Skocz do zawartości
Sid

Codzienność za kierownicą

Rekomendowane odpowiedzi

Gwarancja nic nie załatwia, akurat w audi (ogólnie w VAG) problem z tą farbą na przełącznikach to jest od dłuższego czasu i producent niestety tego na gwarancji nie wymieni bo uważa iż to przez składniki znajdujące się w kremach do rąk które to rozpuszczają ichniejszą farbę :lol: czyli wina użytkownika...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znam parę osób które zastosowały dedykowany Kit Valeo właśnie dla pomodzonych TDI i po za wyczuwalną utratą kultury pracy jak na razie większych problemów brak ale bardzo prawdopodobne, że właśnie z powodu wpływu na silnik valeo do dnia dzisiejszego nie oferuje jednomasu do JTD. Będzie trzeba się rozglądać za wzmacnianym dwuamsem :D

 

Co do klasy premium to niestety akurat audi strasznie trzyma cenę na rynku wtórnym ale można mieć inne auta uważane za "premium" za sporo mniej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czytałem ten post, który mi pięknie zacytowałeś i co on niby zmienia w mojej wypowiedzi? Kupił koleś auto klasy premium bo za takowe uważa je producent Ty natomiast sugerujesz, że ktoś sobie coś wmówił. Jeśli już to zostało mu to wmówione przez koncern vag, którego to tak bardzo nienawidzisz... Koło dwumasowe powiadasz? Po pierwsze nie masz bo po co niby miałby być dwumas w sejczento no chyba, że nie wiesz po co to ustrojstwo w ogóle jest. Po drugie powiedz mi w czym się nie psuje ten element? Może w twoich ulubionych makaronach? To Cię niestety zasmucę w JTD równie często pada i nie ma nawet możliwości jak w przypadku TDI wrzucenia jednomasu...

 

A czy gdzieś napisałem, że się nie psuje? W ogóle nowoczesne diesle wydają się delikatniejsze niż dziewica wychowywana w klasztorze - tego nie, tamtego nie, jazda tylko po bożemu, ostrożnie, rozgrzej, wystudź, to boli, tamto doskwiera, a idź pan ... Producent nie ma większego znaczenia, z każdym jednym turboklekotem obchodź się jak z popsutym jajkiem, bo pierdnie i zdechnie. Najgorsze, że i benzyna z chorą tendencją downsizingu raźno zmierza w tę stronę. Ohyda.

 

Markę Audi darzę pewnym sentymentem i dawką zasłużonego szacunu, wynaleźli wszak napęd quattro, a w latach 80. przegrywali w wyścigach tylko z Lancią, ale to żaden wstyd, bo wtedy każdy przegrywał z Lancią. Poza tym bardzo podoba mi się wyciszenie tych samochodów - najcichsze jak dotąd auta którymi wieziono mą grubą rzyć to właśnie Audi i Mercedes, różnica między wygłuszeniem wspomnianego wyżej A4 a moim parchem (w którym właściwie nie ma wygłuszenia, komora silnika jest oklejona tylko jakąś cienką papą, drzwi wypełnia szesnaście warstw specjalnie dobieranego powietrza, na wybojach plastiki popiskują ochoczo, a powyżej 140 km/h nie słychać własnych myśli) jest większa niż Kanion Kolorado. I bestialsko zminusikuję każdego, kto ośmieli się twierdzić inaczej.

 

Dobre wygłuszenie i nienaganna jakość montażu to sporo, ale to umie już coraz więcej producentów, którzy nie cenią się tak wysoko - jakaś śmieszna skośnooka Kia przeszła od płodzenia potwornych bubli i tajwańskich czterokołowych zabawek do niebrzydkich samochodów z siedmioletnią gwarancją, Fiat już od dawna nie ma nic wspólnego z modelami 125p i 126p i tak dalej. To za co w końcu się płaci w tym całym premium, abstraciach!ąc od głupot w rodzaju znaczka na masce? Za przedłużenie męskiego organu moczowo-płciowego poczuciem, że to "premium"? Bez sensu. Nokie serii 88xx też są nazywane premium, ale oprócz świetnego wykonania, solidnych i dobrej jakości materiałów (polecam sprawdzić masę 8800 Arte i jakiejś porównywalnej bebechami zabawki za złotówkę w prepaidzie) mają jeszcze absolutne pierwszeństwo w serwisie i różniste bonusy oraz przeprosiny od firmy, że się popsuło. A tu? Farba obłazi, bo użytkownik kremuje ręce wazeliną techniczną? Zaiste chędogo :>

  • Upvote 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zauważ jednak, że odkąd Kia wypuściła na rynek modele, które od biedy mogłby i mnie zainteresować (Optima i nowa Sportage), to cenowo również zbliżyła się do standardowego poziomu obowiązującego producentów popularnych marek zachodnich (ceny w/w podst. modeli zaczynają się od 70k PLN). Nie ma nic za darmo- wyższa jakość musi się równać wyższej cenie. I to ma zastosowanie w przypadku marek premium (nie tylko w motoryzacji). Efekt snoba (czyli płacenie sporych narzutów wyłącznie za markę), moim zdaniem, zaczyna się dopiero przy samochodach segmentu luksusowego (nie wdając się w dalsze dyskusje- wg mnie od, pozostając w temacie Audi- A7,A8).

Edytowane przez draak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy gdzieś napisałem, że się nie psuje? W ogóle nowoczesne diesle wydają się delikatniejsze niż dziewica wychowywana w klasztorze - tego nie, tamtego nie, jazda tylko po bożemu, ostrożnie, rozgrzej, wystudź, to boli, tamto doskwiera, a idź pan ... Producent nie ma większego znaczenia, z każdym jednym turboklekotem obchodź się jak z popsutym jajkiem, bo pierdnie i zdechnie. Najgorsze, że i benzyna z chorą tendencją downsizingu raźno zmierza w tę stronę. Ohyda.

Przesiadłem się ze starego turbo klekota (gdzie najbardziej skomplikowanym układem elektronicznym było radio) do nowszego z wtryskiem CR, zmienną geometrią, dwumasem itp itd. Leje to samo paliwo, jeżdżę tak samo i po za lepszą kulturą pracy silnika i większa dynamiką nie ma dla mnie różnicy nawet w porównaniu z benzyna, którą też poruszam się na co dzień. Przy spokojnej jeździe wcale nie trzeba czekać nie wiadomo ile przed zgaszeniem silnika. Tylko onanista będzie czekał kilka minut za każdym razem nawet jeśli jedzie tylko po bułki do sklepu. Aby sobie mocniej przycisnąć to w każdym aucie trzeba czekać aż się trochę nagrzeje, nikt o zdrowych zmysłach nie będzie kręcił do odcinki na zimnym silniku...

 

To za co w końcu się płaci w tym całym premium, abstraciach!ąc od głupot w rodzaju znaczka na masce? Za przedłużenie męskiego organu moczowo-płciowego poczuciem, że to "premium"?

Akurat mam kompakta, który również zaliczany jest do klasy premium więc się wypowiem. Zapłaciłem przede wszystkim za wyposażenie i komfort bo marka w tym przypadku to chyba ostatnia rzecz za jaką się płaci...
  • Upvote 1
  • Downvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

...To za co w końcu się płaci w tym całym premium, abstraciach!ąc od głupot w rodzaju znaczka na masce?..

 

Niech ci da do myślenia np to że nad dźwiękiem z jakim zamykają się drzwi w BMW pracują akustycy...a takich niby nic jest więcej B-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jonas, zejdź z tego premium. Kiedyś płaciłeś za solidność wykonania i jakość materiałów. Teraz kiedy reszta marek przestała dziergać tani plastik został z tego tylko znaczek, z ewentualnymi możliwościami konfiguracji samochodu pod siebie. Mogę kupić sobie zapalniczkę za 2 złote albo zippo za stówe które fajnie klika przy zamykaniu, jest ładne i nie gaśnie. Przepłaciłem 50 razy powiesz, niemniej zapalniczka jest fajna i jestem happy że jest fajna. Tak samo z samochodami, jednemu wystarczy żeby było jak należy, inny będzie chciał odrobinkę lepiej, inaczej... fajniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że jonas rozumie sens premium, bo w końcu ma tego samego vaio co ja, a nie jakiegoś acera, emachines, msi czy innego ching-chonga, który może ma ten sam procesor i karte graficzną i jest tańszy o xxx zł ale wygląda jakby jeszcze tydzien wczesniej jego obudowa była kubkami po jogurcie a dział designu firmy która go zrobiła mieścił się w średniej wielkości szopie (Swoją drogą szlag mnie trafia jak ludzie takie rzeczy polecają w dziale laptopy, nieogarniętym userom po których nawet na pierwszy rzut oka widać, że potrzebują normalnego solidnego sprzętu do domu, a nie mieć 2fps więcej w gierce.) Problemem jest to, że czasem coś nie jest premium tylko idiotyczną drożyzną nahalnie promowaną jako coś lepszego niż jest naprawdę a frajerzy w to wierzą. Mam tu właśnie takie "premium" w postaci wypasionego drogiego HP Paviliona DV6 mojego kumpla, który się cieszy że ma genialnego lapka i w ogóle łał bajer czytnik lini papilarnych jak w CSI i dotykowy ekran: "Lubię się tym bawić jak mi się nie chce pstrykać w klawisze, bo mnie ręcę bolą czy coś, ale nie ma upalcowanego ekranu bo zawsze czyszcze szmatką od razu" :unsure: :lol: :banana: ) do czasu aż mu się w nim grafika odlutuje jak w co drugiej pavu-niespodziance.

Edytowane przez Sysak
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz racje z tymi Audi itd. nigdzie nie napisałem, że samochody premium psują się bardziej aniżeli "nie premium" tak w kwestii wyjaśnienia, dałem do zrozumienia tylko, że psują się tak jak wszystkie i premium w katalogu im w bezawaryjnej jeździe nie pomaga.

 

Co do nagłośnienia to rockford fosgate oferowany w mitsubishi też gra na poziomie tego co jest w audi.

 

 

Ktoś tu pisał o klikaniu drzwi w BMW strojonym przez akustyków z słuchem absolutnym :lol: dobre hehe.

Edytowane przez slavOK

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jonas - z tym przegrywaniem z lancia to doczytaj, przez 4 lata startów, quattro zdobyło 4 mistrzostwa:

Lancia sześć. Ale jak pisałem - żaden wstyd dla Quattro, bo tego rekordu nie pobił nikt.

Niech ci da do myślenia np to że nad dźwiękiem z jakim zamykają się drzwi w BMW pracują akustycy...a takich niby nic jest więcej B-)

 

Ba, królowo, pewien kolega, również blachara jak ja, miał okazję przejechać się Phaetonem jako kierowca. Jeśli wierzyć jego zapewnieniom, niełatwo jest znaleźć drugie tak świetnie wyciszone auto. Kilka razy myślał, że silnik zgasł, a po prostu go nie słychać. Akustycy, o ile dobrze pamiętam, pracowali nad kształtem maski owegoż Phaetona, żeby szum powietrza nie przeszkadzał przy większych prędkościach. I to jest premium, no. Jakby jeszcze zmienić znaczek z segmentu maszyn rolniczych choćby na Audi, sprzedawałoby się znacznie lepiej.

Jonas, zejdź z tego premium. Kiedyś płaciłeś za solidność wykonania i jakość materiałów. Teraz kiedy reszta marek przestała dziergać tani plastik został z tego tylko znaczek, z ewentualnymi możliwościami konfiguracji samochodu pod siebie. Mogę kupić sobie zapalniczkę za 2 złote albo zippo za stówe które fajnie klika przy zamykaniu, jest ładne i nie gaśnie. Przepłaciłem 50 razy powiesz, niemniej zapalniczka jest fajna i jestem happy że jest fajna. Tak samo z samochodami, jednemu wystarczy żeby było jak należy, inny będzie chciał odrobinkę lepiej, inaczej... fajniej.

 

Nie rozumiemy się. Jestem gotów położyć stówę za zapalniczkę, jeśli uznam, że warto. Żonie mogłem kupić Asusa, przy podobnych do Sony bebechach był kilkaset sztuk złota tańszy. Ale był też znacznie brzydszy, klawikord już nie tak delikatny, matryca bledsza, touchpad prymitywny (Vaio ma szklany lub przypominający szkło, w każdym razie świetnie się go myzia) i tak dalej. Drobiazgi, ale wpływają na ostateczny wybór i rączość, z jaką banknoty opuszczają portfel.

Nie chce mi się teraz wracać do konkretnych cytatów, więc zapytam w próżnie, może nożyce się odezwą - czy ktoś tu sugeruje, że tzw. samochody "segmentu premium" są "gorsze" od "nie premium"?? Bo droższe a też potrafią się zepsuć?

Nie wiem, co ktoś sugeruje, bo wg mnie popsuć można wszystko, nawet ceramiczną kulkę od łożyska. Mnie śmieszy podbudowywanie sobie ego posiadaniem "premium", którego Niemiec już nie chciał, bo zaczęło się kaszanić, a także kupowanie auta drogiego w utrzymaniu, żeby tylko sąsiedzi widzieli, że premium. Zastaw się a postaw się, ciągle bez zmian :> Edytowane przez jonas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wbije się między Was z offtopem ;)

Problem jest. Dziewczyna pojechała do domu samochodem i już w swoim rodzinnym mieście zjeżdżała z ronda, zgasł jej silnik i teraz nie może odpalić. Co to może być? Akumulator raczej wykluczam, bo ostatnio był wymieniony i słychać, że kręci. Jednak eFka nie chce odpalić.. Jakieś rady co sprawdzić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ba, królowo, pewien kolega, również blachara jak ja, miał okazję przejechać się Phaetonem jako kierowca. Jeśli wierzyć jego zapewnieniom, niełatwo jest znaleźć drugie tak świetnie wyciszone auto. Kilka razy myślał, że silnik zgasł, a po prostu go nie słychać. Akustycy, o ile dobrze pamiętam, pracowali nad kształtem maski owegoż Phaetona, żeby szum powietrza nie przeszkadzał przy większych prędkościach. I to jest premium, no. Jakby jeszcze zmienić znaczek z segmentu maszyn rolniczych choćby na Audi, sprzedawałoby się znacznie lepiej.

 

Phaeton jest maszyną kompletną, imo limuzyna perfekcyjna dla kogoś ceniącego dyskrecje. Większość osób pomyśli że to jakiś passat w lepszej wersji, a nie behemot za prawie pół bańki, jeśli mówimy o wyższych wersjach silnikowych (W 12). Co do sprzedaży to właśnie bardzo dobrze, że nie jest wysoka, bo przez to Phaeton jest jeszcze bardziej wyjątkowy i spotyka się go na drogach jakieś 10 razy rzadziej niż S-class czy A8.
  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

VW raczej zadowolony z tego nie jest a ta wyjątkowość na drodze nie wiele mu pomaga skoro "nikt" go nie chce. Bentley też jest rzadko na drodze a "każdy" go pożąda.

 

Zamiast Pheatona wolałbym Saab'a lub Volvo.

Edytowane przez rafa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

może filtr paliwa zamarzł i nie podaje paliwa pompa, przyczyn może być dużo nie ma co strzelać, wystarczy, że jakiś czujniczek odmówi współpracy i już lipa.

 

Ale po około półtoragodzinnej jeździe?

Prędzej jakieś kable czy świece..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To za co w końcu się płaci w tym całym premium, abstraciach!ąc od głupot w rodzaju znaczka na masce?

 

 

Premium, premium nie równe. Nie da się tego zgeneralizować. Mogę Ci odpowiedzieć na przykładzie.

W BMW za wyższą cenę dostajesz najlepsze, klasyczne, sprawdzone rozwiązania techniczne. W każdym produkowanym modelu RWD/4x4, silniki R6 rozkład masy zbliżony do 50:50. Dostajesz niskie koszty eksploatacji (przeglądy do 100 tys km/5lat w cenie auta, niskie spalanie). Teoretycznie dostajesz też lepszą opiekę serwisową. Auto zastępcze na czas naprawy. Dostajesz też silniki które łącznie zdobyły niemal tyle nagród w konkursach na silnik roku, co silniki innych producentów razem wzięte. Silniki typu diesel 2.0 R4 204/214KM z dwiema turbinami kręcący się do 5200 rpm - prawie już jak benzyniak. Dostajesz także nowości techniczne niedostępne gdzie indziej. Ośmiobiegowe automaty z opcją automatycznego hamulca, aktywny tempomat, system night vision, HUD, aktywny układ kierowniczy, tylne skrętne koła (nie w każdym modelu) i jeszcze parę innych drobiazgów. Bardzo przydatną funkcją jest system (Connected Drive?), który pozwala z poziomu auta zarezerwować sobie hotel w okolicy miejsca docelowego, a po zaakceptowaniu standardu i ceny zostanie wprowadzony do nawigacji (niestety nie działa to w Polsce jeszcze), ten sam system w razie wypadku automatycznie połączy się z centrum i poda pozycję auta i wstępną ocenę zagrożenia zdrowia/życia pasażerów. Szkoda klawiatury na wypisywanie gadżetów typu wydanie polecenia (z komórki) zatrąbienia lub mrugnięcia światłami w celu łatwiejszego odszukania auta na zatłoczonym parkingu. Oczywiście niektóre z tych technicznych gadżetów występują też w innych autach, ale nie wszystkie razem.

 

Przekłada się to wszystko dość realnie, na bezpieczeństwo i komfort podróżowania oraz utrzymania auta.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Phaeton jest maszyną kompletną, imo limuzyna perfekcyjna dla kogoś ceniącego dyskrecje. Większość osób pomyśli że to jakiś passat w lepszej wersji, a nie behemot za prawie pół bańki, jeśli mówimy o wyższych wersjach silnikowych (W 12). Co do sprzedaży to właśnie bardzo dobrze, że nie jest wysoka, bo przez to Phaeton jest jeszcze bardziej wyjątkowy i spotyka się go na drogach jakieś 10 razy rzadziej niż S-class czy A8.

 

Gdy ktoś na samochód wydaje pół grubej bańki to na pewno nie chce być anonimowy.

I to była największa bolączka i porażka Pheatona.

Pomimo, że wóz genialny konstrukcyjnie to nijaki z zewnątrz i nie był dość reprezentacyjny aby konkurować z BMW, MB czy AUDI.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze jakby to jakoś atrakcyjnie wyglądało (Np. Passat CC im super wyszedł) to może coś by z tego było i faktycznie byłoby dobrym pokazem możliwości VW, ale Phaeton jest po prostu stuprocentowo nijaki i wygląda jak nudna pucha bez wyrazu, której nawet jakość nie pomoże.

Edytowane przez Sysak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jonas, quattro startowało 4 lata w mistrzostwach B grupy 81-84,

 

kierowców :

81 - Ari Vatanen : Ford Escort RS1800

82 - Walter Röhrl : Opel Ascona 400

83 - Hannu Mikkola : Audi Quattro A1

84 - Stig Blomqvist : Audi Quattro A2

 

konstruktorów :

81: 5)Audi, 10)Lancia

82: 1)Audi, 9)Lancia

83: 1)Lancia, 2)Audi

84: 1)Audi 2)Lancia

 

gdzie ta dominacja ?

 

KvM - tylne koła skrętne były już dostępne w 90r, 3000GT vr4, 204KM/214KM z dwiema turbinami to wynik marny :], BMW 3.0D 204KM ponoć dobre jest(takie opinie).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w tych latach startowało audi ?

 

A to tak ciężko sprawdzić?

 

1987 - 1) Lancia, 2) Audi

1988 - 1) Lancia, 3) Audi

1989 - 1) Lancia, 5) Audi

1990 - 1) Lancia, 7) Audi

1991 - 1) Lancia, brak Audi

1992 - 1) Lancia, 7) Audi

 

Audi vs Lancia

Edytowane przez MacOSek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

KvM - tylne koła skrętne były już dostępne w 90r, 3000GT vr4, 204KM/214KM z dwiema turbinami to wynik marny :], BMW 3.0D 204KM ponoć dobre jest(takie opinie).

 

Ależ napisałem wyraźnie, że niektóre z tych rzeczy były/są dostępne gdzie indziej - tyle, że nie w komplecie. Akurat koła skrętne miała zdaje się Laguna. Jeśli dla Ciebie ponad 100 KM z litra dla diesla to wynik marny, to pokaż mi producenta który coś takiego oferuje (już nie mówię, żeby było więcej). Dodam, że ten silnik jest dostępny na rynku już ponad 3 lata. Oczywiście jest R6 3.0 306 KM, ale to znowu BMW i dwie turbiny... Edytowane przez KvM

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

te wszytkie bajery o których tam wyżej napisałeś są dostępne w limo za grubą kasę a my tu piszemy o premium pokroju audi a3 ;)

 

No nie do końca. Część owszem tak, ale system connected drive jest dostępny w jedynce. Podobnie jak silniki R6, RWD, czy podział masy 50:50. Nawet wspomniany silnik 2.0 204KM diesel. Owa jedynka zazębia się cenowo z serią 5 w której to już wszystkie wymienione systemy są dostępne. To nie jest wielka limuzyna za nie wiadomo jak grubą kasę.

 

Natomiast co do jednego muszę Ci przyznać rację. Niektóre marki jak np Volvo czy w mniejszym stopniu właśnie Audi kreują się na klasę premium i nie oferują praktycznie nic więcej niż dobre wykończenie wnętrza, parę bajerów typu naście głośników. Co ciekawe takie BMW w standardzie ma masakrycznie kiepskie audio. Oczywiście można za dopłatą zamówić sprzęt dobrej klasy jeśli komuś zależy, ale widać, że to nie tu położono nacisk.

 

Z drugiej strony oczywistym jest, że te wszystkie "cuda" będą w autach niższej klasy wcześniej czy później. ABS kiedyś debiutował w mercedesie dziś jest to wyposażenie obowiązkowe.

Edytowane przez KvM

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niech ci da do myślenia np to że nad dźwiękiem z jakim zamykają się drzwi w BMW pracują akustycy...a takich niby nic jest więcej B-)

 

A żeby otworzyć te drzwi trzeba użyć siły jakbyś chciał wyrwać ta klamkę, nie mozna tego zrobic jednym palcem jak w kazdym innym nowym samochodzie. Ot taka przypadłość BMW, poza jednym czy dwoma modelami.

 

Ba, królowo, pewien kolega, również blachara jak ja, miał okazję przejechać się Phaetonem jako kierowca. Jeśli wierzyć jego zapewnieniom, niełatwo jest znaleźć drugie tak świetnie wyciszone auto. Kilka razy myślał, że silnik zgasł, a po prostu go nie słychać. Akustycy, o ile dobrze pamiętam, pracowali nad kształtem maski owegoż Phaetona, żeby szum powietrza nie przeszkadzał przy większych prędkościach. I to jest premium, no. Jakby jeszcze zmienić znaczek z segmentu maszyn rolniczych choćby na Audi, sprzedawałoby się znacznie lepiej.

Tylko w owym Phanteonie ktoś zapomniał o drobnym szczególe, a mianowicie żeby zgasło podświetlenie rejestracji trzeba zamknąć samochód z kluczyka. W innym przypadku bedzie sie swiecic az akumulator sie rozładuje. Zapewne jest to już poprawione, ale raczej nie tego oczekuje po samochodzie za pół bańki.

 

Premium, premium nie równe. Nie da się tego zgeneralizować. Mogę Ci odpowiedzieć na przykładzie.

W BMW za wyższą cenę dostajesz najlepsze, klasyczne, sprawdzone rozwiązania techniczne. W każdym produkowanym modelu RWD/4x4, silniki R6 rozkład masy zbliżony do 50:50. Dostajesz niskie koszty eksploatacji (przeglądy do 100 tys km/5lat w cenie auta, niskie spalanie). Teoretycznie dostajesz też lepszą opiekę serwisową. Auto zastępcze na czas naprawy. Dostajesz też silniki które łącznie zdobyły niemal tyle nagród w konkursach na silnik roku, co silniki innych producentów razem wzięte. Silniki typu diesel 2.0 R4 204/214KM z dwiema turbinami kręcący się do 5200 rpm - prawie już jak benzyniak. Dostajesz także nowości techniczne niedostępne gdzie indziej. Ośmiobiegowe automaty z opcją automatycznego hamulca, aktywny tempomat, system night vision, HUD, aktywny układ kierowniczy, tylne skrętne koła (nie w każdym modelu) i jeszcze parę innych drobiazgów. Bardzo przydatną funkcją jest system (Connected Drive?), który pozwala z poziomu auta zarezerwować sobie hotel w okolicy miejsca docelowego, a po zaakceptowaniu standardu i ceny zostanie wprowadzony do nawigacji (niestety nie działa to w Polsce jeszcze), ten sam system w razie wypadku automatycznie połączy się z centrum i poda pozycję auta i wstępną ocenę zagrożenia zdrowia/życia pasażerów. Szkoda klawiatury na wypisywanie gadżetów typu wydanie polecenia (z komórki) zatrąbienia lub mrugnięcia światłami w celu łatwiejszego odszukania auta na zatłoczonym parkingu. Oczywiście niektóre z tych technicznych gadżetów występują też w innych autach, ale nie wszystkie razem.

Tak, a żeby wymienić przepaloną żarówkę na autostradzie to trzeba wzywać lawetę, bo żeby to zrobić to w najlepszym wypadku trzeba zdejmować zderzak i wyjmować lampę. Rzeczywiście, "najlepsze, klasyczne, sprawdzone rozwiązania techniczne". Ba, na przykład instrukcja od VW Tourega mówi, że zeby wymienic zarówke trzeba zdemontowac jeden lub wiecej elementów samochodu, w zwiazku z tym trzeba sie wybrac do serwisu bądź innego specialisty.

 

Uwielbiam wypowiedzi osób, które wiedze o konkretnych samochodach czerpią z google i opowiadań znajomych :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie


×
×
  • Dodaj nową pozycję...