Jump to content
kilobajt

Topic śmiechu

Recommended Posts

Umarł stary, zapalony Quake´owiec. Idzie do nieba, a tam św. Piotr zatrzymuje go i mówi:

- Choć byłeś dobry przez całe życie, byłeś dobrym ojcem i mężem, to nie mogę cię wpuścić do nieba.

- A dlaczego?

- Bo kiedy zasiadałeś za kompem, stawałeś się bezlitosnym mordercą. Zabijałeś, paliłeś, burzyłeś co się dało.

- No to co mam zrobić?

- Niestety muszę wysłać cię do piekła, ale za to, że byłeś dobry, to spełnię twoje 3 życzenia, zanim tam pójdziesz.

Quake'owiec zgodził się. I wyraził dwa swoje życzenia:

1. God Mode.

2. Give All.

- A trzecie życzenie?

- Nie trzeba, zrzucaj ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po małżeńskiej kłótni mąż kładąc się do łóżka mówi do żony:

- Dobranoc, matko ośmiorga wrzeszczących bachorów.

Na to żona nie pozostając dłużna :

- Dobranoc, ojcze jednego.

 

 

Dołączona grafika

 

 

Jasiu, jakie znasz środki piorące?

- Pasek mojego taty!

Edited by BuMeL

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2 tygodnie) i mówi:

- Jasiek kupisz chleb, margarynę i kawał sera. Reszta kasy trafia na stół.

Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się miś za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do domu.

Matka na to:

- Jasiu, co żeś ty zrobił, natychmiast idź i sprzedaj tego misia.

Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce. Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi.

Sąsiadka wpycha faceta z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:

- Kup pan misia.

- Spadaj chłopcze.

- Bo będę krzyczał.

- Masz pięćdziesiąt złotych i się zamknij.

- Oddaj misia.

- Nie oddam.

- Oddaj bo będę krzyczał.

Sytuacja powtarza się kilkanaście razy. Jasiu zarobił kasy od cholery. Wraca do domu z zakupami: kawior, krewetki, szynki i całą furę szmalu kładzie na stole.

Matka do Jasia:

- Jasiek chyba bank obrabowałeś. Natychmiast do księdza idź się wyspowiadać!

Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi:

- Ja w sprawie Misia.

- ciach!j, już nie mam kasy.

 

 

Jak było to sorry.

  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Facet umówił się z kumplami na polowanie. Wstał o 3:00, wychodzi na zewnątrz, a tam trzaskający mróz.

Odechciało mu się polowania, rozbiera się i kładzie z powrotem obok żony. Ona:

- To ty?

- No...

Dotyka go i mówi:

- Ależ ty jesteś zimny! Musi tam być straszny mróz!

- No, jest taki.

- A ten idiota poszedł na polowanie!

 

 

 

Stirlitz posłał Müllera do diabła. Dzień później Diabła odwiedziło Gestapo.

Edited by BuMeL
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pojmali Źli Kowboje trzech Indian: Wodza, Szamana i zwykłego wojownika, ale o agresywnym imieniu Sokole Oko.

Wsadzili ich do stodoły, która robiła za wiezienie. Po kilku dniach Indianie im uciekli.

Jednak Źli Kowboje znów ich złapali i pytają:

- Jak się wam udalo zbiec, kur*wa?

Wódz odpowiada:

- Siedzimy dzień. Howgh. Siedzimy drugi. Hogwh.

Po trzech dniach Sokole Oko spostrzegł, że stodoła nie ma jednej ściany... Howgh.

 

 

Informatyk kochał się z kobietą i ona nagle dostała ataku padaczki.

Złapał więc za telefon i dzwoni na pogotowie. Przyjmująca zgłoszenie pyta:

- Co się stało tej kobiecie?

- Nie wiem, ale tak jakby jej się ORGAZM ZAWIESIŁ!

Edited by BuMeL
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wchodzi facet do sklepu zoologicznego aby kupić myszkę dla swego pytona. Obok pojemnika z myszkami - klatka z papugą. Facio podchodzi bliżej, a papuga jak nie ryknie:

- Rozporrrek otwarrrty!

Gościu się czerwieni i zamyka rozporek.

- Dziurrrrra w porrrtkach!

Gostek robi się bordowy i majta rękami po portkach.

- Sznurrrrrówka rozwiązannnna!

Facio pochyla się by zawiązać but.

- Pierrrrrdnąłeś!

Gościu, bordowy ze wstydu, spierdziela ze sklepu. Papuga odwraca się w stronę klatki z myszami:

- Jerry, już OK. Ale stawka jak zwykle!

 

 

Profesor zwraca sie do studentów tymi słowy:

"Proszę państwa, kiedy przyjdziecie do mnie na egzamin, to proszę dokładnie dobierać słowa w swojej wypowiedzi. Gdy w zeszłym roku zapytałem pewną studentkę o budowę prącia, ona zasmucona odpowiedziała:

- Panie profesorze: Wszystko inne umiem bardzo dobrze, ale prącie, niestety, tylko liznęłam..."

Edited by BuMeL
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.