni emeryt ma kompa w domu i jak cos mu padnie to szuka pomocy.Glwoeni sa to problemy z softem.Powiedzialbym ,ze ze zelcen, ktroe mam 70% soft i 30% hardware.

Jest jednak spora konkurencja bo to lakomy kasek jest ;)

 

Mozesz szukac pracy w firmach, ale tutaj konkurencja jest jeszcze wieksza i bez certyfiukatow nie obedzie sie niestety.Nie jestem pewny, ale nie wiem czy akceptuja te spoza UK, oni maja do tego dziwne podejscie.

Edited by Blackwhite

Share this post


Link to post
Share on other sites

Studia? Jeśli chcesz zostać pilotem to ci studia nie wystarczą, zdajesz sobie z tego sprawę prawda? Licencje (żeby malutką Cessną latać kosztują ok 80tys. łącznie)

 

???? Jakie o 80tys? Licencja na samoloty turystyczne (PPL) to koszt okoko 25tys zl, UL mozna zrobic juz za 9 kafli, oczywiscie licencje na samoloty rejsowe to calkowicie inna bajka i inna kasa, ale turystyk z pewnoscia nie kosztuje 80tys.

@

Share this post


Link to post
Share on other sites

Price Summary

 

Spokojnie z wylatanymi godzinami wyjdzie 80 tys zl

 

Havoc ja prowadze swoj wlasny serwis komputerowy - naprawiam kompy klientom w domach.Zapotrzebowanie jest,tutaj kaz\dy, nawet 70 letni emeryt ma kompa w domu i jak cos mu padnie to szuka pomocy.Glwoeni sa to problemy z softem.Powiedzialbym ,ze ze zelcen, ktroe mam 70% soft i 30% hardware.

Jest jednak spora konkurencja bo to lakomy kasek jest ;)

 

Mozesz szukac pracy w firmach, ale tutaj konkurencja jest jeszcze wieksza i bez certyfiukatow nie obedzie sie niestety.Nie jestem pewny, ale nie wiem czy akceptuja te spoza UK, oni maja do tego dziwne podejscie.

 

Jeżeli są to certyfikaty Microsoftu to przecież ma się oficjalny certyfikat od Balmera i profil na stronie microsoftu gdzie może się pracodawca zalogować i sprawdzić gościa. Powinni uznawać wszystkie MS kursy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piszę o Polskich warunkach, ~9 tyś kosztuje wyrobienie licencji na ultralighty, na turystykę- PPL(A) - 20-35tyś zł w zależności od posiadanych uprawnień i typu samolotu na jakim się szkolisz i wiem co piszę bo orientowałem się w jednym z aeroklubów nie dalej jak miesiąc temu, nie wiem ile to kosztuje w UK bo tam nie mieszkam a kolega wcześniej podał ceny w zł więc myślę, że teżchodziło mu polskie warunki.

Edited by slavOK

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak...ale mówisz o koszcie licencji a nie wszystkiego ogółem. Ja się orientowałem w polskich warunkach własnie i kwoty takie wychodziły. No ale każdy z nas może mieć rację, tu żnika, tu dla studenta, tu to i tamto. Jakaś promocja, jakieś darmowe coś itd. Ale żeby do 9tys. zejść...raczej niewykonalne.

 

Blackwhite, to może pracownika chcesz? :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak...ale mówisz o koszcie licencji a nie wszystkiego ogółem. Ja się orientowałem w polskich warunkach własnie i kwoty takie wychodziły. No ale każdy z nas może mieć rację, tu żnika, tu dla studenta, tu to i tamto. Jakaś promocja, jakieś darmowe coś itd. Ale żeby do 9tys. zejść...raczej niewykonalne.

 

Blackwhite, to może pracownika chcesz? :wink:

 

A co to jest wszystko ogolem ? Normalna licencja pozwalajaca latac turystykami, wylatane godziny, przebyte kursy, szkolenia, badania lekarskie itd.koszt taki jki podalem, 9tys to licencja na ultralighty - takie male lekkie samolociki.

 

http://www.aeroklubkrakowski.pl/Szkolenia

 

www.lz.pl/szkolenia_ull.htm

@

Edited by slavOK

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdajesz sobie sprawe ze robimy mega OT? :P

Ile godzin masz w tej cenie? (ppla-25tys.zl) 40-50? Myslisz ze tyle wystarczy? Moze zeby sie nauczyc jako tako latac, ale to jak z prawem jazdy, jezdzic a jezdzic tak zeby zdac to dwie rozne rzeczy.

Koszt dodatkowej godziny to ile? 600zl? Wystarczy na start i ladowanie z krotkim przelotem. Wiec wypadaloby na jedna sesje ze 2h kupic. Do kursu dojdzie z 5tys jeszcze. Osobiscie do najblizszego lotniska (trawiaste) mam 30km, dla mnie to dojazdy za kazdym razem i kolejne PLN.

A do tego jeszcze koszt egzaminow panstwowych ktorych chyba cena kursu samego nie obejmuje?

I tak dalej i tak dalej, rozumiesz juz co mam na mysli? :)

Szacowanie kosztow nauki latania od zera do orla na bazie ceny samej licencji to jak planowanie wydatkow na wakacje uwzgledniajac tylko cene pokoju.

 

Sent from my Milestone using Tapatalk

 

P.s. 80tys. Rzeczywiscie przesadzilem (kiedys wyliczalem sobie PPLa i cos jeszcze dokladalem). Ale 40 imho bankowo moze poplynac. Wiec nie jest to jakas tam taniocha

 

Sent from my Milestone using Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

cały czas piszę o koszcie licencji która pozwala wsiąść do samolotu i latać samodzielnie zgodnie z prawem i panującymi zasadami i jest to taki koszt o jakim piszę, tak samo jak prawo jazdy kosztuje przykładowo 1500zł (nie wiem ile teraz się płaci) tak samo uprawnienia do latania kosztują tyle i tyle, nie piszę o dojazdach, dodatkowych godzinach czy innych kosztach których się do tego nie wlicza, bo jeden mieszka od aeroklubu 5km inny 50km jeden po tych godzinach co są zagwarantowane załapie zasady inny będzie musiał dokupić więc takie liczenie to trochę bez sensu jest.

Godzina lotu na c150 to około ~400zł

Edited by slavOK

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć, przeglądając już ten wątek od dłuższego czasu zauważyłem że jest tu sporo ludzi którzy wydają się być wiarygodni, a przynajmniej na takich wyglądają. Pewnie już niejednokrotnie w tym temacie padały podobne pytania, ale każdy "przypadek" jest trochę inny. A więc, przechodząc do rzeczy:

 

Zastanawiam się nad wyjazdem za granicę w celu zarobienia kilku groszy, będąc studentem mam ochotę wyjechać maksymalnie na 2 i pół miesiąca. Tak do połowy września. Nie jestem doświadczony w emigracji zarobkowej, jednak nie chciałbym się wyręczać jakąś agencją pracy, ze względu na to że wiem doskonale na jakiej zasadzie one działają, mowa tu o tych rekrutujących z Polski za granicę, wyzysk pracowników i niezgodność warunków które były uzgadniane przed wyjazdem, a już na pewno kolokwialne "ruchanie" ludzi na wszystkim na czym się da, od bajońskich cen za zakwaterowanie w warunkach jak na "statkach śmierci" poprzez pobieranie prowizji na obowiązkowym ubezpieczeniu.

 

Znam dobrze język angielski i trochę niemieckiego (komunikatywnie), celem podróży nie muszą być tylko kraje UK, jeśli polecacie jakiś bliższy kraj wcale się nie obrażę. Największym moją bolączką jest to że cholernie obawiam się problemów ze znalezieniem na własną rękę jakiegoś lokum lub tego że pracodawcy z którymi nawiąże kontakt z Polski okażą się oszustami i zostanę w obcym kraju bez zakwaterowania i bez jakichkolwiek znajomości. Nie jestem za bardzo zaradny i nie chciałbym drugi raz wpędzić się w problemy (tj. już jeden nieudany wyjazd zaliczyłem, co prawda poradziłem sobie, ale sciach!ysy(*@# niektórych ludzi po prostu mnie przerosło). Macie jakieś porady ? Od czego zacząć, gdzie się kierować i czy w ogóle jest sens wyjeżdżać na te ~2 miesiące ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.