Jump to content
fipa

Instalacje gazowe: za i przeciw

Recommended Posts

Kilka postów wydzielone z innego tematu jako zarodek dyskusji.

 

---- edytowane przez: ULLISSES ----

 

ZANIM ZACZNIESZ MARUDZIĆ, PRZECZYTAJ PONIŻSZY ARTYKUŁY:

http://moto.onet.pl/1583668,3,artykul.html

http://moto.onet.pl/1584630,1,koniec-branzy-lpg-ceny-autogazu-znowu-w-gore,artykul.html?node=6

http://www.gazeo.pl/mariusz_pudzianowski__po_prostu_umiem_liczyc.php

Edited by ULLISSES
dodanie arta

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do gazu - ja sie zgadzam ze to narzedzie szatana ;).

 

Wszyscy pisza ze jak sie kupi sekwencje to jest ok - moze i macie racje, ale teraz ile osób jezdzi autem tyle czasu zeby mu sie taka sekwencja zwróciła. Ile to ja juz widzialem na allegro autek z sekwencja załozona "w tym roku" 3 miesace temu itd ...

 

Skad wiedziec czy auto które się kupiło nie okaże się syfem ktory sie nadaje tylko na sprzedaz a za sekwencje nikt nam wiecej nie zaplaci :].

 

Ludzie niechetnie kupuja auta na gazie - mi sie takie auto kojarzy z duuzym przebiegiem - no bo skoro ktos wstawl gaz to chyba dlatego ze duzo jezdzi ? Bo jak malo to po co gaz zakladac.

 

Spada moc auta, dla mnie duuzy minus :) - na sekwencji powiedzmy ze bedzie to "tylko" 5 km, ale nastepne 10 niejako tracimy wożąc ze sobą te kilkadziesiąt kg w bagażniku ...

 

Jezdząc na gazie syfią się nam wtryski od benzyny, trzeba czesciej wymieniać swiece - i niech mi nikt nie pisze że nie - gaz sie spala w wiekszej tmperaturze i szybciej wypala swiece.

Rozruch robimy na paliwie, a mało kto pamięta żeby sobie później dodać do ilości spalonego gazu na 100 Km ten litr paliwa zużyty na rozruch

 

Niektóre silniki wogóle nie tolerują gazu jak np r6 w bmw, ludzie z tym jezdza i nawet po kilkadziesiat tysięcy km, jednak na ogół kończy się to pękniętą głowicą - po prostu przy jeździe na gazie nie nagrzewa się ona równomiernie.

 

Itd itp :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko nie tak...

 

1. Do instalacji 2gen ostatnio ludzie zakładają zamiast miksera gaźnik gazowy. Jest to archaiczne lecz bardzo sprytne urządzenie, które nie powoduje (widocznych) strat mocy zarówno na gazie jak i na benzynie. Problem stanowią przepisy, które mówią iż sterownie wtryskiem powinno się odbywać w sposób elektroniczny. No ale są na to sposoby. Osobiście mam mikser, ale na wiosnę będzie zmiana.

 

2. Na sekwencji nie ma strat mocy. Ironicznie są lekkie przyrosty, bo gaz ma wyższa liczbę oktanową. Nie ma zwężki i miksera, nie ma strat!

 

3. I znów! Mam BMW R6 z gazem 2gen i chociaż ma już kosmiczny przebieg (320K), to nadal się trzyma. Na gazie jeździ kilka lat i zwiedziło już na nim kilka razy UK. Raz mi strzeliło w kolektor, ale z tego co się zorientowałem, to sam się o to prosiłem. Kolektor metalowy, więc zero problemów.

 

Co do szybszego zużycia się silnika, to owszem. Jest to jednak kwestia wyższych temperatur + suchości gazu i kilku innych drobiazgów.

 

No ale wracając do tematu, to widząc jakie wozy tutaj się rozważa, to znów polecam BMW E30. ;)

 

Edit:

Owszem, zakładanie gazu przy założeniu krótkich przebiegów jest bez sensu (szczególnie w małych pojemnościach). Z drugiej strony jeśli masz możliwość zakupu autka z gazem, które nieźle na nim jeździ, to zapewne się opłaci.

 

Obecnie wybór (przynajmniej w teorii) jest ogromny. My doradzimy Ci jakieś wozik, Ty wsiądziesz, przejedziesz 200 metrów i stwierdzisz, że siedzenia są niewygodne, pozycja kierowcy beznadziejna a deska rozdzielcza nudna. I co? Nasza praca na marne. Dlatego pogadaj ze znajomymi, pojeździj kilkoma różnymi wozami, potem powiedz (podaj listę), które najbardziej Ci się spodobały, a my doradzimy.

 

PS. Zdziwię się, jak nie będzie na tej liście BMW. ;)

Edited by ULLISSES

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do całkowicie subiektywnych wypowiedzi na temat szatańskiego wynalazku dorzucę jeszcze kilka subiektywnych uwag:

- unicestwia bagażnik albo koło zapasowe

- śmierdzi

- kojarzy mi się z dziadowaniem - sory gregory, samochód kupiłeś, OC zapłacone, naklejka z diabełkiem dumnie wisi na klapie, a na zupę już nie ma?

- moim nieskromnym zdaniem nadaje się tylko do poldolotów (które zatankowane prawdziwym paliwem do pełna podwajają swoją wartość) albo 20-letnich BMW z silnikami o absurdalnych pojemnościach, które potrafią palić tyle, co mały czołg

- do przemierzania dużych odległości ludzkość wynalazła diesle i tego będę się trzymał

 

I jeszcze parę innych drobiazgów, które będą już stetryczałym marudzeniem dyletanta, ergo poniecham :>

 

Próby rzeczowej argumentacji, mające na celu przekonanie mnie do tego substytutu paliwa są skazane na niepowodzenie - jakem wcześniej pisał, luźno gwarzymy o uprzedzeniach, a te, podobnie jak gusty, nie podlegają merytorycznej dyskusji :>

Share this post


Link to post
Share on other sites

no ;)

ja sie zgadzam z jonasem do przebiegow sa diesle. przy 75konikach srednie spalanie na poziomie 5-5.5l/100km (astraII 1.7dti).

 

gaz nie ma wyzszej liczby oktanowej. stan skupienia powoduje ze spalanie jest bardziej detonacyjne niz paliwa. wszystkie silniki sa na paliwo 95 nieliczne na 98 lanie gorszego paliwa szkodzi to tyle odemnie ;)

imo jesli zakladac gaz to tylko do czegos takiego http://moto.allegro.pl/item158763252_zil_l...iszczalny_.html ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, żebym marudził, ale...

» Naciśnij, żeby pokazać/ukryć tekst oznaczony jako spoiler... «

 

- unicestwia bagażnik albo koło zapasowe

Może czas na jakieś większe auto niż SC? ;)

 

- kojarzy mi się z dziadowaniem - sory gregory, samochód kupiłeś, OC zapłacone, naklejka z diabełkiem dumnie wisi na klapie, a na zupę już nie ma?

Dziadowanie? To idźmy dalej. Dlaczego nie kupujesz wszystkich części zamiennych ASO i nie wlewasz do baku tylko i wyłącznie V-power Racing? Do tego może jeszcze Castrol Edge w silniku, a na felgach Pirelli lub Good Year?

 

A naklejki z diabełkiem nie mam. ;)

 

20-letnich BMW z silnikami o absurdalnych pojemnościach, które potrafią palić tyle, co mały czołg

Dla mnie pojemności poniżej 1.6 są absurdalne, no ale każdy ma inny punkt widzenia.

 

- do przemierzania dużych odległości ludzkość wynalazła diesle i tego będę się trzymał

A kto mówi o przemierzaniu dużych odległości? A jak mi coś się umyśli i zechcę depnąć trochę mocno i powyprzedzać wszystkich po drodze, to co? Dieslem to zrobię? Czy może mam patrzeć, jak wskaźnik paliwa w oczach przesuwa się w lewo? Albo wpakuję się w mieście w godziny szczytu i wyjdzie mi średnia prędkość 5km/h - minuta jazdy i 3 minuty stania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobry gazn ie jest zły imo, trzeba i na gazie jeździćbo ropa sie kończy i trza jakoś to zrównoważyc :D

Ja tam fanem diesli jestem, ale gaz dla mnie nie est złem.. oczywiście sekwencja..

@UlLISSES chyba diesli nie doceniasz ; ]

Oczywiście nie mówie o seryjnych :twisted:

Edited by hinco

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może czas na jakieś większe auto niż SC? ;)

Po co? Dla dwóch osób? :>

Zresztą z każdego bagażnika robi się taki, jak w SC, kiedy zapakować doń bojler na LPG.

Dziadowanie? To idźmy dalej. Dlaczego nie kupujesz wszystkich części zamiennych ASO i nie wlewasz do baku tylko i wyłącznie V-power Racing? Do tego może jeszcze Castrol Edge w silniku, a na felgach Pirelli lub Good Year?

Nie idźmy, bo nie o to tu chodzi.

Może uściślę - nie twierdzę, że wszyscy posiadacze gazu to dziady i wiejscy tunerzy. Ale o ból pały przyprawia mnie widok samochodu za 20 000 ~ 40 000 pesos, do którego dumny właściciel założył zaworek.

O "tuningowanych" BMW z tymże zaworkiem nie wspominając. Mam takiego kolegę - jego BMW ma felgi za 1k, wydech za 1k, spojlery, bajery, audio estradowej mocy ... I zaworek na zderzaku. O tak :>

A naklejki z diabełkiem nie mam. ;)

:>

Dla mnie pojemności poniżej 1.6 są absurdalne, no ale każdy ma inny punkt widzenia.

True, true.

A kto mówi o przemierzaniu dużych odległości? A jak mi coś się umyśli i zechcę depnąć trochę mocno i powyprzedzać wszystkich po drodze, to co? Dieslem to zrobię?

Zrobisz, przy czym nie mówię o dieslu z Merca W123.

 

Bajdełej - widzę, że zdanie o dieslach masz takie, jak ja o gazie - zło i ogień piekielny :>

Share this post


Link to post
Share on other sites

no ok gaz jest bee ale czy zawsze??

np moj braciak (student) ma cc700 stare '93 rok, do roboty i takie tam to mu codziennie wychodzi 70-80km - rocznie cos kolo 30tys km wali, nie ma zadnych diabelkow i nic nie szpanuje, poprostu poczciwy dupowoz aby na glowe nie kapalo, przez 2 lata naganial prawie 60 tys km na LPG i jakos zadnych problemow nie mial

 

i niech ktos mi powiem ze dziaduje bo jezdzi na gazie to mu w oczy sie bede prosto smial

 

sytuacja w naszym kraju jest taka nie inna i nie wszyscy jezdza super furami a jak juz kupi sobie cos tam do turlania sie aby codziennie w autobusie 3h nie spedzac to i lpg jest wybawieniem bo na przypadku mojego brata powiem ze miesiecznie zamiast wydawac na benzyne 500zl wydaje 300zl na gaz a w przypadku gdy zarabia sie 1000-1100zl to jest spora roznica i nie ma sie co z takich ludzi wysmiewac.... poprostu nie generalizujmy i tyle

Share this post


Link to post
Share on other sites

Są 3 diesle, które moim skromnym zdanie przyćmiewają każdy benzynowy silnik:

- 1,9 Tdi vw\audi

- 3,0 d bmw

- 4,2 tdi vw\audi, to już można uznać za arcydzieło.

 

Z tymi trzema, mogą się (najwyżej) równać 2 benzyniaki:

- 1,4 tsi vw\audi, gdyby nie ta konstrukcja, napisał bym vitec

- 2,7 BT vw\audi, nie ma lepszego silnika do sportowego auta, żadne v10 z m6 tego nie pobije.

 

A co do gazu, raczej jest to dyskusja bez końca, każdy sobie to przekalkuluje ile jeździ i co się bardziej opłaci. Jeśli chodzi o samą instalację, to raczej nie wpływa na użytkowanie auta. Ale raczej opłacalny jest tylko dla kogoś kto dużo jeździ (nie koniecznie w trasach), albo ma silnik który lubi wypić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam golfa III 1.9TDI oraz Audi A6 (C4)Avant 2.6 na gazie. Koszt utrzymania miesięcznego identyczny. Wygoda jazdy audi nieporównywalna. Instalacja sekwencyjna IV gen. ma tylko trzy mankamenty. Brak koła zapasowego, mały zasięg pojazdu, droższe przeglądy. Tyle.

Co do osiągów to są one prawie identyczne.

Da się też za pomocą instalacji gazowej zwiększyć moc. Nawet na ćwiartkę się coś na gazie w ubiegłym (czy poprzednim?) sezonie ścigało z niezłymi rezultatami ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

LPG mowimy stanowczo i zdecydowanie nie. Ale nie tak odrazu.

Otoz, do swojego samochodu nie wloze gazu dopuki benzyna nie bedzie od niego drozsza 4x.

Na forum Mitsubishi znam juz opinie o zwezce i niech nikt mi nie mowi, ze samochod jest niemal identycznie mocny co bez niej !

Jest to potwierdzone raz i dobitnie i nie ma nad czym deliberowac ani udowadniac jakimis podrabianymi wykresami z hamowni. Uzytkownicy wiedza swoje i daja na to dowody. Spadki mocy sa tak potezne czasami, ze zgroza. Ludzie sie dziwia, ze samochod ma 2s wiecej do paki przy silniku 1.6 16V. Po poradach jakie tylko mozemy dawac taki delikwent dopiero po 20 postach podpowiada "a moze to przez to, ze mam gaz ? "

Normalnie zdarte nadgarstki.

Druga sprawa to smrod. Jak mnie grzeje gdy jade za LPG !

Czestsze awarie, w wiekszosci instalacje nie wyregulowane i pala nie o 1l wiecej niz na benzynie tylko o 3l.

Silnik nawet po zdjeciu gazu to juz padlina - dobic go zeby sie nie meczyl.

Oczywiscie istnieja instalacje gazowe sekwencyjne do tych silnikow ale koszta sa po prostu oplakane w takim wypadku i musielibysmy robic rocznie z 30-40k aby sie to w miare oplacalo, a samochod i tak nie bedzie tym czym ma byc.

I trzecia sprawa, po dodaniu plusu jakim niewatpliwie jest ekonomia oraz minusow kosztow utrzymania wychodzi:

 

- koszt zalozenia 1500-2000pln,

- drozsze przeglady + homologacja butli,

- szybsze zuzycie elementow silnika,

- opieka instalacji

 

Cena LPG to okolice 2,00pln. Benzyna 95 to 3,50 (na dzien dzisiejszy u mnie w miescie).

 

Koszta zanim sie zwroca i zaczne wychodzic na plus to mi samochod zjedza trantytle.

 

Pisze o najnormalniejszych przypadkach. To ze ktos nie doglada instalacji i jezdzi na 50% mocy to juz jego problem.

 

Jedynym uzasadnionym przypadkiem, w ktorym bym zalozyl LPG to wielka kolumbryna (2,5 - 3,0 V6), przy ktorej 12 czy 15s do paki lata mi kolo piora. A juz wogole zabijam smiechem takich dupkow, ktorzy nowymi samochodami podjezdzaja pod dystrybutor z LPG - zabic takich ktorzy niszcza silniki !!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chwilka, nie podoba mi się stwierdzenie Jonasa odnośnie dziadowania. Dlaczego?? Otóż tak się składa,że ojciec posiada samochód o wartości 20-40k o pojemności 1,6 wlaśnie z instalacją LPG.I nie chodzi tu o to,że go nie stać na "zupe".Samochód jest używany głównie do pracy, dlatego przy tak absurdalnej cenie paliwa czemu ma płacić więcej??W imie czego??Są takie realia a nie inne i każdy chce obniżyć koszty utrzymania pojazdu,a co za tym idzie - oszczędzone pieniądze można przeznaczyć na inne cele.

Zobacz, w tej chwili Jonas'ie masz dziewczyne, a nie dla przykładu 5 osobową rodzine do utrzymania. Dodatkowo zapewne nie przejeżdzasz dużej ilości km co roku ;).

 

Dlatego każdemu dziadowania zarzucić nie można, zresztą to jest moim zdaniem obraźliwe określenie:P.

Na pewno zgodze się, że przykładem tego typu zachowania (zakładanie gazu) do np. Opla Calibry, która ma na swej zacnej karoserii płomienie,czaszki, 4 tłumiki świecące się jak nie powiem co :P i ciort wie co jeszcze w celu zajechania pod remize tudzież szpan po rewirach to istna profanacja tego typu samochodów.

 

W aucie typowo rodzinnym nie widze żadnego problemu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A kto mówi o przemierzaniu dużych odległości? A jak mi coś się umyśli i zechcę depnąć trochę mocno i powyprzedzać wszystkich po drodze, to co? Dieslem to zrobię? Czy może mam patrzeć, jak wskaźnik paliwa w oczach przesuwa się w lewo? Albo wpakuję się w mieście w godziny szczytu i wyjdzie mi średnia prędkość 5km/h - minuta jazdy i 3 minuty stania.

no bo widzisz dieslem jezdzi sie tak jak bys plynol statkiem ;) jak czasem jezdze z rodzicami ta nieszczesna astraII dieslem 1.7 50kW to albo jedziesz caly czas szybko i wyprzedzasz wszystkich co jada wolniej i zwalniasz tylko w miescie, albo sie toczysz 90km/h ;) jezdze ta astra na codzien po miescie i nie nazekam. gdybym mial dojezdzac do szkoly czy pracy to tylko tym. 5l/100km to nawet motocykle nie biora(chyba ze jakies male pojemnosci)moze zamienil bym na corse wtedy zamiast 14s do 100 bylo by z 12 ;)

btwda sie tym nawet z piskiem ruszyc ;)

 

@Arnie:

Możliwe, że jakoś tak to było z tym gazem. Generalnie jest różnica na hamowni. :]

bo nizsza liczba oktanowa daje wieksza moc, ale niszczy silnik. zaloz gaz do mitsubishi evo czy subaru sti rozsypie ci sie baardzo szybko.

 

edit: fajnie by bylo gdyby ktos sie zajol masowa prodkucja samochodow takich jak MTT robi(robilo?) z silnikiem ze smiglowca. do tego mozna lac wszystkiego co sie pali. obojetnie czy propan czy opal czy nafte lub denaturat ;) zawsze pojedzie:D

Edited by Arnie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Użytkowanie w moim przypadku escorta '92 1,8 105 km. gaz od 5 lat.

 

PRZYBLIZONE!!!

 

spalanie

gaz: 10l/100km=0,1l/1km

benzyna: 8l/100k=0,08l/1km

 

co roku przebieg ok 12 tys. km

 

koszt instalacji ok 1300zl (5 lat temu)

 

ilość paliwa do przejechania 12000km:

gaz 1200l, benzyna 960l

 

koszt roczny paliwa:

 

1.benzyna (3,5zl/litr)=3360zl po 5 latach=16800

 

2.benzyna (3,7zl/litr)=3552zl po 5 latach=17760

 

3.benzyna (4zl/litr)=3840zl po 5 latach=19200

 

1.gaz (1,8zl/litr)=2160zl

 

2.gaz(2zl/litr)=2400zl

 

3.gaz(2,2zl/litr)=2640zl

 

do gazu dodajemy dodatkowy koszt przegladu (przyjąłem 80zl, nie pamiętam już choć za miesiąc paragon mi przypomni), filtr gazu + regulacja co 24tys (40zl, na rok daje 20zł)

 

1.gaz (1,8zl/litr)=2160zl+80zl+20=2260zł po 5 latach=11300

 

2.gaz(2zl/litr)=2400zl+80zl+20=2500zł po 5 latach=12500

 

3.gaz(2,2zl/litr)=2640zl+80zl+20=2740zł po 5 latach=13700

 

 

różnice:

 

1. 5500zl - 1300zl=4200zł

 

2. 5260zł- 1300zl=3960zł

 

3. 5500zl- 1300zl=4200zł

 

obecnie cena mojego auta to ok 3500zł

 

cena sprawnego, używanego silnika (nie gazowanego) ok 1000zł

 

komentarz zostawiam wam.

dodam, że 5 lat temu gaz kosztował ok 1,5zł. Obecna lekka zima sprawiła że nawet w styczniu gaz nie kosztuje wiecej niż 2zl/litr. kosztów homologacji butli nie wliczam bo za kolejne 5 lat(raczej wcześniej) to auto pewnie zmieni właściciela (homologacja co 10lat o ile sie nie mylę). Zwróćcie uwagę na mały przebieg, 12tys km, jeżeli ktoś jeździ więcej...

 

Jeżeli zauważycie jakieś błędy w obliczeniach bądź rozumowaniu piszcie.

 

Jeżeli teraz kupowałbym auto do 10tys zł to od razu gaz bez zastanowienia, przy kwocie większej to tylko 1,9tdi(110KM+może wirus) od audi/vw

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem krotko. Nikt nie zaklada gazu dla przyjemnosci, tylko dlatego, ze nie ma kasy na wache. Nie kazdy tez kupuje full wypas fure, a pozniej ciula kazdego grosza na gazik.

Ja mam nazwyklejszego Lanosa 1.5 8V. Przebieg 120k z czego chyba z 70-80k na gazie. Kiedys, jak jeszcze nie wiedzialem, ze trzeba przy gazie zadbac o swiece i przewody, wystrzelila mi plastikowa obudowa od wlotu powietrza. Wymiana - 25zl. I to tyle moich problemow z gazem. Wszystko chodzi jak zloto, a silnik, czy zima, czy mrozy, zawsze odpalany na gazie i chodzi tak jak z salonu wyjechal. Gaz nazwyklejszy jaki byl, nie pamietam juz nawet. W kazdym badz razie kilka lat juz ma i nieduzo kosztowal.

Poprostu sa silniki, ktore gaz znosza swietnie, a sa takie, do ktorych nie ma co montowac, bo beda same problemy. Ja moge polecic Lanosa jako idealna fure do zagazowania :)

 

PS.

Ktos tam pisal, ze mu smierdzi. Jakos umnie jeszcze gazu nie poczulem, widocznie to zalezy od jakosci wykonania instalacji.

Edited by DziubekR1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ktos tam pisal, ze mu smierdzi. Jakos umnie jeszcze gazu nie poczulem, widocznie to zalezy od jakosci wykonania instalacji.

Smierdzi jak jedzie przede mna dlatego mnie wpienia bo odrazu mi sie slabo robi i wole niebezpiecznie wyprzedzic niz zemdlec.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko nie tak...

 

Tak sie sklada ze sie troche interesowalem instalacjami gazowymi, i mowisz o blosie.

To nie prawda ze na blosie nie ma strat - sa tylko ze mniejsze.

I tak np bmw ktore na benzynie ma bez zwezki 170 km po zalozeniu blosa ma na benzynie kilka koni mniej a na gazie okolo 10 mniej. Bez blosa roznice na starej instalacji (2gen) sa gigantyczne, i pisanie ze jezdzi mi tak samo jak na benzynie jest chyba tylko poboznym zyczeniem wlasciciela :]

 

Z 115 koni w oplu 2.0 8v robi sie 90 - moge wykresy powklejac, ze 150 robi sie 110.

Na sekwencji nie ma wzrostu, nei wiem kto takie bajki naopowiadal, moze zdazy sie jeden przypadek na 100, ale spadek zawsze bedzie, choc prawda na sekwencji mniejszy niz na gen2.

Reszte dokoncze pozniej bo na obiad ide ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na sekwencji nie ma wzrostu, nei wiem kto takie bajki naopowiadal, moze zdazy sie jeden przypadek na 100, ale spadek zawsze bedzie, choc prawda na sekwencji mniejszy niz na gen2.

Reszte dokoncze pozniej bo na obiad ide ;)

 

Jest wzrost, tyle ze trzeba zastosowac takie sprytne urządzonko co sie chyba wariator nazywa, wtedy wykorzystujemy w pełni wieksza liczbe oktanową gazu, ale spalanie wzrosnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Smierdzi jak jedzie przede mna dlatego mnie wpienia bo odrazu mi sie slabo robi i wole niebezpiecznie wyprzedzic niz zemdlec.

Masz niesamowicie wyczulony wech, bo ja duzo czesciej czuje fryty za dieslem, niz gaz za zagazowanym autem :)

 

Dziubek - auto masz garażowane że palisz cały czas na gazie? Bo w zimie nie ma mocnych jak masz zamarznięty reduktor to ci sprzęt nie zagada.

Auto stoi caly czas na dworze. Nawet zeszlej zimy jak byly niesamowite mrozy, auto z rana zapalalo bez gadania (reduktor Lovato jesli mnie pamiec nie myli).

Edited by DziubekR1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam volvo 740 kombi z gazem, silnik 2.3.

2 generacja, zbiornik z gazem zamiast kola, a kolo zapasowe pionowo w bagazniku dojazdowka w pokrowcu.

Do zbiornika wchodzi mi ok 40 litrow na ktorym robie 300km. Jedno tankowanie wychodzi ponizej 80zl, a w miesiacu 3 razy tankuje.

Nic mi nie smierdzi, na parkingach na ktore nie chca wpuszczac aut z lpg nikt nigdy nie wyczul.

Jasne, przyspieszenie gorsze, ale przy ciagnieciu lawety nie przeszkadza.

Auto stoi na dworze, zeszlej zimy odpalalo na gazie, ale z racji na jedyny jak dla mnie slaby punkt - membrany - odpalalem na benzynie.

W sumie jedyny problem to wlasnie membrany parownika i koniecznosc wymiany co rok. No ale przy ogolnych kosztach utrzymania auta to jest maly problem. A jak ktos nie zaglada pod maske to czy gaz czy benzyna to i tak mu bedzie zle dzialac.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

Aktualności

Artykuły



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.