serwal4 Opublikowano 5 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Lutego 2011 Teraz Czinkłaczento się nie liczy, liczy się FSO: ;-) eot Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Niemiec Opublikowano 5 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Lutego 2011 droga po za terenem zabudowanym, lecę 90-95, łuk. zaraz za łukiem auto stoi na awaryjnych, droga wąska jak ch... (przed łukiem zasłonięty drzewami). do tej pory sie zastanawiam jakim cudem wyhamowałem. z nad przeciwka jechał samochód. i ja sie pytam, gdzie jest trójkąt ostrzegawczy ?!?! zatrzymał się na srodku drogi, wcisnal guziczek i koniec. eh. mi sie przypomniala akcja w druga strone. w zeszlym roku wracalem ze wszystkich swietych i astra mi zdechla, zjazd do boku tak jak sie da a dalo sie nie wiele, bo byl row, awaryjne i spacer z trojkatem jakies 50m za auto, zeby wlasnie jakis lecacy zza zakretu mistrz nie wpasowal sie na mnie. zadzwonilem po znajomego i czekam spokojnie, bo mial troche do przejechania. Czas sobie umilalem ogladajac wariatow wymijajacych trojkat (pewnie dla zartu sobie tak stoi albo ktos zapomnial) i gwaltownie hamujacych na widok auta, bylo tez paru takich, ktory zapytali mnie po penis wystawiam to cholerstwo na drodze i po jaka pania lekkich obyczajow stoi on tak daleko od auta. jak widac nie dogodzi sie wszystkim ;) wystawisz zle, nie wystawisz jeszcze gorzej :P Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
draak Opublikowano 5 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 5 Lutego 2011 (edytowane) draak jest producentem klipu i uprawia tu kryptoreklamę hehehe Nie producentem, a wokalistą ;) Tak poważnie, to znajomy wrzucił to na forum tdiracing i postanowiłem się z wami podzielić tym wspaniałym utworem. Samo przesłanie też kilku użytkownikom naszego forum pewnie również wyda się bliskie :lol: Najlepsze w tym wszystkim jest to, że identyczną 5tką (bez parujących reflektorów, bo nie poskładaną z 4 innych, a zwyczajnie kupioną u dilera), jaką chcą wyrywać lachony ci "panowie" jeździ mój dziadek ładnych kilka lat. Czy teraz babcia ma się czuć zazdrosna? :lol: Edytowane 5 Lutego 2011 przez draak Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Ombre Opublikowano 6 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2011 mi sie przypomniala akcja w druga strone. w zeszlym roku wracalem ze wszystkich swietych i astra mi zdechla, zjazd do boku tak jak sie da a dalo sie nie wiele, bo byl row, awaryjne i spacer z trojkatem jakies 50m za auto, zeby wlasnie jakis lecacy zza zakretu mistrz nie wpasowal sie na mnie. zadzwonilem po znajomego i czekam spokojnie, bo mial troche do przejechania. Czas sobie umilalem ogladajac wariatow wymijajacych trojkat (pewnie dla zartu sobie tak stoi albo ktos zapomnial) i gwaltownie hamujacych na widok auta, bylo tez paru takich, ktory zapytali mnie po penis wystawiam to cholerstwo na drodze i po jaka pania lekkich obyczajow stoi on tak daleko od auta. jak widac nie dogodzi sie wszystkim ;) wystawisz zle, nie wystawisz jeszcze gorzej :P czyli co? nie wystawiać trójkątów bo paru "ograniczonych" kierowców nie może ogarnąć ich zastosowania? Jasne, że nigdy się wszystkim nie dogodzi, ale akurat trójkąt w takich sytuacjach jest obowiązkiem, żeby właśnie ktoś Ci się nie wpasował w bagażnik. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
MaciekCi Opublikowano 6 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2011 droga po za terenem zabudowanym, lecę 90-95, łuk. zaraz za łukiem auto stoi na awaryjnych, droga wąska jak ch... (przed łukiem zasłonięty drzewami). do tej pory sie zastanawiam jakim cudem wyhamowałem. z nad przeciwka jechał samochód. i ja sie pytam, gdzie jest trójkąt ostrzegawczy ?!?! zatrzymał się na srodku drogi, wcisnal guziczek i koniec. eh. to Ty nie wiesz, że z zakrętu wychodzi się po zewnętrznej ? On na pewno nie przypuszczał, że jakiś nowicjusz może próbować wychodzić z zakrętu po wewnętrznej. Wniosek ? Miałeś za małą prędkość ! mi sie przypomniala akcja w druga strone. w zeszlym roku wracalem ze wszystkich swietych i astra mi zdechla, zjazd do boku tak jak sie da a dalo sie nie wiele, bo byl row, awaryjne i spacer z trojkatem jakies 50m za auto, zeby wlasnie jakis lecacy zza zakretu mistrz nie wpasowal sie na mnie. zadzwonilem po znajomego i czekam spokojnie, bo mial troche do przejechania. Czas sobie umilalem ogladajac wariatow wymijajacych trojkat (pewnie dla zartu sobie tak stoi albo ktos zapomnial) i gwaltownie hamujacych na widok auta, bylo tez paru takich, ktory zapytali mnie po penis wystawiam to cholerstwo na drodze i po jaka pania lekkich obyczajow stoi on tak daleko od auta. jak widac nie dogodzi sie wszystkim ;) wystawisz zle, nie wystawisz jeszcze gorzej :P Spójrz na to z drugiej strony, jedziesz sobie spokojnie, delikatnie, te 150-180km/h a tu nagle widzisz pierwszą przeszkodę (trójkąt) i zaraz drugą (Twoja astra), zdajesz sobie sprawę ile to cennych ułamków sekundy się traci ? Gdybyś nalepił trójkąt na bagażnik, "przeszkoda" byłaby mniejsza i kierowca śmiało mógłby opanować sytuację. czyli co? nie wystawiać trójkątów bo paru "ograniczonych" kierowców nie może ogarnąć ich zastosowania? Uciekać do rowu albo jak najgłębiej w las. Przecież taka przeszkoda na drodze zabiera cenne ułamki sekundy na trasie, a jeśli droga jest wąska to nawet 5-10 sekund można stracić... Nie do przyjęcia. ;) [ironia_mode: off] ;) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
KonradGT Opublikowano 6 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 6 Lutego 2011 Lece sobie 100kmph do Legionowa, a tu hops - wyprzedza mnie koleś na quadzie :unsure: W kauflandzie na parkingu E36 wesoło kręci kółeczka, aż siwo :D Trochę suchego asfaltu zobaczyli i już otwarcie sezonu po prostu ;) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
m4r Opublikowano 9 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2011 (edytowane) A mnie dzisiaj tylko dwa razy spychali poza oś jezdni przy wyprzedzaniu: - najpierw jakiś tępak w voyagerze, który chwilę wcześniej zajechał też drogę innemu samochodowi (człowiek podobno uczy się na błędach- nie on). Ofc bez kierunkowskazu, raczej klasyczny "a, Pierre Dolin, pojadę lewym, będzie weselej". Lusterka używa pewnie tylko przy robieniu zaczesu. - potem luzak z octavii TVN24. Ten przynajmniej miał tyle pokory, że podziękował awaryjnymi, że mu nie wjechałem w dupę. W sumie żałuję, bo mam bok od dłuższego czasu do malowania. Ech... pieprzone odruchy i brembo <_< A później jeszcze widziałem (nie doświadczyłem, na szczęście) radosną twórczość kierowników w mieście. Szczelina o długości 3/4 samochodu wciskającego się, ale ofc każdy myśli [kozak_mode]Cooo, k...a, ja nie dam rady?[/kozak_mode]. Zwykle jestem świadkiem normalnej (imo) zmiany pasa w korku - wyrzucasz kierunkowskaz i czekasz aż ktoś przyhamuje (nawet silnikiem) i cię wpuści. Zwykle działa po 2-3 samochodach. Sam jak widzę kierunkowskaz przy aucie obok, to potrafię zwolnić lekko i je wpuścić. A dzisiaj jak grzyby po deszczu takie kwiatki... Nie wiem, światowy dzień bez seksu jest, że wszyscy wkurzeni jeżdżą? Edytowane 9 Lutego 2011 przez m4r 1 1 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
JROX Opublikowano 9 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2011 (edytowane) Ja chciałem pogratulować kilku kierowcom katamaranów z moich okolic. Ja wiem że jeszcze jest dość zimno, ale motocykle już jeżdżą i wyjeżdżanie komuś pod koła gdy się na niego patrzy, ale nie widzi :shock: to już trochę przesada. A takich sytuacji miałem dzisiaj aż 5 na całych 30km drogi, jaką zrobiłem <_< Rozumie gdybym jechał nie wiadomo ile, ale tak? Edytowane 9 Lutego 2011 przez JROX Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
slavok Opublikowano 9 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2011 Panowie czy też zauważyliście taką zależność, że jak się jedzie mniejszym/tańszym samochodem to oszołomy dostają jakiegoś joba do głowy i na siłę wyprzedzają ? od czasu do czasu jeżdżę puntem II mojej kobity i zauważyłem, że jak jadę ów puntem to twardziele w swoich wielkich BMW itd. siedzą mi ciągle na doopie i starają się wyprzedzić oczywiście tylko po to by sie wepchać przez maskę i jechać przed tobą z taką samą prędkością, i to nie zależnie od tego czy jadę 80 czy 120... jakoś jak śmigam moim samochodem to takich dziwnych przygód nie mam... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
stivo Opublikowano 9 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2011 Zdarzają się i kobiety ;) Raz swoją eFką wyprzedziłem jedną panią w Astrze III, musiało ją to lekko zirytować, bo zaraz chciała mnie wyprzedzić, a gdyby mogła to zrobiłaby to na przejeździe kolejowym. I tak jakieś 40km za mną jechała ;) A potem ja siedziałem jej na ogonie. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jonas Opublikowano 9 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2011 Panowie czy też zauważyliście taką zależność, że jak się jedzie mniejszym/tańszym samochodem to oszołomy dostają jakiegoś joba do głowy i na siłę wyprzedzają ? od czasu do czasu jeżdżę puntem II mojej kobity i zauważyłem, że jak jadę ów puntem to twardziele w swoich wielkich BMW itd. siedzą mi ciągle na doopie i starają się wyprzedzić oczywiście tylko po to by sie wepchać przez maskę i jechać przed tobą z taką samą prędkością, i to nie zależnie od tego czy jadę 80 czy 120... jakoś jak śmigam moim samochodem to takich dziwnych przygód nie mam... Poczekaj, aż zaczniesz tym punciakiem wyprzedzać cokolwiek mocniejszego, dopiero wtedy polactwo pokazuje co potrafi :> Wczoraj kilku kierowców wyjechało mi figlarnie z podporządkowanej, uznając chyba, że mój parch ma magiczną właściwość zatrzymywania się w miejscu z dowolnej prędkości. Ostrzegam lojalnie - nie ma, choć tarcze to Brembo, a klocki Ferrodo. Dzisiaj tylko jeden, ale nie trąbiłem jak zwykle, bo trzy złowieszcze antenki na dachu i znaczek RS na klapie czarnej Octavii znamionują w tutejszej okolicy psiarnię po cywilnemu. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kacimiierz Opublikowano 9 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2011 Wczoraj mi się też taka przygoda trafiła. Wracam wieczorem do domu, teren niezabudowany, droga nieoświetlona przez jakieś pole. Rozhuśtałem żabę do stówki, z lewej strony droga podporządkowana. Widzę, że coś tam jedzie i jakoś tak przez myśl przeszło mi 'ciekawe czy się zatrzyma'. No i tak jak by mnie usłyszał, nawet się nie zawahał wyjechać, ba, może nawet nie popatrzał tylko od razu wysypał mi się pod koła. Na szczęście udało się wyhamować. Za to co się natrąbiłem na niego to moje. I jeszcze mi skubany przerwał śpiewanie 'i don't wanna miss a thing' ;) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Twój Pan Opublikowano 9 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2011 Panowie czy też zauważyliście taką zależność, że jak się jedzie mniejszym/tańszym samochodem to oszołomy dostają jakiegoś joba do głowy i na siłę wyprzedzają ?Nie zapomnę jak kilka miesięcy temu jechałem astrą i wyprzedziłem pana w cayenne turbo :lol: . Ten chyba się wtedy obudził, zorientował że ma całe stado koni pod maską i kilkanaście sekund później zauważyłem że coś duzego i czarnego wlaśnie mnie wyprzedziło ;) . Pogoniłem za nim do ok 160kmph i odpuściłem, bo nie miało to większego sensu :wink: Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
MaciekCi Opublikowano 9 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2011 Zdarzają się i kobiety ;) Raz swoją eFką wyprzedziłem jedną panią w Astrze III, musiało ją to lekko zirytować, bo zaraz chciała mnie wyprzedzić, a gdyby mogła to zrobiłaby to na przejeździe kolejowym. I tak jakieś 40km za mną jechała ;) A potem ja siedziałem jej na ogonie. A tak ktoś mógłby powiedzieć o mnie. ;) W sensie, jak jeżdżę w trasie Warszawa-Gdańsk , to raczej nikt mnie nie wyprzedza, biorę jak leci. ;) Jednak, gdy gadam przez telefon, moja prędkość znacznie spada z wiadomych względów, tryb F1 się wyłącza i jadę ostrożniej. Oczywiście puszczam tych, którzy uważają mnie za zawalidrogę i gamonia (chociaż raczej poniżej 100 nie schodzę) a wraz z momentem zakończenia połączenia, bieg wskakuje na 3kę i wio w hiperprzestrzeń. ;) Efekty mogą być podobne jak u Pani powyżej(no może nie 40km a 400m). Ktoś może pomyśleć "o jak się spienił, teraz się obudził, o , kozaczek" - nie zdziwię się jeśli takie słowa padają. ;) Zmierzam do tego, że nie zawsze trzeba oceniać po takich zachowaniach. Bardzo też nienawidzę, jak jedziemy w kolumnie, wiadomo w ch*** i jeszcze trochę Tirów na przeciwnym pasie a zawsze znajdzie się kozak, który będzie próbował mnie wyprzedzić w kolumnie. Czemu ? Zachowuję zasadę 3(2) sekund a to jest gigaaaantyczna dziura, gdzie pewnie i 6ciu "kozaków" by się zmieściło. Wtedy uczciwie -> w podłogę i bez takich jajec, za mną zawsze zdąży się schować, przede mną - niekoniecznie. :mad: Wielcy mistrzowie w kolumnie, na chama, na wcisk, jeszcze długimi najchętniej poświecić. Później, jak się trochę rozluźni to ich zapał na 120km/h przeważnie się kończy... a przecież tak się spieszyło ... :rolleyes: Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
stivo Opublikowano 10 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2011 A tak ktoś mógłby powiedzieć o mnie. ;) W sensie, jak jeżdżę w trasie Warszawa-Gdańsk , to raczej nikt mnie nie wyprzedza, biorę jak leci. ;) Jednak, gdy gadam przez telefon, moja prędkość znacznie spada z wiadomych względów, tryb F1 się wyłącza i jadę ostrożniej. Oczywiście puszczam tych, którzy uważają mnie za zawalidrogę i gamonia (chociaż raczej poniżej 100 nie schodzę) a wraz z momentem zakończenia połączenia, bieg wskakuje na 3kę i wio w hiperprzestrzeń. ;) Efekty mogą być podobne jak u Pani powyżej(no może nie 40km a 400m). Ktoś może pomyśleć "o jak się spienił, teraz się obudził, o , kozaczek" - nie zdziwię się jeśli takie słowa padają. ;) Zmierzam do tego, że nie zawsze trzeba oceniać po takich zachowaniach.Albo prowadzisz albo rozmawiasz.. akurat nie wydaje mi się by pani wtedy rozmawiała ;) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
slavok Opublikowano 10 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2011 (edytowane) Ciekawostka z zoo :D Volvo V70 2.4 bi-fuell FULL OPCJA Kraków (1438706214) - Allegro.pl - aukcje internetowe, bezpieczne zakupy volvo V70 deklarowany przebieg: 217000 samochód ze Szwecji więc wchodzimy sobie na https://www21.vv.se/fordonsfraga/FragaPaAnnatFordon.aspx wpisujemy nr rej pojazdu i co widzimy: Fordonsidentifikation Registreringsnummer: XRS149 Fabrikat: VOLVO J + V70 Färg: BLA Fordonsslag: PB Fordonsar: 2006 Fordonsslagsklass: I Chassinummer: YV1JV324961584629 Typgodkännandenummer: e4*2001/116*0061*11 Typgodkännandedatum: 2005-11-21 Senaste EU-regbevis del 1: 2010-10-11 Senaste EU-regbevis del 2: 2010-10-11 Handelsbeteckning: Upplysningar: Fordonsdata Fordonsstatus: Avställd (2010-09-29) Tillfällig registrering: Nej Privatimport: Nej Antal ägare: 4 Yrkesmässig trafik: Nej Fordonet tillverkat: 2006-03 Producentansvarig: 699065-5216 I trafik första gangen i Sverige: 2006-03-31 I trafik första gangen i utlandet: Ägarbunden dispens: Nej Ägarbunden dispens upphör: Nej Besiktningsuppgifter Besiktningstermin: 2011-09-01 - 2012-01-31 Senast godkända besiktning: 2010-01-18 Vägmätarställning: 506556 piękna kuracja odmładzająca, chyba nie trzeba pisać, że Vägmätarställning to przebieg. Edytowane 10 Lutego 2011 przez slavOK 1 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Imperator Kret Opublikowano 10 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2011 500k w benzynie... no ładnie. Swoją drogą niezłe przebiegi musiał robić właściciel żeby w 4 lata nastukać 500k. Średnio 340 km dziennie :blink: Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
papillon86 Opublikowano 10 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2011 I odmłodził auto o 8 miesięcy :P Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
slavok Opublikowano 10 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2011 napisałem mail do gościa to mi odpisał: Nie aktualne sprzedany. :lol: gratulujemy szczęśliwemu nabywcy :D Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
romek Opublikowano 10 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2011 slavOK - nieźle kręcony przebieg ;) Większość ludzi nie wie, że takie możliwości są by sprawdzić co się działo z samochodem wcześniej. By poprawić ci humor, dostałeś -% za dobre sprawowanie :) Takie sytuacje właśnie mi pokazują, że 5 razy sprawdź samochód nim go kupisz a na koniec 10 razy się zastanów czy go chcesz ;) Obym lepiej trafił przy kupnie swojego samochodu :) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gollumek Opublikowano 10 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2011 ksieciuniotom jest dosyc popularny jesli chodzi o przekrety, zwlaszcza na forum saaba :) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
reaktiv Opublikowano 11 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2011 Droga 296 między Jagodzinem a Ruszowem :D 1 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Konar Opublikowano 11 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2011 @reaktiv Daje rękę uciąć, że ktoś kiedyś przeleci przez te pachołki na środku, a może już przeleciał... Patrząc na stan jezdni w mieście i mniej uczęszczanych drogach nasuwa się jedno stwierdzenie, czas kupić poduszkowiec :mur: Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
zzizzy Opublikowano 11 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2011 http://www.luban.gazeta-info.pl/docEcho/875/str05.pdf To chyba ta droga? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
slavok Opublikowano 11 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2011 Dedykuję wszystkim ''pewniakom'' na drodze [+18] dają do myślenia takie kompilacje... 2 Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
costi Opublikowano 11 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2011 To sie powinno na kursie prawa jazdy pokazywac... A z innej beczki: jechal ktos ostatnio Wawa - Radom - Kielce? Jakies nowe niespodzianki po drodze? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
seba_999 Opublikowano 13 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Lutego 2011 A ja mam pytanie jeszcze z innej beczki... Polećcie jakiś niemarznący płyn do spryskiwaczy... Bo kupiłem jakieś łajno "Sylen" do -19*C by OrlenOil. Już któryś raz mam taką sytuację. Leciutko na minusie. Dzisiaj -2*C. Wsiadam do zimnego auta, leciutki szron na szybie, nie chce się skrobać, no to płyn na szyby. Efekt taki, że szyba w ciągu 2 sekund jest cała zamarznięta i albo muszę skrobać, albo czekać aż poleci ciepłe powietrze na szyby i szron zejdzie... Jak tak przejrzałem kilka forów to ludzie polecają Biedronkowy. Aura czy jakoś tak. A czego wy używacie? I jaka jest reakcja uszczelek i lakieru nań? Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Imperator Kret Opublikowano 13 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Lutego 2011 Może lepiej nie dolewać denaturatu tylko po prostu wozić butelkę w bagażniku i polać szyby jak są zamarznięte? Jeśli dolewać to już lepiej IMO bioetanol. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
reaktiv Opublikowano 13 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Lutego 2011 (edytowane) Mam takowy problem z autem: Jak walnie mocnym deszczem, albo w ogole deszczem i jest wilgoc na silniku, to jak go odpale i przejade sie kawalek, np. 500m, to samochod nagle traci moc/obroty i gasnie. Jak stoje na swiatlach czy cos, to slysze tylko jak silnik zaczyna padac. Zeby uniknac calkowitego zgaszenia musze go lekko gazowac i trzymac go na obrotach, jak sie silnik nagrzeje to jest jako tako w normie, chociaz jak przejade po jakiejs wiekszej kaluzy to potrafi go od razu "zmulic". Jade rozpedzony, przejade po kaluzy i nagle efekt jakbym wrzucil za niski bieg, czyli rwie auto/cofa. Silnik benzyna, jakby mialo to znaczenie, bez turbo czy czegos, zwykle 1.0 :P Edytowane 13 Lutego 2011 przez reaktiv Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
slavok Opublikowano 13 Lutego 2011 Zgłoś Opublikowano 13 Lutego 2011 Mam takowy problem z autem: Jak walnie mocnym deszczem, albo w ogole deszczem i jest wilgoc na silniku, to jak go odpale i przejade sie kawalek, np. 500m, to samochod nagle traci moc/obroty i gasnie. Jak stoje na swiatlach czy cos, to slysze tylko jak silnik zaczyna padac. Zeby uniknac calkowitego zgaszenia musze go lekko gazowac i trzymac go na obrotach, jak sie silnik nagrzeje to jest jako tako w normie, chociaz jak przejade po jakiejs wiekszej kaluzy to potrafi go od razu "zmulic". Jade rozpedzony, przejade po kaluzy i nagle efekt jakbym wrzucil za niski bieg, czyli rwie auto/cofa. Silnik benzyna, jakby mialo to znaczenie, bez turbo czy czegos, zwykle 1.0 :P gdzieś jest przebicie w instalacji do sprawdzenia/wymiany kable zapłonowe, świece, cewki/kopułka palec - nie wiem co to za silnik, zacznij od kabli świec, jak będzie ciemno i wilgotno to podnieś maskę i popatrz czy ci czasami iskry nie przeskakują. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...