Skocz do zawartości
kilobajt

Topic śmiechu

Rekomendowane odpowiedzi

Dziewczyna rozmawia z dopiero co poznanym chłopakiem:

- PĂłjdziemy do mnie? - pyta dziewczyna

- Oczywiście - odpowiada z radością młodzieniec.

Kiedy weszli do domu dziewczyna zapytała:

- Wiesz czego chcę?

- Nie, nie wiem - odpowiada zdziwiony chłopak

Dziewczyna rozebrała się i znowu zapytała:

- Wiesz czego chcę?

- Nadal nie wiem...

Wówczas dziewczyna poszła do sypialni i kolejny raz zapytała:

- A teraz wiesz czego pragnę?

- Nadal nie wiem... - rzekł zdezorientowany młodzieniec.

Dziewczyna położyła się na łóżku i zadała to samo pytanie, ale odpowiedź chłopaka nadal była przecząca.

Młoda kobieta nie dała za wygraną... wstała z łóżka. Potem z gracją i wdziękiem odwróciła się do młodzieńca tyłem, pochyliła się ukazując mu swój seksowny tyłek. Po czym ponownie zapytała:

- Już wiesz na co mam ochotę?

- A! Tak! Chcesz puścić bąka...

-----------------------------------------------------------------------

W pociągu w tym samym przedziale jadą cztery osoby: generał i jego adiutant oraz matka z młodą córką.

W pewnym momencie pociąg wjeżdża w tunel i w przedziale zalega całkowita ciemność.

Nagle rozlega się głośny trzask wymierzanego policzka.

Pociąg wyjeżdża z tunelu, wszyscy siedzą jak gdyby nigdy nic.

Generał myśli sobie: adiutant się do niej dobierał, a ja dostałem w pysk.

Matka myśli sobie: ma powodzenie, ale dobrze ją wychowałam.

Córka myśli sobie: czemu żaden z nich nawet nie próbował?

Adiutant myśli sobie: jak będzie jeszcze jeden tunel to znowu mu przyłożę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pwnego dnia Adam Michnik zaczÄĹ siÄ tak jÄkaÄ, Ĺźe udusiĹ siÄ i umarĹ.

Idzie do nieba, puka do bram, otwiera mu Ĺw. Piotr. Wchodzi i Adam widzi, Ĺźe

wszÄdzie wiszÄ zegary, ktĂłre jednak pokazujÄ róşne godziny.

Pyta siÄ Piotra o co chodzi.

- Aa, kaĹźdy czĹowiek przy urodzeniu dostaje zegar ustawiony na godzinÄ 12:00

i z kaĹźdym kĹamstwem wskazĂłwka przesuwa siÄ o minutÄ. Tutaj na przykĹad jest zegar Matki Teresy, ktĂłry pokazuje godz. 12:00 co znaczy Ĺźe zawsze mĂłwiĹa prawdÄ.

- Oo, to ciekawe. A gdzie sÄ zegary Rywina, Kwiatowskiego, Czarzastego,

Jakubowskiej i Nikolskiego?

- A tych to uĹźywamy jako wentylatorĂłw na Ĺwietlicy

 

------------------

 

Egzamin. Odpowiada laska - wszytko dobrze. Profesor tak myĹli: "Eeee, nie moze to byÄ, 5 nie postawie". Zadal wiec pytanie:

- Czym sie róşni student politechniki od studenta uniwesytetu i od tramwaju

Na to studentka:

- MiÄdzy studentami nie ma róşnicy, a pod tramwajem jeszcze nie leĹźaĹam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naukowcy z Instytutu Zdrowia dowiedli, Ĺźe w piwie znajdujÄ siÄ ĹźeĹskie hormony. MĂłwiÄc prostym jÄzykiem:

wedĹug nich mÄĹźczyĹşni, ktĂłrzy pijÄ piwo, upodabniajÄ siÄ do kobiet. Aby upewniÄ siÄ, Ĺźe jest to prawda, przeprowadzono badania. Stu mÄĹźczyznom podano 10 piw i kazano je wypiÄ w ciÄgu godziny. Po godzinie okazaĹo siÄ, Ĺźe:

- wszyscy badani przytyli,

- mĂłwili zdecydowanie za duĹźo i bez jakiegokolwiek sensu,

- zachowywali siÄ ponad miarÄ wylewnie i uczuciowo,

- nie byli w stanie prowadziÄ samochodu ani racjonalnie myĹleÄ,

- kĹĂłcili siÄ bez powodu,

- musieli siadaÄ podczas oddawania moczu,

- nie byli zainteresowani uprawianiem seksu,

- odmawiali przyznania racji, gdy byĹo oczywiste, Ĺźe sÄ w bĹÄdzie.

 

PS. czytajcie info na poczatku tego topica i nie umieszczajcie komentarzy...

PS2. mam nadzieje ze kobiety obecne na forum wezma ten dowcip z przymruzeniem oka ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 ojcowskich zasad

 

Dla chĹopcĂłw wybierajÄcych siÄ na randkÄ z cĂłrkÄ

 

1. JeĹli podjedziesz pod dom i zaczniesz trÄbiÄ, to lepiej dla ciebie ĹźebyĹ byĹ dostawcÄ paczek, bo sam raczej nic nie dostaniesz.

 

2. Nigdy przy mnie nie dotykaj mojej cĂłrki. MoĹźesz sobie na niÄ spoglÄdaÄ tak dĹugo, dopĂłki patrzysz powyĹźej szyi. JeĹli nie potrafisz utrzymaÄ swoich Ĺap ani oczu z dala od mojej cĂłrki, to ci je powyrywam.

 

3. Nie jestem przekonany co do mody na zbyt dĹugie i szerokie spodnie, wyglÄdajÄce jakby miaĹy zaraz spaĹÄ. Nie traktuj tego jak zniewagÄ, ale uwaĹźam goĹci tak ubranych za kompletnych idiotĂłw. Jestem jednak tolerancyjny, wiÄc proponujÄ pewien ukĹad. MoĹźesz przychodziÄ do mojego domu z gaciami na wierzchu i w spodniach 10 numerĂłw za duĹźych, nie mam nic przeciw temu. Jednak aby mieÄ pewnoĹÄ, Ĺźe twoje portki byĹy na miejscu przez caĹÄ randkÄ, wezmÄ pistolet do gwoĹşdzi i przymocujÄ je do twojego tyĹka.

 

4. Z pewnoĹciÄ ktoĹ juĹź zdÄĹźyĹ ciÄ uĹwiadomiÄ, Ĺźe w dzisiejszych czasach seks bez pokonania pewnych przeszkĂłd jest zabĂłjczy. Zaznaczam, Ĺźe jeĹli chodzi o seks z mojÄ cĂłrkÄ, to ja jestem przeszkodÄ, i ja ciÄ zabijÄ.

 

5. JeĹli chodzi o nas dwĂłch, abyĹmy siÄ lepiej poznali wzajemnie, moglibyĹmy pogadaÄ o sporcie, polityce czy wydarzeniach ze Ĺwiata. ProszÄ ciÄ, nawet tego nie prĂłbuj. JedynÄ informacjÄ jakÄ chciaĹbym od ciebie uzyskaÄ jest - kiedy zamierzasz odprowadziÄ mojÄ cĂłrkÄ bezpiecznie do domu. Jedyne sĹowo, jakie ĹźyczÄ sobie od ciebie usĹyszeÄ, brzmi - WCZEĹNIE.

 

6. Nie mam wÄtpliwoĹci, Ĺźe jesteĹ popularny facet z mnĂłstwem okazji do podrywania innych dziewczÄt. To mi zupeĹnie nie przeszkadza, dopĂłki wszystko jest w porzÄdku miÄdzy tobÄ, a mojÄ cĂłrkÄ. Tak wiÄc, jeĹli choÄ raz umĂłwisz siÄ na randkÄ z niÄ, bÄdziesz kontynuowaĹ tÄ znajomoĹÄ tak dĹugo, aĹź ona Ĺźyczy sobie z tobÄ skoĹczyÄ. JeĹli doprowadzisz jÄ do Ĺez, sprawiÄ Ĺźe rĂłwnieĹź zapĹaczesz.

 

7. CzekajÄc w przedpokoju dĹuĹźej niĹź godzinÄ, aĹź moja cĂłrka do ciebie wyjdzie, nie wzdychaj, nie jÄcz i nie wierÄ siÄ. GdybyĹcie mieli byÄ w kinie na czas, przecieĹź nie umawialibyĹcie siÄ na randkÄ. CĂłrka wĹaĹnie robi sobie makijaĹź, zrozum, Ĺźe to skomplikowany proces i musi zabraÄ trochÄ czasu. Zamiast staÄ tak bez sensu, mĂłgĹbyĹ zrobiÄ w tym czasie coĹ poĹźytecznego, np. wymieniÄ olej w moim wozie.

 

8. Oto lista miejsc niewĹaĹciwych dla mojej cĂłrki: te, gdzie sÄ Ĺóşka, kanapy i cokolwiek innego, bardziej miÄkkiego niĹź drewniany stoĹek; miejsca bez ludzi dorosĹych, policji i opiekunek z dzieÄmi; miejsca ciemne; miejsca gdzie jest doĹÄ ciepĹo, Ĺźeby zakĹadaÄ krĂłtkie spĂłdniczki, t-shirt'y czy coĹ innego poza swetrem, weĹnianymi spodniami i dĹugim ciepĹym pĹaszczem. Niedopuszczalne sÄ filmy silnie romantyczne lub z podtekstem erotycznym, ewentualnie mogÄ byÄ filmy z motywem piĹy mechanicznej, mecz hokeja lub piĹki noĹźnej, a najlepiej pooglÄdajcie stare rodzinne fotografie.

 

9. Nigdy mi nie kĹam. MogÄ ci siÄ wydawaÄ starym grubasem, przygĹuchym i Ĺlepym. Jednak w przypadkach dotyczÄcych mojej cĂłrki, jestem dla ciebie wszystkowiedzÄcym i bezlitosnym bogiem. Gdy pytam siÄ ciebie dokÄd idziesz i z kim, masz tylko jednÄ szansÄ by powiedzieÄ mi prawdÄ, caĹÄ prawdÄ i tylko prawdÄ. PamiÄtaj, Ĺźe mam strzelbÄ, ĹopatÄ i dwa metry kwadratowe wolnego miejsca w ogrĂłdku za domem. Nie igraj ze mnÄ.

 

10. LÄkaj siÄ. Bardzo siÄ lÄkaj. Tak Ĺatwo mi pomyliÄ dĹşwiÄk twojego wozu z odgĹosem sierpĂłw ĹcinajÄcych ryĹź na polach pod Hanoi. Kiedy juĹź wĹÄczy siÄ alarm, to czekajÄc aĹź odprowadzisz mojÄ cĂłrkÄ do domu, coraz czÄĹciej sĹyszÄ gĹosy przypominajÄce o wyczyszczeniu broni. Gdy tylko podjedziesz pod dom, wysiÄdĹş z samochodu, ale tak, Ĺźebym widziaĹ obie twoje Ĺapy. Wypowiedz aktualne hasĹo i czystym, jasnym gĹosem obwieĹÄ, Ĺźe wĹaĹnie przywiozĹeĹ do domu mojÄ cĂłrkÄ - bezpiecznie i wczeĹnie. NastÄpnie wycofaj siÄ do samochodu, nie ma potrzeby abyĹ wchodziĹ do Ĺrodka. Ta twarz z kamuflarzem, ktĂłrÄ widzisz za oknem, to moja twarz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jasio miaĹ 12 lat i byĹ (jak kaĹźdy chĹopiec w tym wieku) bardzo ciekawski. SĹyszaĹ co nieco o "zalotach" od starszych chĹopakĂłw i chciaĹ wiedzieÄ jak to jest i jak to siÄ robi. Co robi maĹy chĹopiec Ĺźeby siÄ takich rzeczy dowiedzieÄ? Ano idzie do mamusi. Tak teĹź nasz Jasio zrobiĹ byĹ. Mamusia siÄ zakĹopotaĹa i miast wyjaĹniaÄ, nakazaĹa schowaÄ siÄ za zasĹonÄ w pokoju siostry. MiaĹ tamĹźe Jasio podglÄdaÄ jÄ (siostrÄ) i jej chĹopaka.

 

Tak teĹź Jasio zrobiĹ.

 

NastÄpnego ranka Jasio opowiada wszystko mamie:

 

 

Siostra i jej chĹopak usiedli i rozmawiali przez chwilÄ, po czym on wyĹÄczyĹ wiÄkszoĹÄ ĹwiateĹ zostawiajÄc tylko jednÄ lampkÄ. ZaczÄĹ jÄ caĹowaÄ i obĹciskiwaÄ. ZauwaĹźyĹem, Ĺźe siostra musiaĹa byÄ chora, bo jej twarz staĹa siÄ nagle taka Ĺmieszna. On teĹź musiaĹ to wyczuÄ, poniewaĹź wsadziĹ jej rÄkÄ pod bluzkÄ, aby znaleĹşÄ serce - tak jak lekarz na badaniu. Ale on nie byĹ taki zdolny jak lekarz, bo miaĹ problemy w znalezieniu jej serca. Wydaje mi siÄ Ĺźe on teĹź byĹ chory bo wkrĂłtce zaczÄli obydwoje dyszeÄ i zaczynaĹo im brakowaÄ tchu. Druga rÄka musiaĹa mu zmarznÄÄ, poniewaĹź wĹoĹźyĹ jÄ jej pod sukienkÄ.

Wtedy siostra poczuĹa siÄ gorzej i zaczÄĹa jÄczeÄ, wzdychaÄ, skrÄcaÄ siÄ i ĹlizgaÄ tam i spowrotem na kanapie. I tu zaczÄĹa siÄ jej gorÄczka. Wiem Ĺźe byĹa to gorÄczka, poniewaĹź powiedziaĹa mu Ĺźe jest napalona. W koĹcu dowiedziaĹem siÄ co spowodowaĹo, Ĺźe byli tacy chorzy - wielki wÄgorz dostaĹ mu siÄ jakoĹ do spodni. Tak nagle wyskoczyĹ ze spodni i staĹ tak dĹugi chyba na 25cm., tak szczerze to on zĹapaĹ go Ĺźeby nie uciekĹ. Kiedy siostra to zobaczyĹa, wystraszyĹa siÄ naprawdÄ, oczy zrobiĹy siÄ jej wielkie, a usta otworzyĹ. ZaczÄĹa wzywaÄ Boga i takie tam... MĂłwiĹa Ĺźe to najwiÄkszy jakiego do tej pory widziaĹa. Powinienem powiedzieÄ jej o tych jakie ĹapaliĹmy z tatÄ nad jeziorem. Te to dopiero byĹy wielkie. Ale wracajÄc do nich, siostra byĹa bardzo dzielna i chciaĹa go zabiÄ, wiÄc rzuciĹa siÄ na niego Ĺźeby mu odgryĹşÄ gĹowÄ. Nagle zĹapaĹa go w dwie rÄce i trzymaĹa mocno, kiedy on wyciÄgnÄĹ pysk z worka i zaczÄĹa ĹlizgaÄ rÄkÄ po jego gĹowie tam i zpowrotem Ĺźeby powstrzymaÄ go przed ugryzieniem. Siostra poĹoĹźyĹa siÄ nastÄpnie na plecach i rozĹoĹźyĹa nogi, aby mĂłc go ĹcisnÄÄ. ChĹopak jej pomagaĹ i poĹoĹźyĹ siÄ na wÄgorzu. Wtedy dopiero rozpoczÄĹa siÄ prawdziwa walka. Siostra zaczÄĹa jÄczeÄ i piszczeÄ, a jej chĹopak o maĹo co nie rozwaliĹ kanapy. Podejrzewam, Ĺźe chcieli zabiÄ wÄgorza przez ĹciĹniÄcie go miÄdzy nimi. Po chwili przestali siÄ ruszaÄ i gĹoĹno wzdychali. ChĹopak wstaĹ prawie pewien Ĺźe zabili wÄgorza. Wiem, bo wisiaĹ taki wiotki, a resztka jego wnÄtrznoĹci wisiaĹa na zewnÄtrz. Siostra i jej chĹopak byli trochÄ zmÄczeni walkÄ, ale powrĂłcili do zalotĂłw. ZaczÄĹ jÄ znowu caĹowaÄ i ĹciskaÄ. Nagle okazaĹo siÄ Ĺźe wÄgorz Ĺźyje! Szybko siÄ podniĂłsĹ i zaczÄli walkÄ na nowo. Podejrzewam, Ĺźe wÄgorze jak koty majÄ 9 ĹźyÄ, albo jakoĹ tak. Tym razem siostra wskoczyĹa na niego i prĂłbowaĹa go zabiÄ przez siadanie na nim. Po 35 minutach ciÄĹźkiej walki, w koĹcu zabili wÄgorza. Jestem tego pewien, bo widziaĹem jak chĹopak siostry ĹciÄgnÄĹ z niego skĂłrÄ i wyrzuciĹ do toalety.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zmarl znany kardiolog i urzadzono mu bardzo uroczysty pogrzeb.

Podczas ceremonii za trumna ustawione bylo ogromne serce,

cale pokryte kwiatami. Kiedy skonczyly sie przemowienia i modlitwy,

serce otworzylo sie i trumna wjechala do srodka.

Nastepnie piekne serce sie zamknelo i tak cialo doktora pozostalo w

nim

na zawsze.

W tym momencie ktos z obecnych wybuchnal glosnym smiechem.

Wszystkie oczy zwrocily sie na niego, wiec powiedzial:

- Bardzo przepraszam, ale wyobrazilem sobie wlasnie swoj pogrzeb.

Jestem

ginekologiem.

Proktolog zemdlal...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Blondynka bierze udzial w telewizyjnym quizie. Moderator stawia nastepujace pytania:

1. Jak dlugo trwala Wojna Stuletnia?

* 116 lat

* 99 lat

* 100 lat

* 150 lat

Blondynka korzysta z mozliwosci nieudzielania odpowiedzi na jedno pytanie.

 

2. Z ktĂłrego kraju pochodzi kapelusz typu "panama"?

* w Brazylii

* w Chile

* w Panamie

* w Ekwadorze

Blondynka prosi o pomoc publicznosci.

 

3. W ktĂłrym miesiacu Rosjanie obchodza rocznice Rewolucji Pazdziernikowej?

* w styczniu

* we wrzesniu

* w pazdzierniku

* w listopadzie

Blondynka korzysta z jokera telefonicznego i dzwoni do innej blondynki.

 

4. Jak brzmi wlasciwe imie krĂłla Georga IV?

* Albert

* Georg

* Manuel

* Jonas

Blondynka korzysta z jokera "pĂłl na pĂłl".

 

5. Od ktĂłrego zwierzecia pochodzi nazwa Wysp

Kanaryjskich?

* od kanarka

* od kangura

* od szczura

* od psa

Blondynka odpada z gry.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

P.S.

Jezeli uznales perypetie blondynki za zabawne, to tu masz wlasciwie odpowiedzi:

1. Wojna Stuletnia trwala 116 lat - od 1337 do 1453.

2. Kapelusz "panama" pochodzi z Ekwadoru.

3. Rocznice Rewolucji Pazdziernikowej obchodzi sie 7. listopada.

4. Wlasciwe imie krĂłla Georga IV brzmi Albert - zmienil je w 1936.

5. Nazwa Wysp Kanaryjskich pochodzi z laciny w ktĂłrej canis oznacza psa.

 

No i co? Jestes madrzejszy od blondynki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na dworcu siedziaĹ biedak i smarowaĹ chleb goownem. PodszedĹ do niego bogaty Niemiec i pyta:

-bida?

biedak:

-ano bida...

I Niemiec daĹ mu 50 euro.

Sytuacja powtĂłrzyĹa siÄ tyle, Ĺźe tym razem to Francuz daĹ biedakowi 50 euro.

Nagle biedaka smarujÄcego chceb goownem zobaczyĹ Polak, wiÄc podszedĹ do niego pytajÄc:

-bida?

-ano bida...

Na to Polak:

-to czemu tak grubo smarujesz?

 

:mrgreen: :mrgreen: :lol: :lol: :twisted: :twisted:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NA SPACERZE NIEDZWIEDZ SPOTKAL JEZA JEDZACEGO JABLKO,POSTANOWIL ZAGADAC:

- CZESC CO JESZ?

NA TO JEZYK ODPOWIADA:

- CO NIEDZWIEDZ?

NIEDZWIEDZ TROCHE ZMARKOTNIAL ALE POSTANOWIL SPROBOWAC JESZCZE RAZ:

- CO JESZ JEZYKU?

NA CO JEZ:

- CO NIEDZWIEDZ MISIU?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 Pewien facet stoi na przystanku i caĹuje wszystkie przejeĹźdĹźajÄce

tramwaje. W koĹcu zgarnia go policja.

- Co pan wyprawia? Po co caĹuje pan te tramwaje?

Facet na to:

- Bo wczoraj jeden z nich zabiĹ mojÄ teĹciowÄ a ja nie wiem ktĂłry!!!

 

 

2 Chirurg, inĹźynier budowlany i informatyk dyskutowali, jaki zawĂłd

byĹ pierwszy na Ĺwiecie.

- Na poczÄtku byĹ chirurg - mĂłwi chirurg. - Dlatego, Ĺźe z Ĺźebra

mÄĹźczyzny zostaĹa zrobiona kobieta, kto to mĂłgĹ zrobiÄ jak nie chirurg?

- Nie, na poczÄtku byĹ inĹźynier budowlany - mĂłwi inĹźynier budowlany. -

PrzecieĹź wczeĹniej byĹ chaos i ktoĹ z tego chaosu zbudowaĹ Ĺwiat, kto jak

nie inĹźynier budowlany?

- Zaraz, zaraz... - mĂłwi informatyk - ale przecieĹź ten chaos teĹź ktoĹ

musiaĹ stworzyÄ!

 

 

3 Na miasto napadĹ smok. PaliĹ domy, poĹźeraĹ dziewice i robiĹ duĹźo

innych okropnych rzeczy. W mieĹcie mieszkaĹo trzech rycerzy: DuĹźy, Ĺredni i

MaĹy. Tak wiÄc mieszkaĹcy, gdy tylko uĹwiadomili sobie co siÄ dzieje, co siĹ

w nogach pobiegli do DuĹźego Rycerza po pomoc:

- DuĹźy Rycerzu, DuĹźy Rycerzu! Ratuj nasz grĂłd przed strasznym smokiem!

W tobie nasza nadzieja!

DuĹźy Rycerz zmarszczyĹ czoĹo i rzekĹ:

- Hmmm... Wyprawa na smoka to powaĹźna sprawa! Nie mogÄ zdecydowaÄ siÄ

tak od razu. Dajcie mi czas do namysĹu. PrzyjdĹşcie po odpowiedĹş za... no, za

tydzieĹ.

Smok, jak siÄ zdaje, nie miaĹ zamiaru czekaÄ ani godziny. Cóş byĹo

robiÄ? MieszkaĹcy popÄdzili co siĹ w nogach do Ĺredniego Rycerza.

- Ĺredni Rycerzu! Ratuj nas przed okrutnym smokiem!

Ĺredni Rycerz na to:

- No, no... Walka ze smokiem to nie byle co! MuszÄ siÄ wczeĹniej

dobrze zastanowiÄ - sami rozumiecie. Odpowiem wam za... za... moĹźe za dwa

tygodnie?

Rozgoryczeni, bez wiÄkszych oczekiwaĹ, poszli mieszkaĹcy do MaĹego

Rycerza.

- MaĹy Rycerzu! Na nasze miasto napadĹ smok! Ratuj nas!

MaĹy Rycerz nic nie odpowiedziaĹ, tylko osiodĹaĹ konia, wĹoĹźyĹ zbrojÄ,

wsiadĹ na konia, dobyĹ miecza i tarczy i... juĹź, juĹź chciaĹ odjeĹźdĹźaÄ, gdy

ktĂłryĹ z oniemiaĹych ze zdziwienia mieszkaĹcĂłw wykrztusiĹ z siebie:

- MaĹy Rycerzu! Ty... ty nie potrzebujesz ani chwili, Ĺźeby siÄ

zastanowiÄ?

A MaĹy Rycerz na to:

- Tu siÄ nie ma co zastanawiaÄ, tu trzeba uciekaÄ!

 

 

4 Trzy Ĺźony opowiadajÄ o miĹosnych wyczynach swych mÄĹźczyzn:

- MĂłj... - mĂłwi pierwsza - jest doradcÄ w agencji matrymonialnej.

Zanim pĂłjdziemy do Ĺóşka, wrÄcza mi kwiaty, sĹodycze. Jest nam tak

romantycznie.

- MĂłj mÄĹź... - rzecze na to druga - jest mechanikiem samochodowym.

Najpierw mi przetrzepie skĂłrÄ, potem siÄ kochamy. To szalenie podniecajÄce.

- MĂłj pracuje w Microsofcie - na to trzecia. - Wieczorem siada na

brzegu Ĺóşka i opowiada mi godzinami, jak bÄdzie super, kiedy siÄ do tego

juĹź zabierzemy...

 

 

5 Franek mĂłwi do kolegi:

- W niedzielÄ wybieram siÄ z teĹciowÄ na gieĹdÄ staroci.

- A ile chcesz za niÄ dostaÄ?

 

6 W tramwaju kanar podchodzi do grupy szalikowcĂłw i mĂłwi:

- PoproszÄ bilety do kontroli.

- ZjeĹźdĹźaj stÄd! - reagujÄ szalikowcy.

Kanar daje sobie spokĂłj, podchodzi do staruszka i prosi o bilet. Na to

staruszek:

- Nie sĹyszaĹ pan co koledzy powiedzieli?

 

 

7 Zenek chwali siÄ koledze:

- MiaĹem taki okres w swoim Ĺźyciu, Ĺźe piĹem, paliĹem, chodziĹem na

kobiety...

- I co? I co byĹo potem?

- PoszedĹem do przedszkola.

 

 

8 InĹźynierowie: mechanik, chemik i informatyk jadÄ jednym samochodem.

Nagle silnik prycha, buczy, silnik gaĹnie, auto staje.

- To coĹ z silnikiem - mĂłwi mechanik.

- MyĹlÄ, Ĺźe paliwo jest zĹej jakoĹci - stwierdza chemik.

- WysiÄdĹşmy i wsiÄdĹşmy, moĹźe to pomoĹźe - mĂłwi informatyk.

 

 

9 - Czym róşni siÄ Win98 od Win95?

- Jak sama nazwa wskazuje, robi o trzy bĹÄdy na sekundÄ wiÄcej.

 

 

10 Rzecz siÄ dzieje w Rosji, w czasie kolektywizacji wsi. Rankiem

prezenter mĂłwi:

- Towarzysze, towarzysz Stalin wĹaĹnie siÄ obudziĹ - obudĹşcie siÄ i

wy!

Po chwili:

- Towarzysze, towarzysz Stalin wĹaĹnie siÄ myje - umyjcie siÄ i wy!

- Towarzysze, towarzysz Stalin wĹaĹnie je Ĺniadanie - a dla was chwila

muzyki...

 

11 Rybak zĹapaĹ zĹota rybkÄ. Ta mĂłwi:

- PuĹÄ mnie, a speĹniÄ twoje jedno Ĺźyczenie!

- OK! ChcÄ najnowszego mercedesa!

- A jak wolisz: za gotĂłwkÄ czy na raty?

- A ty jak wolisz: na olejku czy na maseĹku?

 

 

12 Jeden robotnik rozdeptaĹ Ĺlimaczka. Kolega go pyta:

- Ty, dlaczego rozdeptaĹeĹ tego biednego Ĺlimaczka?

- Nie wytrzymaĹem, caĹy dzieĹ za mnÄ ĹaziĹ...

 

 

13 Idzie pijany facet ulicÄ od krawÄĹźnika do krawÄĹźnika. Patrzy, a na

koĹcu ulicy jakiĹ czĹowiek zakrÄca hydrant. Podchodzi do niego i mĂłwi:

- A mam ciÄ, ty gaĹganie! To ty tak tÄ ulicÄ krÄcisz!

 

 

14 Idzie şóĹw po torach i Ĺpiewa:

- Nie bojÄ siÄ pociÄgĂłw, tutu, tutu... Nie bojÄ siÄ pociÄgĂłw, tutu,

tutu...

Tutu, tutu, tutu, tutu...

 

 

15 Przychodzi facet do wĹoskiej restauracji i mĂłwi do kelnera:

- PoproszÄ pieczonego goĹÄbia.

Kelner przynosi pieczonego goĹÄbia, facet patrzy na niego, patrzy... i

mĂłwi:

- Kelner, a czy ten goĹÄb jest ĹwieĹźy?

- Pewnie, Ĺźe ĹwieĹźy.

- A czytaÄ pan umiesz?

- Pewnie, Ĺźe umiem.

- To proszÄ mi przeczytaÄ co tu jest napisane na tej karteczce.

Kelner pochyla siÄ nad talerzem i czyta:

- "IdÄ z odsieczÄ - Galibardi"...

 

16 Na drzewie siedzi wrĂłbel, przylatuje wrona. WrĂłbel pyta?

- Co ty jesteĹ za ptak?

Ona odpowiada:

- Wrona, a ty?

- Ja to jestem orzeĹ, tylko trochÄ chorowaĹem!

 

 

17 Szkot mĂłwi do sÄsiada:

- To ty wyciÄgnÄĹeĹ mojego syna z rzeki?

- Tak, ale nie ma o czym mĂłwiÄ.

- Jak to nie ma? A czapeczka?!

 

 

18 - Mamy najgorszÄ prace w caĹym biurze - mĂłwi maszynistka do

maszynistki.

- Dlaczego tak uwaĹźasz? - pyta druga.

- Bo jak nie pracujemy, to zaraz wszyscy sĹyszÄ!

 

 

19 80-letnia babcia wybraĹa siÄ na randkÄ z 90-letnim staruszkiem. Po

randce cĂłrka pyta jÄ:

- Mamusiu, jak byĹo na randce?

- No masz, cĂłreczko, dobrze byĹo, tylko musiaĹam mu daÄ trzy razy po

twarzy.

- Dlaczego? CzyĹźby siÄ do ciebie dobieraĹ?

- Nie! MyĹlaĹam, Ĺźe umarĹ.

 

 

20 Pewien facet chciaĹ siÄ zatrudniÄ na budowie. Podchodzi do majstra

i pyta:

- Panie majstrze, sÄ tu jakieĹ wolne miejsca pracy?

- SÄ, ale czy umie pan mĂłwiÄ po angielsku? - pyta majster.

- Po angielsku? A po co? Na budowie to jest wymagane?

- No niech pan posĹucha moich pracownikĂłw!

Dialog na budowie:

- Zenek, Ĺom dej!

- Co dej?!

- Ĺom dej!

- Gdzie dej?!

- Tu dej!

- Okej!

 

21 Jedzie mÄĹźczyzna autobusem. Za nim stanÄĹ inny mÄĹźczyzna i szepcze

mu do ucha:

- Ti, ti, rogaczu...

Po powrocie do domu wyjaĹnia incydent z ĹźonÄ.

- To na pewno jakiĹ gĹupi Ĺźart, nie zwracaj na to uwagi - odpowiada

Ĺźona.

NastÄpnego dnia w autobusie mÄĹźczyzna sĹyszy znajomy szept:

- Rogacz, rogacz, i w dodatku skarĹźypyta!

 

 

22 Wnuczek zabraĹ babcie na przejaĹźdĹźkÄ motocyklem. Co jakiĹ czas

sygnalizuje rÄkÄ zamiar skrÄtu.

- Trzymaj jak naleĹźy tÄ kierownicÄ - zdenerwowaĹa siÄ wreszcie

babcia. - Jak zacznie padaÄ, to ci powiem!

 

 

23 - Ilu mÄĹźczyzn potrzeba do wkrÄcenia ĹźarĂłwki?

- Dowiemy siÄ jak tylko ktĂłryĹ wstanie z kanapy...

 

 

24 Nagi mÄĹźczyzna stoi przed lustrem i podziwia swoja mÄskoĹÄ:

- Dwa centymetry wiÄcej i byĹbym krĂłlem...

Na to jego Ĺźona zwraca mu uwagÄ:

- Dwa centymetry mniej i byĹbyĹ krĂłlowÄ...

 

 

25 Turysta widzi, jak na ganku przed chatÄ baca ostrzy siekierÄ, wiÄc

go pyta:

- Baco, po co ostrzycie tÄ siekierÄ?

- A tak, dla zabicia czasu...

 

26 DwĂłch facetĂłw wnosi trzeciego zupeĹnie nawalonego tak, Ĺźe nie moĹźe

siÄ on utrzymaÄ na nogach. SiadajÄ przy barze i jeden mĂłwi do barmana:

- Dwa piwa!

- A ten w Ĺrodku nie pije? - pyta barman.

- Nie, to kierowca.

 

 

27 Wnuczek pyta babciÄ:

- Babciu! Kto to jest kochanek?

- Rany boskie! - krzyczy babcia biegnÄc otworzyÄ szafÄ.

 

 

28 W jednym z moskiewskich przedszkoli pani pyta dzieci:

- W jakim kraju dzieci majÄ najĹadniejsze zabawki?

- W ZwiÄzku Radzieckim! - odpowiadajÄ chĂłrem dzieci.

- A w jakim kraju dzieci majÄ najĹadniejsze ubranka?

- W ZwiÄzku Radzieckim! - znĂłw odpowiadajÄ dzieci.

- A w jakim kraju ĹźyjÄ najbardziej szczÄĹliwi ludzie?

- W ZwiÄzku Radzieckim! - jeszcze raz odpowiadajÄ dzieci.

Nagle nauczycielka zauwaĹźa, Ĺźe jedno z dzieci stoi w kÄcie i pĹacze.

- Wowa, dlaczego pĹaczesz?

- Bo ja tak bardzo chciaĹbym mieszkaÄ w ZwiÄzku Radzieckim!

 

 

29 Kanadyjczyk bÄdÄc na wycieczce w Chicago poszedĹ do baru i tak

mĂłwi do barmana:

- Tutaj to jest bez sensu. Za wszystko trzeba pĹaciÄ. Za drinki siÄ

pĹaci, za nocleg siÄ pĹaci. A w Oklahomie, proszÄ pana, wszystko jest za

darmo. Drinki za darmo, nocleg za darmo, a jak siÄ wychodzi to jeszcze 50$

dajÄ.

- A byĹ pan w Oklahomie? - pyta go barman.

- Ja nie, ale moja Ĺźona byĹa...

 

 

30 Starszy pan dzwoni z Phoenix do swojego syna w NY i mĂłwi:

- John, przykro mi jeĹli zepsujÄ Ci dzieĹ, ale musze Ci coĹ

powiedzieÄ. Twoja matka i ja postanowiliĹmy siÄ rozwieĹÄ. DoszliĹmy wspĂłlnie

do wniosku, Ĺźe 45 lat to wystarczajÄca iloĹÄ czasu i nie ma co siÄ wiÄcej ze

sobÄ mÄczyÄ.

- Ale tato! Co Ty opowiadasz!?

- No niestety, ale juĹź nawet patrzeÄ na siebie nie moĹźemy, a zresztÄ

nie chce mi siÄ nawet o tym gadaÄ, wiÄc moĹźe Ty zadzwoĹ do swojej siostry,

do Chicago i jej o tym powiedz - stwierdziĹ ojciec i odĹoĹźyĹ sĹuchawkÄ.

Syn caĹy przejÄty dzwoni szybko do siostry:

- Mary, nasi starzy chcÄ siÄ rozwieĹÄ!

- Co?? O nie, nie pozwolÄ na to! DzwoniÄ do nich - koĹczy rozmowÄ i

dzwoni do Phoenix.

Odbiera jej ojciec, ale Mary nie dopuszcza go do gĹosu tylko woĹa:

- Tato! Nie moĹźecie siÄ rozwieĹÄ! Nie rĂłbcie nic dopĂłki mnie tam nie

ma. Zaraz dzwoniÄ do Johna i jutro u was jesteĹmy. Wszystko wspĂłlnie sobie

wyjaĹnimy i na pewno bÄdzie dobrze. Tylko nic nie rĂłbcie bez nas! - po czym

siÄ rozĹÄcza.

Ojciec odkĹada sĹuchawkÄ, odwraca siÄ do swojej Ĺźony i mĂłwi:

- Zrobione, bÄdÄ na Wigilii, tylko co wymyĹlimy na Wielkanoc?

 

31 - Co wspĂłlnego majÄ chmury i mÄĹźczyĹşni?

- Jak znikajÄ za horyzontem, nastaje piÄkny dzieĹ.

 

 

32 Para zakochanych na Ĺawce. On do niej:

- Masz piersi?

- Tak... - odpowiada ona.

- To czemu nie nosisz?!

 

 

33 Pewna pani czekajÄc w poczekalni u ginekologa, nieco zestresowana

kilkakrotnie wychodziĹa do toalety i na wszelki wypadek uĹźyĹa deo-intime.

Kiedy doszĹo do badania, ginekolog najpierw wysoko uniĂłsĹ brwi, a potem siÄ

uĹmiechnÄĹ.

- No, no, ale siÄ pani wyszykowaĹa...

TrochÄ jÄ to zdziwiĹo, jednak najwaĹźniejszy dla niej byĹ ostateczny,

optymistyczny wynik badania. Radosna wrĂłciĹa do domu, gdzie przywitaĹa jÄ

rozsierdzona cĂłrka:

- Mamo, idÄ o zakĹad, Ĺźe to ty zabraĹaĹ mĂłj brokacik w aerozolu, bo

twĂłj dezodorant stoi na pĂłĹce.

 

 

34 Niemiec, Polak i Rosjanin kĹĂłcÄ siÄ, gdzie najszybciej powstajÄ

inwestycje. Niemiec mĂłwi:

- Jak ja jadÄ rano do roboty i budujÄ nowÄ fabrykÄ samochodĂłw, to jak

jadÄ dnia nastÄpnego - to juĹź z taĹmy zjeĹźdĹźajÄ nowe auta.

Rosjanin mĂłwi:

- To jeszcze nic. Jak ja idÄ rano do pracy i budujÄ nowy wieĹźowiec, to

jak wracam z powrotem - to na balkonie tego wieĹźowca juĹź pieluszki siÄ

suszÄ.

Na to Polak:

- A u nas, jak trzech architektĂłw siada do projektu gorzelni, to juĹź

za 3 godziny wszyscy sÄ narÄbani.

 

 

35 - Co dla mÄĹźczyzny oznacza pomoc przy sprzÄtaniu?

- Podniesienie nogi, ĹźebyĹ mogĹa poodkurzaÄ.

 

36 Wpada zdyszany pasaĹźer na peron i pyta konduktora:

- Jaki to pociÄg?

- ŝóĹty...

- Ale dokÄd?

- Do poĹowy...

 

 

37 Przychodzi facet do apteki i mĂłwi:

- PoproszÄ 20 metrĂłw plastra.

- 10 wystarczy. Ja teĹź mam trabanta - odpowiada aptekarz.

 

 

38 Baca wziÄĹ swojÄ teĹciowÄ na Giewont. Trzyma jÄ nad przepaĹciÄ i

mĂłwi:

- MĂłj dziad swojÄ teĹciowÄ ciupaskÄ zaciupaĹ, mĂłj ojciec swojÄ

teĹciowÄ w Dunajcu utopiĹ, a jo... puscom ciÄ wolno.

 

 

39 Rozmowa w raju miÄdzy Bogiem a Adamem.

- No wiesz Adamie, jednego Ĺźebra dla mnie ĹźaĹujesz? - pyta BĂłg.

- No nie wiem, mam jakieĹ zĹe przeczucia - odpowiada Adam.

 

 

40 Spotyka siÄ dwĂłch hakerĂłw:

- Stary, idziesz dzisiaj wieczorem na imprezkÄ? - pyta jeden drugiego.

- A ile ma byÄ panienek?

- Stary, ze 6 giga...

 

41 Facet w nieoĹwietlonej uliczce przejechaĹ przechodnia. Zatrzymuje

siÄ, ostroĹźnie otwiera drzwi i pyta niepewnie:

- Ĺťyje pan?

- A co? BÄdzie pan cofaĹ?

 

 

42 - Po co w morzu jest woda?

- Ĺťeby statki nie kurzyĹy przy hamowaniu.

 

 

43 - Czy wiadomo co to jest róşniczka?

- AleĹź oczywiĹcie. Jest to wyniczek odejmowanka.

 

 

44 Idzie erotoman i sadysta przez park. Mija ich super laska.

Erotoman mĂłwi:

- Patrz stary jaka kobitka! TakÄ tylko w krzaki i ...

- ... i kopa, i kopa... - mĂłwi sadysta.

 

 

45 - MuszÄ dostaÄ podwyĹźkÄ - mĂłwi pracownik do szefa. - Trzy inne

firmy nie dajÄ mi spokoju!

- O, a co to za firmy? - pyta szef.

- Telekomunikacja, gazownia, elektrownia...

 

46 Idzie Kowalski przez ulicÄ z koniem. Spotyka swojego kumpla, ten

pyta go:

- CzeĹÄ stary, po co ci ten koĹ?

A Kowalski:

- Jak mi go pomoĹźesz przeprowadziÄ przez ulicÄ, to ci powiem.

Kumpel przeprowadziĹ konia przez ulicÄ i znowu pyta:

- Po co ci ten koĹ?

- Jak mi go pomoĹźesz zanieĹÄ na 27 piÄtro mojego wieĹźowca, to ci

powiem.

Kumpel zaniĂłsĹ konia na 27 piÄtro i pyta:

- Po co ci ten koĹ?

- Jak mi go zaniesiesz do mojej wanny, to ci powiem.

Kumpel zaniĂłsĹ konia do wanny i pyta:

- Powiesz mi wreszcie - po co ci ten koĹ?

A Kowalski wziÄĹ strzelbÄ i zastrzeliĹ konia i mĂłwi:

- Kiedy miaĹem dzieci - moja teĹciowa powiedziaĹa "I co z tego?",

kiedy miaĹem samochĂłd - moja teĹciowa powiedziaĹa "I co z tego?", kiedy

dostaĹem awans w pracy - moja teĹciowa powiedziaĹa "I co z tego?", a kiedy

wygraĹem w totka - moja teĹciowa powiedziaĹa "I co z tego?"

Na to kumpel pyta:

- A po co ci ten koĹ?

- Teraz moja teĹciowa przyjdzie i bÄdzie chciaĹa siÄ wykÄpaÄ w mojej

wannie i powie "O koĹ w wannie" - a ja jej odpowiem "I co z tego?"

 

 

47 - Dlaczego mÄĹźczyzna jest jak dyplom magisterski?

- Tracisz mnĂłstwo czasu Ĺźeby go zdobyÄ, a potem okazuje siÄ, Ĺźe do

niczego nie jest ci potrzebny.

 

 

48 Kolega do kolegi:

- Jakbym siÄ przespaĹ z twojÄ ĹźonÄ, to byĹmy byli jak rodzina.

- Jak rodzina to moĹźe nie, ale na pewno bylibyĹmy kwita.

 

 

49 WyjechaĹ facet na wakacje i dzwoni do swojego psychoanalityka:

- Panie doktorze, bawiÄ siÄ Ĺwietnie! Dlaczego?

 

 

50 Rozmawia dwĂłch kolegĂłw:

- Wiesz, wczoraj znalazĹem pracÄ.

- A gdzie?

- W przetwĂłrni.

- Jako kto?

- Jako konserwator.

- Konserwator dĹşwigĂłw?

- Nie, ogĂłrkĂłw...

 

51 Biegnie antylopa przez preriÄ i spotyka lwa:

- Gdzie tak pÄdzisz? - pyta lew.

- Uciekam, bo kĹusownicy polujÄ na trĂłjnogich.

- PrzecieĹź ty masz 4 nogi?

- Tak, ale oni najpierw strzelajÄ a potem liczÄ.

 

 

52 Pijany kogut wraca z knajpy. WchodzÄc do kurnika potknÄĹ siÄ na

progu, przewrĂłciĹ i zasnÄĹ. Rano, gospodarz wchodzi do kurnika, patrzy - a

pod progiem leĹźy kogut, myĹli "nieĹźywy". WziÄĹ go, oskubaĹ, wĹoĹźyĹ do garnka

i gotuje wodÄ na rosĂłĹ. Kogut przebudziĹ siÄ w ciepĹej wodzie i myĹli:

- Jak siÄ osioĹ z koniem biĹ to pamiÄtam, ale kto mi ubranie

gwizdnÄĹ?...

 

 

53 Wpada facet do sklepu i pyta:

- Jest mielone?

- Mielim.

- Nie szkodzi, ja poczekam.

- Nie trzeba, mielim wczoraj.

 

 

54 - Mamusiu, to jajko jest nieĹwieĹźe!

- Nie marudĹş, tylko jedz!

- A czy ten dziobek teĹź muszÄ zjeĹÄ?

 

 

55 Rozmawia dwĂłch kolegĂłw:

- Wiesz? KupiĹem cĂłrce pianino na urodziny i myĹlaĹem, Ĺźe bÄdzie na

nim graÄ. Niestety nie wyszĹo...

- Podobnie byĹo u mnie gdy kupiĹem teĹciowej walizkÄ...

 

56 O pĂłĹnocy jaskiniowiec wszedĹ do jaskini, zdjÄĹ skĂłrÄ i poĹoĹźyĹ

siÄ na legowisku obok ĹpiÄcej Ĺźony. OdwrĂłciĹ siÄ i na dobranoc pocaĹowaĹ jÄ

w policzek. Nad ranem jaskiniowca budzi energiczne szturchanie w ĹokieÄ.

Odwraca siÄ i z trwogÄ stwierdza, Ĺźe leĹźy obok tygrysa.

- SĹuchaj stary! - mĂłwi tygrys. - JesteĹ o wiele sympatyczniejszy niĹź

twoja Ĺźona, ktĂłrÄ wczoraj zjadĹem. GdybyĹ mnie w nocy nie pocaĹowaĹ w

policzek z pewnoĹciÄ zjadĹbym i ciebie!

 

 

57 FÄfarowa usiĹuje wyprosiÄ za drzwi natrÄtnego akwizytora.

- Niech siÄ pan stÄd wynosi, bo zawoĹam mÄĹźa!

- PrzecieĹź pani mÄĹźa nie ma w domu!

- SkÄd pan wie?

- Jak ktoĹ ma takÄ ĹźonÄ, to w domu bywa tylko w porze posiĹkĂłw!

 

 

58 Siedzi baca nad przepaĹciÄ i liczy:

- 127, 127, 127...

Przechodzi turysta i pyta:

- Co robisz baco?

Baca zrzuca go w przepaĹÄ i liczy:

- 128, 128, 128...

 

 

59 - Co to jest, kiedy mÄĹźczyzna mĂłwi kobiecie sproĹne rzeczy?

- Molestowanie seksualne.

- A kiedy kobieta mĂłwi sproĹnoĹci mÄĹźczyĹşnie?

- 4,20 za minutÄ.

 

 

60 Do ZUS-u przychodzi starszy pan:

- ChciaĹbym ustaliÄ swojÄ emeryturÄ.

- A co pan robi i jak dĹugo pan pracuje?

- ZajmowaĹem siÄ hm... pracÄ najemnÄ i pierwszÄ robotÄ miaĹem pod

Grunwaldem w 1410 roku.

- W 1410? Ciekawe? A dokumenty jakieĹ pan ma?

- Nieee, no wie Pani, Wiosna LudĂłw, trzy zabory, dwie wojny. Nie mam

nic.

- No tak. Jak wszyscy u nas. A KrzyĹźacy jak przychodzÄ to majÄ.

 

61 - W barze siedzi superman, batman i mÄdry facet. Kto zamĂłwi piwo?

- Nikt, bo wszystkie postacie sÄ fikcyjne.

 

 

62 Na korytarzu szkoĹy podstawowej stoi dziewczynka pierwszej klasy i

pali papierosa. Podchodzi do nie wychowawczyni i pyta:

- MaĹgosiu! Ty palisz?!?

- Tak - odpowiada rezolutna MaĹgosia. - PalÄ.

- I moĹźe jeszcze pijesz?

- A tak, pewnie, Ĺźe pijÄ.

- A od kiedy to tak?

- A od pierwszego stosunku...

 

 

63 SÄdzia pyta siÄ poszkodowanej w wyniku gwaĹtu kobiety:

- Czy powĂłdka siÄ opieraĹa?

- Tak - pada odpowiedĹş. - O pĹot, Wysoki SÄdzie.

 

 

64 - Dlaczego mÄĹźczyĹşni sÄ jak tusz do rzÄs?

- SpĹywajÄ przy pierwszych objawach uczuÄ.

 

 

65 Facet mĂłwi do kolegi:

- Wiesz co?

- No nie wiem.

- Ostatnio jechaĹem pociÄgiem i nagle do przedziaĹu wpada bandyta i

krzyczy: "PieniÄdze, albo ĹmierÄ"!

- No i co zrobiĹeĹ? - pyta kolega.

- OczywiĹcie, Ĺźe ĹmierdziaĹem.

 

66 - Co robi facet z 365 uĹźywanymi kondomami?

- Topi je, robi z nich oponÄ i nazywa Goodyear.

 

 

67 Wywiad z bacÄ:

- Baco, jak wyglÄda wasz dzieĹ pracy?

- Rano wyprowadzam owce, wyciÄgam flaszkÄ i pijÄ...

- Baco, ten wywiad bÄdÄ czytaÄ dzieci. Zamiast flaszka mĂłwcie ksiÄĹźka.

- Dobra. Rano wyprowadzam owce, wyciÄgam ksiÄĹźkÄ i czytam. W poĹudnie

przychodzi JÄdrek ze swojÄ ksiÄĹźkÄ i razem czytamy jego ksiÄĹźkÄ. Po poĹudniu

idziemy do ksiÄgarni i kupujemy dwie ksiÄĹźki, ktĂłre czytamy do wieczora.

Wieczorem idziemy do Franka i czytamy jego rÄkopisy.

 

 

68 Facet zatelefonowaĹ do firmy zajmujÄcej siÄ usuwaniem niedĹşwiedzi

z ogrodu. Po póŠgodzinie dzwonek do drzwi. Otwiera, a tam niewielki

staruszek z dubeltĂłwkÄ i maĹym pieskiem.

- ProszÄ pokazaÄ mi miejsce akcji - mĂłwi staruszek.

Facet prowadzi go do ogrodu i pokazuje niedĹşwiedzia siedzÄcego wysoko

na drzewie. Na to staruszek mĂłwi:

- Plan jest taki: ja wejdÄ na drzewo i mocno nim potrzÄsnÄ. Wtedy

niedĹşwiedĹş spadnie. Fafik - ten pies specjalnie tresowany - dopadnie

niedĹşwiedzia, chwyci go mocno zÄbami i niedĹşwiedĹş jest nasz.

- A dubeltĂłwka? Po co panu dubeltĂłwka? - pyta wĹaĹciciel ogrodu.

Staruszek wrÄcza mu dubeltĂłwkÄ i mĂłwi:

-Gdybym przypadkiem spadĹ pierwszy, musisz pan natychmiast zastrzeliÄ

Fafika!!!

 

 

69 Siedzi facet w barze i czyta gazetÄ a przed nim stoi zupa. Do baru

wpada drugi facet strasznie gĹodny. Patrzy i widzi, Ĺźe tamten czyta gazetÄ i

w ogĂłle nie pilnuje zupy. Bierze ĹyĹźkÄ i zaczyna jeĹÄ. Je i je, aĹź na dnie

widzi grzebieĹ. Tak go ten grzebieĹ obrzydziĹ, Ĺźe zwymiotowaĹ. W tym

momencie facet czytajÄcy gazetÄ podnosi gĹowÄ znad lektury i pyta:

- Co, pan teĹź doszedĹ do grzebienia?

 

 

70 JadÄc samochodem kierowca widzi kobietÄ leĹźÄcÄ w rowie. Zatrzymuje

auto i pyta:

- Jest pani ranna?!

Na to kobieta odpowiada:

- Nie, caĹodobowa...

 

71 JuĹź mocno pijana mysz siedzi w barze i mĂłwi do orkiestry:

- Zagrajcie mi piosenkÄ "Myszerej"!

- Nie moĹźemy - odpowiada orkiestra.

- A jak zapĹacÄ?

- To juĹź inna sprawa! Ale i tak nie zagramy, bo jej nie znamy!

- Jak to nie znacie? Wszyscy jÄ znajÄ!... Myszerej pancerni...

 

 

72 Icek spotyka paniÄ SalciÄ (w ktĂłrej siÄ od dawna kocha) i mĂłwi:

- Panie Salcie! Pani mÄĹź wyjechaĹ w delegacjÄ, moĹźe ja bym do pani

przyszedĹ wieczorkiem na kolacyjkÄ ze Ĺniadankiem - nie bÄdzie siÄ pani

czuĹa samotna...

Na co pani Salcia z oburzeniem:

- AleĹź panie Icek! Ja nie jestem kobietÄ lekkich obyczajĂłw!

- AleĹź pani Salcie! Któş tu mĂłwi o pieniÄdzach?

 

 

73 Do baru wpada staĹy klient

- SetkÄ poproszÄ!

Zdziwiony barman podaje - ten szybko wypija.

- Jeszcze jednÄ setkÄ...

Barman pyta:

- Panie Karolu, co siÄ staĹo? Zawsze wpadaĹ pan na jedno piwko, nigdy

Ĺźadnej wĂłdeczki, co jest?

- Panie szanowny, tego nie da siÄ wytĹumaczyÄ...

- SprĂłbuj pan, moĹźe siÄ da...

Facet zaczyna opowiadaÄ:

- PoszedĹem dziĹ do obory, by wydoiÄ krowÄ, podstawiĹem wiaderko a ona

mi go tylnÄ nogÄ wywaliĹa. ZdenerwowaĹem siÄ, chwyciĹem za sznurek i

zwiÄzaĹem jej tylne nogi. PodstawiĹem wiaderko a ona przedniÄ nogÄ mi je

wywaliĹa - zwiÄzaĹem jej przednie nogi. JuĹź miaĹem doiÄ, a ta cholera ogonem

je wywaliĹa. Nie miaĹem wiÄcej sznurka, wiÄc zdjÄĹem pasek od spodni i ogon

przywiÄzaĹem jej do belki nad gĹowÄ. ChcÄ doiÄ, a ta zoĹza jakoĹ cyckami

przewrĂłciĹa mi wiaderko! Panie, nie wytrzymaĹem, zerwaĹem siÄ, Ĺźeby jÄ zbiÄ,

no ale bez zdjÄtego wczeĹniej paska spadĹy mi spodnie - na to wszystko

weszĹa moja Ĺźona! Panie, tego nie da siÄ wytĹumaczyÄ!!!

 

 

74 Idzie niedĹşwiedĹş przez las, miaĹ ochotÄ kogoĹ zbiÄ. ZauwaĹźyĹ

zajÄczka, a Ĺźe musiaĹ mieÄ jakiĹ powĂłd mĂłwi:

- ZajÄczek, ty znowu chodzisz bez czapki... - i mu wlaĹ.

Nie minÄĹo 10 minut, a znowu miaĹ ochotÄ kogoĹ zbiÄ. ZauwaĹźyĹ lisa i

mĂłwi:

- ChodĹş no tu lis, muszÄ ciÄ zlaÄ.

- Ale czemu akurat mnie??? ZajÄczek chodzi sobie po lesie, jest

sĹabszy, jego zbij!!!

- ZajÄczek dostaĹ juĹź 10 minut temu.

- Mam pomysĹ - mĂłwi lis. - Powiedz, Ĺźe chcesz fajkÄ. Jak ci da z

filtrem to powiesz, Ĺźe chciaĹeĹ bez filtru i w pysk, a jeĹli da ci bez

filtru to powiedz, Ĺźe chciaĹeĹ z filtrem.

- Ok.

NiedĹşwiadek poszedĹ do zajÄczka i mĂłwi:

- Daj mi fajkÄ!

- Z filtrem czy bez???

- A ty znowu bez czapki chodzisz!!!

 

 

75 Jaskiniowiec wezwaĹ do swojej jaskini dentystÄ Ĺźeby fachowo usunÄĹ

mu bolÄcego zÄba. Dentysta wyjmuje z walizeczki dwie maczugi: maĹÄ i duĹźÄ.

Jaskiniowiec pyta:

- Do czego sĹuĹźy ta maĹa maczuga?

- Do usuniÄcia zÄba.

- A ta duĹźa?

- To Ĺrodek uĹmierzajÄcy bĂłl. ProszÄ pochyliÄ siÄ i skierowaÄ gĹowÄ w

mojÄ stronÄ.

 

76 - Staro, obrĂłciĹabyĹ siÄ ku mnie!

- Kces mnie mĂłj chĹopecku?!

- Nie ino puscos bÄki...

 

 

77 Rodzina robi zakupy w supermarkecie. W pewnej chwili Ĺźona mĂłwi do

mÄĹźa:

- Daj mi te szklanki a weĹş dziecko.

- A dlaczego?

- A bo tobie to wszystko z rÄk leci...

 

 

78 Na plaĹźy. Facet wychodzi z wody i widzi, Ĺźe gdzieĹ mu siÄ

zapodziaĹy slipki. Bierze materac i zasĹania siÄ nim od tyĹu. Od przodu

zasĹania siÄ wiaderkiem. Idzie sobie plaĹźÄ zadowolony a na przeciwko niego

idzie mĹoda dziewczyna i mĂłwi:

- Ja wiem co pan myĹli...

- Tak?

- Ĺťe to wiaderko ma dno...

 

 

79 - Dlaczego mÄĹźczyĹşni chcÄ tylko jednej rzeczy?

- Bo caĹÄ resztÄ juĹź wziÄli.

 

 

80 PrzyjeĹźdĹźa chĹop wozem do wsi i woĹa:

- WÄgiel przywiozĹem!

Na to koĹ, ktĂłry prowadziĹ wĂłz odwraca siÄ i mĂłwi:

- Tak, ty kurde przywiozĹeĹ wÄgiel!?

 

81 Na targu jaskiniowiec sprzedaje dorodnego brontozaura. Podchodzi

do niego drugi jaskiniowiec, oglÄda zÄby brontozaura i pyta:

- Ile chcesz za niego?

- Trzy garĹcie muszelek.

- Pewnie go sprzedajesz bo ma robaki, zeza i prĂłchnicÄ?

- Nie. SprzedajÄ go, bo nie mieĹci siÄ juĹź w mojej jaskini.

 

 

82 - JeĹźeli 1 mÄĹźczyzna moĹźe umyÄ 1 zlew naczyĹ w 1 godzinÄ, to ile

zlewĂłw naczyĹ umyje 4 mÄĹźczyzn w 4 godziny?

- Ĺťadnego. UsiÄdÄ przed telewizorem i bÄdÄ oglÄdaÄ mecz.

 

 

83 Dziewczyna wypytuje chĹopaka na pierwszej randce.

- JĂłzek, a masz jakieĹ naĹogi?

- AleĹź skÄd!

- A masz jakieĹ hobby?

- Tak, lubiÄ roĹlinki.

- A jakie?

- Chmiel, tytoĹ, konopie...

 

 

84 PiĹkarz wraca zmÄczony po meczu do domu.

- Jak ci poszĹo kochanie? - pyta Ĺźona.

- Ĺwietnie, strzeliĹem dwie bramki!

- To ile wygraliĹcie?

- Jeden do jednego.

 

 

85 - SkÄd wiadomo, Ĺźe facet powie zaraz coĹ interesujÄcego?

- Zaczyna od: "Moja Ĺźona mĂłwi..."

 

86 - Co powie Ĺźonie mÄĹźczyzna, ktĂłry caĹy dzieĹ przesiedziaĹ w

wygodnym fotelu, z delikatnÄ muzykÄ sÄczÄca siÄ w tle i seksownÄ blondynkÄ

podajÄcÄ mu kawÄ?

- MiaĹem ciÄĹźki dzieĹ w biurze.

 

 

87 Jedzie facet taksĂłwkÄ, jedzie, czerwone ĹwiatĹo, taksĂłwkarz

przejeĹźdĹźa.

- No co pan? Szalony? Na czerwonym pan jedzie? - oburza siÄ pasaĹźer.

- Spokojnie, mĂłj szwagier jeĹşdzi na czerwonym i jeszcze mu siÄ nic nie

staĹo - informuje taksĂłwkarz.

JadÄ dalej, zielone ĹwiatĹo, taksĂłwkarz siÄ zatrzymuje.

- No i czemu pan nie jedzie? - pyta pasaĹźer.

- A nóş, widelec szwagier bÄdzie jechaĹ?

 

 

88 - Dlaczego ĹwiÄty MikoĹaj jest taki uĹmiechniÄty?

- Bo zna wszystkie niegrzeczne dziewczynki.

 

 

89 Chomika spotyka szczur piwniczny i pyta:

- Chomik, jak to jest? Ty masz zÄbki i ja mam, ty masz futerko i ja

mam, ty masz ogon i ja mam ogon. To dlaczego ciebie kochajÄ, karmiÄ i

gĹaszczÄ, a na mĂłj widok wykĹadajÄ trutkÄ?

Na to chomik odpowiada:

- No bo, szczur, ty masz po prostu fatalny PR!

 

 

90 CĂłrka pytam matkÄ:

- Czy to prawda, Ĺźe w niektĂłrych czÄĹciach Afryki kobieta aĹź do chwili

Ĺlubu nie zna swojego mÄĹźa?

- Tak kochanie, ale to zdarza w kaĹźdym kraju...

 

91 - Jak kobieta moĹźe siÄ przekonaÄ, czym jest Ĺźycie bez mÄĹźczyzny?

- WychodzÄc za mÄĹź.

 

 

92 Ostatnie sĹowa w Ĺźyciu...

Matki: ZrobiĹam porzÄdek w Twoim pokoju!

Elektryka: O! A co to za kabel???

PasaĹźera: Z prawej wolna!

Listonosza: Dooooobry piesek...

Chemika: A teraz ten roztwĂłr wlewamy tutaj...

Sapera: Dobra, tnÄ czerwony!

Ikara: JakoĹ leci...

 

 

93 Dwie 90-letnie babcie siedzÄ na pogrzebie 70-letniej. Jedna mĂłwi

do drugiej:

- Ja zawsze wiedziaĹam, Ĺźe to dziecko siÄ dĹugo nie uchowa...

 

 

94 Baca rozmawia z turystÄ:

- ZabiĹem wczoraj 10 ÄmĂłw - mĂłwi baca.

- Ciem - poprawia turysta.

- A kapciem.

 

 

95 DwĂłch facetĂłw w tramwaju. Jeden kasuje 5 biletĂłw, drugi go

obserwuje a po chwili pyta:

- ProszÄ pana, po co pan kasuje 5 biletĂłw?

- Gdy zgubie pierwszy bÄdÄ miaĹ drugi, gdy zgubiÄ drugi bÄdÄ miaĹ

trzeci... - i tak konsekwentnie dochodzi do piÄtego.

- A jak pan zgubi piÄty i wpadnie kontrol?

- Wtedy mam trzy miesiÄczne...

 

96 James Bond wchodzi do knajpy i siada za barem. Spostrzega

panienkÄ, ktĂłra obserwuje go od momentu, gdy wszedĹ. Panienka przysuwa siÄ

do Bonda i mĂłwi:

- Och, jaki Ĺadny zegarek, czy posiada duĹźo funkcji?

James Bond odpowiada:

- OczywiĹcie. DziÄki temu zegarkowi widzÄ wszystko, czego nie jestem w

stanie zobaczyÄ "goĹym" okiem, na przykĹad widzÄ, Ĺźe Pani w tej chwili nie

ma na sobie majtek.

Dziewczyna ripostuje:

- Pana zegarek Ĺşle dziaĹa... mam na sobie majtki!

Bond patrzy na swĂłj zegarek, stuka go kilkakrotnie i odpowiada:

- Och, przepraszam... spieszy siÄ o godzinÄ!

 

 

97 Pewien farmer oprowadzaĹ po swoim gospodarstwie potencjalnego

nabywcÄ. Doszli do pasieki.

- Czemu ta pasieka stoi tak blisko drogi? PrzecieĹź pszczoĹy mogÄ

uĹźÄdliÄ przechodniĂłw! - narzeka kupiec.

- Te ule stojÄ tu od 10 lat i nigdy nic takiego siÄ nie zdarzyĹo! -

odpowiada farmer.

Po krĂłtkiej dyskusji postanowili siÄ zaĹoĹźyÄ - zainteresowany

rozbierze siÄ do naga i zostanie przywiÄzany do rosnÄcego w pobliĹźu pasieki

drzewa na caĹy dzieĹ. JeĹźeli do wieczora uĹźÄdli go pszczoĹa, dostanie farmÄ

za darmo, w przeciwnym razie zapĹaci podwĂłjnÄ cenÄ. Wieczorem farmer idzie

odwiÄzaÄ kupca i z daleka widzi, Ĺźe facet jest blady i sĹania siÄ na nogach.

- Cholera, przegraĹem chyba zakĹad - klnie pod nosem farmer, biegnÄc

do niego.

- Co siÄ staĹo, gdzie ugryzĹa? - pyta, rozcinajÄc wiÄzy.

- Nigdzie nie ugryzĹa, to nie to - szepcze cicho potencjalny nabywca -

ale czy to cholerne ciele nie ma matki?

 

 

98 Dresiarz jedzie samochodem. Niestety, na zakrÄcie zĹapaĹ kapcia

wiÄc siÄ zatrzymuje i zabiera siÄ za wymianÄ koĹa. Podchodzi do niego inny

dresiarz i pyta:

- CzeĹÄ, co robisz?

- Aaa nic, wykrÄcam koĹo.

A ten wybija szybÄ i mĂłwi:

- A to ja biorÄ radyjko...

 

 

99 Spotyka siÄ kilku przyjacióŠpo latach. Jeden z nich pyta:

- A co tam siÄ dzieje z Marianem?

- A Marian wyjechaĹ do Afryki. Ĺťyje z orangutanem.

- Co ty? Z samcem?

- Nie, Marian jest normalnym facetem. On Ĺźyje z samicÄ.

 

 

100 CĂłrka mĂłwi do ojca:

- Tato, teraz to juĹź jestem pewna, Ĺźe mĂłj mÄĹź mnie zdradza. DoradĹş, co

mam robiÄ.

- Poczekaj na mamÄ, ona ma wiÄksze doĹwiadczenie w tych sprawach.

 

101 DwĂłch przedszkolakĂłw przechwala siÄ nawzajem:

- A wiesz, mĂłj tata jest lepszy od twojego taty!

- A mĂłj brat jest lepszy od twojego brata!

- Za to moja mama jest lepsza od twojej mamy!

- A wiesz, tu to chyba masz racjÄ, bo nawet mĂłj tata tak mĂłwi.

 

 

102 Iluzjonista straciĹ pracÄ. Pewnego dnia Ĺźona mĂłwi do niego:

- Kochanie, dasz mi jakieĹ pieniÄdze na zakupy?

- PrzecieĹź wiesz, Ĺźe straciĹem pracÄ i Ĺźe nie mam pieniÄdzy.

- No to co bÄdziemy jedli?

- IdĹş zobacz, moĹźe w cylindrze jest jeszcze jakiĹ krĂłlik...

 

 

103 - Kto to jest prawdziwy narciarz?

- CzĹowiek, ktĂłrego staÄ na luksus poĹamania nĂłg w bardzo znanej

miejscowoĹci gĂłrskiej przy pomocy bajecznie drogiego sprzÄtu.

 

 

104 SpotykajÄ siÄ dwaj jaskiniowcy.

- CzeĹÄ australopitek!

- Nie jestem australopitek tylko neandertalczyk!

- GoĹciu! AleĹ ty zwaĹźniaĹ przez ten milion lat!

 

 

105 FÄfara mĂłwi do kolegi:

- Wiesz, chciaĹbym byÄ myszÄ.

- Dlaczego akurat myszÄ?

- Bo teĹciowa boi siÄ myszy.

 

106 Stasiek spotyka kolegÄ i mĂłwi:

- SĹyszaĹeĹ Franek? KoĹcióŠzezwoliĹ na uĹźywanie prezerwatyw!

- CoĹ ty!

- Serio, ale muszÄ mieÄ dziurawe koĹce.

 

 

107 Juhas widzi bacÄ prowadzÄcego duĹźe stado owiec.

- DokÄd je prowadzicie?

- Do domu. BÄdÄ je hodowaĹ.

- Przecie nie macie obory ani zagrody! Gdzie bÄdziecie je trzymaÄ?

- W mojej izbie.

- ToĹź to straszny smrĂłd!

- Trudno bÄdÄ siÄ musiaĹy przyzwyczaiÄ.

 

 

108 OtwierajÄc nowe centrum handlowe pewien wĹaĹciciel otrzymaĹ

wiÄzankÄ kwiatĂłw. ZastanowiĹa go zawartoĹÄ doĹÄczonego bileciku: "Z wyrazami

sympatii". Kiedy prĂłbowaĹ odgadnÄÄ od kogo mogÄ pochodziÄ te kwiaty,

zadzwoniĹ telefon. ByĹa to kwiaciarka ktĂłra przepraszaĹa ze przesĹaĹa

niewĹaĹciwÄ wiÄzankÄ.

- Och nie ma za co przepraszaÄ - powiedziaĹ wĹaĹciciel supermarketu. -

Jestem businessmanem wiÄc wiem, Ĺźe takie rzeczy siÄ zdarzajÄ.

- No tak, ale... - dodaĹa kwiaciarka - ...paĹska wiÄzanka w wyniku tej

pomyĹki zostaĹa wysĹana na pogrzeb.

- Ciekawe. A co byĹo napisane na bileciku? - zapytaĹ nasz rodzimy

businessman.

- "Gratulacje z powodu nowej lokalizacji"...

 

 

109 Buldog szczeka na jamniczkÄ siedzÄcÄ na parapecie okna:

- No zeskocz tu do mnie maĹa...

- O, nie - odszczekuje jamniczka. - Potem bÄdÄ miaĹa takÄ mordÄ jak

ty...

 

 

110 - Janie, drzwi od windy otwierajÄ siÄ w prawo czy w lewo?

- W prawo, panie hrabio.

- Cholera, pewnie znowu zjechaĹem na dóŠzsypem!

 

111 W mieszkaniu dzwoni telefon. Babcia podnosi sĹuchawkÄ.

- Wnuka nie ma w domu - mĂłwi.

- Niech pani bÄdzie mu uprzejma powiedzieÄ jak wrĂłci, Ĺźe dzwoniĹ

Nowak.

- Nie rozumiem...

- PrzeliterujÄ pani: Nikodem, Olek, Wacek, Adam, Kazimierz.

ZapamiÄtaĹa pani?

- Imiona tak, ale niech mi pan teraz podyktuje nazwiska...

 

 

112 Kowalski przyszedĹ do pracy z zabandaĹźownym okiem.

- Co siÄ staĹo? - pyta kolega.

- SÄsiadka wbiĹa mi ĹrubokrÄt...

- Przez przypadek?

- Nie, przez dziurkÄ od klucza.

 

 

113 SpotykajÄ siÄ trzy bociany: stary, Ĺredni i bardzo mĹody, i

rozmawiajÄ o tym jak spÄdzaĹy ostatni tydzieĹ.

- Ja uszczÄĹliwiaĹem staruszkĂłw w Krakowie - mĂłwi stary.

- Ja uszczÄĹliwiaĹem trzydziestolatkĂłw w Warszawie - mĂłwi Ĺredni.

A najmĹodszy:

- A ja straszyĹem studentĂłw w Poznaniu.

 

 

114 Na wytwornym przyjÄciu elegancka pani zwraca siÄ do eleganckiego

pana:

- Pan musi byÄ starszy ode mnie?

- Och, nigdy bym siÄ nie oĹmieliĹ pchaÄ na Ĺwiat przed ĹaskawÄ paniÄ!

 

 

115 PoczÄtkujÄcy myĹliwy tĹumaczy swojemu sÄsiadowi:

- Nie ma bardziej chytrych zwierzÄt od lisa. Wczoraj przez caĹy dzieĹ

tropiĹem jednego lisa, a gdy w koĹcu go zastrzeliĹem, okazaĹo siÄ, Ĺźe to

pies!

 

116 TeĹciowa do ziÄcia:

- Nie zasĹaniaj siÄ gazetÄ! Nie udawaj, Ĺźe czytasz. Dobrze wiem, Ĺźe

mnie sĹyszysz, bo widzÄ, Ĺźe ci siÄ kolana trzÄsÄ...

 

 

117 Zimowe popoĹudnie. PiÄkna dama wychodzi na spacer w futrze i

spotyka na ulicy czĹonkĂłw ekologicznej organizacji Greenpeace.

- Jak pani nie wstyd nosiÄ futro zdarte z Ĺźywych norek?

- To nie norki, to poliestry.

- A czy pani wie, ile poliestrĂłw musiaĹo oddaÄ Ĺźycie, Ĺźeby pani miaĹa

futro?

 

 

118 ByĹ sobie facet bardzo brzydki, ale uczciwy. ĹťyĹ bardzo

bogobojnie, ale cierpiaĹ z powodu brzydoty. Kiedy byĹ juĹź w Ĺrednim wieku,

nagle wpadĹ na pomysĹ, Ĺźeby zrobiÄ sobie operacjÄ plastycznÄ. Wszystko

zaĹatwiĹ, poszedĹ do szpitala, operacja siÄ odbyĹa. Efekt przeszedĹ jego

oczekiwania. Facet byĹ bardzo szczÄĹliwy, wierzyĹ, Ĺźe zmieni siÄ jego Ĺźycie.

Kiedy wychodziĹ ze szpitala, nie zauwaĹźyĹ ciÄĹźarĂłwki, wpadĹ pod niÄ i siÄ

zabiĹ. PoszedĹ do nieba. Przy pierwszej okazji spotkaĹ siÄ z Panem Bogiem i

mĂłwi:

- Panie BoĹźe, dlaczego mi to zrobiĹeĹ? PrzecieĹź caĹe Ĺźycie

postÄpowaĹem wedĹug Twoich przykazaĹ a teraz, kiedy moje Ĺźycie mogĹo siÄ

odmieniÄ, to Ty zrobiĹeĹ mi takie ĹwiĹstwo! Dlaczego?

Pan BĂłg na to:

- SĹuchaj stary, ja ci powiem prawdÄ. Ja ciÄ nie poznaĹem!

 

 

119 Na polowanie na kaczki udali siÄ: internista, pediatra,

psychiatra, chirurg i patolog. Pierwszy ma strzelaÄ internista, zobaczyĹ

kaczkÄ, celuje i myĹli:

- Czy aby na pewno to kaczka? - i kaczka uciekĹa.

Pediatra wycelowaĹ i myĹli:

- Kaczka! Kaczusia! A moĹźe ona ma maĹe? - i kaczka uciekĹa.

NastÄpny psychiatra celuje i myĹli:

- To piÄkna kaczka, ale czy ona wie o tym, Ĺźe jest kaczkÄ? - i kaczka

uciekĹa.

Chirurg przymierzyĹ i bez zastanowienia wypaliĹ - kaczka padĹa nieĹźywa

a chirurg mĂłwi do patologa:

- IdĹş sprawdĹş czy to byĹa kaczka.

 

 

120 W sobotÄ Jasiek przychodzi do proboszcza i mĂłwi:

- ChcÄ jutro wziÄÄ Ĺlub z KaĹkÄ.

- Jutro? To niemoĹźliwe, za maĹo czasu na przygotowanie.

- Wszystko mi jedno, czy ksiÄdz proboszcz da mi Ĺlub czy nie. Ja i tak

w poniedziaĹek zaczynam.

 

121 W sklepie zoologicznym klient pyta sprzedawcÄ:

- Ile kosztuje ta gadajÄca papuga?

- Musi pan sam jÄ o to zapytaÄ. Wczoraj powiedziaĹa mi, Ĺźe nie chce

Ĺźadnych poĹrednikĂłw.

 

 

122 Po 30 latach spotykajÄ siÄ dwaj szkolni koledzy:

- Ty jesteĹ bardziej Ĺysy ode mnie! - mĂłwi jeden.

- Jak to? PrzecieĹź obaj nie mamy ani jednego wĹosa!

- Racja, ale ty masz wiÄkszÄ gĹowÄ!

 

 

123 W pubie siedzÄ sobie Shaggy i Britney Spears. ĹmiejÄ siÄ,

rozmawiajÄ mile. AĹź tu nagle, niespodziewanie, rozlega siÄ bardzo gĹoĹne

"prrrrrrrrrrrrrrrrrryk!!!"....

Shaggy mĂłwi:

- It Wasn't Me!

A zawstydzona Britney na to:

- Oops, I Did It Again...

 

 

124 MÄĹźczyzna leĹźy na ĹoĹźu Ĺmierci. WokóŠniego skupiĹa siÄ caĹa

rodzina, zasmucona i przygaszona. MÄĹźczyzna potoczyĹ po zebranych

spojrzeniem, namyĹliĹ siÄ i rzekĹ:

- Teraz zdradzÄ wam najwiÄkszÄ tajemnicÄ mojego Ĺźycia. Otóş ja wcale

nie chciaĹem siÄ ĹźeniÄ z mojÄ ĹźonÄ, nie chciaĹem zakĹadaÄ rodziny i mieÄ

dzieci. Dobrze mi siÄ ĹźyĹo w kawalerskim stanie - byĹem wolny jak ptak,

robiĹem wszystko to, na co miaĹem ochotÄ, nic i nikt mnie nie ograniczaĹ.

Ale znajomi zaczÄli mi mĂłwiÄ: "OĹźeĹ siÄ, bo na staroĹÄ zostaniesz sam jak

palec, nie bÄdzie ci miaĹ nawet kto podaÄ szklanki wody, jak bÄdziesz

umieraĹ". UznaĹem sĹusznoĹÄ ich rozumowania, i dlatego wĹaĹnie zaĹoĹźyĹem

rodzinÄ.

OsĹupieli czĹonkowie rodziny niedowierzajÄco popatrywali po sobie.

Wtedy mÄĹźczyzna z rozdraĹźnieniem dodaĹ:

- A wiecie co jest w tym wszystkim najgorsze? Teraz, kiedy juĹź

umieram, to mi siÄ w ogĂłle nie chce piÄ!!!

 

 

125 - Co to jest "rozwĂłdka"?

- Jest to roĹlina z rodziny pnÄczy, ktĂłra czepia siÄ wszystkiego i

wszystkich, i czyni ogromne spustoszenie w kieszeni.

- A wdowa?

- RoĹlina z rodziny krĂłtkowiecznych, ktĂłra ginie szybko z braku

zdrowego korzenia.

 

126 Podczas mÄskiej imprezki jeden z goĹci wznosi toast:

- Panowie, wznieĹmy toast za to, ĹźebyĹmy przez nasze kobiety

traktowani byli jak... psy, tzn. - powinny nas dobrze odĹźywiaÄ, nie draĹźniÄ

i w nocy spuszczaÄ z ĹaĹcucha, ĹźebyĹmy mogli sobie polataÄ.

 

 

127 Siedzi biedak i smaruje chleb kupÄ. PrzechodzÄcy nieopodal

Niemiec podchodzi do biedaka i pyta:

- Bieda?

- No bieda - odpowiada biedak.

Niemiec zlitowaĹ siÄ nad biedakiem i rzuciĹ mu parÄ groszy. ChwilÄ

później podchodzi do biedaka Anglik i pyta:

- Bieda?

- No bieda - odpowiada biedak.

WiÄc Anglik zlitowaĹ siÄ nad biedakiem i rzuciĹ mu parÄ groszy. Na

koĹcu podchodzi do biedaka Polak i pyta:

- Bieda?

- No bieda - odpowiada biedak.

- Jak bieda, to nie smaruj tak grubo - radzi Polak.

 

 

128 RozmawiajÄ dwaj koledzy:

- Czego szuka ten facet pod latarniÄ?

- 100 zĹ.

- SkÄd wiesz?

- Bo je znalazĹem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

> > Ilu potrzeba ĹwiadkĂłw Jehowy Ĺźeby zmieniÄ ĹźarĂłwkÄ?

> > Nie wiem, jeszcze nigdy nie wpuĹciĹem ich do domu.

> >

> > Ile potrzeba goryli Ĺźeby zmieniÄ ĹźarĂłwkÄ?

> > Jednego. I od cholery ĹźarĂłwek.

> >

> > Ilu potrzeba KalifornijczykĂłw Ĺźeby zmieniÄ ĹźarĂłwkÄ?

> > None of your fuckin business and have a nice day.

> >

> > Ilu potrzeba programistĂłw Ĺźeby zmieniÄ ĹźarĂłwkÄ?

> > Ĺťadnego, bo to sprawa hardware'u.

> >

> > Ile potrzeba kobiet Ĺźeby zmieniÄ ĹźarĂłwkÄ?

> > ZmieniÄ na co?

> >

> > Ilu prawdziwych mÄĹźczyzn potrzeba Ĺźeby zmieniÄ ĹźarĂłwkÄ?

> > Ĺťadnego, prawdziwy mÄĹźczyzna ciemnoĹci siÄ nie boi.

> >

> > Ile potrzeba ĹźarĂłwek Ĺźeby zmieniÄ prezydenta?

> > Jedna. O ile zawiera napalm.

> >

> > Ilu potrzeba mafiosĂłw Ĺźeby zmieniÄ ĹźarĂłwkÄ?

> > Trzech. Jeden zmienia, drugi pilnuje, a trzeci likwiduje

> ĹwiadkĂłw.

> >

> > Ilu potrzeba wÄdkarzy Ĺźeby zmieniÄ ĹźarĂłwkÄ?

> > PiÄciu, ale ĹźebyĹ widziaĹ jaka to byĹa ĹźarĂłwka! Taaaaaka!

Nas

> piÄciu ledwo jÄ

> > uniosĹo!

> >

> > Ilu potrzeba NiemcĂłw Ĺźeby zmieniÄ ĹźarĂłwkÄ?

> > Ĺťadnego. To robota dla gastarbaitera.

> >

> > Ilu potrzeba pesymistĂłw Ĺźeby zmieniÄ ĹźarĂłwkÄ?

> > Ĺťadnego. To strata czasu. Nowa i tak na pewno nie bÄdzie

> dziaĹaÄ.

> >

> > Ilu potrzeba optymistĂłw Ĺźeby zmieniÄ ĹźarĂłwkÄ?

> > Ĺťadnego. Stara za chwile zacznie dziaĹaÄ.

> >

> > Ilu potrzeba pracownikĂłw Microsoftu Ĺźeby zmieniÄ ĹźarĂłwkÄ?

> > SpaliĹa siÄ? Pewnie uĹźywaĹeĹ niestandardowej oprawki.

> >

> > Ilu potrzeba cyrkowcĂłw Ĺźeby zmieniÄ ĹźarĂłwkÄ?

> > Czterech. Jeden zmienia, a trzech krzyczy: tadaaaaaaaam!

> >

> > Ilu politykĂłw trzeba Ĺźeby zmieniÄ ĹźarĂłwkÄ?

> > Jeden. Ale potrzebne sÄ dwie ĹźarĂłwki z tego jedna w kopercie.

> >

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie


×
×
  • Dodaj nową pozycję...