GTwice Opublikowano 26 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 26 Lutego 2007 a było tak: komp gdzies pewnie od miesiaca troche sie wieszal... moze nie duzo, ale np. przy starcie, szczegolnie zimnym, to pewnie z 15 min trwalo: czasem pare resetow zanim pierwszy ekran pokazal, potem jeden przy wykrywaniu napedow, potem poczatki bootu windowsa, potem ekran logowania, jeszcze np w trakcie wybierania uzytkownika, potem np pare min po starcie i juz sie dalo normalnie pracowac - zupelnie jakby sie rozgrzac musial. pare dni temu zaczalem sie zastanawiac co to: odlaczylem hdd od molexa no i start od razu bez zwiechy do momentu, gdy komp nie mial skad os'a ladowac. podpinam hdd - znowu resety przed glownym ekranem startowym, odlaczam - chodzi. wygladalo jakby to hdd sie sam resetowal. pech chcial (i glupota) ze robilem to live, czyli bez wylaczania kompa (niby starego zloma nie szkoda ale teraz brak) - 5 razy sie udalo, za szostym blysk, diody zgasly... cisza... zasilacz padl. pozyczylem od kumpla megabajta 300W (wiem ze zlom, ale na feelu chodzil to i na tym bedzie, a poza tym za free chiefteca nie dostane) podpinam - chodzi, system zaladowal sie po hibernacji, ale jakos tak dzwieku nie bylo. no to restart i tyle widzialem swoja tapetke. komp sie zatrzymal na ladowaniu win (wtedy co te 3 prostokaty lataja pod logiem). dysk stoi, wiatraki szumia i tyle. no to naprawa systemu z plyty - dalej nic, w pewnym miejscu sie zatrzymal, jakies bledy, cos ze pliku na cd nie ma (przygralem zaraz win na laptopie na czysta cd-r coby sprawdzic, poszlo ladnie, ale na nowej tez nie pojdzie). czysta instalka (po formacie c:) - to samo, bsod'y, znikajace pliki, dlugie oczekiwania na reakcje. dysk wzialem do sasiada - podpinam, odpalam, ladnie chodzi, wszystkie pliki czyta, scandisk nic nie zglasza. taki linux z live cd (ubuntu) chodzi bez problemow, nawet siec i net wiec co? hdd - czyli scandisk nie radzi, mobo (kontroler ide czy cos?) - wyjmowalem z budy, zadnego sladu spalenizny, no ale to nie zawsze widac od razu. procek, ram raczej nie, skoro ubuntu nie ma problemow. tasmy ide sprawdzalem, zmienialem, wymienialem. nic innego nie przychodzi mi do glowy :/ Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
greg505 Opublikowano 26 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 26 Lutego 2007 zmien tansmy, podlacz dysk pod drugi kontroler Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
GTwice Opublikowano 26 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 26 Lutego 2007 zmien tansmy, podlacz dysk pod drugi kontrolertasmy juz mowilem ze zmienialem, a po zamianie kontrolerow: hdd na drugim nie widzi, ale cd i dvd na primary owszem. zeby nie bylo: hdd jest master sam na jednym kontrolerze, napedy sa na drugim Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Armo Opublikowano 26 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 26 Lutego 2007 (edytowane) Pozycz od sasiada RAM i podlacz u siebie, jesli dalej beda resety to prawdopodobnie plyta glowna padla. Mozesz jeszcze sprawdzic czy chipset na plycie za bardzo sie nie grzeje, inne temperatury tez mozesz sprawdzic. EDIT: CPU i RAM daj na defaultowe ustawienia, ewentualnie zmiejsz o/c. Edytowane 26 Lutego 2007 przez Armo Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
David666 Opublikowano 26 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 26 Lutego 2007 Mi na myśl przychodzą kondensatory na płycie , sprawdż czy góra nie jest wybrzuszona i czy gdzieś nie wylatuje dziwna substancja , ostatnio właśnie u siebie zauważyłem dwa dziwnie uszkodzone , jakby ukruszone od dołu , przelutowałem i po problemie. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
GTwice Opublikowano 1 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2007 (edytowane) ojciec wzial kompa do serwisu jak mnie nie bylo. nie zgadniecie co - podobno bateria od biosu! szczerze mowiac nie wiem jak to jest, szczegolnie ze na jednym zasilaczu ani rusz, a na drugim cos sie dzialo, teraz siedze na tym starym niby padnietym. gosc mowil cos, ze bateria jakies zwarcie robila, no ale przeciez powinna po prostu kasowac cmos i tyle, nie? widze ze jednak malo wiem o kompach :P EDIT: komp sie wlacza, jednak losowe pady pozostaly - objawy te co przed niby-awaria zasilacza. moze to pomoze, ale wydaje mi sie, ze zaczelo sie to w momencie, gdy wymontowalem po miesiacu uzywania radeona 9550 kumpla, a zamontowalem z powrotem gf2mx400. zeby nie bylo - jest po formacie, wiec na pewno nie konflikt sterow, zreszta jak mowilem to jeszcze przed winda, wiec problem sprzetowy. ale to tylko tak mniej wiecej, dokladnie nie jestem w stanie powiedziec Edytowane 1 Marca 2007 przez GTwice Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...