Jump to content
kziel1

Pajączek

Recommended Posts

planuje wyrzucic kompa z obudowy, bo sie troche grzeje a poza tym bedzie ciekawie wygladalo. tylko ciezko mi dostac materialy. jakie macie pomysly na podstawie do plyty glownej, aby nie lezala bezposrednio na biurku, oprócz kartonu od niej?? srub dystansowych nie moge dostac w tym rozmiarze, wiec co innego, zeby wykorzystac sruby oryginalne no i sledz od grafy mial miejsce (nie jest wazne dla mnie dojscie do spodu, tylko aby sie nie stykalo i nie powodowalo ewentualnego zwarcia)

Share this post


Link to post
Share on other sites

planuje wyrzucic kompa z obudowy, bo sie troche grzeje a poza tym bedzie ciekawie wygladalo. tylko ciezko mi dostac materialy. jakie macie pomysly na podstawie do plyty glownej, aby nie lezala bezposrednio na biurku, oprócz kartonu od niej?? srub dystansowych nie moge dostac w tym rozmiarze, wiec co innego, zeby wykorzystac sruby oryginalne no i sledz od grafy mial miejsce (nie jest wazne dla mnie dojscie do spodu, tylko aby sie nie stykalo i nie powodowalo ewentualnego zwarcia)

Ja używam kawałka sklejki na którym jest armaflex wielkości mobo, to wszytko skręcone zwykłymi śrubami m4 z nakrętkami.

 

Ale i tak nic nie pobije kartonu od płyty - wymiar, dobra wysokość, uniwersalny....

 

polecam wykręcić śledzie z urządzeń - przynajmniej się nie wysuną i nie trzeba się martwic o odpowiednie ustawienie podkładki pod mobo.

 

Dobrym patentem jest tez użycie tylnej ścianki z obudowy. Taka obudowa, bez obudowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

generalnie to czy plyta moze zwyczajnie lezec sobie na biurku? wtedy niektorymi pinami by sie stykala z drewnem i czy to nie spowoduje jakiegos trzasku? na jakie materialy mozna klasc plyte a na jakie nie??

Nie można kłaść płyty na elementy które przewodzą prąd ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spoko. Pierwsza sprawa - kładziemy na izolator. Drewno, suchy papier, poduszka, futro mamy, etc :-)

Druga sprawa - chyba bardziej istotne jest aby nie przeginać płyty głównej. Jeśli montujemy coś, na przykład kartę w PCI to postarajmy się aby na ten czas wziąć płytę do ręki i trzymać drugą dłoń po drugiej stronie płyty na przeciwko gniazda PCI. Chodzi o to aby nie narażać płyty głównej na naprężenia, wyginanie etc, To są płyty wielowarstwowe i w czasie takich akrobacji może ulec przerwaniu w środku płyty ścieżka o grubości części milimetra i po ptokach. Płyta do wywalenia.

Trzecia sprawa - wspólna masa. Jeśli robimy szybki montaż to postarajmy się cały czas dotykać masy MOBO. Jeśli większy to opaska antystatyczna albo chociaż kabelek. jeden koniec do masy a drugi na przykład do nadgarstka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzecia sprawa - wspólna masa. Jeśli robimy szybki montaż to postarajmy się cały czas dotykać masy MOBO. Jeśli większy to opaska antystatyczna albo chociaż kabelek. jeden koniec do masy a drugi na przykład do nadgarstka.

A tam, przesadzasz.... Jeszcze jak mi jeden kolo mówił to zanim wyciągniesz coś z kompa to dotknij jedną ręką kompa a drugą kaloryfer B-) czasami występuje wyładowanie ....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ludziska zapominacie o chłodzeniu twardziela !!

 

Bo przecież buda pełni też role radiatora dla niego !!

 

Radze jak najszybciej zaopatrzyć go w boczne radiatory i jakiś wentylator.

 

Nie kłaść to na niczym miękkim, bo całkowicie zablokujecie odpływ ciepła z elektroniki, a ta już wam się odwdzięczy za takie traktowanie.

 

To nie jest przesada ! Sam tak straciłem kilka dysków...a jeśli jest to interfejs SATA to ryzyko jest o wiele większe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na miękkim i owszem, ale buda - bez przesady. Ma znikomo mały wpływ na odprowadzanie ciepła - jest wykonana z cienkich blach żelaznych a to słabo odprowadza ciepło - jest słabym przewodnikiem. Dyski muszą być tak skonstruowane aby same z siebie powierzchnią odprowadzać ciepło. Inaczej nie wolno by było tego wkładać do kieszonki i producent by przed tym ostrzegał. Tam to dopiero się mogą grzać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po prostu dotknij do tak zwanego chasis. Na przykład bateryjka od BIOSu może być, metalowa obudowa od USB, bądż złącza klawiatury. I tak dalej. Generalnie jak siedzisz i cały czas grzebiesz przy MOBO to wystarczy że raz na samym początku dotkniesz. Jeśli przerywasz pracę na przykład wypić herbatę to po powrocie znów pierwsza rzecz jaką robisz to wyrównanie ładunków.

Edited by Excray

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie masz dotykać biurka pinami, tylko masz dotknąć ręką :>

 

edit:

btw

czyli dotykając tymi pinami spod spodu biurka (leżąc na nim) nic sie z płytą nie stanie?

To czy leżysz na nim czy jesteś w jakiejś innej pozycji jest nieważne ;] Edited by PMichalak

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na miękkim i owszem, ale buda - bez przesady. Ma znikomo mały wpływ na odprowadzanie ciepła - jest wykonana z cienkich blach żelaznych a to słabo odprowadza ciepło - jest słabym przewodnikiem.

Buda niestety oddaje ciepło !! Ciężko to wyczuć bo oddaje całą ogromną powierzchnią. Jak chcesz poczuć ciepełko to dotknij koszyka na HDD. Dodam że konstruowanie budy z żelaza jest niewygodne ze względu na sposób obróbki na zimno i ciepła, o wiele bardziej to tego celu nadaje się stal. Oba te materiały są bardzo dobrymi przewodnikami cieplnymi, każde poważniejsze fizyczne tablice potwierdzą moje słowa. A na pewno są o wiele lepszymi od powietrza (w zwykłej konwekcji).

 

Dyski muszą być tak skonstruowane aby same z siebie powierzchnią odprowadzać ciepło. Inaczej nie wolno by było tego wkładać do kieszonki i producent by przed tym ostrzegał. Tam to dopiero się mogą grzać.

Teoretycznie jak cała elektronika :razz:. Tylko że podwyższona temperatura wpływa niekorzystnie na elementy elektroniczne jak i mechaniczne...a takie odchyłki temperaturowe powodują defekty, jeszcze praca przy 7200obr/min, czyli pewna droga awarii, po 10 latach...5...1...3 miesiącach. Na pewno taki element będzie działał krócej niż element o porównywalnej jakości z chłodzeniem. Nie wszystkie ostrzeżenia muszą się pojawiać, zwłaszcza te niewygodne.

 

I jeszcze...

Do dlaczego w taki głupi sposób wysłałem Samsunga i Seagate na drugi świat (konkretnie do serwisu) ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

wystarczy prosty test.. zapal kopiowanie 50GB danych z jednej partycji na drugą... z dykiem w obudowie a potem z dyskiem wyjętym i leżącym na biurku... Nie w odwrotnej kolejności bo możesz nie ukończyć eksperymentu :lol: :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dyski muszą być tak skonstruowane aby same z siebie powierzchnią odprowadzać ciepło. Inaczej nie wolno by było tego wkładać do kieszonki i producent by przed tym ostrzegał. Tam to dopiero się mogą grzać.

Właśnie !!! Muszą! ale nie do końca są. Po co w takim razie byłyby te najróżniste coolery na HDD?

Przecież logiczne, że jak przykręcisz dysk do koszyka w kompie to radiatory z HDD oddadzą ciepło dla koszyka. Nie uczyłeś się w szkole o cząsteczkach-przecież to one przenoszą ciepło.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój WD leżał na dywanie przez jakiś miesiąć, kiedyś miałem obłożonego z góry i z dołu gąbkami i ściśniętego i ma się dobrze, aktualnie leży na gąbce w obudowie nie ma komplletnie przepływu powietrza, nie wiem po co dyski chłodzić

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie wiem po co dyski chłodzić

Żeby nie zdziwić się niemile, kiedy zamiast ekranu ładowania systemu ukaże się "Nieprawidłowy dysk. Wymień dysk i naciśnij klawisz". Kiedy miałem Agresywnego Śledzika (Barracuda IV) zawiniętego w gąbki i gumki ku uciszeniu zuchwalca, dwa razy w ciągu trzech miesięcy pokazał taki złowieszczy komunikat, co kończyło się dłubaniem w MBR, formatami i inną tego sortu rozrywką. Od kilku miesięcy jest przykręcony do puszki i nieosłonięty niczym - i działa bezawaryjnie.

W gąbce mam jakieś 8GB cudo z Windowsem XP i gierkami - jak padnie, to wielkiej straty nie będzie. Sejwy mi zeżre tylko :>

 

Acz dużo zależy od samego dysku, jeśli nie grzeje się zbyt mocno, można go zapewne obudować nawet korkiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie uczyłeś się w szkole o cząsteczkach-przecież to one przenoszą ciepło.

cząsteczki czy konkretnie ich drgania?

Chyba cząsteczki. Już nie pamiętam :D A konkretnie to sobie tam biegają i przenoszą ciepło :]

Tutaj w pewnym sensie obie odpowiedzi są za równo poprawne jak i błędne. Temperatura to ogólnie średnia energia kinetyczna drgań i ruchu cząsteczek, więc w pewnym sensie to cząsteczki i ich drgania odpowiadają za transport ciepła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żeby nie zdziwić się niemile, kiedy zamiast ekranu ładowania systemu ukaże się "Nieprawidłowy dysk. Wymień dysk i naciśnij klawisz". Kiedy miałem Agresywnego Śledzika (Barracuda IV) zawiniętego w gąbki i gumki ku uciszeniu zuchwalca, dwa razy w ciągu trzech miesięcy pokazał taki złowieszczy komunikat, co kończyło się dłubaniem w MBR, formatami i inną tego sortu rozrywką. Od kilku miesięcy jest przykręcony do puszki i nieosłonięty niczym - i działa bezawaryjnie.

W gąbce mam jakieś 8GB cudo z Windowsem XP i gierkami - jak padnie, to wielkiej straty nie będzie. Sejwy mi zeżre tylko :>

 

Acz dużo zależy od samego dysku, jeśli nie grzeje się zbyt mocno, można go zapewne obudować nawet korkiem.

a jaką max. temperature mogą mieć dyski? Mam maxtora i jakiś czas temu przy długim kopiowaniu doszedł do 50*C :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...




×
×
  • Create New...