Jump to content
Sign in to follow this  
kilobajt

Topic śmiechu

Recommended Posts

Fanatyk :?: :lol:

 

KOMENTARZE:  

Ocena Komentarz  

10 Ta obudowa to cudo!!!!!!Brak mi sĹĂłw,wĹaĹnie kupiĹem nowy komputer i tÄ obudowe.Jest genialna,zasilacz w ogĂłle nie przegrzewa siÄ i jest to absolutny hit w swojej klasie!!!!!!!!!POLECAM serdecznie tÄ obudowe jest trwaĹa ale nie droga.Nie kupujcie droĹźszych badziewi ktĂłre po tygodniu sie przegrzewajÄ!!!!!Ona jest genialna.SERDECZNIE POLECAM.PĂłjdĹşcie w moje Ĺlady i kupcie tÄ absolutnie nowÄ,genialnÄ obudowe firmy Modecom z serii High-end!!!!HIT absolutny hit jak na nia patrze to mi staje!!!!!!  

http://sklep.komputronik.pl/pelny.php?id=7258

 

Dołączona grafika

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tu coĹ odemnie:

 

Wraca wnuczek ze szkoĹy, patrzy, a jego dziadek siedzi bez spodni na ganku w bujanym fotelu.

- Dziadku, czemu nie masz spodni?

Ale dziadek milczy...

- Dziadku, pytaĹem czemu nie masz spodni?!

Dziadek siÄ trochÄ zmieszaĹ i cichutko powiedziaĹ:

- Wczoraj siedziaĹem bez koszuli i mi caĹy kark zesztywniaĹ. A dziĹ to byĹ babci pomysĹ...

 

 

 

 

Muhammed byĹ znanym ekspertem od dywanĂłw. Jego przyjaciel poprosiĹ go raz, aby mu wyceniĹ staroĹźytne dywany w jego sklepie. Za kaĹźdy dywan bÄdzie fundowaĹ Muhammedowi wĂłdkÄ. Muhammed dotyka pierwszego dywanu, zamyka oczy i mĂłwi:

- Perski, XVI wiek, 4000 dolarĂłw - po czym wypija wĂłdkÄ.

Dotyka drugiego dywanu:

- Syjamski, rzadki okaz, V wiek, 12000 dolarĂłw...

Na drugi dzieĹ budzi siÄ Muhammed w domu - caĹy poobijany, z podpuchniÄtym okiem i pyta Ĺźony:

- Kochanie, co siÄ wczoraj ze mnÄ staĹo?

Na to Ĺźona:

- To, Ĺźe wczoraj wrĂłciĹeĹ do domu pijany jak wieprz - w porzÄdku, to, Ĺźe zapaskudziĹeĹ caĹy przedpokĂłj - w porzÄdku, to, Ĺźe zaĹatwiĹeĹ siÄ do umywalki - jeszcze ok, ale kiedy siÄ koĹo mnie poĹoĹźyĹeĹ, dotknÄĹeĹ moich poĹladkĂłw i wymamrotaĹeĹ "stara mata kokosowa, 5 centĂłw" - to juĹź nie wytrzymaĹam...

 

 

 

 

 

KtoĹ mi ukradĹ rower - skarĹźy siÄ pastorowi ksiÄdz.

- Wiem jak go moĹźesz odzyskaÄ. Jutro w czasie mszy wymieĹ dziesiÄÄ przykazaĹ, kiedy dojdziesz do "nie kradnij" jeden z parafian na pewno siÄ zaczerwieni.

Kiedy w poniedziaĹek pastor spotkaĹ siÄ z ksiÄdzem, spytaĹ go:

- Czy wyjaĹniĹa siÄ sprawa z rowerem?

- Tak, zrobiĹem jak mi poradziĹeĹ, a kiedy doszedĹem do "nie cudzoĹóş" - przypomniaĹem sobie, gdzie go postawiĹem...

 

 

 

 

 

ByĹa niezĹa burza i facetowi zerwaĹo blachÄ z dachu. TrochÄ jÄ pogiÄĹo, przy okazji wiÄc zabraĹ to do mechanika, Ĺźeby jÄ wyprostowaĹ. Po dwĂłch dniach mechanik dzwoni do niego:

- Panie, nie mam pojÄcia co pan z tym samochodem zrobiĹ, ale za tydzieĹ bÄdzie do odebrania

 

 

 

 

 

Maz z zona ulegli bardzo powaznemu wypadkowi.

Po kilkunastogodzinnnej operacji zony do meza wychodzi lekarz i mĂłwi:

- Prosze Pana, na poczatek dobra wiadomosc, zona operacje przezyla.

Maz wyraza radosc.

- No tak - mĂłwi lekarz - ale, wie Pan, musze Pana poinformowac o paru sprawach.

OtĂłz po pierwsze ta operacja nie jest jedyna,

zona musi przejsc jeszcze bardzo powazny zabieg w klinice specjalistycznej,

a tego nie refunduje Narodowy Fundusz Zdrowia, koszt operacji to okolo 70-80 tys. zl.

To nie wszystko, zona wymagac bedzie dlugotrwalej, w zasadzie dozywotniej rehabilitacji

w bardzo specyficznych warunkach, nie musze dodawac, ze nie refunduje tego NFZ,

koszt miesieczny to jakies 2 tys. zl.

No i ponadto zona jako inwalida wymagac bedzie specjalistycznego sprzetu

i srodkĂłw higienicznych, to kosztuje jakies 1500-2000 zl. miesiecznie,

oczywiscie NFZ w zaden sposĂłb w kosztach nie partycypuje.

* Zapada cisza.

* Wtem lekarz klepie meza w ramie i mĂłwi:

* - Eee, zartowalem, nie zyje.

 

 

Jedzie dwĂłch pedalĂłw samochodem, nagle buch - wpada na nich z tylu samochĂłd. Kierowca wychodzi, przeprasza bardzo i gesto sie tlumaczy, ze nie zauwazyl. Jeden pedal mĂłwi do drugiego:

- Gieniu, dzwon na policje!.

Facet krzyczy:

- Panowie, poczekajcie.

Poszukal w kieszeniach, wygrzebal 50zl, daje im, ale dalej jeden mĂłwi do drugiego:

- Gieniu, dzwon na policje!.

No to znowu facet grzebie w kieszeniach, znalazl w sumie 200zl ale dalej slyszy:

- Gieniu, dzwon na policje!.

Facet zdesperowany znalazl jeszcze w swoim samochodzie w sumie 300zl, ale caly czas:

- Gieniu, dzwon na policje!.

Facet sie wkurzyl, schowal pieniadze i krzyczy:

- Dobra, a ch... wam w dupe!

A pedal:

- Gieniu, czekaj, pan chce sie dogadac!

 

 

Zona zabawia sie z kochankiem, gdy nagle slyszy zgrzyt klucza w zamku. Przerazona zaczyna sie modlic:

- Boze spraw, zeby czas sie cofnal o godzine!

Nagle slyszy glos z gĂłry:

- Dobrze, ale kiedys utoniesz.

Wszystko sie udalo, maz sie nie dowiedzial. Od tego dnia kobieta unika wszelkich akwenĂłw wodnych. Pewnego dnia jednak dostala wiadomosc, ze wygrala wycieczke statkiem po Karaibach. Po chwili zastanowienia mĂłwi:

- Raz sie zyje, poplyne.

Rejs przebiega spokojnie, az nagle nadciaga sztorm. Kobieta znĂłw sie modli:

- Boze chyba mnie teraz nie ukarzesz? Nie zabijesz razem ze mna trzystu niewinnych kobiet.

- Niewinnych??? Ha. Ja was dziwki przez piec lat zbieralem do kupy!

 

 

 

Przychodzi murzyn do biura posrednictwa pracy i pyta:

- Czy jest jakas praca dla czarnego?

- Oczywiscie! Pensja 10 tys., samochĂłd sluzbowy, komĂłrka.

- Pani zartuje?

- Pan pierwszy zaczal...

Share this post


Link to post
Share on other sites

http://www.gry.wp.pl/core.html?filtr=0,0&x...owinki,10,14400

nie no nie mogÄ normalnie... :lol:

 

-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*

 

Stoi na pĹycie pewna druĹźyna

Silna,ogromna niczym maszyna

Stoi i sapie,pot juĹź z nich spĹywa

Real z Madrytu do nas przybywa !

Uch - jak gorÄco !

Puff - jak gorÄco !

Rozgrzana WisĹa do czerwonoĹci

Lekki niepokĂłj na twarzach goĹci

Ronaldo troszkÄ jak te grubasy

Co jadĹy ciÄgle tĹuste kieĹbasy

Jeden przesadnie wĹosy szanuje

A na dodatek karne pudĹuje

Lewy obroĹca w innym wagonie

Co moc ma w nodze jak cztery sĹonie

Nagle - gwizd !

Nagle - Ĺwist !

Para - buch !

PiĹka - w ruch !

Real -- powoli -- jak şóĹw -- ociÄĹźale

RuszyĹa -- maszyna -- z Madrytu -- ospale

RuszajÄ wiĹlacy,wspaniale juĹź grajÄ

I szybciej i szybciej za piĹkÄ biegajÄ

SzarpnÄĹa WiseĹka wagony z mozoĹem

I krÄci siÄ,krÄci siÄ koĹo za koĹem

I biegu przyspiesza i gna juĹź po pĹycie

A dokÄd ? A dokÄd ? By zagraÄ w elicie

 

*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-

 

Co taki przestĂłj panowie, ruszyÄ ten temat 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pochodzi z http://www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=591

 

 

SamotnoĹÄ kapĹana

 

Proboszcz z miejscowoĹci Banie wylÄdowaĹ w szpitalu. Trzeba mu byĹo chirurgicznie usunÄÄ wibrator z odbytu.

 

KsiÄdz ZdzisĹaw T. od trzech lat peĹni posĹugÄ w Baniach. Nie zyskaĹ sobie specjalnej sympatii. Ludzie mieli pretensje, Ĺźe wyniosĹy i pazerny. Teraz jest poĹmiewiskiem caĹej gminy.

 

PiÄkny zabytkowy koĹcióŠw Baniach zastaliĹmy zamkniÄty na cztery spusty. Plebania leĹźy po drugiej stronie ulicy. Przy drzwiach cztery dzwonki, bez opisu. Naciskamy wszystkie po kolei. Po dĹuĹźszym czasie otwiera 70-letnia gospodyni:

 

– Ja tam nic nie wiem, jestem tu na zastÄpstwie od dwĂłch dni.

 

– A ksiÄdz proboszcz?

 

– Na urlopie.

 

– NieszczÄĹcie mu siÄ przydarzyĹo?

 

– CoĹ tam sĹyszaĹam, ale nic nie powiem.

 

Na przykoĹcielnym murku dwĂłch goĹci konsumuje drugie Ĺniadanie.

 

– Tak byĹo. Maluchem go ktoĹ zawiĂłzĹ o drugiej w nocy do Gryfina. A naciach!y byĹ jak bela.

 

– To ksiÄdz proboszcz z tych, co wolÄ chĹopcĂłw?

 

– A uchowaj BoĹźe! PorzÄdny z niego jebaka. MĂłwiÄ, Ĺźe z jednÄ nauczycielkÄ to go straĹź leĹna zĹapaĹa. I mandat chcieli wlepiÄ. ZwierzynÄ gorszyĹ?

 

MieszkaĹcy BaĹ nie ĹźaĹujÄ dobrodzieja. Kilkoro z nich martwiĹo siÄ, czy aby na pewno zostanie odwoĹany.

 

– No bo jak on teraz bÄdzie dzieci w gimnazjum religii nauczaĹ? – pyta oburzona pani w Ĺrednim wieku.

 

MĹodzieĹź ma ubaw po pachy. Zdradza nowÄ ksywÄ klechy: Shakin Zdzisio.

 

Jedziemy do szpitala w Gryfinie. Dyrektor szpitala na urlopie, ordynator chirurgii teĹź. Wakacje. Lekarze z gryfiĹskiego szpitala nie chcÄ nic mĂłwiÄ. ObowiÄzuje ich tajemnica zawodowa. Nieoficjalnie dowiadujemy siÄ, Ĺźe po wyjÄciu z ksiÄĹźego odbytu rozweselacz jeszcze wibrowaĹ. Nie moĹźemy siÄ oprzeÄ skojarzeniom z reklamÄ baterii, na ktĂłrej róşowe krĂłliczki-zabawki grajÄ niestrudzenie w futbol...

 

KsiÄdz po operacyjnym usuniÄciu wibratora zostaĹ zabrany przez biskupa. Prawdopodobnie, Ĺźeby wrĂłciĹ do parafii i swojÄ obecnoĹciÄ zadaĹ kĹam rodzÄcym siÄ plotkom. OkazaĹo siÄ to dla niego zgubne. W czasie demonstracyjnej przechadzki po Baniach dobrodziej pochyliĹ siÄ i... zaĹoĹźone mu w tyĹku szwy puĹciĹy. Znowu trafiĹ na stóŠchirurgiczny.

 

– Tak, takie przypadki siÄ zdarzajÄ – Ĺmieje siÄ emerytowany chirurg ze Szczecina – pamiÄtam pewnego pac-jenta, ktĂłry zaspokajaĹ siÄ za pomocÄ lewarka od zmiany biegĂłw w duĹźym Fiacie. Tak siÄ biedaczysko zapamiÄtaĹ, Ĺźe doprowadziĹ do odkrÄcenia ozdobnej gaĹki, ktĂłra pozostaĹa w jelicie. Nie koniec na tym. WstydziĹ siÄ iĹÄ do lekarza, wymyĹliĹ wiÄc, Ĺźe nadzieje siÄ na powrĂłt na lewarek i wkrÄci gaĹkÄ na swoje miejsce.

ZrobiĹ to tak nieudolnie, Ĺźe przebiĹ jelito w trzech miejscach. MaĹo brakowaĹo, a zszedĹby z tego Ĺwiata...

 

* * *

 

W kaĹźdym innym przypadku byĹoby nam po prostu Ĺźal i czĹowieka, i wibratora, ktĂłry siÄ w [gluteus maximus] rozleciaĹ z przepracowania. Jednak zĹapanie na takiej sztuczce ksiÄdza dobrodzieja to czarowna uciecha, bo dowĂłd na hipokryzjÄ KoĹcioĹa. Celibat zmusza kapĹanĂłw do Ĺźycia w zakĹamaniu, wiÄc wiÄkszoĹÄ z nich, w taki czy inny sposĂłb, zaspokaja swoje potrzeby seksualne. PiÄknie to, Ĺźe ten akurat klecha

uĹźywaĹ do tego elektrycznego penisa, a nie dzieciÄcych dziurek.

 

Autor : Wojciech Jurczak / Andrzej Rozenek

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja mam dla odmiany dowcip ;)

Wchodzi facet do lekarza, rozpina spodnie i kĹadzie pyte na biurku. Lekarz parzy na niego i pyta:

-Co, nie staje?

-Nieee

-Za maĹy?

-Nieee

-Za duzy?

-Nieee

-No to co?

-Fajny, nie?

:twisted:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jasio do mamy:

-Mamo! Ty jezdzisz samochodem jak piorun.

-Tak szybko?

-Nie! Tak walisz po drzewach.

 

Rolnik przychodz do Ĺźony i mowi:

-Wiesz dokupiĹem 5 hektarĂłw pola.

-Wiem

-SkÄd?

-KoĹ sie powiesiĹ za stodoĹÄ.

Share this post


Link to post
Share on other sites

KrĂłtki ale zato zabawny dowcip:

Dentysta do pacjenta:

- Oral B

-Anal Cacy

:lol:

 

-----

Kobieta: analiza fizyko-chemiczna :twisted:

 

Temat

Analiza Chemiczna

 

Przedmiot badaĹ

Kobieta

 

Symbol

Ko

 

Odkryta przez

Adama

 

Waga atomowa

Ĺrednia oczekiwana 59 a.j.m. (atomowych jednostek masy), ale znane sÄ izotopy od 50 do 80 a.j.m.

 

WystÄpowanie

NadwyĹźki iloĹciowe w obszarach zurbanizowanych.

 

WĹaĹciwoci chemiczne

 

a) Wykazuje duĹźe powinowactwo ze zĹotem (Au), srebrem (Ag), platynÄ (Pt),

szlachetnymi i pĂłĹszlachetnymi kamieniami i mineraĹami

B) Zdolna do absorbowania wielkich iloĹci drogich substancji.

c) MoĹźe samorzutnie eksplodowaÄ jeĹli pozostawiÄ ja samÄ w obecnoĹci mÄĹźczyzny.

d) Nierozpuszczalna w cieczach, ale jej aktywnoĹÄ wzrasta po nasÄczeniu etanolem.

e) Ulega naciskowi tylko we wĹaĹciwej pĹaszczyĹşnie krystalograficznej.

 

WĹasnoĹci fizyczne

 

a) Powierzchnia zwykle pokryta warstwÄ barwnikĂłw.

B) Wrze i zamarza bez wyraĹşnej przyczyny.

c) Topi siÄ po jej wĹaĹciwym potraktowaniu.

d) Gorzka, jeĹli uĹźywaÄ jej niewĹaĹciwie.

e) Znajdowana pod róşnymi postaciami - od czystego metalu do pospolitej rudy.

 

Zastosowanie

 

a) Wysoce dekoracyjny element, szczegĂłlnie w samochodach sportowych.

B) Przedstawicielka silnych reduktorĂłw pieniÄdzy.

c) Pomocna przy wypoczynku.

 

Testy:

 

a) Czysty egzemplarz przybiera odcieĹ róşowy, jeĹli jest odkryty w naturalnej postaci.

B) Zielenieje jeĹli obok niej znajduje siÄ lepszy izotop.

c) Wysoce niebezpieczna w niedoĹwiadczonych rÄkach.

d) NiemoĹźliwe posiadanie wiÄcej niĹź jednego trwaĹego izotopu

Share this post


Link to post
Share on other sites

I garsc dowcipow.

 

Pewnego razy Jezus zwolal w niebie swych apostolow i mowi: Zle sie dzieje na ziemi. Rozprzestrzenia sie tam plaga narkomanii. Musimy cos z tym zrobic. Wysyslam was z misja na ziemie. Idzcie i zdobadzcie probki wszytskich narkotykow. Przyjrzymy sie najpierw z czym mamy do czynienia a potem cos na to uradzimy. Apostolowie udali sie na ziemie. Po jakim czasie zaczeli wracac.

Pierwszy wrocil sw. Piotr.

Puk puk

Jezus pyta:

-Kto to?

-Sw. Piotr.

-Co masz?

-Marihuane z Kolumbii

-Ok, wlaz

Puk puk

-Kto tam?

Sw Marek

-Co masz?

-Haszysz z Amsterdamu

-Ok, wchodz

Puk puk

-Kto tam?

-Sw Lukasz

-Co masz?

-Opium z Indonezji

-Ok. Wchodz.

Puk puk

-Kto tam?

-Sw Krzysztof

-Co masz?

-LSD i troche trawki z jakichs akademikow w Europie.

I tak dalej. po pewnym czasie zebral sie prawie komplet. Nagle rozlega sie:

Puk puk

-Kto tam?

-Judasz?

- Co masz?

-FBI! Rece do gory, gebami do sciany i nie ruszac sie!!!!

 

 

KrĂłl zwierzÄt kazaĹ wybudowaÄ nowy kibel. Jednak zapowiedziaĹ, Ĺźe kaĹźdy kto choÄ trochÄ go zniszczy, bÄdzie odpowiadaĹ karnie. Po paru tygodniach lew idzie lasem, patrzy a w kiblu wybita szyba. ZwoĹaĹ wszystkie zwierzaki i pyta:

- Kto szybÄ wybiĹ?

Wstaje zajÄc i mĂłwi:

- No ja i nie ja...

- Jak to Ty i nie Ty?

- No siedzÄ w kiblu, sram spokojnie, nagle wpada niedĹşwiedĹş, siada, narobiĹ na mnie, podtarĹ siÄ, a jak zobaczyĹ, Ĺźe jestem zajÄcem a nie papierem toaletowym, to siÄ wĹciekĹ i wyrzuciĹ mnie przez okno...

Lew publicznie zganiĹ niedĹşwiedzia. NiedĹşwiedĹş przeprosiĹ, wstawiĹ szybÄ i byĹ spokĂłj. Po paru tygodniach sytuacja siÄ powtarza. Szyba wybita, lew zwoĹuje zebranie zwierzÄt:

- Kto szybÄ wybiĹ?

Wstaje lis i mĂłwi:

- No ja i nie ja... SiedzÄ w kiblu, sram spokojnie, niedĹşwiedĹş wpada, podtarĹ siÄ mnÄ, zobaczyĹ, Ĺźe jestem lisem, wkurzyĹ siÄ i cisnÄĹ mnie przez okno...

Lew wkurzony porzÄdnie nagadaĹ niedĹşwiedziowi, kazaĹ mu wstawiÄ szybÄ, zapĹaciÄ kolegium i ostrzegĹ, Ĺźe jak jeszcze raz siÄ to powtĂłrzy, to pĂłjdzie do paki. No i faktycznie spokĂłj z kiblem byĹ przez parÄ miesiÄcy.

Pewnego dnia na kontroli lew zobaczyĹ, Ĺźe caĹy kibel jest rozwalony, Ĺcianki porozrzucane dookoĹa, muszla klozetowa wisi gdzieĹ na soĹnie...

Lew dostaĹ szaĹu, Ĺźe zwierzaki nie dbajÄ o wspĂłlne dobro. ZwoĹaĹ zebranie i mĂłwi:

- Kto do cholery jasnej rozpieprzyĹ caĹy kibel?! Niech siÄ przyzna a bÄdÄ mniej surowy!

Wstaje jeĹźyk i mĂłwi:

- No ja i nie ja...

 

 

Aula. WykĹady prowadzi juĹź starszy wiekiem profesor. W pewnym momencie mĂłwi:

- Za moich czasĂłw nieobecnoĹÄ w szkole usprawiedliwiana byĹa w dwĂłch wypadkach. Pierwszy - kiedy umarĹ ktoĹ bliski z rodziny, drugi chorobÄ udokumentowana zwolnieniem lekarskim.

Nagle ktos z koĹca krzyknÄĹ:

- Panie profesorze, a jeĹźeli ktoĹ jest skrajnie wyczerpany sexem?

CaĹa sala wybucha Ĺmiechem, a profesor po krĂłtkim zastanowieniu odpowiada:

- W twoim wypadku, moĹźesz pisaĹ po prostu drugÄ rÄkÄ... :lol:

 

 

MÄĹź miaĹ problemy z ĹźonÄ, ktĂłra nie miaĹa ochoty na sex. PoszedĹ wiÄc do lekarza, by ten coĹ poradziĹ.

- ZapiszÄ panu krople. ProszÄ daÄ Ĺźonie piÄÄ kropli, gdy nie bÄdzie widziaĹa. Efekt gwarantowany, na pewno bÄdzie miaĹa ochotÄ na sex z panem.

MÄĹź wrĂłciĹ do domu i wieczorem, przy kolacji, gdy Ĺźona na chwilÄ odwrĂłciĹa siÄ, wlaĹ jej kilka kropli do herbaty, a przy okazji takĹźe sobie teĹź zaaplikowaĹ ten specyfik.

Po godzinie leĹźÄ w Ĺóşku i Ĺźona przeciÄgajÄc siÄ, mĂłwi:

- Ale ja mam ochotÄ na mÄĹźczyznÄ...

Na to mÄĹź mruczy pod nosem:

- Ja teĹź...

 

 

Rozprawa w sÄdzie. Zeznaje oskarĹźony (myĹliwy):

- MĂłwiÄ sobie - pojdÄ zapolowaÄ. WyglÄdam przez okno - Ĺniegu od cholery, wiÄc pociÄgam z piersiĂłwki, biorÄ strzelbÄ i wychodzÄ. IdÄ sobie przez las, zimno jak cholera, wiÄc sobie pociÄgam z piersiĂłwki i szukam zwierzyny. I tak sobie idÄ, idÄ, pociÄgam z piersiĂłwki, Ĺźeby wiedziec, jak daleko zaszedĹem, aĹź tu nagle patrzÄ, a na drzewie siedzi kukuĹka i kuka, no to wypaliĹem.

Zeznaje poszkodowany (jÄkaĹa):

- IdÄ sssobie pprzez las, aĹź nnnagle wwwidzÄ, iidzie pppijany myĹĹliwy i ssstttrzela. Nno to wlaz... wlazĹem na dddrzewo i kkkkrzycze: KU... KU... KU... KU...RWA NIE STRZELAJ!

 

 

Facet po Ĺmierci trafiĹ do piekĹa. Ĺazi po tym piekle, nudzi siÄ... Dopiero po kilku godzinach spotkaĹ diabĹa. Ten pyta faceta:

- CzeĹÄ, czemu jesteĹtaki smutny?

- A z czego mam siÄ cieszyÄ? TrafiĹem do piekĹa.

- Spoko - mĂłwi diabeĹ. - U nas wcale nie jest tak Ĺşle. Lubisz sobie golnÄÄ?

- No, czasami.

- To bÄdziesz lubiĹ poniedziaĹki! Chlania, ile tylko chcesz. WĂłdzia, winko, koktajle... A palisz?

- Owszem - mĂłwi facet.

- No, to ciesz siÄ! We wtorki mamy cygara, fajki, papierosy z caĹego Ĺwiata. Kopcisz, ile chcesz, w dodatku za darmo. A i raka siÄ nie boisz, w koĹcu jesteĹ trupem... A powiedz, przycpaÄ lubisz?

- Jeszcze nie prĂłbowaĹem.

- To w ĹrodÄ sprĂłbujesz. Mamy tu stuff pierwsza klasa: heroinka, haszysz, LSD... I nie uzaleĹźnisz siÄ, bo przecieĹź nie Ĺźyjesz... A hazard lubisz?

- No, czasem maĹego pokerka...

- To w czwartki sobie poszalejesz: poker, ruletka, black jack... Do oporu. I dĹugĂłw moĹźesz narobiÄ, ile chcesz... W koĹcu jesteĹ martwy...

MyĹli facet: kurde, tu chyba da siÄ wytrzymaÄ! Nie jest tak Ĺşle!

Wtedy diabeĹ pyta:

- SĹuchaj, a ty przypadkiem nie jesteĹ pedziem?

- Ja?! Nigdy w Ĺźyciu!

- Oj, to piÄtkĂłw u nas nie polubisz...

 

 

Facet skarĹźy siÄ koledze:

- Ja to mam ĹźonÄ, niechlujnÄ, baĹaganiarÄ. A jaka pyskata? Nigdy nie sprzÄta. BudzÄ siÄ rano, a tu brud, baĹagan. Nawet wylaÄ siÄ nie moĹźna, bo naczynia nie umyte leĹźÄ w zlewie!

 

 

Czym siÄ róşni brzydka dziewczyna od motorynki?

- WĹaĹciwie niczym. Na jednym i drugim jeĹşdzi siÄ zupeĹnie dobrze, dopĂłki kumple nie zobaczÄ...

 

 

Przychodzi Kowalski do swojego kumpla, patrzy, a tam u niego na podwĂłrku nowy kompleks sportowy, wielki kort tenisowy z trybunami na kilka tysiÄcy ludzi. Podchodzi bliĹźej, a tam na korcie Agassi z Samprasem pykajÄ sobie meczyk. Idzie do kumpla i pyta:

- SkÄd ty miaĹeĹ tyle kasy Ĺźeby zafundowaÄ sobie to wszystko?

- A wiesz, mam zĹotÄ rybkÄ ktĂłra speĹnia kaĹźdemu Ĺźyczenie.

- PoĹźycz mi jÄ! Jutro ci oddam!

- Dobra, tylko uwaĹźaj, ona jest trochÄ przygĹucha, musisz do niej wyraĹşnie mĂłwiÄ.

Kowalski poĹźyczyĹ rybkÄ i szczÄĹliwy wraca do domu. PostawiĹ jÄ na stole i gĹoĹno, wyraĹşnie i powoli mĂłwi do niej:

- ZĹota rybko! ChcÄ mieÄ gĂłrÄ zĹota.

Rybka na to:

- O.K. IdĹş spaÄ a rano Ĺźyczenie bÄdzie speĹnione.

Wstaje na drugi dzieĹ a jego dom przygnieciony przez gĂłrÄ bĹota. ChwyciĹ rybkÄ, leci do kumpla i mĂłwi:

- CoĹ ty mi daĹ! ChciaĹem od niej gĂłrÄ zĹota a ona mi daĹa gĂłrÄ bĹota!

Kumpel na to:

- MĂłwiĹem ci, Ĺźe jest trochÄ gĹucha. Co to myĹlaĹeĹ, Ĺźe ja chciaĹem mieÄ wielki tenis?

 

 

TrĂłjka dzieci z 1 klasy stoi przed ostatniÄ szansÄ, aby otrzymaÄ promocjÄ do drugiej klasy. Przepytuje je dyrektor:

- Jasiu, przeliteruj sĹowo TATA.

- T-A-T-A.

- Ĺwietnie! ZdaĹeĹ! A teraz Monika, przeliteruj sĹowo MAMA.

- M-A-M-A.

- Doskonale! Przechodzisz do drugiej klasy. A teraz ty Ahmed, przeliteruj proszÄ: DYSKRYMINACJA OBCOKRAJOWCOW W ĹWIETLE POLSKICH PRAW KONSTYTUCYJNYCH.

 

 

Listonosz przechodzi na emeryturÄ. Wszyscy z okolicznych domĂłw postanowili, Ĺźe bÄdzie on po raz ostatni chodziĹ od domu do domu i tym razem tylko odbieraĹ prezenty za swojÄ wieloletniÄ pracÄ.

Puka do pierwszych drzwi - dostaje wspaniaĹe wyposaĹźenie wÄdkarskie. Promienieje z radoĹci.

Puka do drugich drzwi - otrzymuje bilet na Hawaje. Cieszy siÄ nasz listonosz ogromnie.

Puka do trzecich drzwi - otwiera mu wspaniaĹa blondynka. MrugajÄc oczÄtami zaprasza go do swojego ĹoĹźa i speĹnia przez caĹÄ noc listonosza najskrytsze marzenia seksualne. Rano podaje mu do Ĺóşka wspaniaĹe Ĺniadanie. Listonosz jest wniebowziÄty.

Gdy urocza blondynka nalewa mu do szklanki kawÄ, listonosz zauwaĹźa ukrytego pod szklaneczkÄ dolara, zaciekawiony pyta:

- Noc byĹa wspaniaĹa, Ĺniadanie teĹź, ale dlaczego ten dolar?

Na to blondynka przewracajÄc oczy:

- Wczoraj wieczorem zapytaĹam mojego mÄĹźa co mam Ci daÄ za TwojÄ wieloletniÄ sĹuĹźbÄ. OdpowiedziaĹ mi: "Pier.dol go, daj mu dolara". Ĺniadanie byĹo moim pomysĹem.

 

 

Z dziury wychyla Ĺeb niemiecka mysz, looka na boki, kota nie ma, wyskakuje, biegiem ile siĹ do barku, nalewa sobie browara, wychyla i spier... czym prÄdzej do nory.

Za chwilÄ wychyla Ĺeb francuska mysz, looka na boki, nie ma kota, biegiem do baru, winko i z powrotem do norki.

Za moment mysz ruska, loooka na boki, kota nie ma, biegiem do baru, wali spirytus i spier... do dziury.

NastÄpna mysz polska, looka na boki, nie ma kota, biegiem do baru, wali setÄ, rozglÄda siÄ na boki, sierĹciucha nie ma, wali drugÄ setÄ, patrzy dookoĹa, nie ma kota, wali trzeciÄ setÄ, potem czwartÄ i piÄtÄ. Po piÄtej siada, rozglÄda siÄ dookoĹa, kota nie ma i mruczy:

- No to kur... poczekamy! :twisted:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Och Andrzeju nasz wspaniaĹy! Na Twe rÄce lud wsi caĹy. SkĹada Ci dary wdziÄcznoĹci, ĹźeĹ nam daĹ tyle radoĹci. Och gdyby nie twoje blokady, to byĹmy nie dali rady. Rolnik musi pobiadoliÄ, czasem komuĹ dociach!liÄ. Ty to wodzu zrozumiaĹeĹ, do rebelii nas wezwaĹeĹ. Po co na polu pracowaÄ, kiedy moĹźna postrajkowaÄ? To za ciebie kosynierze przy wĂłdce mĂłwim pacierze. ZaĹ gdyĹ ty skuty w kajdany, na sercu rolniczym rany. ZaĹ gdyĹ w piÄknym garniturze to Ĺpiewamy o tobie w chĂłrze. ChĹopskie zrobim znĂłw powstanie i znĂłw Polska w korku stanie! Powiedz Messer tylko sĹowo, a znĂłw bÄdzie kolorowo. ChĹop potÄgÄ jest i basta! On ze skaĹy, mieszczuch z ciasta. Tylko tyĹ piÄkny na pysku i wyzwolisz nas od wyzysku. Od tych co kaĹźÄ pracowaÄ i chcÄ wieĹ nam reformowaÄ. Z tobÄ krzyczÄ wszystkie chĹopy: MY NIE CHCEMY DO EUROPY!

---------

KTO PIJE MLEKO - TEN ĹťYGA DALEKO.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

Aktualności

Artykuły



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.