Jump to content
Sign in to follow this  
kilobajt

Topic śmiechu

Recommended Posts

Impreza

Trwa ostra imprezka na KsiÄĹźycu. W pewnej chwili ktoĹ mĂłwi:

- Wiesz co, Armstrong? Niby wszystko siÄ zgadza... RozpaliliĹmy grilla, jest wĂłdeczka, sÄ kobitki, a jakoĹ atmosfery nie ma...

 

SpowiedĹş

Producent broni umarĹ i poszedĹ do nieba. Przy wejĹciu wita go osobiĹcie Pan BĂłg:

- Witaj, czĹowieku. Czy robiĹeĹ w Ĺźyciu coĹ zĹego?

- BroĹ BoĹźe!

 

Szacunek

Rozmowa dwojga meneli: - Zocha, napijesz siÄ wina?

- Heniek, przecieĹź wiesz, Ĺźe z gwinta nie pijÄ!

- I za to ciÄ, Zocha, szanujÄ!

 

Rodzinny interes

RozmawiajÄ: Anglik, Amerykanin i Arab. Anglik mĂłwi pierwszy:

- Mam dziesiÄcioro dzieci, gdybym miaĹ jeszcze jedno, mĂłgĹbym zaĹoĹźyÄ druĹźynÄ piĹkarskÄ.

NastÄpnie odzywa siÄ Amerykanin:

- Ja mam piÄtnastkÄ dzieciakĂłw, gdybym miaĹ o jedno wiÄcej, mĂłgĹbym zaĹoĹźyÄ

druĹźynÄ futbolu amerykaĹskiego.

Ostatni odzywa siÄ Arab:

- Ja mam siedemnaĹcie Ĺźon, gdybym miaĹ jeszcze jednÄ, mĂłgĹbym otworzyÄ pole

golfowe.

 

Terapia oralna

Przychodzi facet do lekarza z potwornym bĂłlem gĹowy:

- Panie doktorze, niech mnie pan ratuje, strasznie boli mnie gĹowa...

Tu przerwaĹ lekarz:

- Tu z tyĹu za uszami?

- A skÄd pan wie, dokĹadnie to chciaĹem powiedzieÄ!

- Widzi pan, kiedyĹ miaĹem podobny problem, ale to juĹź przeszĹoĹÄ.

- I co pan zrobiĹ?

- UprawiaĹem z mojÄ ĹźonÄ miĹoĹÄ francuskÄ kaĹźdego ranka przez tydzieĹ.

- I to wszystko?

- O, nie. Zaraz po jej orgazmie zaciskaĹa uda na mojej gĹowie i bĂłl znikaĹ. Niech pan zastosuje siÄ do moich wskazĂłwek i przyjdzie do mnie za kilka dni.

MinÄĹ tydzieĹ, do gabinetu wbiega uĹmiechniÄty pacjent:

- Doktorze, jestem wyleczony.

- Tak siÄ cieszÄ, Ĺźe mogĹem panu pomĂłc!

- Ja teĹź, a przy okazji proszÄ pozdrowiÄ ĹźonÄ.

 

Na kolana

Jasio mĂłwi do mamy: - Mamo, dzisiaj rano, kiedy jechaĹem autobusem, tato kazaĹ mi wstaÄ i ustÄpiÄ miejsce kobiecie.

- To bardzo Ĺadnie.

- Ale mamo, ja siedziaĹem na taty kolanach.

 

Krecik

Idzie sobie maĹy krecik przez las i caĹy czas radoĹnie wyĹpiewuje:

- La, la, la, ja jestem Bogiem, ja jestem Bogiem, la, la, la.

Po jakimĹ czasie spotyka lisicÄ.

- Kreciku, a co ty tak wyĹpiewujesz, toÄ ty jesteĹ krecikiem, a nie Bogiem - dziwi siÄ

lisica.

- Jestem, jestem Bogiem, zaraz ci to udowodniÄ - stwierdza krecik i opuszcza spodnie.

- Ooo mĂłj BoĹźe - mĂłwi lisica.

 

Modlitwa

PrzyszedĹ ksiÄdz z kolÄdÄ. Po modlitwie i poĹwiÄceniu domu zwrĂłciĹ siÄ do maĹej dziewczynki:

- Umiesz siÄ ĹźegnaÄ, dziecko?

- Umiem. Do widzenia.

 

Skleroza

60-letnie maĹĹźeĹstwo miaĹo sporo mĹodszego od siebie znajomego. Pewnego razu znajomy odwiedza ich i nie moĹźe wyjĹÄ z podziwu, Ĺźe mÄĹź zwraca siÄ do Ĺźony takimi sĹowy: kochanie, skarbie, misiaczku, kruszynko, serce, duszko itp. W momencie, gdy maĹĹźonka poproszona o cukier wychodzi do kuchni, natychmiast pyta jej mÄĹźa:

- Jak to jest, jesteĹcie 35 lat po Ĺlubie, a ty do niej caĹy czas kochanie, skarbie, misiaczku... Musisz jÄ strasznie kochaÄ?

MÄĹź na to:

- Eee tam. Wiesz, jak to jest, ja juĹź 20 lat temu zapomniaĹem, jak ona ma na imiÄ...

 

JeĹźyk

Idzie krecik polnÄ dróşkÄ, patrzy, a tu naga kobieta leĹźy w trawie. Podchodzi wiÄc do niej i gĹaszcze jÄ ĹapkÄ po wĹosach Ĺonowych, tuli siÄ ryjkiem, uĹmiecha i wreszcie mĂłwi:

- JeĹźyk, jeĹźyk, ty Ĺźyjesz.

 

WaĹźne pytanie

Jasio pyta ojca: - Tato, skÄd ja siÄ wziÄĹem?

- No wiesz, synku... jak by ci to powiedzieÄ... bocian byĹ i w ogĂłle...

- Ale ty tato dziwny jesteĹ! Masz takÄ ĹadnÄ ĹźonÄ, a posuwasz bociany!

 

W sypialni

Wraca do domu nad ranem pijany facet z gumowÄ kaczkÄ pod pachÄ. Otwiera drzwi, wchodzi do sypialni, gdzie Ĺpi smacznie jego Ĺźona. Zapala ĹwiatĹo, budzi ĹźonÄ i pyta siÄ:

- No i co powiesz na tÄ ĹwiniÄ?

- To nie jest Ĺwinia, tylko kaczka! - odpowiada zaspana Ĺźona.

- Nie do ciebie mĂłwiĹem, kobieto, tylko do mojej kaczki!

 

Wolny dzieĹ

Dzwoni facet rano do swojego szefa do pracy i mĂłwi:

- Szefie, nie mogÄ dziĹ przyjĹÄ do pracy.

- Ale dlaczego, co siÄ staĹo, jesteĹ chory?

- Sprawa jest bardziej skomplikowana, mam problem ze wzrokiem.

- Jak to, co ci dokĹadnie dolega, masz zapalenie spojĂłwek?

- Nie, po prostu nie widzÄ siÄ dzisiaj w pracy!

 

Prawdziwa kobieta

70 rzeczy, ktĂłre powinna umieÄ kobieta:

Po pierwsze: gotowaÄ,

Po drugie: 69.

 

Zupa

Siedzi facet w restauracji i zamawia talerz zupy. Po chwili jednak coĹ mu nie pasuje i woĹa kelnera:

- MoĹźe pan sprĂłbowaÄ zupy?

- A co jest z niÄ nie tak?

- Niech pan sprĂłbuje!

- Ale dlaczego?

- Niech pan po prostu sprĂłbuje!

- Dobrze juĹź, sprĂłbujÄ, gdzie jest ĹyĹźka?

- No wĹaĹnie, gdzie jest ta pieprzona ĹyĹźka?!

Share this post


Link to post
Share on other sites

texty na kobiete i nietylko :D:D:D:D:D:D:D:D

 

1nikt mnie nie kocha

2 dzwonili do mnie z nieba Ĺźe uciekĹ im malutki sĹodziutki anioĹem nie bĂłj sie nie powiedziaĹem gdzie jesteĹ

3mogÄ jakoĹ pomuc by ten dzieĹ nie byĹ straconym

- Nie idÄ do nieba - mam lÄk wysokoĹci.

- SzkoĹa naszym wspĂłlnym wiÄzieniem

- WyksztaĹcenie nie piwko, nie musi byÄ peĹne.

- Ĺwiat to kamera, uĹmiechnij siÄ!

- KupiÄ kradziony radioodtwarzacz. Tel. 997

- Najmilsza chwila poranka - nowa w Ĺóşku koleĹźanka.

- Nauka to przyjemnoĹÄ, ale ja nie mam czasu na przyjemnoĹci. Matura to bzdura.

- If you want to have a brother, put your father on your mother

- ĹwiecÄc przykĹadem poprawiasz bilans energetyczny kraju

- 1 noc + 9 miesiÄcy = jeden Polak wiÄcej

- Cukierki sÄ sĹodkie, ale s-e-x nie popsuje ci zÄbĂłw

- Szukamy ĹźarĂłwek i wzmacniacza - Cicho Ciemni

- Mam kota na punkcie Ali

- Fuck is good... fuck is funny... everybody fuck for money!

- Ĺwiat jest piÄkny - powiedziaĹ prosiaczek i rzuciĹ siÄ w przepaĹÄ

- Muzyka przeszkadza w nauce - zrezygnuj z nauki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytania na kartkĂłwkÄ, ktĂłre przydadzÄ siÄ naszym dzieciom i wnukom na historii wspĂłĹczesnej za jakieĹ 50 a moĹźe 100 lat

Wchodzi nauczyciel, dzieli klasÄ na rzÄdy

polecenie nr 1:

"pierwszy rzÄd omowi mi AferÄ Orlenu, drugi AferÄ Rywina a trzeci aferÄ w ĹĂłdzkim pogotowiu.

polecenie nr 2

wyjaĹnij pojÄcia: skĂłry, pawulon, ciach!iki, wÄglik

polecenie nr 3

PoĹÄcz ze sobÄ punkty 1 2 3 z A B C

1. Anita BĹochowiak

2. PoseĹ Ziobro

3. Leszek Miller

 

A - "jest pan zerem"

B - "MÄĹźczyznÄ poznajemy po tym jak koĹczy"

C - "pedaĹy noszÄ kolorowe skarpetki"

pytanie nr 4

uzupeĹnij cytat Andrzeja Leppera: "......... musi odejĹÄ"

pytanie 5

SkreĹl nie pasujÄce sĹowo: arc. Petz, Andrzej S., MichaĹ WiĹniewski, Dyrektor ChĂłru SĹowiki

I zadanie dodatkowe na szĂłstkÄ:

WymieĹ z kaĹźdej partii politycznej po trzech politykĂłw, ktĂłrzy nie

mieli konfliktu z prawem (dla uĹatwienia moĹźesz przyjÄÄ, Ĺźe jazda

po pijanemu nie jest przestÄpstwem).

 

 

 

Na zamku krĂłla Artura ĹźyĹ pewien dworzanin. Od lat ogarniÄty byĹ doĹÄ typowÄ obsesjÄ popieszczenia jÄzyczkiem Ĺlicznych piersi KrĂłlowej. Tylko ĹwiadomoĹÄ kary Ĺmierci poĹÄczonej z kastrowaniem powstrzymywaĹa go przed zaspokojeniem swoich ĹźÄdz.

Pewnego razu dworzanin zdradziĹ swoje rozterki nadwornemu medykowi. Medyk zaproponowaĹ pewne wyjĹcie z sytuacji, wiÄc panowie zawarli dĹźentelmeĹski ukĹad. Medyk miaĹ uĹźyÄ swoich wpĹywĂłw oraz magicznych ziĂłĹ, aby umoĹźliwiÄ speĹnienie marzeĹ dworzanina, za co ten zobowiÄzaĹ siÄ zapĹaciÄ tysiÄc dukatĂłw w zĹocie.

NastÄpnego dnia, medyk jak zwykle przygotowaĹ leczniczÄ kÄpiel dla KrĂłlowej. KorzystajÄc z chwili krĂłlewskiej nieuwagi, wsypaĹ do staniczka szczyptÄ biaĹego proszku wywoĹujÄcego uporczywe swÄdzenie.

Kiedy tylko KrĂłlowa siÄ ubraĹa, proszek natychmiast zaczÄĹ dziaĹaÄ. Nie pomagaĹy Ĺźadne maĹci, swÄdzenie wciÄĹź narastaĹo na sile. DoszĹo nawet do obrazy kilku posĹĂłw obcych mocarstw. Nieprzystojne drapanie siÄ po biuĹcie odbieraĹo KrĂłlowej caĹy majestat.

KrĂłl w koĹcu posĹaĹ po medyka....

Medyk rzecz obadaĹ dokĹadnie, a jakĹźe, po czym stwierdziĹ, Ĺźe tylko

specjalny enzym wystÄpujÄcy w Ĺlinie, dozowany przez cztery godziny, moĹźe wyleczyÄ uczulenie. Na zamku jest pewien dworzanin, a testy wykazaĹy, Ĺźe jego Ĺlina moĹźe byÄ caĹkiem dobrym lekarstwem.

KrĂłl natychmiast posĹaĹ po dworzanina...

ZobowiÄzany kontraktem medyk, daĹ dworzaninowi garĹÄ antidotum, ktĂłre ten szybko wĹoĹźyĹ do ust i udaĹ siÄ do apartamentĂłw KrĂłlowej. Przez bite cztery godziny dworzanin pouĹźywaĹ sobie za wszystkie lata. Kiedy czas minÄĹ, dworzanin byĹ kompletnie wyczerpany a takĹźe wyleczony ze swojej obsesji.

NastÄpnego dnia medyk spotkawszy dworzanina na zamkowym dziedziĹcu, zgodnie z umowÄ zaĹźÄdaĹ tysiÄca zĹotych dukatĂłw. Zaspokojony juĹź dworzanin zaczÄĹ siÄ wykrÄcaÄ od zapĹaty, wymawiajÄc siÄ niewielkim wysiĹkiem ze strony medyka. Mocno zniesmaczony medyk udaĹ siÄ do swojej komnaty, gdzie przygotowaĹ nastÄpnÄ porcjÄ swÄdzÄcego proszku.

 

Rankiem medyk udaĹ siÄ do apartamentĂłw KrĂłla, gdzie wsypaĹ proszek w ĹwieĹźo wyprane krĂłlewskie gacie.

 

W poĹudnie... KrĂłl posĹaĹ po dworzanina...

Share this post


Link to post
Share on other sites

skopiowane z jakeigos forum:

Ciekawe czy to prawda? Ale nawet jeĹli nie, to u nas jak czytaliĹmy i potem dobre 15 min. caĹy pokĂłj leĹźaĹ ze Ĺmiechu koĹami do gĂłry.

W Akademikach Medyka w Krakowie ludzie sobie normalnie chlali w pokoju, imprezka, jest gites. W pewnym momencie ktoĹ juĹź nieĹşle naprany mĂłwi tak:

"Ej, a ciekawÄ czy taka ĹźarĂłwka to siÄ do ust zmieĹci?". No i nie zastanawiajÄc siÄ dĹugo wsadza sobie do gÄby. ZmieĹciĹa siÄ, ledwo ledwo, ale siedzi. Ludzie siÄ ĹmiejÄ, Ĺźe fajnie itp. Ale w pewnym momencie koleĹ

zaczyna robiÄ jakieĹ rozpaczliwe gesty i macha, Ĺźe nie moĹźe wyjÄÄ. Ludzie siÄ z

niego ĹmiejÄ, Ĺźe niby sobie jaja robi, bo jak wĹoĹźyĹ to i musi wyjÄÄ!

Ale goĹciu widaÄ mocujÄ siÄ z tÄ ĹźarĂłwkÄ juĹź dĹuĹźszy czas i coraz powaĹźniej to wyglÄda. Strach w oczach, szczÄkoĹcisk z nerwĂłw no i nie wyjmie. ZbiÄ ĹźarĂłwki nie moĹźna, bo wiadomo próşnia to mu szkĹo pocharata caĹe podniebienie i gardĹo. Nie ma rady - "jedziemy do lekarza".

Zadzwonili po taxe, podjechaĹa, wsiadajÄ. TaksĂłwkarz jak goĹcia zobaczyĹ to siÄ zaczyna ĹmiaÄ, no bo koleĹ z ĹźarĂłwkÄ w ryju to niecodzienny widok, ale nic jadÄ do szpitala i w tym czasie ten drugi koleĹ opowiada taxĂłwkarzowi co siÄ staĹo. GoĹciu teĹź nie wierzy, bo przecieĹź "jak siÄ da wĹoĹźyÄ to siÄ teĹź da wyjÄÄ!". No nic. Dojechali, zapĹacili taksiarzowi i do lekarza.

Lekarz teĹź siÄ ubrechtaĹ, Ĺźe czego to te studenty nie wymyĹlÄ po pijaku. ObejrzaĹ go i mĂłwi, Ĺźe niestety trzeba mu

"poszerzyÄ Ĺmiech" skalpelem. ZoperowaĹ, zaszyĹ, koleĹ wyjÄĹ ĹźarĂłwkÄ. LUZ.

WracajÄ, wchodzÄ do pokoju, a tam ... siedzi drugi koleĹ z ĹźarĂłwkÄ w gÄbie Nie wierzyĹ, Ĺźe siÄ nie da wyjÄÄ Jak zobaczyĹ tego ze szwami to odrazu mina mu zrzedĹa. No to nic, jadÄ do tego samego szpitala z goĹciem. ZabraĹ ich jakiĹ inny taksĂłwkarz. DojeĹźdzajÄ, a tu lekarz jak ich zobaczyĹ to maĹo siÄ nie poryczaĹ ze Ĺmiechu. OdsĹania parawan, a tam siedzi... taksĂłwkarz z ĹźarĂłwkÄ w ustach :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

W szpitalu psychiatrycznym, na oddziale dla szczegĂłlnie niebezpiecznych wybuchĹ bunt. Pacjenci zabarykadowali siÄ w budynku i domagali sie wydania w ich rÄce ordynatora. Nie pomagaĹy ani groĹşby, ani proĹby. W pewnym momencie do dyrektora podszedĹ dozorca mĂłwiÄc, Ĺźe on to zaĹatwi. DostaĹ zgodÄ, wszedĹ do budynku i po piÄtnastu minutach wyszedĹ:

- JuĹź po wszystkim!

- Ale jak to pan zaĹatwiĹ?

- To proste, narysowaĹem na Ĺcianie liniÄ i powiedziaĹem, Ĺźe kto nad niÄ przeskoczy dostanie ordynatora

Share this post


Link to post
Share on other sites

idzie facet droga i widzi jakjakis debil nago tarza sie brzuchem po trawie.

no i sie pyta: panie co pan robi?

a ten co sie czoĹga: konia PasÄ:)

 

---

 

Nowobogacki zĹamaĹ nogÄ. PodzedĹ na pogotowie i lekarz mu mĂłwi:

- Oj panie, trza gips zakĹadaÄ.

A nowobogacki:

- Panie, kur.., jaki gips? Marmur pan zakĹadaj.

 

---

 

IdÄ trzej kanibale przez pustynie, jeden niesie rÄke, drugi noge, a trzeci urne z prochami

-po co ci ta urna pytajÄ koledzy:

- a on na to: doleje wody i bÄde miaĹ gorÄcy kubek

 

---

 

Profesor filologii polskiej na wykĹadzie:

- Jak PaĹstwo wiecie w jÄzykach sĹowiaĹskich jest nie tylko pojedyncze zaprzeczenie. Jest teĹź podwĂłjne zaprzeczenie. A nawet podwĂłjne zaprzeczenie jako potwierdzenie. Nie ma natomiast podwĂłjnego potwierdzenia jako zaprzeczenia.

Na to student z ostatniej Ĺawki:

- Doobra, doobra.

 

---

 

Przychodzi goĹÄ do agencji towarzyskiej i pyta: Czy macie takÄ bardzo ĹmierdzÄcÄ.

Owszem mamy-odpowiada szefowa-na zapleczu w garaĹźu, ale pan tego nie wytrzyma.

Wytrzymam: odpowiada goĹÄ.

GoĹÄ idzie na zaplecze, smrĂłd, szczury, koty itp. W garaĹźu leĹźy stara babcia na rozwalonej wersalce, smrĂłd na potÄgÄ.

Ja tu przyszedĹem na numerek-mĂłwi goĹÄ.

Ale Ty tego nie wytrzymasz-mĂłwi babcia.

Wytrzymam-mĂłwi goĹÄ-i zabierajÄ siÄ do rzeczy.

Nagle goĹÄ mĂłwi: usiÄdĹş mi na twarz.

Ale ty tego nie wytrzymasz-mĂłwi babcia.

Wytrzymam-odpowiada-siadaj.

Po chwili goĹÄ jÄczy-puĹÄ

A mĂłwiĹam, Ĺźe Ty tego nie wytrzymasz-mĂłwi babcia.

BÄka puĹÄ-odpowiada goĹÄ.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niedzielne popoĹudnie... po wyjĹciu dzieci z domu mÄĹź z ĹźonÄ oglÄdajÄ coĹ

w TV.

Podczas bloku reklamowego znanego operatora telefonii komĂłrkowej mÄĹź

dowcipnie zwraca siÄ do Ĺźony...

- Skarbie zostaliĹmy sami...moĹźe jakieĹ darmowe minuty?

- Darmowe minuty z tobÄ ?...przecieĹź ty masz ostatnio sekundowe naliczanie!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Drogi MikoĹaju,

 

Musisz byÄ zaskoczony, Ĺźe piszÄ do Ciebie dziĹ, 26 grudnia. No cóş,

bardzo pragnÄĹbym wyjaĹniÄ pewne sprawy, ktĂłre miaĹy miejsce na poczÄtku

miesiÄca, kiedy, peĹen zĹudzeĹ, napisaĹem do Ciebie list.

ProsiĹem o rower, kolejkÄ elektrycznÄ, parÄ rolek oraz strĂłj do piĹki noĹźnej.

ZniszczyĹem sobie umysĹ uczÄc siÄ przez caĹy rok.

Nie tylko byĹem pierwszy w klasie, ale miaĹem teĹź najlepsze oceny w caĹej szkole.

I nie skĹamiÄ, jak powiem, Ĺźe nie byĹo nikogo w caĹej okolicy, kto zachowywaĹby siÄ

lepiej ode mnie wobec rodzicĂłw, braci, przyjacióŠi sÄsiadĂłw.

ByĹem posĹuszny i nawet pomagaĹem starszym przechodziÄ przez ulicÄ.

Faktycznie nie byĹo niczego moĹźliwego dla mnie do zrobienia, czego bym nie zrobiĹ

dla ludzkoĹci.

I gdzie Ty ciach!a masz jaja, Ĺźeby daÄ mi jakieĹ ciach!lone jo-jo,

ciach!owy gwizdek i parÄ wstrÄtnych skarpetek? Co Ty sobie, ciach!a,

wyobraĹźasz ty stary, tlusty kutasie, Ĺźe robisz ze mnie frajera przez caĹy

rok, Ĺźeby na koniec pod choinkÄ puĹciÄ mi takie gĂłwno?

I na dodatek, jakbyĹ jeszcze mnie za maĹo wydymaĹ, to Kwiatkowskiemu z naprzeciwka

daĹeĹ tyle zabawek, Ĺźe ledwo do domu wszedĹ.

Ĺťebym CiÄ ciach!a nie widziaĹ, jak prĂłbujesz zmieĹciÄ to swoje wielkie, tĹuste dupsko w moim kominie w przyszĹym roku. Wyciach!lÄ CiÄ i obrzucÄ kamieniami te Twoje ciach!e renifery ! WypĹoszÄ je, i bÄdziesz musiaĹ zapierdalac na ten swĂłj biegun pĂłĹnocny na piechotÄ,

tak jak ja muszÄ zapierdalac, skoro nie przywiozĹeĹ mi tego zasranego roweru.

ciach!L SIÄ !

 

W przyszĹym roku siÄ przekonasz, jaki mogÄ byÄ wstrÄtny !

TY GRUBY OBCIÄGACZU !

 

Bez powazania, Janek K.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

Aktualności

Artykuły



×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.